SPECJALNE - Rubryka
Na Spytki Cię Biorąc #23
25 lipca 2006 Czy kiedykolwiek opublikowałeś na Porcys tekst zawierający opinię z którą
obecnie już się nie zgadzasz? Wskaż takie sytuacje.
Kuba Czubak:
Nic bym nie zmienił.
Zosia Dąbrowska:
Ja tu jestem nowa, więc dużo nie będzie. Myślę że nie doceniłam Women Ahead Of Their Time. Aha, i dopiero niedawno zauważyłam, że ktoś mi do listy singli 05 dopisał słowo "grime'owa". To nie ja, to pani Ziuta z korekty! Prosze je wykreślić w myślach, bo mogło wyjść na to, że jestem przeciw. "Grime'owy" to nie jest to co miałam tam na myśli. To jest za szeroka i za wąska definicja. Muszę zacząć czytać siebie, może jeszcze jakieś wyrazy obce się znajdą.
Borys Dejnarowicz:
Ogólnie to irytuje mnie moja nastoletnia grafomania wczesnych recek, typu Sigur Ros czy coś. Ale cóż, młodość rządzi się swoimi prawami. Jeśli zaś chodzi o konkretne przykłady błędów przeszłości, to przychodzą mi na myśl dwa fundamentalne. Pierwszym jest ocena Moon & Antarctica, którą to ocenę postrzegam jako absurdalną. Drugi to nota dla Body Language Kylie. Rzadko mi się zdarza, żebym tak nie docenił płyty w czasie premiery. Po wielu miesiącach skrytego doznawania powiedziałem sobie wreszcie w duchu: "weź ty się nie oszukuj, kolego" i skonstatowałem, że dziś ten kapitalny krążek walczyłby u mnie o siódemkowe sprawy. But seriously. Plus, to najseksowniejsza płyta z jaką miałem styczność. Go figure.
Paweł Greczyn:
Pewnie by się znalazło, ale jestem odcięty od świata, u babci, na wakacjach na wsi i nie mam jak tego sprawdzić.
Mateusz Jędras:
Nie zgadzam się ze swoim podejściem do konceptu opinii sprzed ubiegłych świąt kościelnych, irytuje mnie ono. Onufły Zagroba. (Połowa recki Foreign Exchange została ściągnięta z netu; już wówczas niezgodna z zastawkami była mi psia część tekstu wraz z rozmachem ewaluacyjnym.)
Łukasz Konatowicz:
Za niska ocena Kelly Clarkson i przesadzone zachwyty nad "Torn" w playliście o Imbruglii.
Piotr Kowalczyk:
Nie przypominam sobie. Mogę ewentualnie dyskutować, czy Placebo zamiast 2.8 powinno dostać 1.8. Wiem natomiast na pewno, że miałem słabe teksty, na przykład wymuszony sytuacją kadrową w redakcji, pisany na ostatnią chwilę opis do singla Kylie Minogue.
Marcin Wyszyński:
Nie.
Michał Zagroba:
W jednej ze swoich pierwszych recenzji zdobyłem się na spostrzeżenie, że zwykle najlepsza muzyka rodzi się z traum autora. Zostałem więc i ja dotknięty syndromem polskiego licealisty.