INNE - FORUM

CZY WY UMIECIE PISAĆ RECENZJE BEZ PRZEKLEŃSTW??

17 listopada 2005

przecież tego sie nie da czytać... żeby one chociaż jakieś uzasadnienie miały, a wygląda na to że wystepują one tylko po to żeby udowodnić jacy to wy wyzwoleni jesteście, niestety udowadniają zgoła co innego... pzdr

k
  • ŚWIETNE - napewno jest w peletonie :)a teraz konia z rzędem temu kto przetłumaczy o co autorowi w drugim zdaniu chodziło, że niby kurwa w śmietanie? no cóż każdy lubi co innego, jeden dżem, drugi śmietanę, a trzeci pejcz no i tak to bywa że kurwy czasami te zachcianki spełniają, ale żeby zaraz o tym w recezji... ee i co to ma wspólnego??
    burdelmama (23 listopada 2005)
  • Nowa recka Jędrasa:"Inspiracja Talk Talk głównie sprawia wrażenie wyobrażenia kawy ze śmietanką bez śmietanki. Kurwy ze śmietanką."Gdyby nie dodał tej kurwy ze śmietanką, to recka byłaby niczym. A tak, zaliczam ją do grupy tych najlepszych :]
    real bleble (22 listopada 2005)
  • (no-man wydał kiedyś taką przepiękną płytę ((Speak)), są tam m.in. dwa unikatowy kower "Pink Moon" Nicka Drake'a; dzięki niemu zresztą w ogóle za Drake'a chwyciłem; k..wa, ileż ja zawdzięczam no-manowi. To tak a propos nawiasów i przekleństw).
    Antoni (20 listopada 2005)
  • (dwa unikatowy = kower jest jeden)
    Antoni (20 listopada 2005)
  • (ha! a ja wiem kiedy stosować biernik a kiedy dopełniacz! Używamy dopełniacza wtedy, gdy odpowiada na pytania: kogo?czego? w domyśle np.'nie ma', a biernika, gdy odp. na pytania: kogo?co? w domyśle np.'lubię'. Nie musicie dziękować wy, którzy nie wiedzieliście. Ty, Borysie, też nie)
    prot. (20 listopada 2005)
  • (mighty borys chyba sie czepia kilku pomyslow, co gorsza bezpodstawnie)
    pio. (20 listopada 2005)
  • (Może zastrzegę, że debata nie jest robiona na serio, więc żadnego patosu, nie przejmujcie cię. Borys - sorry, nie zrozumiałem.)
    Antoni (20 listopada 2005)
  • (ja na początek proponuję debatę "Kiedy używamy biernika, a kiedy dopełniacza")
    borys d (20 listopada 2005)
  • Zabawne, w środę mam debatę na temat "Czy stosować wulgaryzmy?". Stoję po stronie przeciwników, dostarczyliście mi kilka pomysłów na argumenty, aczkolwiek gdyby ktoś miał jeszcze coś mocnego na "nie", to bardzo proszę :)
    Antoni (20 listopada 2005)
  • "dobry byl gosciu ktory porownal przeklinanie do mordowania. Porownanie troche jak z homoseksualizmem i pedofilia. "mi się wydaje, że nie chodziło o porównania, a o pokazanie, że argument: przekleństwa są częścią mowy więc są ok - to żaden argument.
    gościnnie (20 listopada 2005)
  • jeśli nie możnaby było wyrażać własnych opinii to śmiem twierdzić, żę nie byłoby żadnego wątku na tym forum, no może jeden zawierający statystyki sprzedawanych płyt...
    xyz (19 listopada 2005)
  • >ale kląć też trzeba potrafić!!! u Bukowskiego to nie razi, a tutaj owszem heh, ale to czy "razi" czy "nie razi" jest tylko czyjąś opinią. a "ludzkie opinie są jak dziurki w dupie - każdy ma własną na własny użytek". połowy wątków na tym forum by nie było, gdyby nasi "krytycy" to rozumieli. nudne sie to robi.
    borys d (19 listopada 2005)
  • ale kląć też trzeba potrafić!!! u Bukowskiego to nie razi, a tutaj owszem
    j.w. (18 listopada 2005)
  • jam tu Bukowskiego przytaczal nie po to by go stawiac obok redaktora Zagroby a po to jedynie by zaprzeczyc tezie jakoby przeklenstwa byly domena rynsztoku ulicznego jedynie.
    Amalgamat (18 listopada 2005)
  • To chyba dobrze chodził bo na tym forum juz któraś osoba z kolei go postuje..
    Low (18 listopada 2005)
  • Kiedys po necie chodzil wyklad prof. Miodka: "Kiedy człowiek się potknie albo skaleczy woła 'O kurwa!'. To cudowne, lapidarne słowo wyraża jakże wiele uczuć począwszy od zdenerwowania, rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynację, a na radości i satysfakcji kończąc. Przeciętny Polak w rozmowie z przyjacielem opowiada np: 'Idę sobie stary przez ulicę, patrzę, a tam taka dupa, że o kurwa'. Kurwa może również wystepować w charakterze interpunktora czyli zwykłego przecinka np: 'Przychodzę kurwa do niego, patrzę kurwa, a tam jego żona, no i się kurwa wkurwiłem no nie?'. Czasem kurwa zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy, jak się zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej np. 'Chodź tu kurwo jedna!'. Używamy kurwy do charakteryzowania osób np. 'Nie jest kurwa brzydka'; 'O kurwa, takiej kurwie napewno nie pożyczę', czy jako przerwy na zastanowienie np: 'Czekaj, czy ja kurwa lubię poziomki?'. Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej kurwy. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy do siebie: 'Bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy'. Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste 'O kurwa!', które wyczerpuje sprawę. Gdyby Polakom zakazać kurwy, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby wyrażać inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na gesty i migi. Doprowadziłoby to do nerwic, niezrozumien, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedną małą kurwę. Dziwi jednak jedno - dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu 'PSY', gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu kurwami), praktycznie nie słyszymy aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne kurwy. Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w nastepujący sposób: 'Na zachodzie zachmurzenie bedzie kurwa umiarkowane, wiatr raczej kurwa silny. Temperatura maksymalna ok. 2 st. Celsjusza, a wiec kurewsko zimno kurwa będzie. Ogólnie, to kurwa jesień idzie'."
    czesiek (18 listopada 2005)
  • jeśli ktoś nie umie opisać ewidentnie słabej płyty inaczej aniżeli przekleństwami to proponuje pracę ze słownikiem synonimów. tak wogóle to przekleństwa zdarzają sie również w opisach płyt dobrych jak i całkiem przeciętnych. że dużo prościej użyć przekleństw, w to jak najbardziej wierzę, tylko świadczy to o Autorze, że idzie po najmniejszej linii oporu, albo ma jakieś kompleksy.a tak na koniec to porównanie twórczości Bukowskiego z radosną twórczością młodzieńców z tego portalu jest jeszcze większą pomyłką, co trudno sobie wyobrazić aniżeli wynik ostatnich wyborów prezydenckich. sorry ale Oni nie mogliby napisać nawet informacji o Jego książkach na fiszce...
    ten sam (17 listopada 2005)
  • taa, a polityczna poprawnosc, pisanie "slaba plyta" o plycie ewidentnie chujowej po to by nikogo nie obrazic to dopiero przejaw niezaleznosci. Poza tym przeklenstwa jako takie nie sa wcale wlasnoscia jakas "ulicy", ze Bukowskiego przytocze chociazby. Kurwa.
    Amalgamat (17 listopada 2005)
  • Ja tam umiem.
    bleble (17 listopada 2005)
  • phi..porównanie bez pokrycia. no nie mówcie, że nikt z was nie przeklina? Jeżeli ktoś sobie wulgaryzuje, nie jest skazywany na dożywocie, prawda? A chujowe to określenie na coś, co szalenie mi się nie podoba, ponieważ to co opisuje nie trafia do mnie zupełnie z przyczyn zupełnie niezależnych.Dużo prościej jest napisać chujowe...
    !##$!%$^#$@# (17 listopada 2005)
  • być nonkonformistą to chwalebna cecha, ale to o czym piszesz to jest uległość, bo nie ma nic prostszego aniżeli poddać sie wpływowi ulicy z jej językiem i zwyczajami.
    j.w. (17 listopada 2005)
  • "co z tego ze ktos ocenia? caly czas nas ktos ocenia, pytanie czy mozesz sie zdobyc na to by miec to w dupie czy tez byc mialkim konformista."taaa...a przeklinanie to taki objaw niekonformizmu...taaa..aty masz 14 lat? dojrzewasz? masz pryszcze i okres buntu?dla mnie przeklinanie to bjaw raczej szczeniactwa a nie niekonformizmu. zamiast argumentu - "chujowe" - phi
    ja (17 listopada 2005)
  • dokładnie jak myślenie obecnej elity rządzącej.
    boro (17 listopada 2005)
  • i co z tego ze ktos ocenia? caly czas nas ktos ocenia, pytanie czy mozesz sie zdobyc na to by miec to w dupie czy tez byc mialkim konformista. dobry byl gosciu ktory porownal przeklinanie do mordowania. Porownanie troche jak z homoseksualizmem i pedofilia.
    Amalgamat (17 listopada 2005)
  • :>>
    z (17 listopada 2005)
  • Coooo?????.... kurka wodna?????
    czesiek (17 listopada 2005)
  • >niektórych może razić taki język, ale jakby nie było, wulgaryzmy są jego częścią<morderstwa też są częścią życia czy to znaczy że należy mordować??
    przemyśl to (17 listopada 2005)
  • heh... jak dla mnie przekleństwa w recenzji ostatniej płyty stripesów są jak najbarzdiej uzasadnione. Ja wiem, że niektórych może razić taki język, ale jakby nie było, wulgaryzmy są jego częścią, a mi czytanie tak zjechanego albumu sprawiło wielką przyjemność. Być może świadczy to o moim prymitywiźmie - prawda, przyznaję się, lubię być prymitywny o czasu do czasu, co więcej jestem pewien, że nie tylko we mnie tkwi ta nuta zezwierzęcenia... ;) A te przekleństwa są wynikiem wyzwolenia. I co z tego? Jeżeli album jest chujowy, to dlaczego tego nie napisać? W wyborczej ci tego nie napiszą, ani (hahaha) w teraz, czy tylko rocku... Skoro ktoś pisze w sposób inteligentnie wulgarny, to tylko mu pogratulować. W tym wypadku gratuluję panu Zagrobie, za bardzo dobrą recenzję białych pasków, i inne równie trafne zjebki chujowych kapel.
    @!##$!%$^#$@# (17 listopada 2005)
  • no właściwie to nie czytam... trafiłam tu przez przypadek, a to była refleksja po próbie przeczytania ostatniej recenzji i losowo 3 innych... jak dla mnie niestrawne językowo... ciekawe z czego wynika taki brak szacunku dla potencjalnego czytelnika?? jest tak dużo rzeczy ktorymi można się wyróżniać, po co więc wybierać takie prymitywne metody?? no nic, mogę już nie mieć szansy przeczytać odpowiedzi, bo nie chciałabym sie przezywczaić do wchodzenia na tę stronę...
    k (17 listopada 2005)
  • bzdura Amalgamacie, jesli cos sie publikuje to sie liczy z tym ze ktos to ocenia
    ja (17 listopada 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)