INNE - FORUM

Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba

11 października 2006

przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze

paweł
  • ja nie wiem, jak darek to robił, że nie wychodził do przodu, ale jednocześnie nie było go z tyłu. to tylko młodzież rożumie. plus smolarek NIC, krzynówek NIC, lewandowski NIC jop rozgrywał, błaszczykowski stanowił 95% wartości ofensywnej, a rasiak zagrał dwie zajebiste piły (nie wiem, co z borucem. kilka razy naprawdę genialnie, ale jakieś głupawe kiksy i przy tym słupku też przecież spierdolił poważnie)
    c-u (12 września 2007)
  • Co zrobi Dariusz Dudka?
    la di da (12 września 2007)
  • http://www.sport.pl/sport/1,74696,4481135.html *** Wawrzyniak nawet widział C. Ronaldo z daleka, hi hi
    mat (12 września 2007)
  • juz przejebaliśmy. Kaczyński będzie na meczu.
    bgsh (12 września 2007)
  • rownowaga w przyrodzie musi byc zachowana! dzisiaj nam wpierdolili 3:0, jutro my sie im odwdzieczymy tym samym, czyli po jednej wloza rasiak, sagan i smolarek.
    vkasz (11 września 2007)
  • >czy wynik dzisiejszej potyczki z Finlandią można ekstrapolować na jutrzejszy mecz? Przyznam szczerze, że nie rozumiem. chodzi o dzisiejszy mecz w siatkę?
    Twój Stary (11 września 2007)
  • co innego grac na 2 defensywnych z ewidentnie lepszymi zespolami jak portugalia, a co innego robic z tego taktyke na kazdy mecz, z tego co pamietam z armenia gralismy tak samo i wygladalo to kompletnie zalosnie - zero konstrukcji. tak jak mowilem, bariera psychologiczna leo nie pozwala mu zagrac bez 2 defensywnych.. i jeszcze raz: zalosne jest to przekonanie, ze kreatywny ofensywnie pomocnik jak gargula nie jest w stanie grac dobrze w odbiorze.
    g (11 września 2007)
  • czy wynik dzisiejszej potyczki z Finlandią można ekstrapolować na jutrzejszy mecz? *** czy zaczekamy najpierw na wynik?
    mat (11 września 2007)
  • Dwóch defensywnych pomocników, tj. zagęszczony środek defensywnie i ofensywne skrzydła + włączanie się do akcji bocznych obrońców na obieg to idealne rozwiązanie dla Polski na takich przciwników jak Portugalia. Problem w tym, że nasi boczni obrońcy prawie wcale się nie włączali do ataku... Na chuj nam jakiś play-maker w środku, skoro nie mamy takich? Garguła? Może... ale on jest po kontuzji... Z Finlandią może zagra...
    Quid (10 września 2007)
  • doświadczenia pokazują, że nasi nie przegrywają tylko wtedy kiedy atakują. Nastawianie defensywne zawsze skutkuje wtopą. Pamiętasz Anglię za Wójcika? Niemcy za Janasa?
    bgsh (10 września 2007)
  • no ale problem z tym, g, że nie ma na boisku miejsca dla zawodników tylko do destrukcji, jesli mamy coś wygrywać. –bgsh, 10/9/2007 16:48 ale mówimy o meczu z portugalią
    wiktor (10 września 2007)
  • no ale problem z tym, g, że nie ma na boisku miejsca dla zawodników tylko do destrukcji, jesli mamy coś wygrywać.
    bgsh (10 września 2007)
  • uff, będziemy żyli krócej
    mat (10 września 2007)
  • no nie bardzo wlasnie. smiem twierdzic ze gargula mialby podobna ilosc odbiorow bedac przy tym kreatywnym w ofensywie. jeszcze raz mowie, 1 defensywny pomocnik do samej destrukcji (powiedzmy lewandowski) absolutnie wystarcza.
    g (10 września 2007)
  • co ty gadasz, g, widziales ile dudka miał odbiorów piłki? Ile biegał? w wyborczej jest statystyka, dudka przebiegł najwiekszy dystans wsrod wszystkich zawodników i naszych i portugalczyków. Oczywiście samo w sobie to nic oznacza, ale dudka wykonał kawał zajebistej roboty w destrukcji.
    bgsh (10 września 2007)
  • no dobra zremisowalismy cudem, fajnie. i teraz rozumiem posypia sie pochwaly.. tyle ze nadal nie widze refleksji nad ustawieniem leo. lewandowskiego akceptuje do destrukcji + bywa nieprzewidywalny w ofensywie. ale niech ktos mi powie jaka role spelnial dudka w tym meczu, no kurwa jaka?? ani destrukcja, ani rozgrywanie, nic. w 10 gralismy i tyle. to jest chyba jakas blokada psychologiczna leo, ze musi byc 2 defensywnych, i ze musi to byc dudka z lewandowskim. czasem mozna zagrac na obrone czestochowy i kontry, i sie to sprawdza, ale jak sie chce budowac druzyne na takiej koncepcji to trzeba miec zajebistych obroncow i pomocnikow defensywnych wybitnych (tak jak wlosi mieli), zeby naprawde dobre druzyny sie rozbijaly o mur. patrzac na nasza obrone widac ze z nas tego typu granie moze zrobic jedynie grajacego antyfutbol mocnego europejskiego sredniaka i nic wiecej.
    g (10 września 2007)
  • tego strzału ronaldo na 2:1 to by nawet wakabayashi genzo nie wybronił ja też myślałem: Krzynówek bucu nie strzelaj! hehe
    taki koleś (9 września 2007)
  • tak, pisałem o golu ronaldo. a z czterech bramek moim zdaniem, żadna nie do wyjęcia. wszyscy piszą, że ricardo się spóźnił, ale jeśli zobaczycie powtórkę zza jego bramki, to zobaczycie, że był całkowicie zasłonięty. to jednak już nie nasz problem, więc nie ma o czym mówić.
    lukki (9 września 2007)
  • boruc bez szans przy obu jak dla mnie, przy pierwszym zrobil co trzeba tylko bardzo pechowo. ricardo faktycznie powinien byl siegnac pilki przy drugiej - strzal krzynowka to nie byla jakas absolutna petarda.
    em c (9 września 2007)
  • masz na mysli bramke ronaldo? jezeli tak, to zgadzam sie. absolutnie nie do wyjecia byl ten strzal. dla nikogo. po glowce simao tez mi sie wydawalo, ze z tej akcji nic juz raczej nie bedzie i stoperzy spokojnie poradza sobie z wyekspediowaniem pilki poza pole karne. jednak przeblysk geniuszu dal o sobie znac akurat w najmniej pozadanym momencie...
    vkasz (9 września 2007)
  • bzdura. przy trzeciej powtórce widać, że piłka była nie do wyciągnięcia
    lukki (9 września 2007)
  • >w momencie gdy holowal pilke myslalem sobie podobnie jak wiekszosc z nas: nie strzelaj, kurwa nie strzelaj! ee to ja mialem zupelnie odwrotnie
    moodymann (9 września 2007)
  • Ale jak popatrzyłem na zamieszczony powyżej filmik, to widać jak Boruc totalnie się rozluźnił tuż przed uderzeniem Ronaldo - tak jakby myślał, że już jest po robocie. A tu zonk.
    Quid (9 września 2007)
  • poniewaz pozycja bramkarza jest mi bliska w pewnym stopniu i zawsze przywiazuje do gry bramkarzy duza wage, to troche o wyczynach boruca i ricardo w dniu wczorajszym. nie chce umniejszac tutaj zaslug krzynowka, bo sam strzal mimo wszystko szacun. swoja droga, w momencie gdy holowal pilke myslalem sobie podobnie jak wiekszosc z nas: nie strzelaj, kurwa nie strzelaj! ale nie o to tutaj mi chodzi. bo wszystko fajnie, ale chyba za strate obydwu bramek portugalczycy moga najbardziej obwiniac wlasnie ricardo. dla mnie jest on poprostu slabym bramkarzem. chuj w to, ze obronil w jednym meczu trzy karne. jest poprostu slaby. jak na golkipera wydaje mi sie za watly, za mizerny. jakis troche sciotowany taki jest. przy pierwszej bramce mimo, ze strzal kuby tez byl klasa, powinien sparowac pilke, jezeli nie na rzut rozny, to bardziej w bok. przy uderzeniu krzynowka tak samo wydaje mi sie, ze lepszy bramkarz poprostu nie dopuscilby do tego, zeby pilka trafila w slupek. ale przeciez tak naprawde to nie nasz problem! u nas z bramkarzami akurat jest klasa swiatowa. choc boruc wczoraj tez mogl troche zagrac lepsze zawody. irytujace byly te dlugie wybicia. przeciez to jest elementarz! pare wyjsc na przedpole niezle, a poza tym nie mial roboty za duzo. brzy bramkach faktycznie bez szans. pierwsza zawalona totalnie przez zewlaka. boruc wprawdzie wyplul pilke z rekawic, ale to chyba na wskutek starcia z portugalczykiem. przy drugiej absoultnie bez szans. tak jak strzelil ronaldo tak by potrafilo oddac strzal tylko paru ludzi na ziemii.
    vkasz (9 września 2007)
  • znalazlem bramki http://www.youtube.com/watch?v=xwt2kufHDWg
    mata (9 września 2007)
  • ktoś ma linka do interwencji boruca ala superman?
    bgsh (9 września 2007)
  • bramka zdecydowanie dla krzynowka, w ogole nie ma tematu.
    em c (9 września 2007)
  • Bronowicki Żewłakow Jop Wasilewski - solidna gra w defensywie, choć mieli w chuj roboty. Żewłakow zresztą już od dawna udowadnia że jest najlepszym naszym defensorem.
    Quid (9 września 2007)
  • 90minut podają, że drugi gol był samobójczy. jak się piłka odbija od pleców, to jest to chyba rykoszet, więc bramka jacka. uefa też jemu zalicza tego gola. http://www.uefa.com/competitions/euro/fixturesresults/round=2241/match=83786/report=rp.html
    lukki (9 września 2007)
  • jeśli ktos się przyznaje do winy, można mu ją automatycznie przebaczyć. Michał Żewłakow: Trzeba szczerze powiedzieć, że dzisiaj przez 90 minut broniliśmy się. Za krótko trzymaliśmy piłkę, za mało straszyliśmy rywali w ofensywie. Chyba w najgorszym momencie popełniłem błąd, po którym straciliśmy pierwszą bramkę. Zawodnik, który rozgrywa 70. mecz w reprezentacji, nie powinien się tak zachować. W tym przypadku winę biorę na siebie, bo przez tego gola druga połowa w naszym wykonaniu wyglądała jak obrona Częstochowy. W końcówce meczu uśmiechnęło się do nas troszkę szczęścia, myślę, że była to nagroda za nasz bohaterski wysiłek. Portugalczycy nie pozwolili nam na dużo, ale cały czas próbowaliśmy grać to, co sobie założyliśmy przed meczem. Nawet w przerwie mówiliśmy, że jeśli coś nie będzie się układało, to nie należy wpadać w panikę, tylko grać swoje. Wynik cieszy, bo ten punkt jest ważny, ale nasza gra pozostawia sporo do życzenia. Aby zdobyć trzy punkty w Finlandii, musimy zagrać tam znacznie lepiej.
    lukki (9 września 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)