INNE - FORUM
Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba
11 października 2006przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze
-
Kurcze, nie monitoruję parametrów poszczególnych piłkarzy. Zresztą Iwańskiego dawno w akcji nie widziałem, ale jednak chyba umiejętności sie nie traci ot tak. Wróci na boisko i zobaczymy. Też nie sympatyzuję z Legią ale jednak...
Quid (8 września 2008) -
>np. Iwański z Legii, który chociaż teraz kontuzjowany, jest jak najbardziej utalentowanym rozgrywającym ?! chyba 30 kilogramow temu :)
tomek wasko (8 września 2008) -
Ja uważałem, że to jest świetna taktyka w czasach, gdy nie widziałem dobrego plejmejkera (to jeszcze za Janasa mi się wydawało). W sensie, że grać dwoma defensywnymi w środku a całą ofensywę robią zamaszyści skrzydłowi (wtedy byli w gazie Krzynówek, Kosowski, Błaszczu i jeszcze paru się by znalazło). Z tym że uważałem, iż napadziorów powinno być dwóch a nie jakaś szpica i jeden za nim udający ofensywnego pomocnika. W tym momencie jest to już niepotrzebne i jak widac kompletnie nieskuteczne, bo zamaszystego skrzydłowego mamy tylko jednego (Błaszczu oczywiście) i pojawił się np. Iwański z Legii, który chociaż teraz kontuzjowany, jest jak najbardziej utalentowanym rozgrywającym. Amen.
Quid (8 września 2008) -
pelna zgoda co do potrzeby rozpoczecia pracy u podstaw. ale tez rozdzielmy dyskusje o polskiej pilce generalnie, a dyskusje o konkretnym selekcjonerze. bo nawet jesli nie bedzie gruntownych zmian w pzpnie i dalej rzadzic beda lesne dziedki, to kurde za te same pieniadze stac nas na coacha, ktory nie bedzie wychodzil 1 napastnikiem i 2 defensywnymi pomocnikami w KAZDYM meczu. dla mnie nawety neich sobie ma mniejsza wiedze, charyzme i doswiadczenie, ale niech na boga grajac u siebie, nie ustwia druzyny defensywnie na przezywajaca kryzys i zmiane pookelniowa obecnie Slowenie. w ogole jest tutaj ktos nadal kto broni niezmiennej od paru lat taktyki leo?
gr-ek (8 września 2008) -
Jako wierny czytelnik blogu Kowala zwracam uwagę na najnowszy wpis - okolice 9.5 w celności szydery
PKS (8 września 2008) -
marek, alez da sie wytlumaczyc doskonale. juz w samej umowie zawartej miedzy holdingiem amica (nie mylic z klubem!) reprezentowanym przez rutkowskiego a owczesnym prezesem lecha kasprzakiem jest zapis dotyczacy tego, ze klub kontynuuje tradycje lecha, takie sama ma rowniez barwy, herb etc. wiec wybacz, ale nijak maja sie do rzeczywistosci wyssane z palca zarzuty, ze w poznaniu gra amica. historycznym nastepca klubu z wronek byla w poprzednim sezonie trzecioligowa amica wronki o czym prawdopodobnie nie wszyscy wiedza. aha, w momencie w ktorym zglaszano druzyny do uefa nie bylo jeszcze jasne, ze groclin stanie sie polonia warszawa i ze z tego wzgledu to polonia wywalczyla miejsce w pucharze. to chyba wyczerpuje temat. pozdro
tomek wasko (7 września 2008) -
>>dobra już dajcie spokój z tym pzpnem. wiadomo, jak jest. ale to nie pzpn przegrał euro, nie pzpn robi powołania i nie pzpn siedzi na ławce trenerskiej. heh.. takie myślenie od lat pozwala ludziom z pzpn'u na spokojną egzystencję. bez stresu nadal będą trzymać swoje ciężkie i leniwe dupy na stołkach, wysysając co najlepsze dla siebie, bo przecież wiadomo że i tak jest chujowo, nic sie nie zrobi itd itp. dlaczego w takim razie wymagać od szkoleniowców jakichkolwiek wyników? jak możecie być rozczarowani? to właśnie chciałem najbardziej uwidocznić. zmiana trenera pomoże na góra dwa lata, potem znów będzie debata narodowa, która zakończy się zmianą trenera. zjedziemy jakiegoś faceta (kasperczak?) bo w rpa czy u nas nie wygra żadnego meczu, ale jak on będzie miał to zrobić?? jeśli do ludzi nie dociera, że my naprawdę jesteśmy słabi i jakie są tego przyczyny, to przysięgam, że mam nadzieję, iż w pucharach niedługo dostanemy wpierdol od jakiegoś cypru czy malty i nie wejdziemy na mundial, bo może w końcu komuś to otworzy oczy i zaczniemy myśleć długofalowo. kadra remisująca z słabą słowenią na śmiesznym stadionie, gdzie nad trybuną główną (??) przejeżdża w czasie meczu trzy razy pociąg towarowy to prawdziwy obraz piłki w polsce. analogicznie można powiedzieć, że to nie beenhakker szkolił tych ludzi, którzy teraz nie umieją podać piłki. ja powtarzam - leo już nie ma pomysłu na kadrę, bo zatracił najważniejszy atut. jak sie okazało, że czar prysł, to widać z jak płytkiego stawu łowi. jestem za jego zwolnieniem, serio, ale to nie może być jedyny ruch. żądam długoletniego planu naprawy napisanego i realizowanego przez wyspecjalizowanych ludzi, przy ogromnym wsparciu państwa. bez tego nie ma co oczekiwać cudów od nikogo. mourinho z tą kadrą nic nie zrobi. polecam to do przeczytania: http://podpoprzeczke.blox.pl/2008/09/Bierzmy-przyklad-od-najlepszych.html
lukki (7 września 2008) -
1)nie chce ci się tłumaczyć, bo tego wytłumaczyć sie nie da. 2)nie, że zostawić wolne miejsce tylko powinien grać ten, kto miejsce wywalczył. czyli polonia warszawa:) proste i logiczne:)
m.fall (7 września 2008) -
–anglista, 7/9/2008 23:14 wiesz, w photoshopie nie takie cuda da sie zrobic :)
tomek wasko (7 września 2008) -
Jeszcze musicie to UEFA jakoś wytłumaczyć: http://img228.imageshack.us/my.php?image=lechyj3.jpg (bez spinki, nie chcę nikogo obrażać, po prostu mnie ten widok rozbawił. Pozdro)
anglista (7 września 2008) -
>z tego, co widziałem patrzac na skład to cracovia niezbyt zignorowała ten mecz. mylę się? nie wiem, nie patrzylem na sklad cracovii, ale z tego co wiem, to raczej wiekszosc ekip traktuje te mecze pucharu ekstraklasy jak spotkania towarzyskie do przetestowania mlodzikow czy rezerw. no i nie chce mi sie po raz tysieczny tlumaczyc ze lech to nie amica i ze nie gramy "na krzywy ryj" w tegorocznych pucharach. groclin zrezygnowal, tak? czyli proste i logiczne jest, ze gra za niego kolejna druzyna w tabeli. rozumiem ze lepiej byloby to miejsce w pucharach zostawic wolne? pozdro
tomek wasko (7 września 2008) -
zgadzam sie ze powolywanie coraz to nowych szaraczkow z polskiej ligii przypomina raczej chwytanie brzytwy, ale o sile reprezentacji w ostatnich latach stanowiła jednak głównie zagranica; o ile za engela czy janasa można się bylo zastanawiać czy radomski lub zdebel powinni grac, teraz pytanie brzmi kto móglby zagrać. w tym kontekście niepowoływanie wyzej wymienionych napastnikow to ewidentny bląd. ale też tłumaczy to nieco nasze ostatnie wyczyny. kiedyś był hajto,waldoch,olisadebe-klasa swiatowa w pewnym momencie, żurawski w formie, strzelający w celticu, krzynówek w bayerze, smolarek wschodząca gwiazda bundesligi, nawet rasiak w derby,. teraz? no sosin? po prostu swierczewski wroc! klimat do zmian jest, czolowe kluby w lidze maja jakas tam stabilizacje finansowa, niby beda stadiony, frekwencja na meczach najlepsza od lat. ale szkolenie, taktyka...tu jestesmy zacofani o lata i dystans jak pokazuje przyklad bate borysow sie nawet powieksza. kiedys byla wisla, groclin; teraz w kazdym klubie w chuj reprezentantow na international levelu, a sukcesem zwyciestwo z zurichem. tego smuda na pewno nie zmieni...
mrowkaweed (7 września 2008) -
dobra już dajcie spokój z tym pzpnem. wiadomo, jak jest. ale to nie pzpn przegrał euro, nie pzpn robi powołania i nie pzpn siedzi na ławce trenerskiej. zaraz ktoś wyciągnie młodzież, słabą ligę itd. itp. ale ja uważam, że jakby źle nie było to by się znalazło tych 11 piłkarzy, którzy nie narobią obciachu z zespołami pokroju słowenii. >no tak, rozumiem ze u was we wro na prawdziwe sukcesy mozecie liczyc tylko w ignorowanym przez wszystkich pucharze ekstraklasy. to smutne troche. z tego, co widziałem patrzac na skład to cracovia niezbyt zignorowała ten mecz. mylę się? a co do sukcesów jeszcze, to wiadomo, że we wro się nie układało. ale, czy u was ostatnio poza jednym pucharem, byciem w zasadzie bardziej amicą, niż lechem oraz grą w europie na krzywy ryj jest się faktycznie czym chwalić?:) daj śląskowi trochę czasu - nie od razu rzym zbudowano, ale powoli wychodzimy na prostą.
m.fall (7 września 2008) -
Dobre, że Beenhakker "miał przejebane, bo jest obcokrajowcem". Gdyby był Polakiem od 2 miesięcy byłby na bezrobociu, ze sławą 10 x gorszą niż Janas po WM 06. Nikt mu nie odbiera sukcesu, jakim był awans na Euro, ale to było DAWNO. Niestety, potem Leo uwierzył w swoją nieomylność i popełnił dokładnie te same błędy co jego poprzednicy 2 i 6 lat wcześniej. Sprawa jest prosta - facet doszczętnie zawalił zadanie i powinien odejść. Niestety, u nas uważa się (tzn. 80% pytanych przez onet czy GW), że ZACHODNI TRENER nie ponosi winy za chujowość naszych piłkarzy. Mentalność Kalego, podparta jeszcze do tego jakąś absurdalną otoczką - naprawdę, jeśli Ulatowski pojechał na poważnie oglądać U21 San Marino pod kątem środy to pozostały już tylko Tworki. Przecież wiadomo, że zmiana selekcjonera nie zmieni naszego systemu szkolenia itp. - błagam, nie wałkujmy tego 57 raz. Od selekcjonera wymaga się jedynie tego, żeby był w stanie zebrać kilku chłopa w formie, dobrać taktykę, umieć dotrzeć do zespołu. Beenhakker we wrześńiu '08 nie spełnia żadnego z tych wymagań. Spełnia za to inne, dlatego tłum go kocha(ł?)
anglista (7 września 2008) -
odbijam pileczke: no ale po co mieli cos grac kreatywnego w tej drugiej linii skoro i tak nie mieliby do kogo w przodzie podac? :)
tomek wasko (7 września 2008) -
przejmujecie się jakby to był naprawdę ważny mecz,a istotą problemu jest nasz cudowny pzpn,który trzeba wreszcie rozpierdzielić w drobny mak.bez zdrowych podstaw nie ma szans na stałą poprawę poziomu gry.nie zajarzyliście,że te ostatnie trzy sukcesy eliminacyjne stoją w jawnej kontrze do kondycji polskiej piłki w ogólności?to był wyczyn niejako ponad nasze faktyczne możliwości,a teraz po prostu wracamy do dobrze znanej nam normy.zmiana trenera jest zmianą pozorną i zupełnie bez wpływu na nasz futbol.jedyne co działa w polskiej piłce to szkolenie bramkarzy,cała reszta wymaga gruntownej reformy.jeszcze jedno czepianie się leo,że nie wystawił żadnego napastnika jest o tyle śmieszne,że to nie napastnika brakowało,tylko raczej drugiej linii.no bo co grali:krzynówek,murawski,lewandowski,roger?zerowa współpraca i kreatywność przecież.gdzie dośrodkowania,wymiana podań,cokolwiek?
paj (7 września 2008) -
>dziś łykneliśmy cracovię no tak, rozumiem ze u was we wro na prawdziwe sukcesy mozecie liczyc tylko w ignorowanym przez wszystkich pucharze ekstraklasy. to smutne troche. >wam się tam chyba zaczeło wydawać w poznaniu, że po zwycięstwie z grasshoppers jesteście potęgą europejską, a ja tam wam nawet pudła nie wróżę. mimo wszystko wole zwyciestwo ze szwajcarami niz porazke z nielba. a z pudlem to zobaczymy, widzimy sie w watku ligowym jakos w maju przyszlego roku. pozdro
tomek wasko (7 września 2008) -
"jesli pewnym okaze sie ze na awans do mś w rpa nie ma szans proponowalbym ministrowi sportu rozpedzenie calego pzpnowskiego towarzystwa w trzy pizdy." jestem za; ogolnie coz, zgadzam sie z wami; dokladniej, uwazam ze leo i druzyna zepsuli sie gdzies w okolicach euro i nie widac poprawy; kuriozalne miejscami zestawienie skladu i wiecznie slaba forma naszych reprezentantow, tyle ze to pierwsze to pewnego rodzaju nowosc; no coz, trzeba sie pocieszac ze poprzednie eliminacje zaczelismy jeszcze gorzej; no ale cos zlego sie dzieje bez watpienia;
main (7 września 2008) -
ja tomku doskonale pamiętam, jak sie nazywa bo już nam w barwach znicza strzelał rok temu:) zresztą wiesz o czym mówię to nie wyjeżdżaj mi straszeniem tym twoim leszkiem. dziś łykneliśmy cracovię, w październiku łykniemy arke i was. wam się tam chyba zaczeło wydawać w poznaniu, że po zwycięstwie z grasshoppers jesteście potęgą europejską, a ja tam wam nawet pudła nie wróżę. przyjedzie pan mila... :)
m.fall (7 września 2008) -
>a jakiś koleżka, co jeszcze rok temu był gwiazdą znicza pruszków to odpowiedni gracz do kadry? jak ten "kolezka" zapakuje slaskowi trzy gole pod koniec pazdziernika, to juz zapamietasz, ze nazywa sie lewandowski :)
tomek wasko (7 września 2008) -
no właśnie w tym, o czym pisze tomek jest największy problem. że szefu jest absolutnie bezkrytyczny, a jak się choćby w minimalnym stopniu nie dostrzega własnych błędów to nie ma szans na poprawę. przecież jak mi jeden z drugim mówią, że taktyka gry z europejską 3 ligą się posypała przez kontuzję bosackiego to jest kpina z kibiców w żywe oczy. leon nie ma pomysłu na tę drużynę i pójdzie to właśnie w stronę powoływania coraz dalszego garnitury ekstraklasy. to jest skandal, że ktoś opowiada, jak to nie ma napastników, a nie powołuje jedynego, który regularnie gra i strzela bramki w mocnej lidze. z tego, co wiem sosin teraz wprowadził swój klub do ligi mistrzów, ale jego też się ignoruje, bo to cypr... a jakiś koleżka, co jeszcze rok temu był gwiazdą znicza pruszków to odpowiedni gracz do kadry? już pomijam ten żałosny fakt, że powoluje się kolesia, którego potem strach wystawić, bo nie wiadomo, czy sobie poradzi. w takim razie ja też czekam na powołanie, bo też nie muszę grac i też istnieje obawa (uzasadniona), że sobie nie poradzę. leo jest bezsilny, czego najlepszym dowodem jest nagła miłość do brożka. jeszcze niedawno nie chciał mu dać powazniej szansy, a nagle cyk i wychodzi na to, że przez jego brak pawła przegraliśmy mecz, a w ogole to będa jego eliminacje. czyżby zrobił jakiś niesamowity (niezauważony przeze mnie) postęp w ciągu ostatnich tygodni? aha i nie kumam tych waszych zachwytów nad fabiańskim. zerowy na przedpolu, zerowe wyprowadzanie piłki. gdyby nie szczeście to zawaliłby bramkę, jak dziecko. cipka i przy borucu, i przy kuszczaku. śląsk, wisełka, lechia gdańsk!
m.fall (7 września 2008) -
jesli pewnym okaze sie ze na awans do mś w rpa nie ma szans proponowalbym ministrowi sportu rozpedzenie calego pzpnowskiego towarzystwa w trzy pizdy. wtedy sankcje które nas spotkaja ze strony uefa bedą mało dotkliwe, bo na euro 2012 i tak mamy pewny awans. a tak na poważnie, to jak sie patrzy na "sprint" krzynowka, i wogóle forme naszej zagranicznej gwardii, gdzie chyba absolutnie nikt nie wychodzi w pierwszej 11 to sie nie dziwie beenhakkerowi że dokonuje dziwnych zmian i posunięc. ze mowi ze wierzy w zawodnikow. tu już tylko modlitwa może pomoc. zauważmy ze gdyby u engela czy janasa reprezentacja miała liderow w takiej formie jak smolarek to przegrywalibysmy nawet z san marino. choc to ze gramy bez ataku majac brozka i wichniarka w formie to na pewno blad i troche zacietrzewienie. ja tam kibicuje wichniarkowi.mimo licznych zawirowan w bundeslidze pokazal profesjonalizm.
mrowkaweed (7 września 2008) -
ale ja też napisałem, że zmiana trenera jest raczej konieczna w tej sytuacji. "Naturalnym więc jest, że jeśli nasza reprezentacja będzie grała tak dalej, należy dokonać sensownych zmian. U nas niestety ograniczą się one do zmiany osoby selekcjonera, bo w polskim środowisku piłkarskim nie ma ani jednego człowieka, który potrafiłby myśleć długoterminowo." chodzi o to, że będzie to jedyne posunięcie ludzi w pzpn'ie. tak jest od lat. lek na całe zło piłki - wymiana selekcjonera. śmiać mi się chce. jak to się skończy - tez napisałem.
lukki (7 września 2008) -
calej winy? moim zdaniem on nawet drobnego ulamka tej winy na siebie nie bierze...
tomek wasko (7 września 2008) -
Myślę, że każdy to inaczej odbiera. Jak dla mnie ma o tyle jaja, że nie bierze całej winy na siebie bo powiedzmy sobie szczerze akurat na ostatnich ME ciężko jechać tylko na trenera. To jednak piłkarze zawodzą najbardziej bo jakby nie patrzyc ich naprawde nie ma.
Fanny Aleksander (7 września 2008) -
>Zejdzmy z Leo bo zarzucanie mu po ME, że zgrywa nieomylnego też jest śmieszne. ale nie zgrywa?
tomek wasko (7 września 2008) -
Sprawa, która mnie najbardziej wkurwia to obrażanie się zawodników i głośne mówienie "kadrze dziękuję". Pamiętam jak Zdebel ogłosił, że nie chce grać bo mu nie idzie w drużynie narodowej - wtedy w sumie mnie to nie robiło w żaden sposób. Obecnie widzę, że w modzie jest obraza naszych gwiazdeczek. Polscy sportowcy jak i działacze to są ludzie mało poważni(patrz Gruchały Otylie a także działacze i inni asystenci selekcjonerów Dziekanowski) Wszędzie najłatwiej zwalić winę na trenera. Beenhaker miał przejebane od początku bo był obcokrajowcem. wieszanie na na nim teraz psów jest smieszne tak jak śmieszne jest ciągłe powtarzanie wygranej z Portugalia i inne sukcesy polskiej. Fakt Beenhaker wczoraj zastosował dziwne metody nie widziałem pierwszych paru minut meczu nie znałem na wejściu składu i po 15 minutach padło hasło "tato kto gra u nas w ataku?". Szkoda, że nie zagrał Brożek bo gdy zagra np teraz z San marino i strzeli nawet trzy bramki to jak dla mnie nie będa one nic znaczyć. Mimo wszystko kibicuję Brożkowi z całego serca. Inaczej jest w przypadku Wichniarka bo ten zawsze krzyczał, że ktoś się na nim nie poznaje. Zejdzmy z Leo bo zarzucanie mu po ME, że zgrywa nieomylnego też jest śmieszne.
Fanny Aleksander (7 września 2008) -
jak dla mnie to jednak byl beenhakker w jakims sensie strzalem w dziesiatke po erze janasa. wyszlismy z niesamowicie trudnej grupy, a ja wierzylem w najwyzej 3 miejsce. poza tym gosciu wykonal naprawde duza prace. jezdzil, ogladal i w pewnym momencie wydawalo sie ze oko trenerskie ma wrecz genialne. po euro sie to wszystko rozbilo, po pierwsze nikt ze starych graczy ze smolarkiem czy krzynowkiem nie ma nawet cienia formy, po drugie klotnie z asystentami, dziwne zachowanie pzpn'u ktory chcial go zwolnic jakby, choc niby nie, po trzecie upor w przekonywaniu wszystkich ze wichniarek z jeleniem sa nieprzydatni. moze w arabii czy na trynidadzie gra bez napastnika na bezbramkowy remis przynosila historyczne jak na tamte warunki efekty ale tu by sie chcialo ogladac jakies gole strzelone po akcjach, a nie bezladna szamotanine. ale o tym jak gra reprezentacja beenhakkera wiadomo od dawna, chyba ze ktos sie łudził że prawdziwy jej styl to mecz z portugalia w chorzowie a reszta to wpadki i wypadki. ale dopoki w szczesliwych okolicznosciach wygrywalismy i remisowalismy to bylo dobrze, teraz nagle ze brak stylu i pomyslu. nie wydaje mi sie zeby jakikolwiek trener polski; smuda czy kaperczak zdolali by ogarnac ten chaos .
mrowkaweed (7 września 2008) -
no grek oczywiscie racja i pelna zgoda z tym co napisales. my sobie tu mozemy biadolic, ze jest zle, ze szkolenie mlodziezy kuleje, ze szef wydzialu szkolenia powinien byc obcokrajowcem (etc) jak czyni stec i reszta dziennikarzy gw na swoich blogach, do tego nawet teraz broniac leo (blog szadkowskiego - ktos czytal najnowszy wpis? w glowie sie nie miesci ze ktos jeszcze znajduje w sobie energie zeby bronic beenhakera kompletnie rozmijajac sie z rzeczywistoscia przy okazji, rzuccie okiem: http://michalszadkowski.blox.pl/2008/09/Puzzle-Beenhakkera.html ). zadziwiaja mnie te argumenty obroncow leo, ze przeciez nic by sie zmienilo gdyby zagral jelen/wichniarek. no ok, ale moze jednak by sie zmienilo gdyby w ataku nie gral koles ostatnio ustawiany na prawej obronie? do tego w roli JEDYNEGO napastnika? leo jest juz wypalony, zmeczony, widac ze nie ma serca do tego by dac cos tej kadrze wiecej. wystarczylo na niego popatrzec wczoraj w trakcie meczu. a ze nie zmieni sie polskiej pilki od podstaw w ciagu jednej chwili, wiec na ten moment nie widze innej opcji niz wybor nowego trenera - totez nie do konca sie zgadzam z Twoim wpisem lukki. aha, zeby bylo zabawniej, asystent trenera ostrzega przed san marino: http://www.sport.pl/sport/1,65025,5667779,Ulatowski__Wymuszona_zmiana_pokrzyzowala_nam_plany.html obstawiam wiec remis 0:0 po rozpaczliwej obronie w ostatnich 10 minutach i fabianskim broniacym karnego po strzale rzeznika czy innego strazaka z san marino. pozdro
tomek wasko (7 września 2008) -
stary, ale nawet jesli gruntowne zmiany nie sa realne, bo uefa blokuje wszelkie proby wyrzucenia lesnych dziadkow ze zwiazku, to kurde miejmy chociaz selekcjonera, ktory nie bedzie zagubiony, ustawi sklad z tego ma, przygotuje jakis plan taktyczny nie z przeczkola, i chociaz bedzie widac jakas mysl taktyczna w tym. niech nawet sobie przegrywaja, bo sa za slabi, ale nie przegrywaja/czy remisuja, bo nie maja kompletnie POMYSLU na gre, a trener ustawieniem im przeszkadza zamiast pomagac. "Niestety w meczu ze Słowenią nie widziałem żadnego pomysłu na grę i koncepcji, która pomogłaby nam w odniesieniu choćby skromnego zwycięstwa" - calkowita zgoda, tez nie widzialem. nawet klasyczny benhakkerowski antyfutbol gdzies sie zagubil...
gr-ek (7 września 2008)