INNE - FORUM
Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba
11 października 2006przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze
-
przypominam, że na wypadek gdyby przytrafiła się wpadka, można wreszcie zainteresować się kasperczakiem. ale belgia jest słaba jak nigdy i jeszcze mocno osłabiona. serbia zresztą też chujowa.
mz (14 listopada 2007) -
"ale wierze, ze rzucimy sie na nich od pierwszych minut i jakas bramka padnie." wszystkie zapowiedzi wskazują, że będzie dokładnie odwrotnie. musimy zagrać spokojnie w ustach lewandowskiego mnie przeraża. nie rozumiem zachwytu nad leo i przedłużaniem kontraktu. jeśli przejebiemy to nie wiem na jakiej podstawie on miałby dalej pracować - z wyjątkiem jednego jedynego zajebistego meczu z portugalią nasz styl nie uległ poprawie, gramy nudną defensywną piłę. a dodatkowo janasowi i engelowi nie przytrafiało się tyle chujowych meczów o punkty co beenhakkerowi - oba z finlandią, oba z armenią, pierwszy z kazachstanem.
mz (14 listopada 2007) -
na tych dvd wzruszająco jest obejrzeć szczegóły, typu podanie Rasiaka spodem korków albo jak po golu Żuraw całuje w szyję Smolarka *** jeżeli ta umowa ma uspokoić naszych piłkarzy (bili brawo) i dzięki temu mecz ma się udać bardziej - jestem za (oprócz tego, że w ogóle jestem za) *** co będziecie pili w sobotę?
mat (14 listopada 2007) -
Nie no. Przecież gra jest zdecydowanie lepsza niż za czasów Engela i Janasa. Lepiej się na to wszystko patrzy. Jakiś zamysł jest. Może i nasza ekipa nie jest brazylią, ale taką ukrainą albo szwajcarią to już na pewno. Wszyscy się śmiali z jakiegoś Dudki albo Lewandowskiego a teraz chłopaki pokazują co potrafią.
a nazwisko? (14 listopada 2007) -
ano mam oba numery, nawet spoko czasopismo. widze ze u Ciebie wojtku tez pokutuje to co u wielu: ocenianie leo tylko przez pryzmat jednego, przyznajmy, wybitnego meczu z portugalia. ale jego repra przegrala z armenia, a w meczu z finami zdobyla jeden punkt. nie widac tam bylo tego megaznakomitego, nowoczesnego stylu jakos. znajmy proporcje. nasza kadra nie stala sie nagle repra brazylii, a widze ze wielu dziennikarzy i kibicow tak zdaje sie sadzic.
tomek wasko (14 listopada 2007) -
"ale gra repry moim zdaniem wcale nie byla duza slabsza ani za engela, ani za janasa." oj tomek tomek, teraz masz doskonałą okazję: kup sobie to nowe czasopismo futbol.pl z płytami dvd i obejrzyj najpierw mecz Polski z Portugalią, a potem Polski z Norwegią (w najnowszym numerze). tego sie nawet nie da porównać, w meczu z Norwegami prezentowaliśmy mega archaiczny styl, nic tylko długie wrzutki na napadziorów i może z 15 min dobrej gry w całym meczu. teraz kadra gra o wiele bardziej nowocześniejszy futbol. a i że wyniki idą w parze, to tym lepiej.
dabljudablju (13 listopada 2007) -
kurwa! niech jutro bedzie juz sobota! ja chodze struty juz od piatku. nic tylko polska belgia belgia polska. ale lubie ten zespol napiecia przedmeczowego. nasze rozmowy z kolezkami zaczynaja sie od tego co wyczytalismy w gazecie, internecie. powiem wam tak: w chuj sie boje tego spotkania, ale jestem mimo wszystko pelen nadziei, ze kurwa sobie poradzimy. nadziei, ze powtorzy sie wieczor z 2001 kiedy na tym samym stadionie przypieczetowalismy awans do wc'02 w meczu z norwegia. 55 tys ludzi zdaje sie bedzie na slaskim! mowili, ze jakby stadion byl na 250 tys, to tyle by bylo. nie wazne. wracajac do meczu. nawiazalem do spotkania z norwegami. jednak wcale nie musi byc 3:0 jak wtedy. jak wygramy minimalnie 1:0 po bramce w 89' tez sie bede cieszyl, choc nie wiem czy to wytrzymam. jezeli wygramy to bedzie jedna z najpiekniejszych nocy w moim zyciu! nokurwajapierdole! po meczu z norwegami plakalem. teraz tez bede. miejsca w knajpie juz porezerwowane, ale to niewazne bo i tak caly wieczor przestoje, bo nazwyczajniej w swiecie nie usiedze. mecz z portugalia w lizbonie ogladalem na stojaco, w sobote chyba bede stal na rekach z nerwow. pierdole, pisze glupoty, ale nie moge normalnie zebrac mysli i napisac czegos sensownego. a z tym przedluzeniem kontraktu tez troche kiepski moment wybrali. jak najbardziej jestem za tym, zeby leo byl przy naszej kadrze, ale chyba mogli sie wstrzymac z oglaszaniem publicznie faktu przedluzenia kontraktu. mogli to zrobic po meczu, na spokojnie, w euforii i to mimo faktu, ze leo i listek dogadali sie juz teraz.
vkasz (13 listopada 2007) -
tomek, nawet dwa lata pracy benhakkera w polsce przyniesie więcej korzyści dla naszej piłki niż pięć awansów janasa. na tym polega różnica. gość jest profesjonalistą.
lukki (13 listopada 2007) -
dziwne. za wczesnie moim zdaniem. poczekalbym jednak do konca eliminacji i wtedy podjal decyzje czy przedluzyc kontrakt, czy nie. z janasem i engelem nikt umowy nie przedluzal, a oni awans na mundial mieli w kieszeni wczesniej niz leo. przy czym, zgoda, z nieco slabszych grup. ale gra repry moim zdaniem wcale nie byla duza slabsza ani za engela, ani za janasa.
tomek wasko (13 listopada 2007) -
Leo do 2010!
dabljudablju (13 listopada 2007) -
jak wczoraj oglądałem Patyrę sprzed budynku hotelowego i zapowiedź, że przez tydzień będą zamknięci dla mediów, to ogarnęło mnie vis-a-vis (czy inne coś) *** to tak w ramach podgrzewania atmosfery *** nerwy w konserwy (eee, tam, będzie przecież jeszcze mecz z Serbią, ph)
mat (13 listopada 2007) -
ja tam nie wiem czy my mamy kim straszyć belgów,no chyba tylko smolarek się obecnie do czegoś nadaje.żurawski i matusiak wiadoma słabizna,rasiak nie wiem.jedno jest pewne musimy zagrać bardzo agresywnie i zdominować belgów fizycznie i wdusić tego jednego gola wszelkimi dostępnymi środkami.ręką ze spalonego po faulu na obrońcy-whatever,ma być zwycięstwo.
paj (12 listopada 2007) -
janas miał franka i żurawia w takiej formie, że teraz pomarzyć
mat (12 listopada 2007) -
Belgia jest silniejsza druzyna niz Austria, z ktora 2 lata temu na Śląskim wygralismy ledwo ledwo 3:2 (nigdy na Slaskim Polakom nie gralo sie latwo, nie mowie oczywiscie o historycznych zwyciestwach dekady temu) Teraz oczywiscie jest troche inna druzyna i troche inny sklad, inny, lepszy trener, ale akurat ze slabszymi rywalami... to Janas sobie radzil wlasciwie bezblednie wygrywajac wszystko w cuglach - i z Walia, z Irl. PLN, i z Austria czy wczesniej z Łotwą i Wegrami na wyjezdzie. natomiast Leo - porazka z Finlandia, Armenia, meczarnie z Kazachstanem i Azerbejdzanem. plus presja = polscy sportowcy slabo ja raczej wytrzymuja. ale wierze, ze rzucimy sie na nich od pierwszych minut i jakas bramka padnie. z drugiej strony nie mam pojecia w jakiej dyspozycji bedzie odnowiona druzyna belgijska. obawiam sie takiego scenariusza, ze wyjda ci belgijscy mlodziezowcy, i pokaza wieksza madrosc pilkarska niz nasi rutyniarze, tak jak 3 lata temu 17-letni stoper Anderlechtu, ktory bez problemu i najmniejszego respektu rozbijal ataki Zurawskiego i Frankowskiego
www.rasiak.pl (12 listopada 2007) -
czy Wy też macie sraczkę przed nadchodzącym meczem?, bo mnie już od wczoraj nerwy biorą
mat (12 listopada 2007) -
no kochani, gorączka rośnie. od jutra nikt już nie będzie mówił o lidze czy pucharach. w sobotę gramy mecz roku z belgią i pomimo, że belgowie te eliminacje zaliczą na pewno do nieudanych, leo ma ciężkie zadanie. powołani na ten mecz piłkarze nie są w formie. wystarczy zobaczyć kto w ten weekend grał w pierwszym składzie (ligi zagraniczne). na ligowym podwórku zaledwie przeciętne spotkanie wisły z groclinem było na tle reszty meczy o klasę lepsze. to zresztą normalne o tej porze roku dla naszych kopaczy. belgia zagra bez presji i to jest ich atut. generalnie uważam, że na papierze jesteśmy od nich zdecydowanie silniejsi, ale tak jak jeszcze miesiąc temu byłem przekonany, że wygramy zdecydowanie, tak teraz mam mnóstwo obaw. liczę na niezwykłe zdolności motywacyjne benhakkera. na tym polu gość dokonuje cudów. fatalnie grają nasi napastnicy ostatnio, więc chyba na tym polu leo będzie miał największy kłopot. generalnie niezależnie od składu uważam, że od samego początku musimy narzucić swój styl i zdominować grę. to klucz do zwycięstwa. musimy zagrać pewnie, bez kalkulacji. szybko strzelony gol mógłby zrzucić z naszych ciężar presji, co odebrałoby belgom ich największy atut.
lukki (11 listopada 2007) -
"2007-11-05 08:34:48 Beenhakker dziś ogłosi powołania Już dzisiaj Leo Beenhakker ogłosi kadrę na decydujące spotkania eliminacji Euro 2008. - Mecze z Belgią i Serbią to nie jest dobry czas na eksperymenty. Dlatego eksperymentów nie będzie - zapowiada Bogusław Kaczmarek, asystent selekcjonera. (...) W kadrze znajdzie się 25 napastników. Zgrupowanie rozpocznie się w najbliższą nieedzielę we Wronkach, gdzie polscy piłkarze będą trenować przez pięć dni. Na 16 listopada zaplanowano przelot samolotem do Krakowa, a stamtąd autokarem do Tychów. Kadra noc przed meczem spędzi w hotelu "Piramida", w którym Polacy spali już przed meczem z Portugalią. (...) Piotr Michałowski, Przegląd Sportowy" (za: futbol.pl) *** ciężko będzie znaleźć w Polsce 25 napastników
mat (5 listopada 2007) -
my wczoraj poleglismy ze slabiutkimi madziarom. moze to i dobrze. do meczu z belgami podejdziemy bez przekonania o naszej wielkosci (gubi nas to zawsze). zagramy i wygramy. krotko. wczoraj gral drugi, krajowy garnitur. dobrze, ze odbyl sie ten mecz, bo przynajmniej ucichna glosy tych, ktorzy robili z brozka reprezentacyjnego napiadziora. wieczny talent, dobre sobie. moze to i talent, ale z podkresleniem wieczny. o reszcie nie ma co wspominac, bo ja juz nie pamietam, ze byl ten mecz... –vkasz, 18/10/2007 11:28 "bo przynajmniej ucichna glosy tych, ktorzy robili z brozka reprezentacyjnego napiadziora" dokładnie. nic dodać nic ująć. no i jeszcze ucichli wszyscy ci, którzy po dwóch dobrych meczach "kosy" w orange (przypominam nie premiership czy serie A) wołali go do kadry. w 90 minucie "kosa" oddał strzał, który podsumował jego całą grę. –lukki, 18/10/2007 16:06 czyli,że jednak słabo było.dublerów nie ma.trzeba grać tym co mamy.może spróbować tego kolesia z górnika Jarka,czy jak mu tam. –paj, 18/10/2007 22:26
przeklejeam (19 października 2007) -
odnośnie sobotniego meczu i stadionu w warszawie to widziałem gdzieś sformułowanie: Old Trafo Lamp Nou
grossvan (15 października 2007) -
http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4576868.html piękne...
lukki (15 października 2007) -
zgoda z grekiem w tym aspekcie, ze przedluzanie umowy z leo zanim nie skoncza sie eliminacje byloby niepotrzebne.
tomek wasko (15 października 2007) -
(...)co za ludzie! ze u nas zawsze musi sie trafic jakis malkontent –vkasz, 15/10/2007 15:53 daj spokój, nie ma sensu
lukki (15 października 2007) -
masz jakis problem z tym, ze gralismy dwoma defensywnymi pomocnikami? a zauwazyles, ze gramy skrzydlami, wraz z bardzo ofensywnie zorientowanymi bocznymi obroncami? a zauwazyles, ze grajac z tymi dwoma defensywnymi pomocnikami zagralismy w chorzowie najlepszy mecz od przeszlo dwudziestu lat? zauwazyles tez, ze jestesmy na pierwszym miejscu w grupie i brakuje nam jednego zwyciestwa, zeby osiagnac to, czego nigdy do tej pory nie bylo nam dane osiagnac? kurwa, pierdole! co za ludzie! ze u nas zawsze musi sie trafic jakis malkontent, ktoremu bedzie przeszkadzac taka rzecz jak dwoch defensywnych pomocnikow na srodku pola. ja jebie! moze lepiej powolac swierczewskiego, ktory rzekomo kiedys mial byc ofensywnym pomocnikiem i kreowac gre bialo-czerwonych...
vkasz (15 października 2007) -
no fajnie, znowu gralismy na 2 defensywnych - super taktyka, przedluzcie kontrakt z leo na 10 lat kolejnych najlepiej..
g (15 października 2007) -
he he, Don Leo: http://www.sport.pl/sport/1,74696,4578758.html *** też teraz będę mówił, że właśnie mi się tak wydawało
mat (15 października 2007) -
dla szpaka to by trzeba bylo oddzielne forum zalozyc, bo watek to za malo... ostatnio jest w formie darek. tylko z meczu z kazachami mozna by wyciac caly wachlarz absurdu i non sensu. ta maniere mowienia "zanalizuj" zauwazylem juz jakis czas temu. pierwszy raz, z tego co swiadomie kojarze to uslyszalem to przy drugiej albo pierwszej bramce ebiego dla polski w meczu z portugalia. szpaku: "pocieszmy sie ta bramka a ty grzegorz poanalizuj..." (z pamieci przywoluje). szpaku jak widac nie specjalnie lubuje sie w samodzielnym analizowaniu, i ma ludzi od tego. zreszta mielcarskiemu w to graj. w koncu lubi sobie poanalizowac. z jego tendencja do budowania zdan wielokrotnie zlozonych, to dla niego idealne pole do popisu. tak wyglada moja analiza tego zagadnienia.
vkasz (15 października 2007) -
Szpakowski c.d. przy 3. bramce : JEEEEEEEEEEEEEEST trzyy zeroooooooo. i jeszcze znakomite: Andrzeju zanalizuj to (może założymy osobny wątek dla Szpaka?)
kakaok. (15 października 2007) -
no mnie ubawił Dariusz D. z tym co wysmalił 7 metrów przed bramką rywali
mat (15 października 2007) -
w sumie racja... ja lubię jak kadra gra w chorzowie, bo 55 tysięcy ludzi na meczu nie ogląda się na co dzień, poza tym autostradą A4 mam do chorzowa 3 godziny. naprawdę niesamowity jest już sam dojazd. tysiące aut z flagami jedzie w to samo miejsce. wszyscy trąbią, pozdrawiają się. w katowicach na ulicach ludzie oblegają chodniki i pozdrawiają jadących jakby to był peleton wyścigu pokoju. klimat niesamowity. do poznania mam jeszcze bliżej, a nie pamiętam kiedy tam grała narodowa.
lukki (15 października 2007) -
lukki, 14/10/2007 17:03 naprawde Ci się dziwie, że nie rozumiesz. przeciez nie mieszkasz w tym kraju od wczoraj.
grossvan (14 października 2007)