-
M - Lista Carpigiani
-
Małgola, No Medicine
(7 maja 2018)Małgola wkłada sobie pod hatherleyowski (pamiętacie jeszcze o Charlotte?) język klimatyczny, lo-fi-synth-popowy antydepresant. Zalecam systematyczną aplikacje tego bartosiewiczowo-elliottowskiego leku na złamane serce.
-
Malik Montana Mieli
(23 kwietnia 2018)Oto co się wyprawia, gdy gangsterka wjeżdża za mocno na lśniącej, wypieszczonej lawecie. DJ Carpigiani od uporczywego mielenia ma odciski. "Kryształ na grudzie błyszczy jak miliony monet".
-
MorMor Whatever Comes To Mind
(20 kwietnia 2018)Mac DeMarco na niwie queerowego, krwawo-pomarańczowego neo-soulu. Toronto i okolice Pojezierza Pomorskiego uwiedzione zmysłowym falsetem.
-
Nicki Minaj Chun-Li
(17 kwietnia 2018)Najlepsza raperka w historii niczym Bruce Lee karate mistrz pokazuje Cardi B miejsce w szeregu. Podrażniony King Kong patrzy z lubością na zgliszcza marketingowej machiny.
-
Muchy Obok Ulic I Miejsc
(13 kwietnia 2018)Muchy po latach wracają do oryginalnego składu i znowu wszystko inne robi się nieistotne. Dajcie im się na powrót sterroryzować.
-
Kylie Minogue Raining Glitter
(6 kwietnia 2018)Ogarnąłem dla Was jeszcze ciepły album Kylie, żebyście i Wy nie musieli się sparzyć. Zdecydowanie odradzam, ale jeśli już koniecznie musicie się zaznajamiać z tym gorącym kartoflem, to skupcie się na indeksie jedenastym, pod którym kryje się zdatne do kilkukrotnego ripitu, gorączkowe disco-country.
-
Kacey Musgraves High Horse
(2 kwietnia 2018)Ceniona artystka country wykazuje tym razem nieco bardziej elastyczne podejście do swojej muzyki. Kacey wsiada więc na wysokiego konia uładzonego disco i pędzi galopem w stronę twórczości Natalii Imbruglii.
-
Maye feat. Maya Vik Try Again
(30 marca 2018)Skandynawski, niebezpiecznie uzależniający electro-pop na bogato. Albo inaczej, disco-house’owa hybryda na łasce zaborczej linii basowej.
-
Men I Trust Show Me How
(7 marca 2018)Zwiewny, wysublimowany indie-pop na tropie przywdziewającego kardigan Demarco. Dziewczyńska, ujmująca delikatną finezją muzyka u progu zakwitającej ukradkiem wiosny.
-
Młody π feat. Tej-Z James Joyce
(6 marca 2018)Fototapeta Mariana Kowalskiego w formacie erudycyjnego emo-rapu, czyli najbardziej pretensjonalne gówno, jakie usłyszycie w tym życiu. A propsuje to młody artysta jak Chris Ott.