INNE - FORUM
Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba
11 października 2006przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze
-
>>jeszcze raz mowie - doceniam waszego kochanego leo ile w tym sarksazmu. brawo. ależ to typowo polskie. "wasz leo". znów podziały, kłótnie. za dobrze wam. powinniśmy dostawać baty, po chuj nam ten awans? jak widać on sprawił nam wiecej problemów niż radości. przynajmniej niektórym... pisałem już o moim stosunku do kadry narodowej i trenerów ją prowadzących. różnica między nami polega na tym, że dla mnie kadra to kadra. a nie kadra janasa czy engela. to nie jest też prywatny folwark leo, ale facet wywalczył awans i jestem mu za to wdzięczny. tak samo jak doceniałem sukcesy dwóch ostatnich awansów na MŚ. chociaż wtedy też można było się do janasa przywalić, że tak naprawdę pomimo jego głupiego uporu to wystawiany w drugich połowach franek wygrywał mu mecze. w każdym z tych awansów mieliśmy trochę szczęścia, ale jakie to ma znaczenie? cel był osiągnięty. ważne żeby leo nie powtórzył teraz błędów janasa i engela. ale my teraz będziemy się kłócić, że leo miał wiecej fuksa niż inni, vide cudowne wywiady z dziś z panami wójcikiem czy grzesiem lato. żałosne to wszystko. porównanie do grecji nie jest przesadzone. gdybyśmy grając tak jak wczoraj, toporną piłkę bez fajerwerków zdobyli mistrzostwo europy, 70% ludzi w polsce marudziłyby. grecy się po prostu cieszyli. nikt nie wytykał piłkarzom obrony częstochowy i nie przekraczanie dwóch strzałów na bramkę przeciwnika na mecz. u nas krzynówek w beznadziejnej sytuacji doprowadził do remisu w meczu z portugalią, a na tym forum wyrzuca się mu to jak jakieś przestępstwo. bo krzynówek powinien strzelić to po pięknej akcji zespołu, po uderzeniu nie do obrony. no może wtedy zadowoliłby niektóre gusta. jak pisałem wyżej, typowo polskie. jestem krytyczny, powtarzam to drugi raz, wobec pracy leo. gr pisze o hurra optymiźmie. nie widzę go u siebie. ale facet osiagnął sukces z moim ukochanym zespołem i cieszę się nim tak samo jak na stadionie w chorzowie w 2001 i 2005. GR natomiast po meczu z belgią, zamknął się w sobie i poszedł szybko spać. też ci wolno, spoko.
lukki (22 listopada 2007) -
aaa, w takim razie nie bardzo mogę powiedzieć załóżmy, że w horoskopie wyczytałem szczęśliwą przyszłość z jakąś Joanną, i w skutek dalekosiężnej implikacji... ;]
17 (22 listopada 2007) -
porownanie tych argumentow wypada na niekorzysc tego z portugalia, bo to byl jeden wyjatkowy mecz, a kompromitujacych bylo wiecej. ale nie zaglebiajmy sie moze, bo wyjdzie, ze nie lubie leo, co nie byloby prawda. 17, nie, nie mam zadnej asi waśko w rodzinie. chyba ze o czyms nie wiem :) (a co?)
tomek wasko (22 listopada 2007) -
tomasz, czy masz córkę/żonę/siostrę/mamę/babcię o imieniu Asia :>?
17 (22 listopada 2007) -
nie tomku, chodzilo mi o porownywanie 2 konkretnych argumentow;
main (22 listopada 2007) -
Pojawił się już oficjalny podział na koszyki i ludzie na WP i Onecie dyskutują o najlepszej i najgorszej możliwej dla nas grupie. Większość z trzeciego koszyka chciałaby wylosować Szwecję - czy ja o czymś nie wiem (w ogóle nie znam się na piłce, sorry) czy oni naprawdę są słabsi od Chorwacji? Wiem, Chorwaci wygrali wczoraj na Wembley, no ale... ? Z innych ciekawostek: Ebi poczuł się urażony tym, że przekręcono jego nazwisko w podpisie zdjęcia w reklamie TP. Podobno oczekuje przeprosin. Odwala mu czy jeszcze nie otrzeźwiał (mentalnie) po sukcesach?
Twój Stary (22 listopada 2007) -
a czy ty byś chciał kupić auto bez koła? co to za pytanie? Jakby srakby. gadamy o tym co jest, a nie o hipotezach.
bgsh (22 listopada 2007) -
ale bzdura main, sorry. mam z tego co napisales rozumiec, ze gdyby wszystko przegral, nie zakwalifikowal sie do me, ale wygral z portugalia, to tez bys chcial z nim kontrakt przedluzac?
tomek wasko (22 listopada 2007) -
nikt nie mówi ze wymiatają totalnie, ale mają jakiś styl, a nie "kupą zuchy". to jest w chuj róznica.
bgsh (22 listopada 2007) -
wszystkie tzw kompromitacje nie sa zadnym argumentem po ograniu portugalii; dla tego jednego meczu warto go bylo zatrudnic;
main (22 listopada 2007) -
e tam. za janasa i engela po prostu raczej nie tracilismy goli jako pierwsi, tylko nasi bardzo czesto strzelali gole juz na poczatku spotkan. mitologizowanie leo a dissowanie engela i janasa nie ma moim zdaniem zadnego uzasadnienia. naprawde nie gramy lepiej niz za ktoregokolwiek z tych dwoch trenerow. awansowalismy, z czego ciesze sie jak cholera, ale znajmy umiar, leo wcale nie sprawil, ze oni nagle zaczeli wymiatac jakos totalnie. i przypominam po raz kolejny, ze ani engel ani janas nie mieli w eliminacjach tak kompromitujacych spotkan jak leo z finlandia czy armenia.
tomek wasko (22 listopada 2007) -
przypadek, wynikajacy ze statystyki, do tego graliśy z pajacami. giggs jako wolny elektron, 9 piwożłopów i gruby hartson na szpicy.
bgsh (22 listopada 2007) -
ale to przeciez nieprawda, ze jak dawniej repra tracila gola jako pierwsza, to od razu przegrywala. wezmy chociaz nasze dwa wyjazdy na walie: za engela - przegrywalismy 0:1, wygralismy 2:1 za janasa - pierwsi tracimy gola, wygrywamy w koncu 3:2
tomek wasko (22 listopada 2007) -
Dawniej kiedy repra wtapiała brame, to juz chuj, mozna było skupic sie na flaszce, wylaczyc tv, isc kupe. –bgsh, 22/11/2007 12:04 to bylybaby moja sygnatura, gdyby takowe byly na tym forum.
em c (22 listopada 2007) -
no dobra ziom, ale jak skometujesz janasowe "no kogo mam powołać, nie ma kto grać" z kolesiami, których beenhakker odkrył dla reprezentacyjnej piłki i nie są to wynalazki z dupy? Patrz bronowicki, garguła, matusiak, łobodziński - ci najbardziej, ale tez murawski, czy zahorski. Nie mówię ze leo ukręcił coś z niczego, ale samo dostrzeżenie ze mamy kilku spoko (jak na nasze warunki) grajków, to już zajebsite osiagniecie, bo za poznego janasa bliski byłem uwierzenia, ze w polsce jebła bomba neutronowa, która wybiła wszystkich piłkarzy i zostały już tylko łamagi jak Piotr Włodarczyk.
bgsh (22 listopada 2007) -
aha i jeszcze co do kasperczaka i "zdobycia 4p na portugalii", mysle ze gdyby bylo trzeba to i on zagral by czasem defensywnie, ale chociaz nie robil by z tego swojej zachowawczej filozofii futbolu jak leo (ze wychodzimy na armenie i finlandie takim samym ustawieniem jak na portugalie, i sie nie da ogladac meczu przez bite 90 minut)
gr (22 listopada 2007) -
co do "strzalu krzynowka" to chyba nie powiecie mi ze mielismy wiecej pecha, niz szczescia w tych eliminacjach (lacznie z dziwacznymi potknieciami serbow). strzal krzynowka i wogle mecz z portugalia byl jednym wielkim szczesciem - strzal rozpaczy byl niejako ilustracja bardziej niz konkretem, wiec zarzut lukkiego idiotyzmu za bezsaasadny uwazam. tak z serbia super gralismy, jak wam sie podoba tak grajaca reprezentacja - w sensie obiektywnie patrzac a nie jako "patrioci" - to spoko. mi sie nie podoba - tez spoko. racje przyznaje (zreszta juz kiedys to pisalem) ze jakas mysl jest w taktyce, a nie jak bylo za janasa ze "gramy chlopaki...", tyle ze antyfutbol jako filozofia - hm.. jak wam nie wadzi to luz. coz, nie twierdzilem (to chyba michal), ze za engela ladniej gralismy - ale skoro mi to przypisujecie to zgoda, chyba ladniej jednak.. przypieprzanie sie do kasperczaka smieszne. pamietam jak wisla grala gdy ja trenowal i gdyby tak reprezentacja grala to by mogli i przegrywac ale chociaz bym nie zasypial na meczach. jeszcze raz mowie - doceniam waszego kochanego leo ze chlopakom powiedzial ze trzeba pomyslec na boisku czasem, ale ten hurra optymizm mnie smieszy - ze niby rewolucyjna zmiana - gramy madry antyfutbol i tyle.
gr (22 listopada 2007) -
wlasnie o to chodzi! nawet jak cos idzie nie po naszej mysli (czyt. tracimy pierwsi bramke, przegrywamy) to w ta druzyne nie wkrada sie nagle chaos i brak wiary w poprawe. nie walimy glowa w mur. dalej probujemy grac swoje i zostajemy czesto za to nagradzani (patrz portugalia - polska, polska - kazachstan). tej jakosci brakowalo wczesniej. jak tracilismy bramke z mocnym przeciwnikiem to chuj, byle nie stracic drugiej i honorowo przegrac. wczoraj z serbia naprawde zagralismy fajny mecz. przeciez pewnie wiecej nie zagramy w takim skladzie. lewy wedlug mnie bardzo dobry. asysta mistrz, strzaly tez niczego sobie. lobodzinski zagral o niebo lepiej niz z belgami, murawski pozytywnie bardzo. zahorski pokazal charakter i pare ladnych akcji na skrzydle. psyche tez mial dobra. w gruncie rzeczy dobrze sie stalo, ze wszedl na boisko juz w 19 minucie. jakos nie widze kosiarki w reprezentacji. ok, w tej wisle jakos sobie radzi, ale w koszulce z orzelkiem jakos mi nie pasuje. co raz bardziej nie rozumiem tez o co chodzi z tym rasiakiem. wiadomo, ze jest to jeden z najbardziej, moze nie tyle znienawidzonych co wysmiewanych polskich pilkarzy. uwazam, ze leo powinien juz dac sobie spokoj z powolywaniem go do kadry, dla dobra jego i kadry wlasnie. o niebo lepiej w drugiej polowie zagral matusiak i to on powinien byl grac od poczatku. po raz kolejny kardynalnego bledu dopuscil sie bak. mogl spokojnie dostac czerwo zamiast zoltej w tej akcji co serb by szedl sam na sam. ale juz pisalem o tym. jest najstarszym i najbardziej doswiadczonym pilkarzem w tej kadrze. przyda sie. na euro powinien sie poprawic i trzymac poziom. poza tym final euro ma byc jego setnym meczem w kadrze, wiec moze sluzyc jako talizman (+10 do szczescia). no i jeszcze jedna sprawa dzisiaj wyszla. caly raport przygotowany przez wydzial szkolenia (wiecej w dzisiejszym przegladzie). kurwa, naprawde nie mam juz sily czytac i ogladac w telewizji mord (napisze duzymi, zeby kazdy zauwazyl) ENGELA, LATY, TOMASZEWSKIEGO, WOJCIKA. Wszystkie media powinny sie dogadac i wspolnie dac im wszystkim bana. skoro nie ma cie w mediach to nie istniejesz, proste. kurwa, u nich wychodzi taka typowo polska zawisc. to mali ludzie. do pazdziernika byly smiech w polskiej polityce. teraz pzpn przejmuje paleczke po poprzednim rzadzie...
vkasz (22 listopada 2007) -
odnosząc się do gr, który twierdzi, że nie gramy wcale lepiej niza za engela, to sie kurwa nie zgadzam. nawet jak jest piach z jakimiś kozojebcami, to nie ma grania na afere i chłopaki graja szarymi komórkami. Kurwa, nawet wygrany mecz z norwegia w oslo czy inne sukcesy z tamtego czasu, to jedna wielka improwizacja. Roznica jest taka, ze dzis jest zamysł w grze, czyli jak chłopaki nawet wtopią gola i jest 0-1, łapię się na mysli "spoko, zaraz coś wjebią, bo graja swoje". Dawniej kiedy repra wtapiała brame, to juz chuj, mozna było skupic sie na flaszce, wylaczyc tv, isc kupe.
bgsh (22 listopada 2007) -
Ej, Matusiak przecież był zajebisty w tym meczu, rzeczywiście tak słabo na treningach, ze nie grał w pierwszym składzie tylko znów Rasiak ?(i znów po 10 minutach wiedziałem, że w przerwie zmiana), fajny mecz, dużo otwartej gry, po drugiej bramce mogliśmy iść za ciosem i roznieść Serbów, ale nastąpiło fatalne 20 minut. Bronowicki za czerstwy, Jop słaby, Wawrzyniak to zwykły ocet, Lewandowski dla mnie wporzo - asysta, zagrożenia z dystansu W grupie chcę Grecję, Hiszpanię i Włochy.
PKS (22 listopada 2007) -
17, Quid - opijania awansu ciąg dalszy, jak widzę. Żigić. nie Vidić. tak czy inaczej - chuj mu na ryj. kartek powinno być więcej, bąk na czerwień tam sobie z raz zasłużył, serbowie też fabiańskiego ciorali ostro. łobodziński słabo, lewy słabo, wawrzyniak bardzo słabo (jakby grał w widzewie nadal, to byłoby lepiej), murawski zaskakująco dobrze, przynajmniej mu się chciało grać.
c-u (22 listopada 2007) -
sytuacja przed losowaniem grup EURO 2008: Koszyk 1 Szwajcaria gospodarz, grupa A Austria gospodarz, grupa B Grecja mistrz Europy Holandia 12 32 12 26 24 58 2.417 Koszyk 2 Chorwacja 10 24 12 29 22 53 2.409 Włochy 10 23 12 29 22 52 2.364 Czechy 12 27 12 29 24 56 2.333 Szwecja 10 24 12 26 22 50 2.273 Koszyk 3 Rumunia 12 25 12 29 24 54 2.250 Niemcy - - 12 27 12 27 2.250 Portugalia 12 30 14 27 26 57 2.192 Hiszpania 10 20 12 28 22 48 2.182 Koszyk 4 Polska 10 24 14 28 24 52 2.167 Francja 10 20 12 26 22 46 2.091 Turcja 12 23 12 24 24 47 1.958 Rosja 12 23 12 24 24 47 1.958 proponuję: 1.polska 2.niemcy 3.austria 3.czechy co mecz to derby :)
lukki (21 listopada 2007) -
Na moje oko Bronowicki był faulowany przez Vidica, gdy ten strzelał pierwszego gola. A śmieszny był Matusiak w wywiadzie pomeczowym z Patyrą. Na odchodne rzekł "Dziękuję - i tu spojrzenie w oko kamery - do widzenia" - śmieszne.
Quid (21 listopada 2007) -
serbowie kurwy, vidicowi chuj na ryj btw wydawało mi się, że wasilewski uderzył pięścią jakiegoś serba w tył głowy
17 (21 listopada 2007) -
portugalia znów remis, więc po tym 2-2 wygralismy grupę :)
lukki (21 listopada 2007) -
ludzie,to jest piłka,tu się gra o punkty,a nie na oceny za styl,co mnie obchodzi,że leo gra jednym napastnikiem.to nie jest istotne.grajmy nawet nabrzydszy futbol na świecie,tylko wygrywajmy do kurwy nędzy.wam nie da się dogodzić.
paj (21 listopada 2007) -
"gdyby nie strzal rozpaczy krzynowka przegrali bysmy ten mecz i prawdopodobnie awansu by nie bylo. calkowicie zasluzenie zreszta." dopiero zobaczyłem tą wypowiedź. jak można kwestię awansu sprowadzić do tego jednego strzału??? ok, spoko. to jest jeden punkt, a gdzie pozostałe 26?? za ten strzał krzynówka nam kurwa dali?? jakim trzeba być idiotą, żeby tak rozumować? ludzie, a tak w ogóle o co wam chodzi?
lukki (21 listopada 2007) -
"To chyba świadczy o tym, jak fatalnych mieliśmy treneiros w tych latach. Albo za dużo się chlało na zgrupowaniach." kto czytał historie drukowane w Przeglądzie Sportowym - ten wie. 90% działaczy, trenerów i piłkarzy polskich w latach 90tych uprawiało jedno wielkie chlanie, libacje odbywały się nocami przed meczami eliminacji, a później wychodził taki Kosecki na boisko i.. zresztą alkoholizm zostaje - Dziekan odpadł ze sztabu repry (i dobrze), Kosecki dobija się do Sandry Lewandowskiej nocami, to są smutne historie co do samych trenerów - dyskutowałbym czy engel jest lepszy od apostela, z całą pewnością wie mniej od strejlaua, fenomen jego awansu pozostaje niezbadany, chyba że sprowadzić go do nazwiska olisadebe. ale to prawda, też się zastanawiam nad tym zjawiskiem, że z tak kiepską reprą mamy tak dobry bilans w eliminacjach 2000-2007. chyba po prostu szczęście. dobra, cieszę się z awansu i nadzieje pokładam tym, ze beenhakker na razie o niebo lepiej grał z mocną portugalią niż słabeuszami. "gdyby nie strzal rozpaczy krzynowka przegrali bysmy ten mecz i prawdopodobnie awansu by nie bylo. calkowicie zasluzenie zreszta." gdyby nie strzał życia ormianina i zesranie się saganowskiego na pustą bramkę, wygralibyśmy tamten mecz i pewnie byśmy i tak awansowali. a z naszej grupy na pewno ani serbia, ani finlandia na to bardziej nie zasługują
mz (21 listopada 2007) -
dobra, dajcie już spokój. jest skład na serbię. jak widać druga (po meczu z węgrami) szansa dla rezerwowych: Fabiański - Wasilewski, Jop, Bąk, Bronowicki - Łobodziński, Wawrzyniak, Lewandowski, Kosowski - Murawski - Rasiak fabiański lepszy od kuszczaka? wątpię...
lukki (21 listopada 2007) -
osiągnął sukces, nie coś podobnego właśnie. Wniosek - czytaj zanim wyślesz.
anglista (21 listopada 2007)