INNE - FORUM

klasyczność płyt Blur

25 października 2006

Koniu, wyjaśnij swoje stanowisko. czemu tylko Modern Life i Parklife? 13 nie? Great Escape nie?

pp
  • a propos Modern Life IS Rubish, tam we wkładce jest taki obraz z członkami blur w metrze. czy ktoś potrafi ułożyć nogi w taki sposób jak czyni to Graham? zawsze mnie to intrygowało, to chyba jest niemożliwe.
    pp (6 listopada 2006)
  • 13 rządzi. odjechana, kosmiczna niemal. taka niezal ;)think tank bardziej piosenkowa ale też bdbi dzięki za informacje o ukrytym tracku, nie wiedziałem o nim
    camel (1 listopada 2006)
  • dla mnei "13" to obecnie mistrzostwo swiata i zaden inny zespol tej plyty nie przebije. think tank i blur to tez znakomite plyty. parklife/great lubie bo to era britpopowa, taka radosna te lalala wszystkiea modern-najbardziej obrazyje prawdziwe oblicze blur
    bugman (1 listopada 2006)
  • 13 poza tym jest królestwem doprawdy chorych wstawek ("la laa la laa" w swamp song albo odjazdy onomatopeiczne w bluremi) brzmiacych nie jak jakies xiu xiu, ale takich ze az chce sie spiewac. (zawsze chcialem to powiedziec, o)10 kurcze.
    mt (1 listopada 2006)
  • Ostatnio odsłuchałem jeszcze jeden raz 13 i wymietło mię. Po prostu mię wymietło. Nawet mię się Tender podobało. Jestem ukontentowany po całości. La la la.
    Jan (1 listopada 2006)
  • spoko. sam zaliczyłem podobny problem z początku.
    Low (26 października 2006)
  • wielkie dzięki za pomoc,ruszyło na wieży
    17 (26 października 2006)
  • zależy od odtwarzacza
    . (26 października 2006)
  • to dziwne w takim razie, hm, nie wiem co Ci poradzic. sprobuj moze na hype machine znalezc "my white noise". probowalem, ale w tej chwili jakies problemy techniczne maja, wiec sprawdz potem.
    tomek wasko (26 października 2006)
  • discmany maja z tym problem. lepiej włączyć na wiezy lub w jakimkolwiek cd, byle nie tym w kompie.
    Low (26 października 2006)
  • wiemwłączam na discmanie utwór nr 1, cofam i przechodzi w baterry in your leg
    17 (26 października 2006)
  • ale wiesz, ze on jest ukryty z przodu, a nie z tylu, prawda?
    tomek wasko (26 października 2006)
  • odbiegając od tematu byłoby miło gdyby ktoś udostępnił ukryty utwór z think tank, bo z mojego egzemplarza płyty z jakiegos powodu nie mogę go odsłuchać
    17 (26 października 2006)
  • zgadza się. MLIR/PARKLIFE - najklasyczniejsze :> TGE miejscami brzmi popłuczyniasto, trochę na siłę. 13 ma momenty sła-be
    pusiata (26 października 2006)
  • Przecież Country House brzmi jakby się okrutnie męczyli i nie chcieli go nagrywać. I wydatny spadek jakości tekstu. Modern Life zdecydowanie w pierwszej dziesiątce Britpopu. I ma najlepszy britpopowy opener. Chuj z lanserką Borysie kiedy Modern Life wybitne.
    koniu (26 października 2006)
  • Country house jest świetne, wystarczy zwrócić uwagę na złożoność tego kawałka, te 2 melodie nachodzące na siebie
    mailman (25 października 2006)
  • a ja uwielbiam crazy beat, naprawdę potężna dawka energii (wyłączając część "crazy frogową")
    17 (25 października 2006)
  • mimo, że think tank cenię i uwielbiam to crazy beat jest taki sobie... co do country house - mocna 9 dla mnie, ten kawałek wprowadza mnie w stan euforii:)
    szafi (25 października 2006)
  • e tam najsłabszy. może faktycznie nie był najlepszy i może "troche" przesadziłem uznajac go za lepszy od country house, ale no uwielbiam ten kawałek :>
    Low (25 października 2006)
  • no nie, Crazy beat to chyba najslabszy singiel był. MLIR i Parklife może w tym sensie klasyczne, ze najwięcej fanek wtedy na koncertach sikało i Albarn bossował młodzieżowo.MLIR jest gdzieś jednak w drugiej dziesiątce britpopu, a nie był to chyba jakiś najważniejszy nurt dekady 90'.
    pp (25 października 2006)
  • wiadomo. country house ma melodie genialną, a crazy beat ze swoim sfuzzowaniem wymiata chyba nawet bardziej. taka dawka konkretna energii opakowana w świetny kawałek.
    Low (25 października 2006)
  • playlist i dyskusja w porę,przedwczoraj po dłuższym okresie przesłuchałem wszystkie płyty blura z mojej kolekcji i nie mogę przestać myśleć o absolutnej ich zajebistości.no i ani country house, ani crazy beat nie są okropne
    17 (25 października 2006)
  • ejno. ostatnio jak słuchałem po sobie z miesiąc temu, to przecież "great escape" to są rejony "park life", albo odrobinę lepiej (a kiedyś, kiedyś myślałem, że to taki odpustowy stragan).to jeśli chodzi o te 2 albumy."klasyczność". przydałaby się debata "Co rozumiem przez...?" blablabla, ale jeśli tak intuicyjnie miałbym się opowiedzieć, to w sumie tylko "13" (a też miałem długi okres zwątpienia w jakość) za taką bym może chyba miał. z tym, że prawie cała reszta w stronę jakiejś tam klasyczności zmierza (czyli okolice mojej 8)
    yeahnot (25 października 2006)
  • jak już kiedyś mówiłem, niektórymi opiniami łukasza k. nie należy się zbytnio przejmowaćjak już kiedyś mówiłem, muzycznie Great Escape i 13 są najlepsze, ale jeśli kogoś nie interesuje muzyka tylko lanserka, to niech się zmusza do nazywania Modern klasykiem dekady - jego sprawa";)"
    borys d (25 października 2006)
  • 13 jest pod 10 moim zdaniem :>great escape ma fajne momenty (fade away, the universal) ale jako calosc niezbyt
    mt (25 października 2006)
  • I nie, Great Escape na pewno nie.
    koniu (25 października 2006)
  • Wg. mnie wszystkie płyty Blur po Parklife są tylko bardzo dobre lub świetne, ale na zasadzie 30tego miejsca na liście danego roku. Modern Life i Parklife to klasyki dekady.
    koniu (25 października 2006)
  • great escape jest słabe, taka jest moja dewiza.a 13 faktycznie nie rożumie, czemu niby nie :>
    Low (25 października 2006)
  • W ktorym miejscu plyty Blur sa klasyczne? Sa niezle, ale zeby od razu klasyczne?
    starszy śledczy (25 października 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)