INNE - FORUM

Mastodon - Blood Mountain

6 października 2006

Jak wam sie podoba nowy mastodon. awesome jest.Borys ty zdaje sie zapowiadales recenzje Leviathana na Porcys?!!To nikt Ci w koncu tego nie zasponsorowal?? a na Paris Hilton to Cie stac...!
Poza tym Mastodon przed Toolem gra trase...ale nie w Polsce choć sie chłopaki zapowiadali ze przyjada to pewnie sie boja ze drogi w polskich tajgach nieprzejezdne...Najpierw zenująca organizacja w spodku ( gdzie Isis ??), a teraz sie wyjasniło czemu z pół tysiąca osób ponad norme weszło...żeby się Metal mind dochapał i drugiego giga miał z głowy./

mrowkaweed
  • Hehe!! Spoko:) Nowy materiał nagrywamy dopiero w lecie 2007, więc trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Dzięki i do zobaczenia na gigach!!Pozdro!!
    Havoc (11 listopada 2006)
  • Tak, taki jest tytuł tej płyty TITD. Jako instrumentaliści wzięli w jej nagraniu udział:Dailor - perkusjaKelliher - bas> Co do Mastodona, to najlepiej grali nagrywając The eye of god, jako Today is the day.A to zdanie jest nietrafione. Bo mózgiem TITD jest, był i będzie Steve Austin. Mastodon nic nie nagrywał "jako".
    neurot (9 listopada 2006)
  • In the eyes of god taki byl tytul chyba o to chodziło. z 1999 roku.BM slabiutki nie jest choc rozumiem zarzuty zmiekczenia tej muzy...moim zdaniem to wyszlo na plus choc leviathan lepszy..a blindead swietny i dobrze ze jest koncert we wro...bardzo dobrze.
    mrowkaweed (9 listopada 2006)
  • >>> nagrywając The eye of god, jako Today is the day.Today is the Day nie nagrało płyty o takim tytule.
    neurot (9 listopada 2006)
  • Blindead - DW. Kupiłem tuż po premierze w TEA.Bardzo dobry album. Wyznacznik: Neurosis & Co.Ale takie Isis z okresu "po Oceanic" i jakieś tam Cult Of Luna (całość) nie zasługuje by possać Wam pałke. ;)Havoc, nie wiem co wpłynęło na pożegnanie z Nergalem, ale to była słuszna decyzja. B idzie w kierunku spódnic i wesołej muzyczki dla gimnazjalnych metali, zaś Blindead kopie dupe, po prostu kopie dupe. Z cicha liczę, że następny album będzie jeszcze lepszy.
    neurot (9 listopada 2006)
  • Ładny ten Blindead.Co do Mastodona, to najlepiej grali nagrywając The eye of god, jako Today is the day. A Blood Mountain cieniutka niestety.
    kiss the pig (9 listopada 2006)
  • Witam!!Zapraszam do zapoznania się z debiutem Blindead - Devouring Weakness. Chętnie poczytam opinie, bo widzę że większość tutaj kuma takie klimaty:)www.myspace.com/blindeadwww.blindead.netPozdro!!
    Havoc (9 listopada 2006)
  • Buried At Sea- Migration. Zdecydowanie. Tak dla fanow noisecore jak i milosnikow sludge. Miazga...a co do mastodon, to wlasnie nieszablonowe, jak ktos powiedzial indie-rockowe, prog-rockowe, bog wie jakie...inne, podejscie do metalu jest tu wazne...Sleep czy Electric Wizard to wyzsza szkola jazdy, ale tylko dla fanow takiej muzy. Mastodon podchodzi takze ludziom ktorzy jej nie sluchaj...troche jak Tool jeszcze kilka lat temu, jest bardziej wielowymiarowy.
    Iron Fist (13 października 2006)
  • Electric Wizard jest BOSKIE. :)Dopethrone zwłaszcza!
    neurot (11 października 2006)
  • right, może jacyś fani electric wizard na forum? na mystic.com.pl sprzedają remastery w digipakach po 45 każdy
    Bootlicker (11 października 2006)
  • yeahnot ma racje. zgoda na forum, jesli moge zaproponowac..co do Dopesmokera to nie chcialem ruszac...za to Matt Pike obecnie zawodzi mnie szczerze..tylko to chcialem, a wyszlo niezrecznie. a jerusalem to przeciez bostwo niedoscigle i wzor.
    mrowkaweed (11 października 2006)
  • nie żrą, mrówka polecał git bandy, ale przesadził jadąc dopesmokera, klasyków się nie rusza raczej
    Bootlicker (11 października 2006)
  • (jeszcze jedno dobra: może niszowej minus Mastodon ostatnio)
    yeahnot (11 października 2006)
  • (mogę małe meta? goście, którzy gdziekolwiek indziej poza netem znaleźliby wspólny język w kontekście było-nie-było niszowej muzyki, tu się zjadają. intrygujące. no dobra, dobra, nie "zjadają" tylko "kulturalnie wymieniają poglądy")
    yeahnot (11 października 2006)
  • a kto powiedział, że nie znam mammatus i baroness? a kto powiedział, że wolf eyes to indie rock? za dużo weed, mrówka?mógłbyś napisać cokolwiek, ale co to komu stanowi?a co do koleżanek - one są coraz lepsze z biegiem lat;o ile się z neurotem nie zgadzam zupełnie co do converge, to przyznaję racyję co do luny i isis
    Bootlicker (11 października 2006)
  • Celtic Frost "Monotheist""Blood Mountain" to przy tym brzęczące gówienko.I tylko bez tekstów, że to inna bajka, bo jak widze zestawienia typu Sleep, Om, HoF, CoL, Isis vs Mastodon - również jest to inna bajka.Sleep już dawno pogrążyło się w niebycie, Om i HoF nic nie wydali, a CoL i Isis idą w kierunku jakiegoś zchujałego pitu pitu dla lasek.Rozumiem, że można grać w tych klimatach spokojnie i ze smakiem. Pokazało to na ostatnim albumie Neurosis, pokazuje Pelican.
    neurot (11 października 2006)
  • ty zaczales.)a ja nie bede sie tlumaczyl z muzycznych fascynacji. szacunek dla sleep. zespoly ktore przywolales tez (oprocz scald, ktore nie cieszy), dobre sa i juz. nie znasz/nie lubisz baroness, mammatus czy sword..twoja strata..nie jestes fanem mastodon to zastaw w spokoju..a wolf eyes to nie indie-rock i niestety nie wycalują kolezanki z liceum. a moze na szczescie, gdyz dawno zestarzaly sie i zbrzydly..nie wiem tylko dlaczego rzucasz miesem i z blotem mieszasz za wyrazenie opinii, nawet niespecjalnie krytycznej. powinienem napisac zebys przeprosil i wypierdalal. ale nawet mi sie kurwa nie chce..
    mrowkaweed (11 października 2006)
  • wstawiłeś, porównałeś, skoroś nie fanem, to ostaw te gatunki w spokoju, mastodon nie styka mi po całości, "dresiarz" się nieco inaczej pisze, man...ale spokojnie, powtarzam, wyszło na twoje, wygrałeś, fajnyś, nie bij mnie więcej
    Bootlicker (11 października 2006)
  • ziom napisales ze wstawilem w jeden post, wiec nie scholaryzuj. a z podnieta nie chodzi o ilosc postow tylko o jezyk ziom. o chuju w dupe tez chcialem wspomniec, lecz zaniechalem zeby cie pozbawic przyjemnosci...nie porownalem nigdzie Om do Sleep.wstawilem je w jeden post zreszta tez tak zrobiles wczesnniej..co do Midryasi to chyba ty nie wiedziales kiedy plytka byla wydana,wiec dociagnij sobie tyl okladki z soulseeka lepiej i tez respect dla ciebie bedzie. High On Fire tez wole Surounded By Thieves,a ostatnie to wybacz -dół. a o Sleep nie powiedzialem zlego slowa, tylko wytknalem rzeczy, ktore mnie, ktory nie jestem fanem doomu,stoneru czy sludge, w czystej formie draznią.jak zreszta mowilem nie podoba sie Tobie Mastodon na myspace, to nie. przesluchaj plyte zanim sie wypowiesz..i nie obrazaj ludzi bo nie ma powodu, bo wyjezdzasz jak dresiaz spod bloczku w obronie Nowatora.
    mrowkaweed (10 października 2006)
  • a sądząc po czasach twoich postów - midryasi poznałeś w osiem minut przez myspace. respect
    Bootlicker (10 października 2006)
  • 1. ja się podniecam? tyżeś pieprzł cztery posty z rzędu...spokojnie, oddychaj - nie zestawiłeś, a umieściłeś, tak jak napisałem - wejrzyj powyżej;2. poza tem, racja - capricorns z zeszłego roku są, i midryasi;3. a Om i Sleep to różne bajki, man; muzyka medytacyjna i czysty stoner, po co to porównywać?4. nie, nie porównam do mastodona bo po co? mastodon to taki nudnawy metal, nie za brutalny, niezbyt pizdowaty - akurat dla indie-złamasów, high on fire lepszy, ale raczej na surrounded by thieves niż tym nowym;5. ojej, wolisz wolf eyes, jaki jezdeś fajny, koleżanki z liceum cię za to wycałują;6. a za te pierdoły o dopesmoker - chuj ci w dupę, stary, po prostu - za mało komplikacji w godzinnym stonerowym kawałku... fuck, mędrzec tysiąclecia... jeszcze w ten deseń absolutego zjedź i będzie fajnie
    Bootlicker (10 października 2006)
  • a od Wolfmangler zdecydowanie wole Wolf Eyes - Human Animal. I co ty sie tak podniecasz?co?
    mrowkaweed (10 października 2006)
  • Podobnie zreszta jak calkiem niezle midryasi..ale nie porownasz tego do Mastodona chyba? a Sleep swietne choc Om, a zwlaszcza High On Fire nie tak dobre..jak dla mnie jednak w Dopesmoker za duzo sludge, za malo komplikacji, za duzo powolnych temp...High On Fire choc rozne, powiela te grzechy, poza ostatnim, w calej rozciaglosci.
    mrowkaweed (10 października 2006)
  • poza tym nie mówisz chyba o Ruders Form Survive?? bo to płyta z 2005 roku...
    mrowkaweed (10 października 2006)
  • Bootlicker: w którym poście zestawilem Sleep z Pitchfork??
    mrowkaweed (10 października 2006)
  • poza tem obacz wolfmangler, scald, nową EPkę 5ive, midryasi, angelic process, capricorns, i nie pierdol, że nic nie ma
    Bootlicker (10 października 2006)
  • te, mrówka - nie wstawiaj nazw Sleep i piczfork w jeden post, bo to drugie trąci chujem i pierwszemu błysk gasi
    Bootlicker (10 października 2006)
  • Neurot: może jakis przykład? -Na połączenie niesamowitego cięzaru i przystępność, którą jarają się także indie-rockowcy. Bo Sleep sie rozpadło;HOF nie porywa, Om z pewnością gorsze od tegorocznego Mammatus, Rosetta... bardzo wtórna. szereg jeszcze płyt w tym gatunku, także bez charyzmy i wlasnego stylu...Jedynie The Sword mi przychodzi w tej kategorii wagowej na myśl, może nowa Cult Of Luna, choć nieco zbyt eteryczna, i nadchodząca Isis - choć te 2 ostatnie to troche inna półka i inne nastawienie odbioru..
    Mrowkaweed (10 października 2006)
  • Cook: nie przesadzaj, wyszło sporo ciekawszych płyt od Blood Mountain. Nawet biorąc pod uwagę tylko cięższą muzykę.123: kojarzy. Om wyewoluował ze Sleep. Zajebiste "Conference of the Birds" i "Variations on a Theme".BTW. "Jerusalem" i jego poszerzona wersja "Dopesmoker" równie dobre, co Om.
    neurot (10 października 2006)
  • Nie bede tu pieprzyc, jak fani Toola zebys jeszcze sie wsluchal i otworzyl umysl, to na pewno poczujesz ciezar tego dziela...Moze sie nie podobac.Nie jest tak wspaniale skondensowany, precyzyjny, naladowany energia jak leviathan...Na pewno jednak Blood Mountain nie jest albumem zlym, albo gniotem podnoszonym na piedestal, z powodu przeszlych osiagniec i sentymentow, jak było w przypadku 10000 days. To zajebista płyta; nie tak swieza jak wczesniejsza i nagrana z nieco wiekszym kalkulanctwem, ale dalej porywa. Jak nie porywa??
    Metadon (9 października 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)