W kolejnym odcinku oglądamy pod mikroskopem rewelacyjny album Daniela Lopatina.
Co robi Leon Vynehall kiedy akurat nie wydaje naszych ulubionych płyt? Wiadomo, gra sety na wszystkich boilerach tego świata, ale co jakiś czas zamyka się w studio z A1B, czyli niejakim Christianem Piersem i nagrywa pod aliasem Laszlo Dancehall. Ostatni owoc współpracy dwóch DJ-ów to właśnie opisywana EP-ka. Nie wiem jak procentowo rozkładał się udział obu panów na LZD IV, ale słuchając tych czterech numerów podskórnie wyczuwa się znak jakości autora Rojus. Weźmy precyzyjnie wplatane detale w najkrótszym, ale najbardziej skrzącym się od pomysłów "Channel" czy sample ptasich śpiewów i kozacki wjazd basu na zamykającym zestaw "Tide Out" wprost przywołującym Rojusowe pejzaże. Pozostałe dwa utwory to już typowe (jak na Vynehallowe standardy) deep-housowe petardy stworzone na parkiet, powoli odkrywające swoje karty. Podsumowując, w przerwach od nagrywania rzeczy wybitnych, Vynehall nagrywa bardzo dobre. Co za typ! –S.Kuczok