W kolejnym odcinku oglądamy pod mikroskopem rewelacyjny album Daniela Lopatina.
"If seeing meant that you would have to believe in things like heaven and in Jesus and the saints and all the prophets?" – śpiewająco pytała przed laty Joan Osborne. I tak, jak nie przekonuje mnie jakieś – nie wiem – doktryniarskie dowodzenie słuszności panteizmu, tak samo totalnie nie znajduję interesującym pseudo-refleksyjnego pytania-statementu z pierwszego zdania. Dziś angażującą filozofię uprawia się na obszarach objętych programami taniego budownictwa. Kiedy Kevin Gates bierze na warsztat popowy szlagier "One Of Us" i przyozdabia go retoryką slumsów, wtedy robi się naprawdę ciekawie. Jak policzysz sylaby, ogarniesz pattern rozkładania akcentów w poszczególnych utworach na Islah i nie jesteś na bakier z wokalnymi możliwościami reprezentanta Atlantic, to pewnie powiesz, że bez rewelacji i w ogóle dziesiąta woda po kisielu reprezentatywnych hitów. Ale nic bardziej mylnego – każda nawinięta tu bzdura, będąca próbą "sięgnięcia wyżej", faktycznie brzmi jak cieszący się intelektualną autonomią manifest. Ja wiem, że trapfoniaste szelmy korzystały już z klęcznika, no ale wskażcie drugi taki mantryczny refren nawinięty z taką swadą. –W.Tyczka