W kolejnym odcinku oglądamy pod mikroskopem rewelacyjny album Daniela Lopatina.
Szwedzki producent o węgierskich korzeniach swoim nowym, cieplutkim house-szlagierem usytuowanym na mało wybrednym, mechanicznym fundamencie najwyraźniej celuje w przebój lata wśród fanów niszowej elektroniki. Carpik, Kornél, dwa bratanki, i do tańca, i do szklanki.