INNE - FORUM

śnił mi się porcys

18 listopada 2005

od razu mówię, że nie robię sobie jaj. wszystko co tu mam zamiar opisać, to szczera prawda.
dziś w nocy śniła mi się redakcja porcysa. sen by w klimacie tych, z których nie chcesz się budzić, ciepły i miły, aż się wstawać nie chciało (!).
generalnie schiza maksymalna. w legnicy na ulicy jaworzyńskiej stoi apteka całodobowa. w moim snie w tym miejscu, za pięknymi małymi drewnianymi drzwiami mieściła się redakcja porcys. oczywiście odkryłem to przypadkiem. po prostu na tych drzwiach różni ludzie przylepiali jakieś kartki z wypowiedziami (zapewne synonim forum), ale kilka osób zaczęło wydrapywać napisy na drzwiach i borys (tak, tak widziałem go!) postanowił wpuszczać nas do środka. oprócz borysa poznałem jeszcze zagrobę (wysoki, szpakowaty, czarne włosy krótko ścięte, całkiem konkretny gość).
cała redakcja to dziesiątki drewnianych półek (coś jak w bibliotece) wypełnionych niewyobrażalną ilością płyt. każdy mógł sobie wybrać co chciał i słuchać tego do woli. generalnie spędzaliśmy tam od cholery czasu. ludzi przychodziło w okolicach dwudziestki, więc nie było tłocznie. pamiętam, że wszystkie pyty były w nowych świecących pudekach, jak prosto ze sklepu (pomyślałem, że nikomu nie dałbym tknąć nawet takiej płyty). z borysa kolekcji słuchałem jakiegoś niesamowitego albumu (okładka w kolorach łagodnego różu i bieli), ale nie pamiętam co to było).
dyskutowaliśmy na tematy polityczne, oglądaliśmy razem jakiś mecz kadry w TV, a na końcu pojechaliśmy wszyscy... do harrachova na narty (!). pamiętam tylko, że nie pojeździem za bardzo, bo zapomniałem butów i spodni.
w ogóle całość pamiętam jak zza mgły, ale klimat czuję do tej pory.

uprzedzając wasze pytania: nie piłem i nie paliłem nic przed spaniem :)

hej miedź

lukki
  • glupio tak jeden po drugim, ale jest rok przerwy jakby co. Borys Dejnarowicz napisal recenzje w postaci mapy Polski, bardzo dokladna mape napisal, tylko ze wszystkie nazwy wlasne (miasta, wsie, rzeki, jeziora...) sa tam pozamieniane, a odszyfrowywanie tego sprawialo olbrzymia radoche czytajacym. gdzies w ukryciu siedzi autor wraz z kilkoma redaktorami/znajomymi i sprawdzaja naocznie reakcje czytajacych, majac przy tym niezly ubaw. czyli taki niby meta-smiech czy cos. a juz myslalem, ze wracam do zdrowia. juz za rok gdzies pewnie nastepny.
    yeahnot (11 grudnia 2007)
  • i oto znienacka wyznaje jak na spowiedzi. miejsce: pewne miasto w anglii, jakas licha dzielnica, niedzielny blok odpoczynkowy w miejscowym centrum sportowym. redaktorzy (i jacys uczestnicy forum?) mieli grac mecza w pilke nozna (ale nie pytajcie o sklad). pamietam, ze maja grac po przeciwnej m.in. "brudasi" (jak to figurowalo we snie - znaczy jarocin'84). sen sie konczy na rozgrzewce, bo slysze za drzwiami "dzien dobry przepraszam sprawdzam gniazdka elektryczne". sam soe wystawie recepte: miesieczny urlop.
    yeahnot (4 października 2006)
  • a mnie przedwczoraj też snił się porcys. a dokładnie to ze Broken Social Scene za ostatni album dostało w brudnopisie 5.8 zdaje sie :/
    Eric (5 grudnia 2005)
  • napisałem wam o tym, bo sny tego typu to naprawdę świetne doświadczenie. dwa przykłady podobne do powyższego:- śniła mi się kiedyś moja dobra kumpela. kochaliśmy się i jak się rano obudziłem zastanawiałem się czy wygląda tak naprawdę w rzeczywistości :)- śniło mi się kiedyś, że słuchałem płyty w samochodzie. to był najgenialniejszy song jaki w życiu słyszałem (! zauważcie siłę przekazu, my best song prawdopodobnie nie istnieje). nie ustaję w szukaniu tego utworu.sen o porcysie jest ciekawy z tego samego punktu widzenia (choćby). zastanawiam się czy w rzeczywistości zagroba tak wygląda jak w moim śnie (daje wszystko, że nie) oraz czy w kolekcji borysa jest ten album którego słuchałem.ps. jeździcie chłopaki na nartach ? :))))hej miedź
    lukki (20 listopada 2005)
  • jakkolwiek by to egzystencjalnie zabrzmialo... wszystko jest TYLKO czyms. whatever.
    Permanent (20 listopada 2005)
  • Nie. Widzialem posty.
    koniu (20 listopada 2005)
  • i co? i co? widziałeś camela? albo rybe?
    ciekawam (20 listopada 2005)
  • Mnie sie kiedys snilo forum.
    koniu (19 listopada 2005)
  • to jest w ogole moje ulubione stwierdzenie : "nie ma emotikonow".
    tomek wasko (19 listopada 2005)
  • to jest w ogole moje ulubione stwierdzenie : "nie ma emotikonow".
    tomek wasko (19 listopada 2005)
  • nie ma emotikonów.nie ma cię.
    tomek (19 listopada 2005)
  • doprawdy ludzie mają śmieszną opinię o Porcysie. wyobrazacie sobie chuj wie co, a to tylko paru kolesi, którzy byli przekonani, że *znają się* na muzyce, potrafią pisać. jeden z nich zna się na tych komputerowych bzdurach, no to stworzyli strone, wzorując się na piczforku osiągnęli charakterystyczny wizerunek, a jako, że drugiej *takiej* strony nie ma w polszcze też osiągnęli renomę. opowieść tę należy zakończyć emotikonkiem: :D
    Permanent (19 listopada 2005)
  • współczuję szczerze
    /\ (19 listopada 2005)
  • Miałeś palenie... :P
    real bleble (19 listopada 2005)
  • smieszni jestescie.
    tomek wasko (19 listopada 2005)
  • Może było to "Sound dust" Stereolab?
    mr.mailman (18 listopada 2005)
  • ja ciąle się zastanawiam jakiego to albumu słuchałem z kolekcji borysa d. jedyne co pamiętam to bardzo sympatyczna okładka w różowo białych barwach. coś nawet dziś szukałem na allmusic, ale to igła w stogu siana :)
    lukki (18 listopada 2005)
  • Heh - ale historia, mi sie Porcys nie snil, a jakby sie przysnil to raczej nie tak. Pewnie ludzi z P spotkalbym na dworcu tudziez w pociagu, bo w co drugim snie mam motyw z pkp - zawsze gdzies jade, zapomne bagazu, nie zdaze na pociag, albo po prostu jade i nie wiem gdzie. Dziwna sprawa - bo maniakiem kolejarstwa nie jestem. A co do wyobrazania sobie ludzi po barwie glosu, pamietam jak s.p. Beksinski mlodszy w jednym z felietonow w Tylko Rocku pisal o swoich kobietach i rozczarowaniu jednej, ktora sluchajac jego audycji wyobrazala sobie go jako niebywale przystojnego kolesia. No wokal ponoc jest najwiekszym afrodyzjakiem.
    d_nac (18 listopada 2005)
  • Hmmmm... mi sie chyba nic nie snilo mimo iz slucham muzyki przez sen ale Twoja opowiesc natchnela mi pewna mysl otoz... mialem kiedys CB radio i po roku gadania z kims przychodzil czas na spotkanie "na wizji" np przy jakims ognisku...Po glosie wyobrazasz sobie taka osobe inaczej a kiedy ją widzisz, myslisz "O kurde... to Tyyyyyy????Ciekawe jak wygladaloby takie spotkanie porcysowe :-) ???
    czesiek (18 listopada 2005)
  • ostro
    main (18 listopada 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)