INNE - FORUM

Beenhakker trenerem kadry 2 czyli łups skasowałem nie ten wątek co trzeba

11 października 2006

przepraszam wszystkich zainteresowanych ale wyglada na to, że kasujac kolejne debilne wątki przez przypadek usunąłem ten o ekipie Benhakera. strasznie mi głupio, mam nadzieje, że mimo tej niedogodnosci rozmowa nadal będzie toczyć sie w najlepsze

paweł
  • w sumie mozna sie bylo spodziewac: http://www.sport.pl/sport/1,89344,5143839.html
    lukki (22 kwietnia 2008)
  • Robienie z Brożka kozła ofiarnego (vide zczuba.pl) w momencie, gdy kilku graczy zagrało dużo większą żenadę jest raczej smutne i żałosne. Widać każda kadra musi mieć jakiegoś Rasiaka. Co do Matusiaka, to pooglądaj go w lidze i w kadrze. Trudno mieć szacunek do ludzi zapierdalających tylko wtedy gdy jest koniunktura, tak jak i trudno na takich ludziach polegać. To, że grał wczoraj ze swoim ziomem Gargułą też nie miało pewnie żadnego przełożenia na to, że dostawał piłki. Czemu Brożkowi nie pozwolono pograć z Zieńczukiem? I tak można w koło Macieju (byle nie Żurawski) Choć co do drugiego posta Lukki, to w większości przyznaję rację. Od Bronowickiego prawdopodobnie lepszy były nawet Lisowski. Ta pozycja to jest dramat, a wczorajszy mecz tylko udowodnił, że "poświęcanie" Żewłakowa na lewą obronę skończy się katastrofą.
    anglista (27 marca 2008)
  • o właśnie jeleń!już zapomniałem,że taki koleś istnieje.notoryczne pomijanie jego osoby przy powołaniach to jakiś absurd.na pewno lepszy z niego technik niż matusiak.słabo to wszystko wygląda i zanosi się na powtórkę z 2002 i 2006 roku.
    paj (27 marca 2008)
  • krytycznie trzeba przyznać, ze nie tylko piłkarze grali fatalnie. błędy w powołaniach popełnił niestety beenhakker. rozumiem, że leo ma problemy na prawej pomocy. łobodziński w lepszej formie nie miał pewnego miejsca w składzie. teraz kiedy gra fatalnie, wychodzi w pierwszej jedenastce, tylko dlatego że błaszczykowski jest kontuzjowany. zobaczcie, błaszczykowski, łobodziński i dalej nic. tak więc leo szuka. błędem nie było to, że postawił tam napastnika. trenerzy w sytuacjach kryzysowych zawsze sięgaja po napastników gdy na prawej stronie jest luka. szkoląc młodych piłkarzy, często ustawia się napastników na prawą pomoc, aby zobaczyli ile się skrzydłowy musi nabiegać, żeby podać piłke w pole karne. czasem napastnik to dbry materiał na skrzydłowego. tylko dlaczego piszczek? tego nie kumam. facet nie gra w niemczech nic, nie strzela bramek. przecież tu aż się prosi o jelenia, który w kadrze już grał często na prawej pomocy. w klubie to jego nominalna pozycja. drugi błąd to brak wichniarka (oczywiście kosztem brozka). szkoda, że nie dostał szansy. trzecia sprawa to prawa obrona. o ile występ wasilewskiego to (mam nadzieję) wypadek przy pracy, to bronowicki grał po portugalii w każdym meczu coraz gorzej. wczoraj to było pełne 0.0. nie mamy prawego obrońcy od prawie roku. czemu wczoraj nikt inny nie dostał szansy? nie wiem też czemu kuszczak nie dostał swojej połówki do zagrania. pozycja boruca jak widać nie jest taka stabilna. wczoraj zagrał po prostu słabo (jak on mur ustawił przy trzecim golu???). słabo to wszystko wygląda. wiem, że leo dokonywał cudów, ale są pewne granice. niemcy na dwa miesiące przed euro są w niesamowitej formie. my gramy jak w meczu rozpoczynającym eliminacje (finlandia 1-3).
    lukki (27 marca 2008)
  • ja tez nie rozumiem o co chodzi z ta podjarka matusiakiem. zobaczymy co zaprezentuje w bytomiu. bo poki co to w wisla gra podobnie jak brozek z usa, z tym tylko, ze matusiak dostaje jakies podania.
    grossvan (27 marca 2008)
  • zabawne,że matusiak ma taką renomę tutaj,gdzie mu do frankowskiego ze szczytowego okresu w wiśle.w sprawie brożka,to na jego obronę można rzec,że będzie chłopina grał w podstawowym składzie wisły ergo nie umrze kondycyjnie po sześcdziesięciu minutach jak np.krzynówek(bąk,radomski)
    paj (27 marca 2008)
  • no matusiak mnie zaskoczyl, calkiem dobra zmiane dal, a juz myslalem ze sie stoczyl..
    gr-ek (27 marca 2008)
  • >Nie, w ogóle nie powinien dostawać podań tylko samemu wracać >40 metrów po piłkę i potem przedryblowywać 5 rywali. Nie >żartujmy. –anglista, 27/3/2008 10:42 chyba ty żartujesz. matusiak wszedł za brożka i w pierwszych 5 minutach był więcej razy przy piłce niż brożek przez w pierwszej połowie. zresztą całą grę brożka opisuje kontra polaków z końcówki pierwszej połowy, gdy amerykanie jeden raz zaspali. brożek zatrzymał akcje w sposób wręcz niebywały. gość wyszedł w pierwszym składzie, na własnym stadionie, przy własnej publiczności. nic tylko grać. pochuchajmy i podmuchajmy jeszcze na biednego pawełka, bo piłek mu nie podawano (a matusiakowi jakoś tak). dla mnie brożek i kadra to tematy rozbieżne.
    lukki (27 marca 2008)
  • Na euro bym nie zabrał Bronowickiego, Piszczka i Brożka. Reszta i tak pojedzie. Radomski tylko pomocnikiem defensywnym byc musi. Krzynówek to 30 % sil naszej reprezentacji. Lewandowski 20 %. Sikora nic w kadrze nie pokaze. W 2002 r. za engela na wiosne gralismy jak frajerzy za janasa w 2006 na wiosne jak frajerzy, za benhauera na wiosne 2008 gramy jak frajerzy. co to oznacza? kolejna kompromitacja na wielkiej imprezie. obym sie mylil.
    beckenbauer benhauer (27 marca 2008)
  • Nie, w ogóle nie powinien dostawać podań tylko samemu wracać 40 metrów po piłkę i potem przedryblowywać 5 rywali. Nie żartujmy.
    anglista (27 marca 2008)
  • >Ok, podejmę się trudnej próby obrony Brożka. >Z kim on miał kurwa grać? no tak, zawinili koledzy. jakby brożek grał w united i miał na skrzydłach ronaldo i giggsa, to byłby królem strzelców w anglii.
    lukki (27 marca 2008)
  • –a nazwisko?, 27/3/2008 00:47 cały twój pierwszy akapit o czechach to bełkot. sorry, ale śmieci piszesz. organizacji gry, wyszkolenia technicznego i znajomości taktyki nasi kopacze mogliby uczyć się właśnie od czechów. nie chce mówić o umiejętnościach indywidualnych poszczególnych piłkarzy, które sprawiają, że czesi mają zawodników w pierwszych składach wiekszości klubów w europie. u nas modlimy się o występ krzynówka w wolfsburgu, a u nich występ grygery w juventusie, to taka sama normalka jak gole rosickiego w premiership. no ale oczywiście oni są przereklamowani.
    lukki (27 marca 2008)
  • "Oni mają mentalność chelsea. Czyli płaczemy jak coś nie tak jest." chyba arsenalu (vide frajer gallas ostatnio)
    dabljudablju (27 marca 2008)
  • no właśnie, mimo wszystko dałbym szansę Sypniewskiemu. Takie powołanie na Euro na pewno pozwoli mu na nogi stanąć.
    honza (27 marca 2008)
  • A tak na serio to mecz wyglądał tak jakby zespół rzeczywiście nie przestrzegał założeń taktycznych. Nasi mieli zero na krycie przeciwnika. Kwestia strzelających bramki jest ciężka. Beenhakker ma duży problem. Brożek ma albo jakąś reprezentacyjną blokadę albo jest poprostu piłkarzem dobrym jedynie na lige. Wichniarek nie miał okazji zabłysnąć tak naprawdę w reprezentacji a Sypniewski kurwa chleje ćpa i bije matke
    Fanny Aleksander (27 marca 2008)
  • no tam grał dżejson donovan i lewis, ten od dżinsów yyy słyszałem że katany też, katany też robi.. a amerykaanie... u nich jest ten.. soccer taki popularny, nie wiedzą, że z główki gole się nie liczą
    jacuś (27 marca 2008)
  • Gdyby Marek Citko nie powiedział "zostaje z chłopakami!" i przeszedł do Blackburn mielibyśmy strzelającego heh.
    Fanny Aleksander (27 marca 2008)
  • Ok, podejmę się trudnej próby obrony Brożka. Z kim on miał kurwa grać? Nie miał ŻADNEGO wsparcia ze strony skrzydłowych i (zwłaszcza) grającego za nim Żurawskiego (katastrofa, prędzej do wylotu niż Brożek) i jeszcze dostał 45 minut gry w takiej konfiguracji. Prawdopodobnie np. Van Nistelroy też by chuja zdziałał w takich warunkach. Nie mówię, że Brożek to zbawienie, ale kto zamiast niego. Ok, Wichniarek, może, ale Leo go olewa. No kto? Piszczek (też zajebiste, że dostał szansę na pozycji na której nigdy nie grał)? Spierdolona totalnie faza testowa napastnika na szpicy. Przejebane mamy o tyle, że czekają nas 2 miesiące bez gry. Połowa tego towarzystwa nie powinna dostać szansy nawet na grzanie ławy na Euro, z naciskiem na Bronowickiego, Radomskiego, Wasilewskiego, Żurawskiego. Obawiam się, że too little, too late.
    anglista (27 marca 2008)
  • Pepiki są słabe i były one słabe zawsze. Nigdy nie zrozumiem czemu uważają ich za jakąś zajebistą drużynę. Jasne, że Poborsky kiedyś loba pierdyknął a Smicer miał spory udział w zdobyciu pucharu ligi mistrzów, ale jacyś tacy oni przereklamowani ci czesi cali. Zresztą emeryci już z tej dwójki bohaterów. Wcale się nie zdziwiłem jak z nimi wygraliśmy ostatnio. To pipki te pepiki. Pamiętam jak się popłakali jak Colina oczywistego karnego dla holandii podyktował. Nedved to nawet na kolana wtedy padł w polu karnym wznosząc oczy w stronę boga, a jakiś frustrat z czeskiej ławki rezerwowych dostał czerwoną kartkę w tym meczu. Oni mają mentalność chelsea. Czyli płaczemy jak coś nie tak jest. Ja tam nie wiem. Nie prognozuję jak to będzie na mistrzostwach bo chuj to wie. Stare porzekadło brzmi, że w polsce jest kilkanaście tysięcy trenerów i to ten główny ma najbardziej przejebane. Optymistą nie jestem i zadowoli mnie brak powtórki ze scenariusza pod tytułem "pierwszy mecz - kluczowy... drugi mecz - o wszystko... trzeci mecz - o honor".
    a nazwisko? (27 marca 2008)
  • tak. jedyny pozytyw tego meczu to to, ze brozek chyba faktycznie moze pozegnac sie z kadra na euro. nie ukrywam. nie lubie go, nie jestem wielbicielem jego "wiecznego" talentu. moze sobie grac w tej wisle i to jest chyba jego szczyt. moze jeszcze mi przyjdzie odszczekiwac kiedys te slowa, jak przejdzie do nancy czy innego bochum i strzeli ze dwie bramki, ale swojego zdania na jego temat nie zmienie. dla mnie jest marnym pilkarzem. w dupie go mam. teraz pora na innych. tych ktorzy dzisiaj zawiedli. i tutaj wychodzi wymienic praktycznie kazdego polskiego pilkarza tego marnego widowiska. chyba z mistrzostwami moze pozegnac sie bronek, ktoremu wypomina sie caly czas dziesiatkowy mecz z portugalia w chorzowie ale tak szczerze to od tamtego czasu nie zagral nawet na porownywalnym poziomie. leo chyba tez to zauwazy w koncu. dzisiaj byl naprawde beznadziejny. a juz akcja w ktorej futbolowke odebral mu donovan i pomknal na bramke. masakra. nastepny kandydat do opierdolenia: wasyl. choc on wyjazdu moze byc raczej pewien to tez nalezy mu sie pozadny opieprz za gre. piszczka na boisku nie widzialem. zuraw irytowal swoja gra, bezproduktywny, gral tylko do tylu, wolny. ale on na me i tak pojedzie i tak bedzie gral. choc czy leo moze nas jeszcze zaskoczyc? krzynowek tez dostosowal sie do poziomu naszej gry. jeden strzal a'la bramka z lizbony (w tej sytuacji chyba jednak lepiej mogl przedlozyc pilke na srodek do partnera) i jedna niezla kiwka ze strzalem zza szesnastki to za malo. leo mowi, ze jest spokojny o jego forme mimo, ze nie gra. ale ja taki spokojny (co widac na zalaczonym obrazku) bym nie byl. pamietamy co bylo przed mistrzostwami w niemczech. boruc tez kiepsko. choc o niego akurat jestem spokojny. wiem, ze on nie zawiedzie. ale trzecia bramka obciaza jego konto. szkoda, ze leo nie wpuscil na druga polowe kuszczaka. trzeba obiektywnie naszych oceniac i w kontekscie takiego meczu surowo patrzec na poczynania. jedyny pilkarz o ktorym chyba mozna bylo powiedziec jakies cieplejsze slowo to moim zdaniem radomatu. ok, bramki nie strzelil ale pokazal pare niezlych akcji, mial pare zrywow i robil o niebo wiecej zamieszania od brozka. tym meczem mocno przyblizyl sie do wyjazdu do austrii. a teraz o potyczkach naszych grupowych rywali. wlasnie leca skroty na eurosport. chorwatow nie widzialem. remis ze szkocja na ich terenie. no ok, bez szalu. niemcy ostro pocisneli wspolgospodarzy mistrzostw. helweci cztery bramy dostali. a niemcy jak to niemcy. kurwa, jakbysmy z nimi grali jutro to by nas pojechali lepiej niz tych szwajcarow. mocno wygladali. austria prowadzila 3:0 z oranje, zeby w ostatecznosci dostac 3:4. do przerwy bylo 3:1 i jakos bylem dziwnie spokojny i przekonany ze holendrzy i tak ich pocisna. i pojechali z nimi. jutro pewnie austriackie gazety beda sie rozpisywac jaki to wielki mecz zagrali (tak jak ostatnio ze szwabami), ale to i lepiej. wygramy z nimi. musimy z nimi wygrac jak chcemy o czyms marzyc i mimo, ze to gospodarz, to gospodarz wyjatkowo goscinny. szwajcarzy odegraja spora role w tym turnieju a austria jak belgia w 2000 pozegna sie po fazie grupowej. wnioski z tego meczu niech wyciaga leo. tak jak nie wpadalem w zachwyt po meczu z pepikami tak teraz nie bede rozdzieral szat po dostalismy w dupe od hamburgerow. mial to byc niby sprawdzian przed niemcami, ale zostalo jeszcze 75 dni. nie martwmy sie tylko czekajmy a bedzie dobrze. zwyklo sie mowic w takich momentach, ze taki mecz podziala na pilkarzy jak zimny prysznic. oby tak podzialal. niech oprzytomnieja. niech nie mysla, ze sa juz mistrzami europy.
    vkasz (27 marca 2008)
  • mecz tragedia, najgorsze schematy engelowo-janasowe. jednakże widzę tu duży pozytyw: to spotkanie dobitnie pokazało nieprzydatność tego pożal sie boże grajka brożka do czegokolwiek w kadrze. matusiak po przerwie w jednej tylko akcji pokazał o wiele więcej niż tamten przez całą połowę. znamienne było zaplątanie się we własne nogi pod koniec I połowy gdy wyprowadzaliśmy dobrą kontrę. wypierdolić tego typa z kadry i nie powoływać ever, nigdy nie rozumiałem zwolenników jego "talentu" i tych nawołujących "brożek do kadry". teraz widać to jak na dłoni. nie ma wyjścia, w kwestii reprezentacyjnej "9" trzeba stawiać na matusiaka lub dać jeszcze szansę wichniarkowi (chociaż to był już ostatni poważni sprawdzian przed euro...).
    dabljudablju (26 marca 2008)
  • –g, 26/3/2008 22:58 no właśnie o to, że wciąż tak wyglądają i nic się nie zmienia
    Jedrzejnzlg (26 marca 2008)
  • Ja się przeprogramowuje na pesymizm. Niczego po mistrzostwach Europy nie oczekuję w kwestii naszej repry. Trzeba twardo stąpać po ziemii (choć oczywiście życzę im dobrze).
    Quid (26 marca 2008)
  • najgorszy mecz kadry od spotkania z łotwą czy 0-3 ze szwecją za janasa. nie za dobrze to wygląda przed mistrzostwami. ja w każdym bądź razie się nie łudzę. możemy wyjść z grupy jedynie cudem. dziś niemcy roznieśli w pył szwajcarię, która miesiąc temu grała bardzo dobry mecz na wembley z anglią. austria prowadziła już 3-0 z holandią. my tradycyjnie tracimy formę przed główną imprezą.
    lukki (26 marca 2008)
  • –honza, 26/3/2008 21:06 –Jedrzejnzlg, 26/3/2008 22:11 ale tak chyba wyglądają wszystkie transmisje w tvp od paru dobrych lat więc o co chodzi jakby?
    g (26 marca 2008)
  • NAJSLABSZY MECZ OD 10 LAT!
    ATARI BOJ (26 marca 2008)
  • dobrze ze zostalismy skarceni, moze przeciwnicy na euro nas zlekcewaza i tez sami nie bedziemy tacy pewni wyjscia z grupy. poziom transmisji rzeczywiscie polowa lat osiemdziesiatych - zwlaszcza ta grafika! atari style
    Jedrzejnzlg (26 marca 2008)
  • o widze "lewy" rozgrywa, czyli po staremu..
    gr-ek (26 marca 2008)
  • takiej pyty nie graliśmy chyba od Janasa
    anglista (26 marca 2008)
  • Hej, włączam ja sobie meczyk bo ostatnio nie wiem co sie w kadrze dzieje (te wszystkie towarzyskie jakos zupełnie mnie nie obeszły) i co widzę? Jebana TVP transmisje prowadzi na poziomie Azerbejdzanu ale tak z 8-10 lat w tył. Jeszcze to klepisko idealnie pasuje, no nie idzie, kurwa - nie idzie tego oglądać. I jeszcze ten szpak niemrawy, nie nie nie... Zabrać TVP wszelkie prawa do transmisji dożywotnio. Kto tam szefuje? Korzeń jeszcze? Szco za kiep...
    honza (26 marca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)