W kolejnym odcinku oglądamy pod mikroskopem rewelacyjny album Daniela Lopatina.
A więc stało się i wracacie. Zgrywacie podstarzałych punkowców i myślicie, że kogoś porwiecie tymi dwoma akordami, przesterami i nieporadnymi krzykami Albarna. Myślicie, że to dobry pomysł, myślicie, że ogarniacie. Wiecie nawet, że Japonia jest teraz na topie – zawsze była. A więc stało się i wracacie. Ale nikt na Was nie czeka. –K.Michalak