INNE - FORUM
Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba
11 października 2006przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze
-
jeszcze jedno, bo mi sie przypomnial dobry dialog szpaka z jusko z dzis. szpakowski: "selva, widac, ze ma doswiadczenie z gry w zawodowych klubach". jusko: "to fakt, zewlakow dobrze dyryguje nasza obrona". cos w tym stylu w kazdym razie, jeden z highlightow spotkania bez watpienia.
tomek wasko (10 września 2008) -
>No ale to jest żenująca wypowiedź... no to fakt, ze to akurat troche ponizej pasa zagranie.
tomek wasko (10 września 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=TvwgkBeUPig tu brama smolarka zreszta
tomek wasko (10 września 2008) -
(juz kiedys sie zachwycalismy tym userem chyba, rzadzi faktycznie) wklejam z czuba odnosnie smolarka: "36. min. GOOOOOOOOL! Ależ akcja, wspaniale, zaczynamy wierzyć! Saganowski znowu się położył, Piszczek znowu nie trafił, ale Smolarek zaczyna koncert pt. w eliminacjach jestem najlepszy. Dobił. Potem kręcił rękami, jak na zmianę. O co chodzi? Nie wiemy, jak się dowiemy, naskrobiemy. 41. min. Dociekamy co miał na myśli Smolarek. Kilka teorii, czekamy od was na kolejne: 1. Zminiłem wynik 2. Zmienić musimy trenera 3. Zmień pan, panie Leo, ustawienie - Ebi chce wrócić do ataku. Bo zmiany chyba nie chciał, bo się nie zmienił, chyba, że się zmieni w przerwie." ja obstawiam, ze dawal do zrozumienia, ze pod leo grac juz nie chce, ale byc moze nadinterpretuje, nie wiem. czechy zremisowaly z irlandia polnocna 0:0, slowenia wygrala 2:1 ze slowacja. czyli "grupa nam sie uklada"...
tomek wasko (10 września 2008) -
http://www.youtube.com/profile_videos?p=r&user=pracaspawacza&page=2 ej, filmiki tego usera to 3/4 mojego dziecinstwa, mistrz
młodzieżowy detektyw (10 września 2008) -
>łohoho, gest smolarka.. Co zrobił? Co zrobił? –Gawiedź nie oglądająca meczu, 10/9/2008 21:25 wlasnie!? ja tez nie widzialem!
em c (10 września 2008) -
W ramach sprostowani co by nie było. Chodzi mi o gest Smolarka nie o to, że Tomek mógł tak to odebrać. Dobra wracam do meczu
Fanny Aleksander (10 września 2008) -
heh.. hipotetycznie zatrudniamy na stanowisku trenera reprezentacji mourinho, gość nie będzie pracował za 30 tyś PLN miesięcznie, więc trzeba mu zapłacić 2mln euro rocznie. zbiera 22 grajków na pierwszym zgrupowaniu przed meczem z czechami, wśród piłkarskich kalek kilku "dobrych" stranieri łącznie z wichniarkiem z arminii bielefeld. dostaje facet w dupe i ten i kilka nastepnych meczy + przechodzi wstrząs gdy zauważa, że naszych na zgrupowaniu trzeba uczyć techniki, taktyki itp, bo nie mają o tym bladego pojęcia (w porównaniu ze średniakami europejskimi dla przykładu). wtedy wyjeżdża banda piechniczków, engelów i innych mających wpływ (może nie bezpośredni) na to jak są ci ludzie wyszkoleni i krzyczą - ile on zarabia?! polska myśl szkoleniowa jest lepsza i na pewno tańsza. taki scenariusz czeka każdego trenera z zagranicy. stawka europejska jest wyższa (jak umiejętności). no chyba że gość oprócz selekcji zajmie się i reorganizacją struktur jak hiddink w rosji, ale to nie mozliwe. w polsce nie mamy abramowicza, który stanąłby za takim mourinho. tak więc nie tędy droga, a temat to się wręcz otwiera. –lukki, 10/9/2008 17:10 Dokładnie, lukki ma rację. A teraz po pierwszej połowie dalej uważacie, że wszystkiemu winny trener? Prawda jest taka, że bez trenera powinniśmy z takim przeciwnikiem wygrywać przynajmniej 2:0. Tomku Wasko myślisz, że gest Smolarka mógł dotyczyć Beenhakera? Jeśli tak jest to wszystko zeszło na psy.
Fanny Aleksander (10 września 2008) -
>łohoho, gest smolarka.. Co zrobił? Co zrobił?
Gawiedź nie oglądająca meczu (10 września 2008) -
czemu ciagle pchamy sie srodkiem chyba z cztery sytuacje kiedy na szesnastym metrze na prawej stronie stal niepilnowany nasz zawodnik wystarczylo do niego podac to oni nie kurwa srodkiem
telewidz (10 września 2008) -
stec niedawno na blogu zastanawial sie kiedy polscy pilkarze zaczna grac przeciwko trenerowi. rozumiem ze gest smolarka jest historycznym momentem, od ktorego mozemy mowic, ze to wlasnie sie dzieje?
tomek wasko (10 września 2008) -
łohoho, gest smolarka..
co zrobi Leo? (10 września 2008) -
z tej wypowiedzi wynika jasny przekaz: pismaku wolowski, nie taplaj sie w nie swoim zelu.
tomeck (10 września 2008) -
"Na blogu atakuje mnie pan Wołowski z „Gazety Wyborczej” i zajmuje się moim żelem na włosach. Jak mamy rozmawiać na takim poziomie, to proponuję mu, aby zajął się raczej dzieckiem, które zostawił w Meksyku. Żelu nie stosuję od kilku lat, nie posklejał mi szarych komórek, ale jak będę chciał, to znów zacznę go używać. Bo ja tego żelu nikomu nie kradnę, tylko kupuję za własne pieniądze..." No ale to jest żenująca wypowiedź...
pv (10 września 2008) -
trudno sie z borkiem nie zgodzic w wielu kwestiach. jest sklad na dzisiaj, tym razem piszczek zagra na ... lewej pomocy. genialne dosc.
tomek wasko (10 września 2008) -
http://www.weszlo.com/news/1106
eric r. (10 września 2008) -
>no bo jak wiele trzeba żeby być w obecnej sytuacji don >Leo. >mieć te jebane 800tyś.. <(no i dbać o to, żeby chłopaki nie grały więcej o 17stej, >uff) widać, że nie masz pojęcia o trenerce
prestidigitator (10 września 2008) -
>taki scenariusz czeka każdego trenera z zagranicy. stawka europejska jest wyższa (jak umiejętności). no chyba że gość oprócz selekcji zajmie się i reorganizacją struktur jak hiddink w rosji, ale to nie mozliwe. w polsce nie mamy abramowicza, który stanąłby za takim mourinho. tak więc nie tędy droga, a temat to się wręcz otwiera. no ale skoro się nie zajmie reorganizacją, to dlaczego mamy mu płacić te ponoć 800tys. euro? dlatego, że próbuje wystawiać obrońcę w ataku? dlatego, że nareszcie mamy swój styl, ustawienie 4-5-1? dlatego, że konsekwentnie nie powołuje graczy którzy jakoś tam sobie radzą w piłkarskim światku, a repra gra coraz to gorzej? dlatego, że pewnie w około 80% meczów jego podopieczni wychodzą na boisko i kompletnie dają dupy, widać jak im się nie chce, nie ma woli walki, nie ma uśmiechów na twarzach, nie ma radości z gry? dlatego, że taka mizeria ponoć była zawsze, a on sądzi że lubi chłopaków i chce jeszcze dużo dobrego zrobić, chce zostać? trener repry to absurdalny zawód, no bo jak wiele trzeba żeby być w obecnej sytuacji don Leo. mieć te jebane 800tyś.. (no i dbać o to, żeby chłopaki nie grały więcej o 17stej, uff)
eric rabesandratana (10 września 2008) -
ich dzialaniami, tak mialo byc. za duzo emocji.
tomeck (10 września 2008) -
w tym kontekscie niezbyt szorstkie wydaja sie byc przyspiewki typu "jebac pzpn". rozjebac pzpn bardziej tu pasuje. co w tej organizacji zmienilo sie po upadku komuny? ciagla walka o stolki tych samych towarzyszy i zupelna olewka w stosunku do wkurwionej ich dzialamania czesci spoleczenstwa. maja chyba kurewsko mocne plecy bo jak widac, nikt nie moze ich stamtad wykurzyc.
tomeck (10 września 2008) -
>Nie jest Leo. Ale kurwa, ile ty zarabiasz, man? >End of topic. –konus, 10/9/2008 14:30 heh.. hipotetycznie zatrudniamy na stanowisku trenera reprezentacji mourinho, gość nie będzie pracował za 30 tyś PLN miesięcznie, więc trzeba mu zapłacić 2mln euro rocznie. zbiera 22 grajków na pierwszym zgrupowaniu przed meczem z czechami, wśród piłkarskich kalek kilku "dobrych" stranieri łącznie z wichniarkiem z arminii bielefeld. dostaje facet w dupe i ten i kilka nastepnych meczy + przechodzi wstrząs gdy zauważa, że naszych na zgrupowaniu trzeba uczyć techniki, taktyki itp, bo nie mają o tym bladego pojęcia (w porównaniu ze średniakami europejskimi dla przykładu). wtedy wyjeżdża banda piechniczków, engelów i innych mających wpływ (może nie bezpośredni) na to jak są ci ludzie wyszkoleni i krzyczą - ile on zarabia?! polska myśl szkoleniowa jest lepsza i na pewno tańsza. taki scenariusz czeka każdego trenera z zagranicy. stawka europejska jest wyższa (jak umiejętności). no chyba że gość oprócz selekcji zajmie się i reorganizacją struktur jak hiddink w rosji, ale to nie mozliwe. w polsce nie mamy abramowicza, który stanąłby za takim mourinho. tak więc nie tędy droga, a temat to się wręcz otwiera.
lukki (10 września 2008) -
no, to wszyscy razem, na melodię: "już nie ma dzikich plaż": "dziś nie ma słabych drużyyyyn..."
mat (10 września 2008) -
>- To jest ten brudny świat. Leo dobry czy zły? Gdybyśmy wygrali, ci wszyscy z trybuny honorowej klepaliby mnie i mówili: zawsze byłem z tobą i za tobą. Zremisowaliśmy i plują mi w twarz, a mówią, że pada deszcz. F... off. Jasne, rozumiem, że po remisie powinienem odejść, bo to jest najlepsze rozwiązanie dla polskiej piłki. Piechniczek odszedł w 1998, potem Wójcik po 2000 roku. Przyszedł Engel, awansował na MŚ i go zwolnili po mundialu. Potem był Boniek i Janas - wszyscy wywaleni po eliminacjach bądź turnieju. Czy od tamtej pory polski futbol jest lepszy? Zmiany trenerów coś dały? Nic! Zwolnijcie mnie, niech przyjdzie Kasperczak. Popracuje do 2010 i znajdzie się następny. Czy to jest rozwiązanie? Nie. Nie jest Leo. Ale kurwa, ile ty zarabiasz, man? End of topic.
konus (10 września 2008) -
"Po wygranej z Portugalia stał się bogiem dla całego kraju. Wszędzie się nim jaraliśmy, ordery od prezydenta, człowiek roku." - ee, zależy kto... od ja początku nie lubiłem defensywnego buca:p
gr-ek (10 września 2008) -
>A te całe show wokół Wichniarka? To nie jego wina i nie tylko jego decyzja, ale także ludzi wokół niego. Nie akceptuję tej decyzji. Jeśli chciał zrezygnować z kadry, powinien powiedzieć mi to osobiście. Jak Radek Sobolewski czy Jacek Bąk. tylko ze o ile wierzyc wichniarkowi, to leo wczesniej nie byl specjalnie skory do rozmow z nim w 4 oczy. ale reszta wywiadu (no, poza fragmentem o kubie) - jedno duze OTM. zupelnie jakby sledzil co w tym watku sie wypisuje, heh.
rageman (10 września 2008) -
Najśmieszniejsze jest to, że w ogóle nie widzi się, że naszych piłkarzy nie ma. A ludzie(mam na myśli osoby związane z piłką), którzy czują się tak obrażani może lepiej niech spasują bo większość z nich powinna naprawde dostać bęcki za to co tworzą. Prawda jest taka, że Beenhaker mówi prawdę. Po meczu z Finlandia było podobnie nagonka i jechanie na selekcjonera. Po wygranej z Portugalia stał się bogiem dla całego kraju. Wszędzie się nim jaraliśmy, ordery od prezydenta, człowiek roku. Po co to było? To taka nasza specjalność widzę, ale w tym kraju wszystko jest dziwne. Moze Beenhaker się trochę pogubił (mecz ze Słoewnią, ustienie drużyny) ok błedy trenera (tylko, że piłkarze na żadnej pozycji nie grali), ale nie jedzmy od razu , że ma odejść
Fanny Aleksander (10 września 2008) -
Koleś nie byłby osaczony, gdyby nie otoczka jaką wytwarza wokół siebie i kadry oraz najgorsza passa naszej kadry od lat (ostatnio tak słabo nasza reprezentacja grała chyba zą Stachurskiego, ew. Piechniczka II). Zamiast wziąć się o roboty Leo pieprzy w kółko to samo, obraża ludzi naokoło. Ten dzisiejszy wywiad to jakaś komedia. Eliminacje i tak przejebiemy.
anglista (10 września 2008) -
Dziwicie się Beenhakerowi, że mu puszczają nerwy? Ja dalej podtrzymuję, że należy dać Beenhakerowi szansę. Najeżdzanie na niego nic nie ułatwi a na pewno nie trenerowi to po pierwsze. Po drugie nagonka na selekcjonera może spowodować co najwyżej jego odejście. I co wtedy? przyjdzie nowy coach i coś zmieni? Nic nie zmieni i co przejebiemy dodatkowo kolejne mecze w eliminacjach po i tak już słabym starcie. Nie wydaje mi się, żeby np Kasperczak był lepszym rozwiązaniem niż Beenhaker. Przepraszam ale trochę chyba tu za bardzo żyjemy Kasperczakiem i wiselką za jego czasów. A i krytykowanie Beenhakera i wychwytywanie każdej kwestii wypowiedzianej przez Leo, do ktorej można się przyrypać też jest niegrzeczne. Koleś jest w tej chwili wręcz osaczony i nie dziwota, że zaczyna już nawet bluzgać.
Fanny Aleksander (10 września 2008) -
ja napisałem dzis rano na blogu kilka słów na ten temat. no może nie doładnie o tym, co powiedział beenhakker w wywiadzie, ale naprawdę nie rozumiem tego całego zamieszania meczem z san marino. http://podpoprzeczke.blox.pl/2008/09/Szanujmy-sie-do-cholery.html
lukki (10 września 2008) -
ja tu bym polemizował z tym słupkiem; sytuacja do 20 minuty naprawdę wyglądała ok, i roger i błaszczykowski dryblowali aż miło - można było obejrzeć *** coś jednak jest takiego z ludźmi - z polskimi piłkarzami w szczególności - że małe zmiany czynników zewnętrznych mogą diametralnie zmienić nastawienie, podejście, a w kosekwencji skutek jakiś działań (tu mogę przywołać moje osobiste nastawienie do współpracowników: od "dobrego kumpla" do "chmury gradowej" - dosłownie w ciągu kilku minut) *** świadczy to o pewnym niezrównoważeniu emocjonalnym - ale nie od dzisiaj wiadomo, że nasi piłkarze nie mają na co dzień do czynienia z profesjonalistami w tej dziedzinie *** stąd w ciemno jest za trafnością wniosku, że gdyby blaszcykowski strzelił na 2-0, mecz potoczyłby się spokojnie do końca *** a potem nastąpiło sławetne "tąpnięcie psychiczne" - któremu zmiany poczynione na placu gry akurat nie pomogły - tu racja
mat (10 września 2008)