INNE - FORUM

seba rejwer w wersji alt.country, czyli coldness can't be colder (graftmann)

20 listopada 2005

graftmann. ktos zna?
cierpiacy kolezka spod opola, dla mnie absolut.
polecam serdecznie i zapraszam do dyskusji.

www.graftmann.prv.pl

tomek wasko
  • głupi ten Graftmann. nienawidze, jak ktoś wyjeżdża z tym standardowym tekstem "to nasza narodowa cecha". moje wady sa moje, a nie "narodowe"
    PK (28 listopada 2006)
  • i jeszcze jedno moze, zeby rozwiac ewentualne watpliwosci.dziennikarz pyta: "Znalazłem przy okazji recenzji Twojej płyty na Porcysie informację z kategorii – nepotyzm. Podobno Twój przyjaciel i menadżer jest jednocześnie dziennikarzem lokalnego dodatku pewnej gazety, na której łamach opiewa Twój talent."ja napisalem: "Na pierwszy ogień należałoby wezwać na jej posiedzenie niejakiego Bartka Borowicza, przyjaciela i menago Grafiego, który pisuje ( pisywał?) także do lokalnego dodatku pewnej ogólnopolskiej gazety, na łamach której jako pierwszy zaczął opiewać niezwykłe zdolności MaNsUnA.Ta nie do końca zdrowa sytuacja przypomina trochę relację na linii Jan de Zeeuw – Jerzy Dudek – Leo Beenhakker if you know what I mean, heh"widze, ze nie wszyscy zrozumieli kontekst, wiec tlumacze. uzycie w powyzszym zdaniu nawiasu mialo wyrazic moje watpliwosci dotyczace tego, czy bartek borowicz nadal pracuje czy tez pracowal w gw (bo przyznaje, ze nie sledze jego dzialalnosci dziennikarskiej, wiec nie wiem jaki jest obecnie jego status), nie napisalem przeciez nigdzie, ze byl on menedzerem romka juz w momencie pisania o nim, czytanie ze zrozumieniem sie klania. z tym nepotyzmem to wiec przesada troche i nadinterpretacja pana falla, choc prawda jest taka, ze ow menedzer wysylajac maile promujace tworczosc graftmanna (w ten sposob piosenki romka poznalem, ze na adres radiowy przyszedl mail promocyjny) cytowal w nich sam siebie i swoje opinie zamieszczone w wyborczej wlasnie. tylko to mnie zaciekawilo i rozsmieszylo troche, stad humorystyczna w zamysle uwaga na temat dudka, jana i leo. tyle, ale jak widac jesli ktos chce znalezc sensacje to ja znajdzie. wiecie, "to chyba nasza cecha narodowa" hehe.pozdro
    tomek wasko (28 listopada 2006)
  • ale ja na prawdę chciałem nauczyć się gwizdać na dwóch palcach ale nie potrafię, na boga nie potrafię! Grafi upokorzyłeś mnie przed milionami czytelników, czemu? to takie polskie wszak jak mówi poeta "To chyba nasza cecha narodowa, że nie lubimy, kiedy innym się powodzi."
    tygrysia maska (28 listopada 2006)
  • "Możesz napisać, że będę tak długo grał, aż dostanę dychę w Porcysie, bo tak bardzo mi na tym zależy, że stało się to celem mojego życia."ok, to zrobimy tak, jak tylko romek cos wyda nowego, to ja to zrecenzuje, dam dyszke i w ten sposob graftmann zniknie ze sceny muzycznej, ha! aha, i chcialem przeprosic portal wzajemnej adoracji niespelnionych muzykow porcys, ze wyrzadzilem mu wiele szkody. sorry. nie chcialem.
    tomek wasko (28 listopada 2006)
  • "To chyba nasza cecha narodowa, że nie lubimy, kiedy innym się powodzi." - ja pierdolę. ta wypowiedź stała się narodową cechą naszych ułomnych artystów, ktorym się powodzi
    17 (28 listopada 2006)
  • "Znalazłem przy okazji recenzji Twojej płyty na Porcysie informację z kategorii – nepotyzm. Podobno Twój przyjaciel i menadżer jest jednocześnie dziennikarzem lokalnego dodatku pewnej gazety, na której łamach opiewa Twój talent. To prawda?Wiesz co, najchętniej bym tego nie komentował. To chyba nasza cecha narodowa, że nie lubimy, kiedy innym się powodzi. Jakbym był złośliwy i zniżył się do tego poziomu intelektualnego, musiałbym powiedzieć, że to portal wzajemnej adoracji niespełnionych muzyków, bo pozwolono tam na opublikowanie czegoś, co moim zdaniem przekracza granice dobrego smaku i niezależnej recenzji. Kłamstwa, pomówienia i wulgarne słowa nie przystają do pewnych standardów, dlatego myślę, że człowiek, który to napisał wyrządził Porcysowi wiele szkody. Własnymi słowami przekonuje, że nie powinien pisać recenzji muzycznych, bo po prostu tego nie potrafi."sam wywiadujący, prawdopodobnie urażony recenzją graftmanna, prowokował. poza tym, porcysowi mit recenzenta-niespełnionego muzyka troche w obecnej sytuacji do twarzy nie pasi. ale jak się gra alt-country ballady to się nie wie pewnie. no i linia obrony podobna do rubika, "ta recenzja nie mówi prawdy bo ona jest źle napisana i oni się nie znają".
    Low (27 listopada 2006)
  • "Jacek Lachowicz powiedział: Wydaje mi się, że muzyka, którą przedstawia Graftmann, może zainteresować szczególnie tych, którzy szukają czegoś więcej, niż tylko modne brzmienie gitarowe. Podoba mi się klimat jego utworów. Jeśli chodzi o perspektywy, może być problem z zaistnieniem w naszym "pięknym" kraju". Zaistniejesz?Ale pytanie (śmiech). Myślę, że będę jeszcze bardzo długo próbował. Na razie nie mam zamiaru się poddać, bo przecież nie rzucę grania. Możesz napisać, że będę tak długo grał, aż dostanę dychę w Porcysie, bo tak bardzo mi na tym zależy, że stało się to celem mojego życia."http://www.relaz.pl/magazyn-artykul.php?id=717
    es (27 listopada 2006)
  • Nie kumam! Przez tyle czasu piszą o jednym gościu który tylko gra na akustyku i spiewa całkiem sympatyczne melodie. Po prostu. Panowie wyczuwam u was zbyt duże nawiedzenie. Najlepiej wybierzcie się na koncert graftmana z granatami
    Stachu (20 listopada 2006)
  • yyto zdjęcie to sprawa sprzed miesiąca? –borys d, 2/10/2006 21:35 yyto znaczy ze jak nie sledze co miesiac tego co robi paris hilton to jestem be?borys, poniewaz ty jestes chyba na biezaco to moze mógłbyś przesylać mi comiesieczne raporty z zywota tej bogini popu i wyrafinowania. zaplace dobrze (w płytach grafftmana)
    hellbutt (2 października 2006)
  • yyto zdjęcie to sprawa sprzed miesiąca?
    borys d (2 października 2006)
  • Chryste, fellow rozwaliłeś mnie tym zdjeciemoh, captain my captainteraz juz nie bede spal w nocy
    hellbutt (2 października 2006)
  • >podobnie jak paris hilton wyskoczyłaby w koszulce sonic youth (swoją droga dziwna wizja przyznaję)http://www.gawker.com/assets/resources/2006/08/captainbeefflaps.jpg okazuje sie ze nie taka dziwna. zreszta gdzie Graftmanowi do Paris. troche samokrytycyzmu by sie przydało a nie na Elvisa Costello sie bezczelnie powołuje i naśmiewa się z Backstreet Boys (a sam nie lepszy)
    fellow (2 października 2006)
  • Ale wy jesteście fajni, tacy niezalezni i prawdziwi w porównaniu z Graftmanem. Tomku Wasko wprost błagam o twój ironiczny autograf. Od razu dodam , ze graftmann choć mnie nie przekonuje muzycznie, to przynajmniej robi cos innego niż wiekszość sceny muzycznej w polscemam wrazenie ze jakby thom yorke czy wokal sigur wyskoczyli w koszulce ricka astleya pewnie pialibyście z kolei zachwytu. podobnie jak paris hilton wyskoczyłaby w koszulce sonic youth (swoją droga dziwna wizja przyznaję). ale graftman to juz nei za bardzo,nie?szkoda , że nie gracie muzy bo wtedy może nie pisalibyście zgryźliwych recenzji obnazajacych impotencjęsplunięcie i duże fucki, niedojrzałe głuptaki!
    hellbut (2 października 2006)
  • grafi studiuje na moim wydziale
    i co wy na to (2 października 2006)
  • o kurwa. ironiczne koszulki to jeden z najbardziej dupostronnych pomyslow wszechczasow.
    em c (1 października 2006)
  • To jest dopiero niezal - pomarańczowi tiszert z czasów początku kariery BB. Też bym taki chciał. Miałem kiedyś jeszcze bardziej oldskulowy z obituary, ale nie wiem gdzie jest obecnie.
    elliot crane (1 października 2006)
  • czyli jednak humorystycznie, na wesoło, auto-ironicznie
    kac niedzielny (1 października 2006)
  • widzieliscie fote graftmanna w koszulce backstreet boys? na myspace chyba jest.
    tomek wasko (1 października 2006)
  • a to wlasnie artykul goscia, ktory jest aktualnie menadzerem romka. dzieki mateusz, nie czytalem tego wczesniej. pozdro
    tomek wasko (24 września 2006)
  • myślałem, że wczoraj widziałem graftmanna na imprezie w JF. Niestety po obczajeniu zdjęć na stronie mam wrażenie, że to nie on. No niestety.Ale swoją drogą galeria - hmm .jednak ten gość to rzeczywiście fenomen.http://graftmann.republika.pl/Graftmann/Graftmann%20Music%20folder/Graftmann%20Music/antyidol.jpg"Pierwszą EP-kę (coś pomiędzy singlem a płytą)" - dobrze, że wyjaśniają te jebane skróty, bo wreszcie wiem o czym piszą."Bałbym się skompromitować - ironizuje" - to dlaczego kurwa jego strona jest obecna w necie w takiej formie ;) !!
    mateusz.w (24 września 2006)
  • przyjęcie mieliśmy życzliwe, 4 akustyki + 4 wokale, więc wreszcie występ, w którym nic nie łomocze bez sensu***odpowiednia stylizacja, 5 dorodnych mężczyzn w kowbojskich kapeluszach***lekka psychodeliczna mgiełka dzięki średnio strojącej 11-strunówce oraz slajdom, które wyświetlały się na naszych białych koszulach***"gdy spotkał ją, wiedziała o morzu wszystko,lecz trochę mniej, o znakach zodiaku i chomikach też,myślałby kto, że była najlepszą partią,lecz zdradzał ją, zbyt mały biust i otyłość też" - to po prostu dobre piosenki są
    mat (12 września 2006)
  • pozdrawiam misiu, misia, misie?
    lokis (11 września 2006)
  • ja jebie to nie moze byc prawda, jak mozna zyc waleniem konia?
    lokis (11 września 2006)
  • he, to tu się podczepięjako lokalny bard (VREEN & Country Lovers), mam dziś występ o 20 w byłym cockneyu we wrzeszczu, wjazd free, zagramy piosenki z płyty "a juści"ja wiem..., taki akustyczny folk-rockfragmenty na: www.vreen.mgw.plzapraszam
    mat (11 września 2006)
  • za tą kaczuszkę to możecie pójść do pierdla
    machu p (10 września 2006)
  • Dziekuje, glupio mi bylo prosic samemu..
    tomek wasko (10 września 2006)
  • Nawzajem. Kaczuszkę i słonika na baterie możesz sobie zatrzymać na pamiątkę.
    elliot crane (10 września 2006)
  • skoro sie wydalo, to nie pozostaje mi nic innego jak odejsc z zespolu. szkoda, bo fajnie mi sie z chlopakami gralo. dzieki elliot za te wszystkie wspolne gigi.
    tomek wasko (10 września 2006)
  • (bo wiecie, waśko jest w muchach takim tajnym członkiem. jak ten koleś z mars volty, puszcza odgłosy zwierząt zza kulis na koncertach)
    elliot crane (10 września 2006)
  • Ale ale, tomek, skoro już jesteś to zdementuj natychmiast te krzywdzące pomówienia, bo będzie przypał no. Jesteśmy u pani jak to się wyda.
    elliot crane (10 września 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)