INNE - FORUM
seba rejwer w wersji alt.country, czyli coldness can't be colder (graftmann)
20 listopada 2005graftmann. ktos zna?
cierpiacy kolezka spod opola, dla mnie absolut.
polecam serdecznie i zapraszam do dyskusji.
www.graftmann.prv.pl
-
>"coldness can't be colder" melodiao kurwaaaa, piękne. te dwa utwory wymiatają.i postać tytułu/tekstu "half a moon for you, half a moon for me"(gdzie można przesłuchać candidate?)
17 (14 sierpnia 2006) -
"W "Przekroju" ukazała się bardzo pozytywna recenzja płyty "Graftmann" www.przekroj.pl autorstwa Bartka Chacińskiego: "'G' jak głos, jak gitara i jak Graftmann - najlepszy polski debiutant tego roku"!W sierpniowej "Machinie" pojawił się artykuł "Graftmann w opozycji" zawierający krótki wywiad orazbardzo entuzjastyczną recenzję płyty "Graftmann", ocenioną w skali 5/5! przez Angelike Kucińską."zassałem te dwa kawałki i absolut oczywiście takie zera z kategorii wkurwiających swoją żałośnością i pretensjonalnością. "coldness can't be colder" melodia, sposób śpiewania no ja pierdolę doznałem. choć dla mie wciąż candidate for a star pozostaje klasykiem muzyki gównianejkuuurde jaki ból istnienia rozrywa tego gościa niemoge looool
mz (14 sierpnia 2006) -
http://www.off-festival.pl/index.php?dzial=133&id=42
Low (14 sierpnia 2006) -
cały ten Grafmann czy jak mu tam. te dwa kawałki na jego stronie rzewne niesłychanie. bliżej mu do majkela boltona niz do Oldhama. o co chodzi się pytam? to nawet nie warte oddzielnego wątku
N (29 czerwca 2006) -
fakt, tamten to michał
El Chupa (29 czerwca 2006) -
w telewizyjnej to nie ten chacinski z przekroju
goF (29 czerwca 2006) -
"strike three, you're out!" btw. fajna nazwa dla zespołu
El Chupa (29 czerwca 2006) -
nie ma chacińskiego dła 4 gwiazdgi "Przygodzie" Antonioniego w gazecie telewizyjnej - strike three, you're out !
El Chupacabra (29 czerwca 2006) -
ktos widzial dzisiaj recenzje muzyczne w przekroju? przejrzalem sobie w kiosku - chacinski dal 5 na 6 gwiazdek graftmannowi doznajac przy tym niemilosiernie. kurna, jaki to jest chory kraj, w ktorym zespol muchy nie ma wydanej plyty, a grafi jest kreowany na nadzieje polskiej muzyki.
tomek wasko (29 czerwca 2006) -
hehehe Mike litości, kolka!
borys d (15 maja 2006) -
majn gott, zosiu, poległem
ryś (15 maja 2006) -
http://www.rejs.art.pl/relay.php?id=2034
z (15 maja 2006) -
ścianka słaba, graftman dobry, widzę, że gość ostro błądzi. ale jeśli to bartek chaciński to on chyba na kulturze "tak ogólnie" się zna, że film, książki, muzyka, rzeźba nowoczesna, kulinaria i kawiarnie warszawskie.
mz (15 maja 2006) -
Dokładnie tak było...Słuchałem i nie mogłem ogarnąć?)3 numery Chaciński puścił Graftmanna. Po pierwszym wypuszczonym w eter kawałku, opowiadał jak puścił ostatnio płytę Grafiego znajomym, a Ci nie mogli się na dziwić, że to Polak i że tak pięknie śpiewa po angielsku. Chwalił mocno demówkę Chaciński, po czym zjechał nową Ściankę, a audycję zaczynał i (chyba) kończył SHIt z pod znaku Pustek! Ogólnie straszna to była wczoraj audycja:(Świadczy o słabości polskiej muzyki lub zwrocie Panów z HCH.tyle.
MatRu (15 maja 2006) -
ten kolo z przekroju i city magazine doznał przy graftmanie? o kurde..
mz (15 maja 2006) -
z dwoch zrodel sie dowiedzialem, ze wczoraj chacinski w bisce puszczal trzy numery grafiego.. byl podobno zachwycony, mowil ze na takie dema czeka sie latami, ze to szok, ze grafi jest z polski i jeszcze, ze brakuje epitetow, by opisac te muzyke. wtf?!
tomek wasko (15 maja 2006) -
mi to prawie umknelo (thx elliot) : http://www.info.poznan.pl/details/event.html?event_oid=951360Na zachete poczatek: "Kiedy w grudniu Graftmann po raz pierwszy występował w Poznaniu, Kama pojawiła się na kameralnym koncercie. Po występie, kiedy lokal już niemal zupełnie opustoszał, zaprosiła muzyka i jego menadżera do swojej pracowni..."
tomek wasko (27 kwietnia 2006) -
o, jutro za frajej w stereo. wpadne, moze jakiś kower wywołam. hehe.
Low (23 kwietnia 2006) -
W sprawie coverów: ponoć Ania Dąbrowska chce na nowej płycie umieścić swoją wersję "Last Night I Dreamt That Somebody Loved Me"
GT (23 kwietnia 2006) -
jak sie zastanawialem jaki utwor placebo ma w swoim repertuarze, to typowalem wlasnie commercial for levi hehe. a z tym ace of base to niezle, widac ze nasz graftmann to taki wesoly, swoj chlopak, z zajebistym poczuciem humoru. ale chyba mimo wszystko wybiore barca-milan.
tomek wasko (22 kwietnia 2006) -
Zadowolił i zagrał Commercial For Levi. Zapowiada. Przed Mansun np.: "To piosenka jednego z moich najukochańszych zespołów". A tych coverów było chyba więcej niż jego własnych. Nawet Ace of Base grał.
koniu (22 kwietnia 2006) -
No wlasnie juz o tym powaznie myslalem. I z jednej strony mysle, ze warto, ale z drugiej - tego dnia jest rewanz barcy z milanem i nie wiem, czy chcialbym tracic taki mecz ze wzgledu na graftmanna, no zgryz jesu duzy. Naradzimy sie jeszcze na liarsach.
tomek wasko (22 kwietnia 2006) -
Tomek, przecież w środę nasz pupil gra w poznaniu, to się sami możemy przekonać. Tak w sam raz na fali dobrego humoru po liars. Idziemy?
elliot crane (22 kwietnia 2006) -
heh, a zadowolil publike grajac cos placebo? a tak w ogole on jakos te kawalki zapowiada? tlumaczy jak wazne sa dla niego i dlaczego wlasnie je skowerowal? jak ma taka nawijke sceniczna, jak pioro, pewnie bym wymiekl totalnie.
tomek wasko (22 kwietnia 2006) -
A byłem. Był Wonderwall, Live Forever, The Drugs Don't Work, Electric Man i w ogóle britpop nostalgia na gitarę akustyczną.
koniu (22 kwietnia 2006) -
koniu jednak byłeś!
borys d (22 kwietnia 2006) -
kurwa, zazdroszcze. musiala byz miazga.
tomek wasko (21 kwietnia 2006) -
Nie w piatek. W srode to bylo. Covery dominowaly w secie. Jak wychodzil na bis, publicznosc krzyczala "Placebo!". Absolut.
koniu (21 kwietnia 2006) -
jak donosi serwis screenagers graftmann wykonuje na swoich gigach m.in. "there is a light that never goes out".. - to moze byc nawet gorsza wersja niz legendarne "Esta luz nunca se apagará" spiewane przez Mikela Erentxuna ... –tomek wasko, 15/4/2006 13:36 W piatek wykonal na moich oczach. I jeszcze z 9 innych coverow.
koniu (21 kwietnia 2006) -
mikel fajne ma tylko nazwisko, takie a'la napastnik athletic bilbao ( zreszta nic dziwnego heh).
tomek wasko (15 kwietnia 2006)