INNE - FORUM
manifest anny g.
6 października 2006"niejednokrotnie byłam atakowana za mój słaby gust. Za to, że podobają mi się The Libertines i The Strokes i – o zgrozo! – Razorlight, których żaden szanujący się fan muzyki nie rozpozna, bo po co, wszystko tak samo wystylizowane i proste w najgorszym tego słowa znaczeniu. Za to, że mam czelność śledzić to, co dzieje się w brytyjskim mainstreamie i robić z tego coś dobrego w Polsce, nazywając to muzyką alternatywną. Pogadamy o szufladkach? Jeśli w UK sprzedaje się siedemset tysięcy debiutu Kasabian, to jest to muzyka popularna. Jeśli w Polsce opychają trzysta sztuk, to jest to nisza. Jest to alternatywa do g***, jakie serwują nam stacje radiowe, gazety i wszystko inne. Ja bym bardzo chciała, żeby u nas na playliście A hulały nowe single Razorlight i Killers, żeby zostać w temacie. Wtedy z rozkoszą odpuściłabym lansowanie Karen O na rzecz choćby Reginy Spektor czy Marthy Wainwright (choć to też żadna alternatywa w światowym rozumieniu słowa). Ale halo, żyjemy w kraju, w którym żadna duża rozgłośnia nie gra Sexy Back Timberlake’a, bo za trudny. W kraju, gdzie ty informujesz wytwórnię, że fajnie byłoby coś wydać, bo… i zaczynasz litanię prestiżowych korzyści, jakie płyną z faktu sprzedania dwustu sztuk takich Fratellis na przykład. Oj, kolejna nazwa z NME. Przepraszam."
mocny diss, zabójcze ostrze ironii wymierzone prosto w serce porcysowatych lanserów. boli.
-
Ty sam panie Maska wyjebałes troche swoich postów w próżnie, więc po co ten komentarz?
hermenegilda (23 października 2006) -
no i co z tego wynika? nawet gdyby pani Ania napisała ze porcys jest taki i owaki? po to te kilkadziesiąt postów wyjebane w próżnię ?
tygrysia maska (23 października 2006) -
ale wy chyba zbyt pochopne wnioski wyciągacie. -mzJakie pochopne wnioski?"Ostatnio wkroczył tam osobnik B."orys Dejnarowicz" Biegłam, krzyczałam na cały korytarz, jakie to jest świetne, że ja jutro przyniosę płytę, że zostawię do posłuchania, ale MUSIMY się tym zająć, bo to najważniejsza polska płyta tego roku..."-mowa o zespole, o ktorym na tym forum pisac nie wolno"W tej fali krytyki, często poniżej wszelkiego poziomu, w gąszczu supermodnych słów, zagubiło się jedno zupełnie dziś niepopularne: klasa."-chodzi o to forum. Każdy moderator skasowałby bezczelnie obraźliwe wypowiedzi kierowane w stronę osoby publicznej, jaką jest Anna Gacek. To forum jest moderowane(patrz: regulamin), jednak pewne wypowiedzi nie są kasowane. Nie dziwie sie P. Gacek, że pisze o tej sprawie w felietonie. Internet dał dziwne prawo anonimowej krytyki osób publicznych, m. in. P. Gacek, która pisze o swoich ulubionych zespołach w piśmie o muzyce rockowej. Oczywiscie-sposob jej dziennikarstwa moze budzic kontrowersje, ale red. Gacek piszaca o "niesamowitym zespole The Strokes" przyniesie wiecej pozytku, niz forum internetowe pełne frustratów kierujących swe obelgi w stronę osoby, która dzieli się swymi odkryciami i podpisuje teksty własnym nazwiskiem.
starszy śledczy (23 października 2006) -
a ja proponuję wrócić do form grzecznościowych rodem z trylogii wielmożne waszmości
kmicic (22 października 2006) -
Tu mnie złapałeś PANIE Tiger Mask:-)Się poprawiam i pozdrawiam,Pan Michał (hehe)
Michał (22 października 2006) -
>Tiger Mask, - własnie dlatego, że kultura tak nakazuje. Nie wiem ile lat ma pani Gacek ale ponieważ pisze do gazety wnioskuję, ze skończyła 18. Nie znając osoby dorosłej zweyczajowo zwracasz się do niej przez Pan/ Pani.PANIE Tiger Mask, w takim wypadku(żartuje, masz najsłuszniejszą słuiszność, składam samokrytykę)
tygrysia maska (22 października 2006) -
"w wykonaniu zgrai chamów, których dla uproszcenia nazwę ludźmi."mistrzostwo.
em c (22 października 2006) -
ale dlaczego "Pani Aniu", nie lepiej po prostu Aniu a nie dodajecie dziewczynie z 10 lat–tygrysia maska, 21/10/2006 1:20 Tiger Mask, - własnie dlatego, że kultura tak nakazuje. Nie wiem ile lat ma pani Gacek ale ponieważ pisze do gazety wnioskuję, ze skończyła 18. Nie znając osoby dorosłej zweyczajowo zwracasz się do niej przez Pan/ Pani.Masowe przechodzenie na ty np. w rozmowach w telewizji jest dla mnie irytujące bo odbieram to, być może mylnie jako kalkę z angielskiego gdzie forma YOU ujendolica to co w polskim jest wyraźnie rozgraniczone czyli zwracasnie się na ty/zwracanie się przez Pan.Skutkiem ubocznym zbyt łatwego przechodzenia na ty jest to, ze ludzie, którzy nie umieją z tego korzystać, ławto uciekają się do treści obraźlwieych. I w efekcie na przyklad parę postów wyżej mamy kawałki o ssaniu pałki w wykonaniu zgrai chamów, których dla uproszcenia nazwę ludźmi .
Michał (22 października 2006) -
swoja drogą Anna G. postępuje niekonsekwentnie: z jednej strony nawiązuje do Madonny i jej "so what?" z drugiej sama pisze manifesty, które nijak się mają do owego "so what?".
sivi (22 października 2006) -
Atakowanie kogokolwiek za gust jest pieprzonym świnstwem, a ten, kto się tego dopuszcza jest sk*****.
ttt (22 października 2006) -
mam w dupie to co słucha czy nie Anna Gacek jestem tylko skromnym wielbicielem jej recenzji. wywołują one u mnie sentyment i nostalgię za odległymi czasami liceum. miałem wtedy nieźle pojebaną polonistkę, która zniechęciła mnie do pisania wypracowań. zabierałem się więc do nich na ostatnią chwilę (gdzieś ok 1 AM)i wtedy też zdarzało mi się pisać tak odjazdowo jak anna g
ice cream assassin (22 października 2006) -
Dobry dziennikarz muzyczny powinien na pierwszym miejscu stawiać muzykę. Rozumiem, że A. Gacek jest obrażona na Porcys, lub na zespół, ale to nie jest powód, aby w swoim felietonie przedstawiać się jako męczennica, która "poświęca się" dla tego zespołu i promuje jego muzykę mimo wszystko. To jest jej obowiązek, to jest jej praca.
the thief (21 października 2006) -
o, to może skoro zostałem ojaśniony i przeczytałem jeszcze raz oba felietony, ja tez coś dodam od siebie:"People who get offended by record reviews are people who lack confidence in their own taste."napisał kiedyś ktoś i przypomniało mi się to odnośnie gacek i jej wielkiego sprzeciwu wobec tego, ze się komuś jej gust nie podoba. a czy to słowa kierowane m.in. pod adresem tego forum, to chyba sama zainteresowana musiałaby się wypowiedzieć. a coś nie zanosi się. chyba ktoś nie ma dystansu do siebie, albo naprawde dobrze płacą za felietony na stronie trójki i pisze sobie prywaty dla samego pisania. już sam się gubię co się dzieje w tym wszystkim.
Low (21 października 2006) -
a pocóż ona pisze jakieś takie manifesty, olałaby to i już; wiadomo, że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie ją krytykował a pisanie takich manifestów, "groźby" itp. to dla mnie trochę śmieszne jest, ba, nawet przypomina mi alergiczne reakcje pewnych rządzących w naszym kraju.
sivi (21 października 2006) -
>–http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=1785, 21/10/2006 3:08wątek przeironizowany, jak zwykle zresztą. fasolki, majka jeżowska?no sory, ale nie o to mi chodziło.
iria (21 października 2006) -
kilka pytań:jak ona się kurwa nie wstydzi podniecać jakimiś kilersami i łajt strajpsami???niepojęte to jest!!!!!!!!po przeczytaniu czegokolwiek co ONA napisała ,każda szanująca się kobieta powinna wejść do piwnicy i nie wychodzić z niej do końca życia!Jaki to WSTYD pisać do Teraz Rocka,jaki to kurwa wstyd!!!Kto słucha Iron Maiden???Ja pierdolę jaki odpust!
fak (21 października 2006) -
(zwracam uwagę na regulamin)ale wy chyba zbyt pochopne wnioski wyciągacie. po pierwsze forum porcys nie może być z borysem utożsamiane, który chyba nie zabrał tu nawet głosu w dyskusji, więc nie sądzę, żeby jakaś osobista uraza miała podstawy. po drugie po gacek jeździło się na każdym forum internetowym na długo zanim tutaj forum powstało.
mz (21 października 2006) -
Mnie się zawsze wydawało,że kobita chce zrobić z Polski kraj muzycznej Wspólnoty Brytyjskiej.W UK tłuszcza ma swoje Kasabiany,Killersy czy inne Libertinsy,my mamy Pidżamy,Hapi Sady i inne takie śmieszne Comy.Według AG najlepiej by było,aby mainstream brytyjski był mainstreamem polskim,żeby skalkować tamtejsze listy przebojów i przeszczepic je na nasz grunt.Jak jej sie tam podoba,to niech sie tam wyprowadzi i czyta te NME,i podziwia zdjecia "znakomitych" zespołów żłopiących wódę,wciągajacych tonami koks,bez zadnego pytania się "a chuj mnie to obchodzi,co robia po koncertach,a na co mnie to".Thurston Moore powiedział,że wstydzi się byc na listach przebojów,bo to "obciach",dla pani AG najwazniejsza,wdawać by sie mogło,jest właśnie ta zafajdana lista przebojów...Swoja drogą,ciekawi mnie,jak bardzo Borys D. zalazł jej za skórę,że napisała te żarliwe,pełne pasji oraz ducha strofy o tym,że nie jest chujową dziennikarką.
kacperski (21 października 2006) -
"myślicie, że jesteście lepsi, że oni są lepsi. Otóż nie. Wszyscy są tacy sami. Wszyscy." mierzi mnie sam fakt ze czuje potrzebe polemizowania z ania, ale roznica jest, i to ogromna: ja (bo jakbym napisal "my" to brzmialoby glupio) stawiam muzyke lata swoetlne przed postacia wykonawcy. a ania gacek ewidentnie nie.
em c (21 października 2006) -
>a ja prawie przysnąłem na tym felietonie. i nie wiem o co jej chodzi, tak na dobra sprawe.mniej więcej to samo chciałam napisać. nawet nie wiem, który zespół nagrał tę polską płytę roku.prawdę mówiąc nie wiem, skąd te emocje otaczające anię gacek, bo to wskazywałoby na to, że ktoś te recenzje czyta. a one, no serio, ciężkie są. wyłączam się po pierwszym akapicie.
bh (21 października 2006) -
"złapcie to - sam znajduję Killers i Kasabian contrived i as rock n'roll as riffy późnego Weezera"miodzie, jestem domem.
em c (21 października 2006) -
>a jestem pewna, że każdy tu ma na sumieniu jakieś nieszczerości.
http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=1785 (21 października 2006) -
jakby sie każdy tutaj przyznał czego tak naprawde słucha, to by to forum umarło (albo przeżyło renesans?!?)imho każdy jakis swój shit lubi. i już by jeden z drugim nie miał z kim rozmawiać, bo nie warto polemizować z takim co słucha shitu. a jestem pewna, że każdy tu ma na sumieniu jakieś nieszczerości. lol.
iria (21 października 2006) -
i pozdrowienia dla jakiegoś wszechmogącego, który skasował mój post sprzed ponad tygodnia. fajnie, że zostawiliście za to takie wpisy:kij jej w pochwę –wannabe, 7/10/2006 11:13 wszyscy Ci mądrale, którzy chcą tu uchodzić za obrońców prawdziwej muzyki, ekstraklasy dziennikarstwa i światłości nawet nie wiedzą jak bardzo to co robią jest polaczkowate. juz ja to widzę jak na naszym everniedoścignionym zachodzie ludzie, którzy mają setki oryginalnych płyt i prawdziwą, szeroką wiedzę o rozrywkowej i jej odcieniach wyżywają sie na jakimś forum nad zespołem Keane czy Snow Patrol pisząc, żeby Ci dymali się ze snopowiązałką... groteska jakaś...
?? (21 października 2006) -
ale dlaczego "Pani Aniu", nie lepiej po prostu Aniu a nie dodajecie dziewczynie z 10 latpozdrawiam Anie, miłej zabawy przy nowych killersach, czy co cie tam bawi ostatnio
tygrysia maska (21 października 2006) -
28+10, quartz quality
?? (21 października 2006) -
A ja myślę, że ktoś kto tu się raczy wymądrzać, wyśmiewać nie ma zwyczajnie co robić i idealnie wpisuje się w szablon internetowego (post 2k) mądrali, śmiesznie zacietrzewionej jednostki, która jeszcze nie słyszała "Brass In Pocket" Pretenders, a już tak dobrze wie co jest cool, a co warto obrzucić ubikacyjnymi epitetami z racji na 'niedojrzałośc i licealną, tak niewłaściwą alternatywnym ludziom, naiwność'.i złapcie to - sam znajduję Killers i Kasabian contrived i as rock n'roll as riffy późnego Weezera.22:25-23:03 - 28 minut krytyki na najwyższym poziomie.
?? (21 października 2006) -
może by tak konkurs urządzić:pod jakim nickiem na forum porcys udziela się anna gacek?zwycięsca otrzymuje darmowego dissa w postaci felietonu.
17 (21 października 2006) -
a ja prawie przysnąłem na tym felietonie. i nie wiem o co jej chodzi, tak na dobra sprawe. chyba tylko o parafraze tytułu piosenki. wpadła na taki błyskotliwy pomysł, by zamienić cook na write i poszło.
Low (21 października 2006) -
'Chcę tylko powiedzieć jedno. W tej fali krytyki, często poniżej wszelkiego poziomu, w gąszczu supermodnych słów, zagubiło się jedno zupełnie dziś niepopularne: klasa. 'napisała pani Anna Gacek i mimo tego ze wcześniej nie zgadzałem sie z nia prawie nigdy, przyznaję - bardzo dobry felieton a zacytowany wyżej fragment wiele osób także z tego forum powinno sobie wytapetowac nad łóżkiem i czytac codziennie na poczatek dnia. Pani Anno, tymn razem zgadzam się z Panią w 100%.Miło mi, że jestesmy po tej samej stronie
Michał (20 października 2006)