W kolejnym odcinku oglądamy pod mikroskopem rewelacyjny album Daniela Lopatina.
Rozmiłowane w dyskotekowych patentach trio z Markiem Barrottem na czele stawia na skąpany w słońcu house, który spokojnie mógłby stanąć w szranki z produkcjami Todda Terje. Rejs ekskluzywnym transatlantykiem w kierunku tanecznego zatracenia.