INNE - FORUM

Dzicz w szkołach

26 października 2006

Nie wiem ile jest prawdy w tej historii molestowania i samobojstwa 14 latki, ale troche przeraziła mnie ta cała sytuacja i zjebała mi wczoraj nastrój, który musiałem naprawiać godzinami pozytywnej muzyki.

Nie ogarniam tego, zajebiście groteskowe wypowiedzi dyrektora szkoly, rodziców, kurator, bierność kolegów z klasy.

Nie przypominam sobie takich akcji w podstawówce. Jak mialem 14 lat to bardzo bałem sie nagosci i kontaktu fizycznego, a tu takie jazdy młodych siusiaków.

Jak to sie wszystko zmienia, kurwa.

Jo wnica
  • sorry, ale moja podstawowka - moze dlatego ze byla niezbyt duża i bylo w niej troche dzieci wojskowych (moze, nie wiem), troche robotniczych, klasa równoległa to były w większosci "wykształciuchy", w naszej było kilku drugoroczniakow ale naprawde mało było takich akcji. były bojki ("solówy"), obrażanie (ale nauczycieli juz raczej nie, co najwyzej flamastrem w kiblu), kult siły, dresiarstwo - to wszystko było. było kilka gnebionych jednostek (ze sie kolesiowi buty chowało albo dostawał regularnie wpierdol), ale jednak jakas tam bariera istaniała, ja nie wiem - gownem w nikogo nie pryskano, choc np. syn sprzataczki w szkole wpadł potem w narkotyki i napadał na staruszki. dla mnie to co sie dzieje w ogole w głowie sie nie miesci (wiem, ze brzmie jak zgred). przeciez ci ojcowie tych kolesi - to sa pewnie jacys mechanicy samochodowi, taksówkarze, autobusiarze, może którys ma swój sklep czy coś, normalsi, a tu takie coś
    www.rasiak.pl (26 października 2006)
  • no dokladnie, skoro te bachory same nie widzą ,ze przekroczyly granice człowieczeństwa ( bo przekroczyły ,prawda? ) to zakmniecie ich w jakims osrodku bedzie miało tylko jeden rezultat ,a mianowicie żaden.jak tu wyzej napisano :' będzie nowy sezon tańca z gwiazdami, nowe m jak miłośc.'
    asd (26 października 2006)
  • Zawsze i wsżedzie było tak, że w społecznościach takich jak klasa gnojono kozła ofiarnego. Zawsze tez tak było, że kanalizowano napięcie seksualne w wieku dojrzewania (ciekawe co by się działo w mediach, gdy doszłoby do czegoś podobnego jak w liczących już sto lat "Niepokojach wychowanka Torlessa"). Nic nikomu się nie działo jak gośc sobie walił konia nad playboyem. I tu do calej sytuacji Tygrysia Masko wkracza kultura - kolesie nie bali się wstydu, bo może jednym z powodów jest, że nagośc jest wszedzie. Kolesie dopuścili się gwałtu, bo może potrzebowali coraz mocniejszych wrazeń, gdy filmy z jedzeniem gówna, ruchaniem psów i karłów już nie wystarczyły. Jeszcze kilka lat temu dostępnośc do takich materiałów była nieporównywalna z dzisiejszą.
    kuba (26 października 2006)
  • a pan minister w reklamówce chce izolować fanów metallicki i potencjalnych woodstockowców wiec nic sie raczej nie zmieni...
    xox (26 października 2006)
  • aha żebynie było jasne nie jestem w każdym bądź reazie wyznawcą teori że ci gówniarze byli tylko ofiarami jakiegoś systemu. kare za swoje czyny ponieść powinni, niestety uważam, że gówno im ta kara da bo nie sądze by bez świadomości tych "barier" o których mówiłem poczuli się czegoś winni. a nasze wspaniałe ośrodki wychowawcze bynajmniej ich tych "barier" nie nauczą.
    tygrysia maska (26 października 2006)
  • Gdzieś tak około 7 lat temu 3 typów z mojej szkoły zabiło staruszke. Byli w podobnym wieku co ci chłopacy. Wtedy byłem zdaje się w 8 klasie podstawówki. Jednego kojarzyłem z widzenia, z drugim czasami grałem w piłke, ostatniego nie znałem. Ale moge powiedzieć jedno, że z normalnych domów to oni nie pochodzili. Rodzice alkoholicy, cała rodzinka żyła w 2-pokojowym mieszkanku w 6 czy 7 osób. Troche wtedy mną wstrząsnęła ta historia. W sumie to nie jestem w stanie powiedzieć jednoznacznie, że to wina rodziców, chociaż zapewne sytuacja rodzinna jest jednym z najważniejszych czynników jakie ma wpływ na dzieciaka. Jednak nie wierze w sprawczą moc szkoły, szkoła ma raczej marginalny wpływ na zachowanie, nauczyciele czy system nauczania nie wiele tu zmieni....
    i c888 (26 października 2006)
  • >gnój plynący m.in. z telewizyjnych pierdół przewraca tu komus w głowie. jak najbardziej. ale to trwa już dłuższy czas, tylko ludzie się pokapowali dopiero teraz, jak cos sie stało. przecież nawet jak ja chodziłem jeszcze do gimnazjum, to byli kolesie, którzy nabierali psie gówna w strzykawki i oblewali tym ludzi. tak samo jak po wu-efie potrafili zedrzeć z kolesia majtki żywcem, chcąc zrobić to co.. no.. no wiecie, by mu się wpiły. wywalanie szkolnego sprzętu z okna to była normalka, tak samo jak wywalanie tornistrów. aha, było to wtedy 3 gimnazjum w kraju, ale by nie stracic pozycji nie poruszano tego problemu. i to chyba działa na tej zasadzie. "oj, co ludzie powiedzą, prosze tego nie nagłasniać" i dzieciaki czują sie bezkarne. to samo polityka przepuszczania gorszych uczniów, by szybciej ich sie pozbyć ze szkół. ten problem jest już tak radośnie rozwinięty, że nie kumam w czym to całe oburzenie i zaskoczenie. to była kwestia czasu. a kolesie w moim ówczesnym wieku (16 lat) zajebali kolesia na pobliskim śmietnisku, odcinajac mu jajka, masakrując twarz i powodujac ileśtam wylewów wewnętznych, ucinajac jezyk etc. to sie dzieje już tyle czasu, no kurwa, ta sprawa tez ucichnie i nic z tego nie wyjdzie pozytywnego. będzie nowy sezon tańca z gwiazdami, nowe m jak miłośc.
    Low (26 października 2006)
  • >a uwagi tygrysiej o strzezonych osiedlach pokrywaja sie czesciowo z moja intuicja - choc oczywiscie niesprawiedliwie generalizujesz. sam nie lubie strzezonych osiedli, ale rozumiem motywacje tych ktorzy je popierajanie no wiadomo, że troche mnie poniosło, ale powtarzam ta psychoza bezpieczeństwa (tudzież jego braku) jest chora, jak to mówią słowa piosenki: "Zabłądziłem po północy na Southcie w Chicago. Miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało">przyszedł już chyba moment kiedy należałoby powiedzieć pewne rzeczy wprost. dopóki dyskusja na temat takiego dramatu będzie opierać się na wytartych, pustych sformuowaniach 'młodzież nadrabia niedostatki pracy w szkole agresją' albo 'trzeba zapełnić młodzieży czas', to ciężko będzie cos zmienić. faktycznie reakcje kadry tego gimnazjum, uczniów, rodziców (ktoś widział wypowiedź przyżulonego tatusia jednego z napastników? "chłopaki zrobili żart a teraz się robi z tego afery jakieś i winnego się szuka, co to ja do szkoły nie chodziłem" - ogarnijcie to!) są w całej cystuacji najbardziej alarmujące. powiedzmy to wprost, zróbmy coś z tym - choroba zwana dresiarstwem (również czysto mentalnym) sięgnęła w ostatnich latach zenitu i winę za to ponosi większosć społeczeństwa - tolerowanie imbecylizmu, przymykanie oczu na wandalizm, wszechobecną estetykę ujemnego szpanu (mobile phones, sportswear) jest POWSZECHNE. miejmy nadzieję, że takie tragedie przynajmniej przybliżają nas do momentu zwrotnego.. jak powiedział w wywiadzie jeden z psychologów 'rubikon został osiągnięty, to naturalne, że samonaprawa społeczna powinna się rozpocząć'poczęści się z tobą zgadzam wypowiedzi w mediach są co najmniej głupie i sztampowe (co powoli staje się normą nie tylko w tej kwestii ale to temat na inny wątek). myślenie kliszami "to wpływ gier komputerowych" albo "to dla tego że dzieci nie miały co robić po lelcjach" jakolwiek zawierajace ziarno prawdy, jest typowym wymigiwanuie się od w miarę prostej odpowiedzi na tą łamigłówkę. nawet jeśli chłopaką przyszedł do głowy tak debilny pomysł jak ten gwałt co już samno w sobie jest patologią (powiedzmy, że może to być wplyw szeroko pojętej kultury masowej atakującej seksualnościa nawet ludzi w tak młodym wieku) to u człowieka normalnego powinna się zapalić lampka, włączyć jakas bariera moralna czy jak to tam nazwać. oni tej bariery nie mieli, podobnie z resztą jak reszta dzieciaków w tej klasie których reakcja była żadna. kto jest wuinien?oczywiście że przede wszystkim "podstawowa komórka socjalna" w dalszej kolejności szkoła i na ostatnim miejscu nasza kultura. żadna z tych instytucji nie zadziałała wpajając chłopaką podstawowe zasady moralne i każda z nich jest za to co się stała odpowiedzialna. a jak to ująłes dresiarstwo to jak dla mnie troche zbyt pojemny termin.
    tygrysia maska (26 października 2006)
  • też chodziłem do podstawówki i gimnazjum, ale tam wszyscy byli normalni, przystosowani, znali granice których nie przekraczali - poprostu byli na pewnym poziomie powyżej przeciętnej krajowej.ale skąd biorą się te różnice między tymi zwyrodniałymi a przystosowanymi społecznie jednostkami?
    machu p (26 października 2006)
  • Osobiście uznaję całe to zdarzenie za odzwierciedlenie kondycji społeczeństwa w jakim przychodzi mi żyć. Trudno jednoznacznie określić jaki kierunek rozwoju obral nasz zinformatyzowany, kapitalistyczny system ale takie sytuacje jak ta, czyli zwierzęce znieczulenie i brak empatii są wyraźnym znakiem ,że dzieje się coś niepokojącego. Oczywiście ludziom zyje sie coraz wygodniej, mamy kilka par butów i fajne ciuszki dostepne sa w wielu sklepach i to czaem nie drogo itd. ale nie moge sie oprzec wrazeniu, ze zachodzi jakas zmiana w zbiorowej mentalnosci i,ze cały ten gnój plynący m.in. z telewizyjnych pierdół przewraca tu komus w głowie. Wydaje mi sie, ze jestem swiadkiem narodzin czegos bardzo niepokojącego. Zachowanie tych zwyrodnialych dzieciaków jest produktem jakichs głebszych przemian społecznych , ale to oni to zrobili ,zaden nauczyciel nie rozbieral uczennicy na oczach klasy, wiec to oni sa bezposrednio odpoweidzialni ,winni i powinni poniesc surowa kare. pozdro
    asd (26 października 2006)
  • "typowy banał - jak nie mają czasu? po prostu jeden czy drugi tatuś z mięśniem piwnym i wąsem sam jest upośledzony mentalnie. ludzie, nie obserwujecie co się dzieje? taki diamondfather conajwyżej obejrzy z młodziakiem film z Seagalem, poza tym zawsze poradzi mu po chrześcijańsku, że 'jak cię ktoś podkurwia, to mu spuść łomot, bądź mężczyzną' i zawsze będzie twierdził, że wychowuje niewiniatko.... "ciezko mi bylo sobie to kiedys uswiadomic, widzac holote z mojej podstawowki i ich sposob myslenia, ale tak chyba niestety jest. i dotyczy to tzw. normalnych rodzin. najnormalniejszych. dzisiaj dwoch gosci sie w kolejce na stacji benzynowej obok mnie napierdalalo. poklocili sie o miejsce w kolejce dzisiaj przeczytalem, ze to byla bardzo spokojna dziewczyna, cicha, nie umiala odgryzc sie - niestety w dziczy takie jednostki sa najlatwiejszymi ofiarami, podobnie jak ten zakrecony anglista z Torunia. to oczywiscie nie umniejsza okropnosci calego zajscia, ale nie mysle ze ona jest w niewielkim procencie dziewczyn, dla ktorych taka sytuacja jest ostateczna
    www.rasiak.pl (26 października 2006)
  • chuja tam samonaprawajeśli alkomaty i dragomaty mają być środkiem to tej naprawy to ja dziękuję, niedługo policjant będzie stał na wejściu a przecież zaufania nastolatków się w ten sposób nie zdobędzie. –bogini, 26/10/2006 21:31 tak, przez dragomaty i alkomaty rozumiemy samonaprawę, jasne.. poza tym już pierwsza linijka Twojej wypowiedzi trąci czymś niefajnym (to say the least). a jeśli wiesz, że będzie stał policjant i wróżysz, ze to nic nie da, to wiesz dużo więcej niż wszyscy.. jeszcze może napisz, że policja pałuje polskich nastolatków..
    ?? (26 października 2006)
  • wprowadzenie gimnazjum bylo grubym bledem ktorejs z poprzednich ekip rzadzacych. teraz inicjacja oraz przywileje/stres, zwiazane ze zmiana szkoly, egzaminami nastepuja 2 lata wczesniej. 13-latkom wydaje sie ze sa nie wiadomo jak doroslireszte robia media/wzorce osobowe/autorytety ktore oglupiaja nie tylko uczniow ale tez rodzicow na zasadzie "bezstresowego wychowania", "moje dziecko musi znac swoja wartosc/byc asertywne" - chocby to sie dzialo kosztem takim jak widzielismya uwagi tygrysiej o strzezonych osiedlach pokrywaja sie czesciowo z moja intuicja - choc oczywiscie niesprawiedliwie generalizujesz. sam nie lubie strzezonych osiedli, ale rozumiem motywacje tych ktorzy je popieraja
    www.rasiak.pl (26 października 2006)
  • "moim zdaniem winni są rodzice tych gówniarzy-widać, że mają z nimi mały kontakt. narobią dzieci a potem nie mają czasu dla nich"typowy banał - jak nie mają czasu? po prostu jeden czy drugi tatuś z mięśniem piwnym i wąsem sam jest upośledzony mentalnie. ludzie, nie obserwujecie co się dzieje? taki diamondfather conajwyżej obejrzy z młodziakiem film z Seagalem, poza tym zawsze poradzi mu po chrześcijańsku, że 'jak cię ktoś podkurwia, to mu spuść łomot, bądź mężczyzną' i zawsze będzie twierdził, że wychowuje niewiniatko....
    ?? (26 października 2006)
  • chuja tam samonaprawajeśli alkomaty i dragomaty mają być środkiem to tej naprawy to ja dziękuję, niedługo policjant będzie stał na wejściu a przecież zaufania nastolatków się w ten sposób nie zdobędzie.
    bogini (26 października 2006)
  • >moim zdaniem winni są rodzice tych gówniarzy-widać, że mają z nimi mały kontaktno ale widzisz, zastanów sie dlaczego mają mały kontakt. to nie jest takie proste. moje jedyne odczucie obecnie odnośnie posiadania dzieci to strach.
    ryba2801 (26 października 2006)
  • moim zdaniem winni są rodzice tych gówniarzy-widać, że mają z nimi mały kontakt. narobią dzieci a potem nie mają czasu dla nich, pewnie, szkoła ma za rodziców wychowywać ich pociechy itd. Ja w ich wieku to sie jeszcze lalkami bawiłam, doczego to doszło, helo?!
    sivi (26 października 2006)
  • no rozumiem, nie można ich izolować itd. ale wychodzę z założenia, że ktoś jednak musi ponieść karę - to jest podstawa-zdaję sobie sprawę, że dla nich to będzie zapewne jeszcze większa demoralizacja w tym zakładzie i to nie jest dobre. z drugiej strony nie wiem, czy można takim nastolatkom pomóc w łagodny sposób, jeśli już w tak młodym wieku stać ich na podobne zachowanie. ale osobiście nie popieram pomysłów ministra giertycha (tworzenie specjalnych szkół dla trudnej młodzieży, segregacja na dobrych i złych), bo to jest popadanie w skrajność.
    o. (26 października 2006)
  • przyszedł już chyba moment kiedy należałoby powiedzieć pewne rzeczy wprost. dopóki dyskusja na temat takiego dramatu będzie opierać się na wytartych, pustych sformuowaniach 'młodzież nadrabia niedostatki pracy w szkole agresją' albo 'trzeba zapełnić młodzieży czas', to ciężko będzie cos zmienić. faktycznie reakcje kadry tego gimnazjum, uczniów, rodziców (ktoś widział wypowiedź przyżulonego tatusia jednego z napastników? "chłopaki zrobili żart a teraz się robi z tego afery jakieś i winnego się szuka, co to ja do szkoły nie chodziłem" - ogarnijcie to!) są w całej cystuacji najbardziej alarmujące. powiedzmy to wprost, zróbmy coś z tym - choroba zwana dresiarstwem (również czysto mentalnym) sięgnęła w ostatnich latach zenitu i winę za to ponosi większosć społeczeństwa - tolerowanie imbecylizmu, przymykanie oczu na wandalizm, wszechobecną estetykę ujemnego szpanu (mobile phones, sportswear) jest POWSZECHNE. miejmy nadzieję, że takie tragedie przynajmniej przybliżają nas do momentu zwrotnego.. jak powiedział w wywiadzie jeden z psychologów 'rubikon został osiągnięty, to naturalne, że samonaprawa społeczna powinna się rozpocząć'
    ?? (26 października 2006)
  • ja na dzisiejszą gówniażerkę patrzec nie mogę, choc wiem ze to nie ich wina. matka tej córki wspięła sie, chyba nieświadomie, na najwyzszy poziom myślenia systemowego. po prostu nie wiadomo kto tu jest winny, i słusznie mówi, że nikogo nie wini. obwinianie młodych jest jakimś absurdem, nauczyciele nie mogą być wszędzie i zawsze, czasem po prostu zostawiają uczniów samych, starych mozna by było obwinic,ale oni tez tracą kontrole bardzo szybko nad tym z kim sie ich "pociechy" zadają. stan młodziezy jest w prostej linii odzwierciedleniem czasów w jakich żyjemy i jaki sami sobie fundujemy. tu nie ma winnych i nie mozna ich izolowac, jak chce tego giertych. jesli chciałby byc fair to siebie tez powinien izolowac. system oświaty jest jedną z najwazniejszych, jesli nie najwazniejszą sprawą każdego kraju, i potrzeba tu ekspertów i ludzi dobrej woli, a nie jakichs oszołomów.
    ryba2801 (26 października 2006)
  • u mnie w podstówce kiedyś jakieś buce wypieprzyli ławkę z drugiego piętra, kiedy nauczyciel musiał "wyjść", wiem o tym, bo ławka wylądowała metr ode mnie... co do tematu powyżej to dla mnie szok, a wypowiedzi dyrektorów, rodziców tych zwyrodnialców - to jakieś kurioza, brak słów...
    szafi (26 października 2006)
  • Podobno tatuś któregoś z tych chłopaków powiedział, że 'dzieci się przecież tylko bawiły'.Tragedia..
    Karola (26 października 2006)
  • pomysł z gimnazjum w ogóle jest poroniony. nauka jest prawie ta sama co w podstawówce a w rezultacie w liceum się ma rok mniej na przerobienie materiałuw moim gimnazjum co prawda do tak dramatycznych akcji nie dochodziło, ale proces ten już powoli się kształtował, teraz tylko na przestrzeni tych 3 lat kiedy w gim nie jestem to się zrobiła masakra totalna.pojawiały się sygnały typu zastrasznanie nauczycieli, którzy de facto też są źródłem tego problemu bo większość z nich nie ma zielonego pojęcia jak sobie poradzić z gówniażem.też nas pańcia zostawiała sama w klasie i wiele razy o mało nie dochodziło do podobnych akcji, ale teraz oni już nie mają żadnych zahamowańa bolesna prawda jest taka że mało kogo stać na odwagę by zrobić coś zamiast siedzieć bezczynnie
    bogini (26 października 2006)
  • Normalnie masakra! pomagam w lekcjach takim małym gówniarzom i jestem załamany.To co się stało ostatnimi czasy z dziećmi to zwyczajnie katastrofa.13 letni szczyl przychodzi do mnie naćpany, rodzice mają wszystko w dupie, no ale jak dostanie jedynkę to zaraz zaczyna się płacz.Koniec jest bliski!A co do tej konkretnej sprawy to kompletnie zaskoczyła mnie reakcja matki zabitej dziewczyny. Jak można było powiedzieć, że nikogo nie wini za to co się stało???
    zbulwersowany (26 października 2006)
  • Kurde, nie od 1980 tylko od 1990 miało być.
    KGB (26 października 2006)
  • >przynajmniej zamkną tych zboczeńców w jakimś zakładzie poprawczym, ale 3 miesiące, co to jest. myśle że trzy miesiace starczy, żeby po wyjściu stali się pełnowartościowymi dresikami-złodziejaszkami takie to mamy zakłady wychowaczo resocjalizacyjne. co do samego zajścia to przede wszystkim wina braku jakiegokolwiek nadzoru dorosłych i wzorców zachowania. z różnych przyczyn dzieciaki dzisiaj wychowuja sie po oprostu same mimo, że żadnymi dziećmi ulicy nie są. Bardzo ironiczne wydaje mi się grodzenie osiedli przed huliganami, czyli na ogół dzieciakami ludzi, którzy za to płacą.
    tygrysia maska (26 października 2006)
  • To jest jakieś dla mnie nienormalne. Za moich czasów najwięksi bandyci w szkole palili papierosy, pili wino i wagarowali. Od roku mniej więcej 1980 jakaś chujnia się zaczyna dziać. Nie pojmuję dlaczego.
    KGB (26 października 2006)
  • nie ogarniam tego. nauczycielka musiała wyjść na jakiś apel czy coś podobnego chyba i miał do klasy zaglądać inny nauczyciel (z sali obok). przynajmniej zamkną tych zboczeńców w jakimś zakładzie poprawczym, ale 3 miesiące, co to jest.
    o. (26 października 2006)
  • no wlasnie, najdziwniejsze jest zachowanie uczniow. kolezanki niby staraly sie pomoc, ale sie nie udalo. reszta kolegow widocznie siedziala i cieszyla miche widokiem rozbieranej dziewczyny. i nikt nie pomogl, nikt nie mogl pobiec po nauczyciela(ktorego btw dlaczego nie bylo?). no i kolezanka samobojczyni, ktora w wywiadzie z usmiechem na ustach opowiadala o sytuacji.
    ernest (26 października 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)