INNE - FORUM
Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba
11 października 2006przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze
-
no i jeszcze kurwa mamy na stadionie probke organizacyjna euro 2012.
grossvan (13 października 2007) -
co to znaczy "zagrać z pizdą" ? :) –lukki, 13/10/2007 20:48 tak jak w tym filmie z ustawki, "wchodzimy na pełnej piździe", czyli myślę zdecydowanie, bezkompromisowo, agresywnie, szybko, bez obaw, co by się nie działo nogi nie cofną, przeciwnika w walce o piłkę wyprzedzą.
o, druga połowa (13 października 2007) -
doznaję. wszyscy grają żenująco słabo, najlepiej wypada łobodziński, co jest szokujące. a smolarek to chyba zszedł do szatni po tym, jak nie trafił z trzech metrów ze spalonego, bo od tamtej pory go NIE MA.
c-u (13 października 2007) -
wydaje mi się, że nigdy za Leo nie byliśmy ze swoją grą tak blisko 0.0 jak w tej pierwszej połowie.
tadam (13 października 2007) -
pierwsza połowa to po prostu definicja określenia nieloty.
grossvan (13 października 2007) -
kazachowie graja z nami w dziada; tak czulem ze cos za duzo szczescia mamy;
main (13 października 2007) -
Czy ja dobrze widzę? Przegrywamy z freestylerami?
PKS (13 października 2007) -
grają jak pizdy i dostają w pizde
... (13 października 2007) -
Nazywam sie Borat. Lubie Was.
Borat (13 października 2007) -
co to znaczy "zagrać z pizdą" ? :)
lukki (13 października 2007) -
niech się chłopaki zepną, zagrają z pizdą i polotem od początku, a 3 punkty zostaną u nas. żadnego kopania się po nogach przy linii bocznej w środkowej części boiska.
jebać kazakstan (13 października 2007) -
dudka już nieraz pokazał, że w kadrze daje radę. dobrze, że żuraw na ławie, sagan od początku bardziej się przyda. jeszcze pół godziny!
dabljudablju (13 października 2007) -
ja tam myślę, że lepiej byłoby zagrać z kosą od początku, mogliby się wymieniać pozycjami z krzynówkiem, prawdopodobnie siali by popłoch. a łobodziński - no cóż, w kadrze gra strasznie bojaźliwie, byleby nic nie zepsuć. no i ten dudka w środku pola... mam nadzieję, że sie mylę i jestem dyletantem:)
tottenhamon (13 października 2007) -
no nie wiem czy zaskakuje; nasz treneiro ufa swoim i moze cos w tym jest, ze nawet jesli lobodzinski gra piach w klubie, to tu odzyje i cos tam pokaze, to jest cos w rodzaju jego wielkiej szansy na powrot na dobry poziom i pewnie zdaje sobie z tego sprawe, a nawet jak nie, to wpusci kose i tyle;
main (13 października 2007) -
dobra, koniec z polityką. dziś jest piłkarska sobota, która na godzinę przed meczem układa nam się pięknie. armenia zremisowała u siebie z serbią 0-0, więc wystarczą nam już tylko dwa zwycięstwa do awansu (dziś z kazachstanem i za miesiąc z belią). czyli jak dobrze pójdzie, mecz z serbią nie będzie miał żadnego znaczenia. skład na mecz z kazachstanem zaskakuje obecnością słabego jak nigdy łobodzińskiego: Artur Boruc - Michał Żewłakow, Grzegorz Bronowicki, Jacek Bąk, Mariusz Jop - Wojciech Łobodziński, Jacek Krzynówek, Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski - Euzebiusz Smolarek, Marek Saganowski
lukki (13 października 2007) -
No właśnie! Przez nich właśnie przegrywamy. Trzeba kurwa skończyć z tym Mielcarskim i Szpakowskim i wracamy do gry.
la di da (13 września 2007) -
No fakt, Mielcarski to komentująca żenada. Piłkarzem też był taniutkim, a jednak w takim Porto wylądował. Musi mieć wybitnego menadżera albo być członkiem układu. Mam nadzieję, że Kaczyński rozbije tę komentatorską klikę.
PKS (13 września 2007) -
o kurwa, co za niewymownie beznadziejny mecz. sczegolnie pierwsza polowa. boruc przy pomylce w ogole nie powinien byl probawac lapac tej pilki tylko z miejsca wybic ja noga.
em c (13 września 2007) -
mielcarski przebił szpakowskiego, jak zapodał te historyjkę, gdzie w połowie sam stracił wątek, nie wspominając o słuchających, aż mu zaczął szpakowski przerywać. o czym on mówił?
Low (13 września 2007) -
"dla mnie powinna być żółta kartka"
mamras Mielcarski (13 września 2007) -
jak sie nie ma co sie ma to sie lubi co sie nie ma, ma znaczy...
szpak (13 września 2007) -
no nie wiem czy dobrze. a nie lepiej żeby któryś z konkurentów do awansu został wyeliminowany już teraz?
słaby (13 września 2007) -
wszyscy nam robia dobrze; jak nie awansujemy, to rasiak ma wpierdol, bo mial strzelic gola finom;
main (12 września 2007) -
mecz portugalia-serbia się skończył. zczuba.pl twierdzi: Jeśli Portugalia wygra pozostałe mecze będzie miała 29 pkt. i pewny awans. Polska musi wygrać z Belgią i Kazachstanem oraz nie przegrać z Serbią. Oczywiście przy założeniu, że piłkarze Javiera Clemente wygrają wcześniej z Armenią (w), Azerbejdżanem (w) i Kazachstanem (d).Wygrana w Belgradzie da Polsce pierwsze miejsce.
wiktor (12 września 2007) -
jednak w 87 minucie. serbskim Krzynówkiem jest Ivanovic.
wiktor (12 września 2007) -
o ja!!!! Serbia strzeliła wyrównującego gola w doliczonym czasie.
wiktor (12 września 2007) -
Remis pomimo starań Mariusza Jopa (dwa kardynalne błędy, przy słupku i przegrana głowa świetnie wybroniona przez Boruca). Golański i Dudka fatalni. Smolarek udowodnił, że nie nadaje się na lewą pomoc. Nie ma dryblingu, a i nie jest szybki, bo gdyby był to strzeliłby to, co zgrał mu Rasiak. Sagan nie rokuje żadnych nadziei w reprezentacji odkąd nie strzelił z metra do pustej bramki w meczu z Armenią. Ponadto wydaje mi się, że Beenhakker wpada w pułapkę każdego trenera (Lozano już się na tym przejechał) - zamyka proces selekcji wśród ludzi, z którymi już osiągnął, nie patrząc na to, że mogą być w słabszej formie. Tylko nie wiem, czy swój cel osiągnął, tj. nauczyć grać Polaków piłką, bo jak na razie zwycięstwo Portugalią i pierwsze połówki z Serbami i Belgami były zeszłej jesieni.
PKS (12 września 2007) -
wystarczy nam teraz wygrać z kazachstanem u siebie i z belgią również u siebie i mamy awans. –lukki, 12/9/2007 22:11 masz pewność? bo ja nie. w tej chwili portugalia (65 minuta) wygrywa z serbią 1:0. a więc według zczuba.pl (http://www.sport.pl/sport/1,74696,4477577.html): Polacy muszą wygrać z Belgią i Kazachstanem (27 pkt) i czekać na inne wyniki. Gdyby Portugalia wygrała wszystkie mecze do końca miałaby 31 pkt i pewny awans. Finowie straciliby szanse przegrywając z drużyną Scolariego. Gdyby Serbowie wygrali ostatnie cztery mecze mieliby 27 pkt. i wyprzedzają Polaków lepszym bilansem spotkań. Polacy by awansować muszą więc liczyć albo na to, że Serbowie zgubią punkty z Armenią (w), Azerbejdżanem (w) lub Kazachstanem (d), albo wywieźć z Belgradu remis.
wiktor (12 września 2007) -
taki obraz tego meczu był do przewidzenia. zakładałem przed meczem, dwa warianty do z których będę zadowolony (i każdy powinien być). a) 3 punkty (ale tylko w kolejności porażka z portugalią, zwycięstwo z finlandią) b) nieprzegranie dwóch spotkań, wariacje dowolne. spełniony jest punkt b. wystarczy nam teraz wygrać z kazachstanem u siebie i z belgią również u siebie i mamy awans. o meczu z finami trzeba już zapomnieć. typowy mecz walki bez historii.
lukki (12 września 2007) -
Pora skończyć z przeciętniakami na ataku. Tylko Sagan rokuje jakieś nadzieje. I w ogóle jak zwykle mało ruchu bez piłki.
Quid (12 września 2007)