INNE - FORUM
Adam Janicki, singer/songwriter
6 listopada 2006http://www.myspace.com/lastyearsmenpl
czyli I'M THE FIRST PSYCHEDELIC SINGER/SONGWRITER MY COUNTRY EVER HAD.
-
>i c888, 29/11/2006 22:58 no właśnie! o co chodzi? jakiś nieznaczący koleś, a rozmowa sie robi, jakby nagrode mtv niesłusznie dostał. albo podpisał kontrakt z touch & go czy coś
Low (29 listopada 2006) -
sprobuj kwasa moze rozwinie twoje zdolnosci percepcyjne
Jimbo (29 listopada 2006) -
ej a kto to w ogole jest ten rubik?
em c (29 listopada 2006) -
nie ogarniam.
tomek wasko (29 listopada 2006) -
chyba moge wyrazac swoje mysli w ten sposob a jak nie to wpakujcie mnie do tej samej celi w jakiej Rywin uczyl angielskiego!
Jimbo (29 listopada 2006) -
Jesli nie chce ci sie podwazac mojej argumantacji to znaczy ze jestes leniem smierdzacym i nie rozumiesz jak sie mowi do ciebie po Polsku. a co do uprzedzenia faktow to mowie ci,ze sie pomylilem chcialem napisac, ze wczesniej, czy pozniej i tak umrzemy...
Jimbo (29 listopada 2006) -
argumentacja zastosowana w twoim poście jest wg mnie tak denna, że nie chce mi się podważać wszystkiego co napisałeś, więc powiem tylko tyle:co cię obchodzi opinia tomka waśko(waśki?)?i uprzedzając fakty: co cię obchodzi to, że uważam twoją argumentację za denną?pokój
17 (29 listopada 2006) -
to,ze kurwa wypisuje sie brednie na Artystow bez jakichkolwiek podstaw. tylko dlatego zeby wyrazic swoja frustracje niespelnienia zyciowego. taka postawa comutera jezdzacego codziennie do pracy bez jakiegokolwiek poczucia sensu. tak latwo jest pisac brednie. rozwoj, kreacja, nowe slowo. czy ci to cos mowi? mowia, ze nasz kraj jest pelen artystow tylko, ze siedza w domu zakorzenieni i ludziobojni a jak ktos chce wyjsc ze slowem i muzyka do ludzi to traktuja go jak smiecia. w ten sposob nigdy nie osigniemy celow wyzszych tylko caly czas bedziemy kapac sie w blocie. ktos by mogl rzec:`rzecz gustu i preferencji` a ja bym rzekl rzecz przyzwyczajenia i niecheci. zaplugawiona krwawica, skrzep po wulkanicznej erupcji Etny. wiem lepiej sie zaszyc przy kompie w domu na weekend niz pojsc na dobry koncert. powodzenia spotkamy sie w piekle przy kielbaskach z Belzebubem i Iskariota. Pozdro~!
Jimbo (29 listopada 2006) -
zabawne. gościa nikt prawie nie kojarzy a już dorobił się fanów godnych rubika, fanatycznie bronących swojego.... idola?.ale że co, że ten Adaś !?
i c888 (29 listopada 2006) -
ale o co chodzi?co cię niepokoi jimbo?
17 (29 listopada 2006) -
Stary co ty bredzisz mowisz glosisz evangelie w radiu Afera?czytajac te sardoniczne gowna jakie wypisujesz o tym Artyście nawet zal mi ciebie nie jest. to tak jakbys chciał udowodnic calemu swiatu, ze masz dwa kaktusy wlepione w zada. wiele rzeczy na swiecie jest zalosnych i ty moj drogi zaliczasz sie do tego grona. czy doswiadczyles w zyciu juz wszystkigo?powachales wszystkie roze w ogrodzie?jak to zrobiles stary?czasami dobrze jest posluchac konstruktywnej krytyki, ale z twojej strony mozna sie spodziewac tylko jednego `nedzarstwa`.tak latwo jest napisac o kims brednie. ciekawym tylko, czy potrafilbys skrytykowac swoja matke tak, zeby cos w niej zabic albo ja zabic? myslisz, ze ta twoja posadka pozwala ci na wszystko? aha sorry ty przeciez jestes nadczlowiekiem, to nie byle kto! proponuje szpital w Boleslawcu tam przyjmuja ludzi podobnego formatu al.Tysiac-lecia. a moze kiedys zrozumiesz i troszeczke kapke pomyslisz zanim cosik skrobniesz!
Jimbo (29 listopada 2006) -
pisanie o tym gosciu tu to jak pisanie o Eldritchu w Bravo Girl. Radze zamknac temat.Ciao
iamnobody (29 listopada 2006) -
dokopałem się do rozwinięcia jego myśli filozoficznejhttp://blog.myspace.com/index.cfm?fuseaction=blog.view&friendID=114180739&blogID=191333295&MyToken=e123b5d0-7090-4116-b812-f9e4edd144e6"I wake up - MusicI walk, talk, eat, breathe, shit - MusicI sleep - wait, I do not sleep - MusicI sleep - MusicI know not Birth, I know not Death.I live in Music.When does it end?It never ends.Music.Me.Me.Music."
17 (29 listopada 2006) -
"I'M THE FIRST PSYCHEDELIC SINGER/SONGWRITER MY COUNTRY EVER HAD"łooooooooo! dziękujemy, że zapełnił lukę no i respekt za skórzane spodnie, berecik i szalik!
i c888 (29 listopada 2006) -
to może ja coś powiem.albo nie,na początek zapytam. pytanie jest do tych wszystkich,którym tak dupsko ściska, ze niektórym tutaj nie podoba się twórczość tego całego janickiego, czy jak mu tam. dlaczego kurwa,no dlaczego tak sie przejumujecie opiniami ludzi z forum, które uważacie za podrzędnych? co wy, w morde, porcys macie na startowej ustawione? wy mówicie a, my mówimy b, a wy na to: no to jak b to spierdalajcie. a sam spierdalaj. czego tu szukasz? to forum jest jakie jest, ale jedno trzeba powiedzieć głośno: żaden marny "artysta" tu nie przejdzie. no nie przejdzie, kurwa. i sobie uważajcie, że janicki jest zajebisty, może nawet jest doświadczony przez los, czy coś, ale przyjmicjie do wiadomości, ze nie wszyscy muszą wasze zdanie podzielać. no i własnie tu jest takie miejsce, gdzie sie nie podziela. czy to jest zrozumiałe? każdy kto tworzy, wystawia swą działalonośc na widok publiczny, i każdy słuchacz może sobie krytykować jak chce i kiedy chce. tak samo jak każdy sobie może wychwalać i bronić. ale nie,wy nie zniesiecie, jak ktos krytykuje zajebistego w waszym mniemamniu "artystę". ja nie wiem, wy jakąś misję macie do wypełnienia? jak ktoś mi mówi, że Elephant(przykładowo) jest na maksa chujowy, a mi się ta płyta podoba, to mam tę opinię serdecznie w dupie i słucham sobie dalej, i żyję i mam się dobrze, i nie piszę tyrad, że White Stripes zawsze mieli chujowo i na początku na gitare zbierali, i ze tamto sramto, bo to też mam w dupie.
ryba (29 listopada 2006) -
tak sie zastanawiam czy napisac cos na powaznie... w koncu mowa o kolesiu, ktory umieszcza na majspejsie zdjecia zeszytow, w ktorych zapisal slowa i akordy do swoich piosenek (ponad 300 w 8 lat! to nie przelewki!).no dobra:... <ee kurwa nie moge. adam janicki/koncert poetycki.>tak wiec, adam janicki sam wystawia swoja dupe na odstrzal prezentujac swoja muzyke w internecie. tak samo jak my wystawiamy swoje, przedstawiajac swoje opinie na tym forum.sposob w jaki adam janicki prezentuje swoja tworczosc publicznosci polega miedzy innymi na:poinformowaniu ze w pierwszej kolejnosci jest czlowiekiempoinformowaniu nas ze napisal ponad 300 piosenek w latach 1998-2006 (kisiel w majtkach!)umieszczeniu wybitnie artystycznych plakatow reklamujacych jego wystepy w ilosci takiej ze przegladarka mi skacze przy przewijaniu jego profilu.umiesczeniu gdzies tam cytatu z nietzschegona displeju ma w znajomyc: velvet underground, casha, syda barreta, dylana, borroughsa, kerouca, cave'a i innych.<wszystko to sprawia ze zaluje ze nie jestem 17-letnia dziewczynka bo wtedy na pewno zakcochalbym sie w tym niesamowicie utalentowanym, oczytanym i wrazliwym czlowieku, poecie i piosenkarzu>generalnie sprawia on ze moj jaki-to-ja-nie-jestem-wrazliwy-meter zaczyna wydawac dzwiek ciagly a wskazowka wylamuje skale na oznaczeniu "optimus prime pozerow". co nic nie znaczy, bo mozliwe przeciez ze moja recepcja jest bledna i bierze sie z mojej zawisci do rodzaju ludzkiego, innych zyciowych doswiadczen etc.<tam jest tez cytat z charsla mansona. czujecie ten mroczny vibe?>
em c (29 listopada 2006) -
leee mf- to sformułowanie już jest niemodne ;/
asd (29 listopada 2006) -
tego kolesia tak naprawde NIE MA.Po co w ogóle o nim pisać?
mf (29 listopada 2006) -
eee nikt mu tutaj przecież kłód nie rzuca. po prostu nie ma się czym zachwycać. i nie rozumiem tego powtarzającego się, nudnego do zarzygania argumentu, że to co się tu lubi to "pożal się boże wtórna muzyczna papka" a to co się tu krytykuje, to nieszczęśni, nierozumiani geniusze, co to niepowtarzalne arcydzieła tworzą. ja się nie muszę zgadzać z resztą bywalców tego forum w 100%, ale no kuuuurwa proszę Cię, nie zarzucaj im czy mnie jakiegoś ograniczenia w osłuchaniu. większość tutaj prawdopodobnie wyjechałby na poczekaniu z tuzinem grajków, którzy formułę rzeźbioną przez janickiego doprowadzili do najwyraźniej nieosiągalnego dla niego poziomu, więc gdzie on taki druzgocący i swój. bo że niszowy to się zgodzę, ale takich na pęczki jest. i spoko, niech sobie gra i niech ktoś go wielbi za to, tylko kurwa trochę skromności i pokory.> ja grałem ja juz w wieku lat jedenastu. sadze, ze to wiele tlumaczyto pocieszne było :) ubawiłem się
s8n (29 listopada 2006) -
ale wy jestescie absolutnie i pozytwnie pewni ze to nie wyglup..? bo do jego profilu idealnie pasowaloby zdanie "jimmy page mial 22 lata kiedy napisal stairway to heaven. ja gralem ja juz w wieku lat jedenastu. sadze, ze to wiele tlumaczy"dobra, przeczytalem temat. to nie wyglup, to sie dzieje naprawde.
em c (29 listopada 2006) -
ci co Adamowi wbijają szpilki - top nie ludzie to wilki
tygrysia maska (29 listopada 2006) -
>I wierzcie mi, czy chcecie czy nie BĘDZIE GRAŁ. tak ogółem to mamy to chyba wszyscy "głęboko w odbycie", czy będzie grał czy nie.
Low (29 listopada 2006) -
a i jeszcze jedno...Low to dobry chlopak jest wiec prosze z szacunkiem.
oharski (29 listopada 2006) -
Skorzane spodnie Janickiego!!!!!!
koniu (29 listopada 2006) -
o, tu rowniez ciekawie... czlowieka chwile nie ma i tyle moze przegapic.coby sie nie powtarzac, Poznan dumny jest z Tomka, i tyle...
oharski (29 listopada 2006) -
>A tacy jak Janicki? w tej rzeczywistości chyba nie ma miejsca dla ludzi którzy chcą robić coś swojego<Niech robią, nawet gotów jestem ich wspierać, byle tylko to co robili było DOBRE
eRKa (29 listopada 2006) -
pozdrowiam wszystkich zwolenników muzycznej żałosnej papki, wielbicieli pożal się boże kapel podwórkowych które po zakupie 2 uzywanych gitar za 300 złotych i zerowym pojęciu o muzyce odnoszą komercyjny sukces, bo grają tak jak inni znani i lubiani wcześniej. A tacy jak Janicki? w tej rzeczywistości chyba nie ma miejsca dla ludzi którzy chcą robić coś swojego, muzykę niszową która trafi nielicznych i ich zdruzgocze, za to większość tzw. miękkiego podbrzusza publiki sprowokuje do takiej reakcji jak TU wyżej. Czyli plucia w twarz tym którzy chcą płynąć pod prąd bo się w tym spełniają. Tak długo jak chociaż jeden człowiek docenia to co robi Adam, może mieć wasze komentarze głęboko w odbycie. Ja mu gratuluje samozaparcia, odwagi do wyjścia w świat ze swoimi nutami i przesłaniem, oraz tego że mimo rzucania mu kłód/świń/czego tylko jeszcze ludzie nie wymyślą, on gra dalej. I wierzcie mi, czy chcecie czy nie BĘDZIE GRAŁ.
orochimaru (29 listopada 2006) -
nawet se kolo efektu nie umi porządnie ustawić. wtf? nawiasem mówiąc ja rozumiem, że kogoś może dotknąć krytyka i może się z nią nie zgadzać. brak kryteriów porównawczych też ludzka rzecz. ale żeby od razu "żałośni" i "odpierdolcie się".. prawda jest taka, że jak takiemu misiowi nie zabraknie konsekwencji i będzie dalej płodził, to od kilku opinii daleko odbiegających od lizania dupy gitara mu nie zgnije. każdy ma swój fanklub.
s8n (28 listopada 2006) -
czesc leather, dzieki za info, pozdro
tomek wasko (28 listopada 2006) -
tomaszu w, koleś o którym mowa był kiedyś na programie k'tea madchester czyli kowarskiej, generalnie jest zajebisty, najlepsze tradycje grupy "pod budą" zostały zachowane w narodzie pzdr
leather (28 listopada 2006)