INNE - FORUM
Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba
11 października 2006przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze
-
tekst z błaszczykowskim nie powinien się tam znaleźć. z wichniarkiem uważam że ma racje. pisałem zresztą pod jednym z wpisów steca na jego blogu na temat zalezności grajewski - kołtoń - wichnirek. najbardziej żałuję jednak, że beenhakker nie powiedział tego z rok wczesniej. teraz ludzie powiedzą, że robi to w swojej obronie. jego największym błędem był brak stanowczości w stosunku do takich zachowań. dlatego (pomijając słabe wyniki reprezentacji) stoi i tak na straconej pozycji.
lukki (10 września 2008) -
http://sport.onet.pl/0,1248770,1822414,wiadomosc.html
Twój Stary (10 września 2008) -
zachowanie leo w tym wywiadzie - bez komentarza, jakies bluzgi, przeklenstwa, puszczaja mu nerwy totalnie. pewnie czesc z tego o czym opowiada to prawda (rozgrywki w pzpn), ale momentami tez troche nadinterpretuje (akcja z wichniarkiem moim zdaniem), a przede wszystkim bardzo slabo sie tlumaczy: "gdyby blaszczykowski trafil na nie w slupek, a na 2:0, to byloby po meczu" - bardzo denerwuje mnie takie gadanie. nie dlatego zremisowalismy ze slowenia, ze kuba trafil w slupek, a dlatego, ze leo beznadziejnie ustawil zespol, prawda?
tomek wasko (10 września 2008) -
To najtrudniejszy moment, odkąd pracuje pan u nas? - Po Finlandii było to samo. Ludzie we Wrocławiu wykonali fantastyczną robotę, by dla nas wszystko przygotować. Ale zastanawiam się, kto był tym sprytnym facetem i wyznaczył mecz na 17? Słyszeliśmy, że obawiano się o problemy ze światłem. - I mówicie to w 2008 roku? Słowenia miała takie same warunki do grania, ale przyjechała po remis. My musieliśmy prowadzić grę, dać więcej energii od nich w 30-stopniowym upale. Chcieliśmy wygrać. Inna sprawa - wokół boiska było we Wrocławiu 12 chłopców do podawania piłek. Ale piłek było tylko sześć! A w PZPN jest 20 osób zatrudnionych i odpowiedzialnych za organizację meczu... O tym, że gramy o 17, dowiedziałem się dwa tygodnie wcześniej i wpadłem w furię, bo już nic nie można było zmienić. Mecz z Czechami też miał się zacząć o 17! Na szczęście dowiedziałem się wcześniej i zmieniliśmy to w FIFA. Z takimi rzeczami też się zmagam, ciągle muszę być czujny i patrzeć za plecy. Są ludzie, którzy zrobią coś bez mojej wiedzy. Chcą pokazać, jak są ważni. Myślą o sobie, nie o reprezentacji.
lukki (10 września 2008) -
i jeszcze (coś o czym trąbie od dawna do znudzenia) - To jest ten brudny świat. Leo dobry czy zły? Gdybyśmy wygrali, ci wszyscy z trybuny honorowej klepaliby mnie i mówili: zawsze byłem z tobą i za tobą. Zremisowaliśmy i plują mi w twarz, a mówią, że pada deszcz. F... off. Jasne, rozumiem, że po remisie powinienem odejść, bo to jest najlepsze rozwiązanie dla polskiej piłki. Piechniczek odszedł w 1998, potem Wójcik po 2000 roku. Przyszedł Engel, awansował na MŚ i go zwolnili po mundialu. Potem był Boniek i Janas - wszyscy wywaleni po eliminacjach bądź turnieju. Czy od tamtej pory polski futbol jest lepszy? Zmiany trenerów coś dały? Nic! Zwolnijcie mnie, niech przyjdzie Kasperczak. Popracuje do 2010 i znajdzie się następny. Czy to jest rozwiązanie? Nie.
lukki (10 września 2008) -
ciekawy wywiad z beenhakkerem w wyborczej. fragment: "Sześciu moich zawodników siedziało we Wrocławiu na trybunie honorowej. Za plecami słyszeli tych, którzy mają zamiar i ambicje rządzić w przyszłości polską piłką. Cieszyli się, że gramy gów...ny mecz. Że nie wygraliśmy! A te całe show wokół Wichniarka? To nie jego wina i nie tylko jego decyzja, ale także ludzi wokół niego. Nie akceptuję tej decyzji. Jeśli chciał zrezygnować z kadry, powinien powiedzieć mi to osobiście. Jak Radek Sobolewski czy Jacek Bąk. To wina ludzi, którzy mają oczywisty i osobisty interes. Za naszymi plecami walczą, z jednej strony, działacze: o bycie nowym prezesem, wiceprezesem czy członkiem Zarządu PZPN. Z drugiej - menedżerowie. Nie mają mnie pod kontrolą, i to ich boli. Powołuję na podstawie umiejętności technicznych, nie osobistych interesów. Miałem sporo telefonów od tzw. menedżerów, żeby powołać tego lub innego zawodnika. Bo mają w tym interes. To ich biznes! Nie zrobiłem tego, więc zaczęły się wielkie historie. Wichniarek wydał oświadczenie dla telewizji Polsat, bo jest kolegą prowadzących program. Oni mają doskonałe kontakty z ludźmi, którym zależy na takiej awanturze, którzy zawsze przyjdą do programu, skrytykują i powiedzą, że np. Hajto musi być menedżerem następnej reprezentacji."
lukki (10 września 2008) -
wiadomo, legendarna awaria z brakiem obrazu. gdzies powyzej wklejalem komentarz kowala do tej drugiej bramki z zenujacym dissem menzo.
tomek wasko (9 września 2008) -
a tu taka portugalia z poprzednich eliminacji (obiecuję, że ostatni): http://www.youtube.com/watch?v=r3h_jjlmU1A&feature=related
lukki (9 września 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=RXRNnguHirw&feature=related "...grając na harmonii w remizie strażackiej, nie jedzie się na koncert do nowego yorku." :))) genialne są te filmy:
lukki (9 września 2008) -
he he, znalazłem lepszy film: http://www.youtube.com/watch?v=IifNKZbGCs8&feature=related znów wracają czasy analiz, w stylu "mu musimy wygrać swoje trzy ostatnie mecz, a inni...." genialne. ciekawe czy autor tego komentarza do meczu z norwegią wierzył, że wygramy trzy ostatnie mecze (przypominam wszystkie przegraliśmy). ja wierzyłem, ale w 93 roku miałem 14 lat :)
lukki (9 września 2008) -
w ostateczności będzie ręka. http://www.youtube.com/watch?v=uadKRrEIoKc ten film jest genialny. ogląda się go jak latający cyrk. za dużo się nie zmieniło od tamtej pory, co? a ilu już trenerów było?
lukki (9 września 2008) -
Panowie, nie ma szans żeby nasi tego nie wygrali. Ja liczę na jakieś 2-1 po samobóju dekarza i przypadkowym golu po siedemnastym strzale na pałę w wykonaniu Levandinho.
anglista (9 września 2008) -
aha, jest nowy odcinek i'm on sentanta sports, własnie z cabbage manem :) http://www.setanta.com/en/UK/IOSS/
lukki (9 września 2008) -
niemożliwe. oni go niedawno zatrudnili. pewnie ma jakis bajoński zapis w kontrakcie
lukki (9 września 2008) -
w srode za chorwacja bede, bo nie ukrywam, ze dymisja cabbage mana bylaby fajna sprawa.
tomek wasko (9 września 2008) -
tomek, a twoje serce w środę mocno też będzie biło za anglią? bo że za san marino to już wiemy :) ale kasperczak dostał ofertę z górnika zabrze, choć ponoć ma 3 dni na podjęcie decyzji, więc beenhakker zdąży przegrać z listonoszami :)
lukki (9 września 2008) -
eee nie, smolarek strzeli (na przełamanie) ;) po podaniu krzywanka *** lewandowski wejdzie w drugiej połowie - i nic nie strzeli *** bohaterem spotkania zostanie - walczący jak zwykle - płuco (jedno), a nawet serce całej drużyny - m. lewandowski *** błaszczykowski dozna kontuzji w pierwszej połowie
mat (9 września 2008) -
ja mysle ze jutro wygrywamy 2:1. wszyscy ktorzy wczesniej nastawiali sie na obserwacje meczu typu "niewazne czy wygrywamy, wazne jak wygrywamy" stwierdza "nooo, calkiem ladnie zagralismy, szkoda ze zwyciestwo jednobramkowe" i obwieszcza poczatek odradzania sie kadry.
rageman (9 września 2008) -
aha, nowy trener powoła wichniarka, który w pierwszym meczu odda jeden strzał na bramkę i zostanie zdjęcty w 74 minucie, w drugim już po 45 minutach, w trzecim i ostatnim za nowego selekcjonera wejdzie na końcowe 20 minut, po czym nowy trener w programie cafe futbol powie publicznie, że nie powoła więcej wichniarka za swojej kadencji :)
lukki (9 września 2008) -
w sumie mam zamiar oglądać chorwacja - anglia, ale ok, zabawie się. zagramy przeciętnie, ale bez problemów wygramy 3-0, do przerwy prowadząc już dwoma golami. po tym meczu beenhakker sam poda się do dymisji. wszystkie bramki strzeli sganowski, dla którego będą to ostatnie gole w reprezentacji.
lukki (9 września 2008) -
wklejajcie swoje scenariusze jutrzejszego spotkania: w przerwie 0:0. leo chcac bronic korzystnego remisu robi trzy zmiany: sciaga smolarka, sagana i murawskiego. wpuszcza wojtkowiaka, bandrowskiego i piszczka, tym razem na prawa obrone. w 65 minucie tracimy gola po bledzie fabiana. w 82 krzynowek wyrownuje po rykoszecie. w 92 fabian fauluje rzeznika w polu karnym. karny i czerwona dla fabiana. broni jop, bo limit zmian wyczerpany. listonosz trafia w slupek. wymeczylismy zwycieski remis!
tomek wasko (9 września 2008) -
> Majewski nie ma ksywy "doktor", tylko "położna", bo położył już wiele zespołów
PKS (8 września 2008) -
Doktora nie puści profesor, spokojnie
anglista (8 września 2008) -
wez cicho bo zatrudnia doktora majewskiego;
main (8 września 2008) -
czyżby leo zmęczył się prowadzeniem tego cyrku?ostatnio chłop jakby nie w formie.powołuje krzynówka,nie wystawia żadnego napastnika przeciwko słowenii.facet zdaje się dobił do końca swojej kariery jako selekcjoner.zobaczymy jaki numer wywinie w meczu przeciwko san marino.jeżeli znowu zagra z jednym atakującym oznaczać to będzie konieczność wezwania pogotowia.mam nadzieję,że to już długo nie potrwa.przydałby się w piłce gość pokroju niemczyka od siatki babskiej.taki,który nie bałby się opierdolić nasze gwiazdeczki.
paj (8 września 2008) -
>ludzie z jego pokolenia powinni mieć zakaz oceniania >obecnej kadry –PK, 8/9/2008 16:41 zgadzam się całkowicie.
lukki (8 września 2008) -
Wojtek zapomniał w jakim stylu jego kumple, z Leszkiem Piszem na czele, radzili sobie z tymi kelnerami z San Marino 15 lat temu. ludzie z jego pokolenia powinni mieć zakaz oceniania obecnej kadry
PK (8 września 2008) -
Ale da się grać choćby bez zajebistych skrzydłowych i playmakera, co więcej, z praktycznie jednym napastnikiem - vide Skorża z Beitarem i - a chuj - z plażowiczami z Camp Nou u siebie. Pomińmy klasę rywala, ale gra się zazębiała, więc to nie tyle kwestia taktyki co fatalnego doboru wykonawców. Leo nadal myśli, że Krzynówek jest zajebisty, a Piszczek to napastnik jak u złodziei z Lubina.
anglista (8 września 2008) -
w temacie głównym, Leo prowadził mecz jak "późny Janas" *** w ogóle coraz bardziej skłaniam się do koncepcji "przypadkowości" w reprezentacji = ponieważ w przeciwieństwie do gry w klubie nie można mówić o ciągłości (kontuzje, spadki formy, inne cuda), nie da sie stworzyć teamu 20 zawodników, którzy przez 2 lata będą ciągną reprę; to powinno się stawiać na typków, którzy w danej chwili są w formie, choćby byli ogórkami, wiadomo, że Lewandowski jest w transie, co dotknie - to wpada do siatki, więc warto było spróbować z nim; w obecnej sytuacji połowa drużyny Lecha i Wisły z Sebkiem Milą na środki (hi hi) byłaby bardziej sprawna FIZYCZNIE i grałaby bardziej do przodu, ok - w ogóle by grała
mat (8 września 2008) -
iwański podobno schudł :) czytałem w jakimś wulgarnym wpisie kibica legii
mat (8 września 2008)