INNE - FORUM

twilight singers w polszy

4 października 2006

2 grudnia Proxima!



Aaaaaaa doznałem!

kacpr
  • http://www.dimeadozen.org
    Twój Stary (7 grudnia 2007)
  • Dałoby się podrzucić ten bootleg jakoś? Widzę na soulseeku, że jakość 160, ale jakoś nie mogę złapać. A 4 marca nowy Dulli, czekamy.
    malk (7 grudnia 2007)
  • Otwierałem teraz ten temat z bijącym serduchem...też myślałem że Greg przyjeżdża...a tan bootleg faktycznie od grudnia już mam
    otto (11 września 2007)
  • Ja też tak myślałem,, Bootleg (a w sumie z dwóch źródeł) krążą pomiędzy fanami już od końca grudnia ubiegłego roku ;)
    dżdżawka (11 września 2007)
  • (Myslalem ze znowu przyjeżdżają, kurde)
    kacpr (11 września 2007)
  • Nie wiem, czy wiecie, ale istnieje bootleg z tego koncertu. Jakość raczej słaba, nagranie z publiczności, ale jest. Fragment: http://download.yousendit.com/E5F3FBEE13CC77B6 Bootleg znajduje się na stronie z torrentami dimeadozen.org. Są ogromne problemy z zarejestrowaniem się tam, ale popróbujcie.
    Twój Stary (11 września 2007)
  • MAŁOOO:):):)
    HORSEFUCKER RADOM (5 grudnia 2006)
  • link do zjęć z koncertu jest na tej stronie co przysłal wcześniej Dr. Oetker parę postów wyżej
    koj (4 grudnia 2006)
  • NO numer z GENTELMANA był genialny...piosenka która zawsze mnie powalał tym razem ciary na całej skórze....jaaa a lenegan myslałem,ze zje mnie spojrzeniem. Czułem sie jakbym czas cofnął..TAAAKA grungeowa postac..a ja ja mogłem zobaczyc,to nie zaden kaczor donald - on naprawde istnieje:) a muzycznie było genialnie... Ps. ale pocieszny ten nasz basista:) juz nie mowie o panu klawiszowcu z fryzura ala Jack White stanał na srodku sceny i sie gibał :> PS. dajcie linki ze zdjeciamiii! bo aparatów było full!
    HORSEFUCKER RADOM (4 grudnia 2006)
  • przeciez nie bylo Esta Noche.. :/
    lol (4 grudnia 2006)
  • Ups.Sori.
    Dr. Oetker (4 grudnia 2006)
  • http://muzyka.wp.pl/d,re,g,0,id,46,twilight_singers_jestescie_wspaniali,imprezy.html?rfbawp=1165240532.567&ticket=8770603819098809K58UH7BwOnxNzenvxGq81wfee1Gos0ekKYsMRjo6ERiJd0lyiM4lVppKgItStKvRYtlgHacfJ%2FBfXH5vnOn8ItqsIfVmwi%2BZUXJvX5%2FdaajUDSLNbiGpdem%2BdYIHj9iGMam nadzieję, że przyjadą jeszcze do Polski.
    Dr. Oetker (4 grudnia 2006)
  • No tak prawdziwy twardziel. Stoi, nic go nie rusza, śpiewa jednostajnym głosem. Boss. Faktycznie, niektórym łatwo zaimponować.W ogóle nie czaję Dulliego, że tego trupa bierze ze sobą na trasę.–tomek s, 3/12/2006 11:32 Rzeczywiscie, nie czaisz. Kontrastu miedzy dullim, urodzonym showmanem, a zupelnie innym sposobem prezencji lanegana. Wartosci tego goscia, ktory nie dosc ze zrobil z a stitch in time dzielo sztuki, to jeszcze poprowadzil black is the color na pierwsze miejsce wsrod kawalkow tego koncertu. Nie czaisz rowniez, ze w podobnej pozie kryje sie rownie wiele eksperesji, co w gestach dulliego. Ale oki, twoj problem. Ja jedynie zaluje, ze nie puscili go na support, bo przeciez poziom muzyki tworzonej przez lanegana nie odbiega od poziomu tts.
    rewelacyjny koncert (3 grudnia 2006)
  • Koncert mojego życia zważywszy na fakt że Dulli to mój ulubieniec.W ogóle nie czaję Dulliego, że tego trupa bierze ze sobą na trasę.–tomek s, 3/12/2006 11:32Z Laneganem tak zawsze. Nie widziałem go wcześniej na żywo ale wideo z koncertu widziałem niejedno (od Screaming Trees przez Queensów po solowe występy). Gość po prostu taki jest. Śpiewa swoje i do domu.Krótko, to fakt. –Annie_Mae, 3/12/2006 13:02 Krótko??? Zagrali prawie DWIE GODZINY!?
    Beno (3 grudnia 2006)
  • Rzeczywiście koncert rewelacja. Krótko, to fakt. Wszystko zagrane na najwyższych obrotach, mocno tak, że czułam ich gdzieś w okolicach wątroby. Taki koncert to się chyba raz w życiu zdarza:)))) Mam prośbe, jakby ktoś był w posiadaniu zdjęć z koncertu, filmików, czy mógłby mi podesłać co nieco na e-mail: image777@wp.plMam cichą nadzieję, że to nie był ostatni koncert Twilightów w Polsce:))))
    Annie_Mae (3 grudnia 2006)
  • W ogóle nie czaję Dulliego, że tego trupa bierze ze sobą na trasę. –tomek s, 3/12/2006 11:32 Trupa????????????? myśmy chyba byli na innych koncertach.lanegan był wycofany ale może taki po prostu na scenie jest. nigdy wcześniej go na żywo nie widziałem. natomiast wokalnei był według mnie naprawde dobry. tak jak mówiłem w poprzednim poście czasami przez nagłośnienie nie przebijał się przez sciane instrumentów ale to już wina dźwiękowca albo salia jak wam podszedł fragment gentleman? nie jestem jakims zaprzysieżonym fanem afghanów ale miałem ciary na plecach
    Michał (3 grudnia 2006)
  • Wogóle nie czaję, że nie kumasz kontrastu.
    gfvcv (3 grudnia 2006)
  • No tak prawdziwy twardziel. Stoi, nic go nie rusza, śpiewa jednostajnym głosem. Boss. Faktycznie, niektórym łatwo zaimponować.W ogóle nie czaję Dulliego, że tego trupa bierze ze sobą na trasę.
    tomek s (3 grudnia 2006)
  • lanegan prawdziwym twardzielem. gosciu jest bardziej mocarny niz eastwood w dirty harrym. jego koncertowa poza rozpierdolila mnie do cna. boss.
    sie wie, ziom (3 grudnia 2006)
  • Śmierdzicie lamą niewdzięczni, obesrani onaniści - Lanegan był i jest zajebisty. Dulli wiadomo Boss. Zresztą fajnie się z nim gadało po koncercie.y = 4n/7.
    dla wiesniakow z Wawy (3 grudnia 2006)
  • Koncert rewelacyjny. to o co chodzi w muzyce czyli ciągłe bawienie się dżwiękiem ku obopólnej radości hehemomenty takie jak ten kiedy zaśpiewł shine on you crazy diamond albo wolf like me tv on the radio były wielkie.publika bardzo dobra - zwłaszcza chwila gdy w too tough to die ludzuie odpowedzieli dulliemu - od tej chwil jak dla mnie koncert ruszył naprawdenie wiem czemu ale nigdy jakoś niemiałem sympatii do dulliego ale po tym koncercie zmieniło się to diametralnie . jets kapitalnylanegan faktycznie jak mumia, bałem się ze sie rozpadnie - ale wokalnei był dobry - szkoda tylko ze czasmi nagołośnienie nawalało i nie było go słychac tak jak na to zasługiwal. facet jest wielki i taki pozostanie mimo ze jest wycofany.
    Michał (3 grudnia 2006)
  • Generalnie to nie było za krótko ? :(–kacpr, 2/12/2006 23:38 Jasne, że za krótko. Spora część koncertu to był.. bis.Zajebista końcówka: "The Killer" "Black Is The Color..." i "Wolf Like Me" TVOTR.
    ~mn (3 grudnia 2006)
  • No, potęga. Mi sie Lanegan podobał w Boogie Boogie, a Klein faktycznie wyglądał jak naćpany, ale po koncercie normalnie rozmawiał.I mam autograf od niego i pana basisty, haa!Generalnie to nie było za krótko ? :(
    kacpr (2 grudnia 2006)
  • Koncert zajebisty. Lanegan nudny i wpierdolił się na scenę przy black..., co osobiście uważam za profanację. Dulli w Afgan to boss. Dulli w Twilightach to Boss. Dulli na żywo to BOSS. Kropka. –tomek s, 2/12/2006 22:04co prawda,to prawda...Rządził dzisiaj na scenie,prawdziwy rockowy koncert nam wysmażył!
    kacperski (2 grudnia 2006)
  • Koncert zajebisty. Lanegan nudny i wpierdolił się na scenę przy black..., co osobiście uważam za profanację. Dulli w Afgan to boss. Dulli w Twilightach to Boss. Dulli na żywo to BOSS. Kropka.
    tomek s (2 grudnia 2006)
  • Fajny był koncert,bardzo rockowy,tylko prawie nie było utworów z "Twilight"(mimo,że nie wszystkie do końca by pasowały do takiej formuły)...Fajny był perkusista,mało sobie zestawu nie rozwalił,tak napierniczał w niego,klawiszowiec wygladał jak naćpany,a Lanegan bardzo "ruchliwy" - znaczy się tylko głową potakiwał.
    kacperski (2 grudnia 2006)
  • nie bardzo, bo to nie mój samochód. I generalnie ja nie prowadzę. I generalnie raczej na cały dzien w wawie będę, wiec nie wiem jak rano jadę i jak wracam.sora, ale u mnie nic nie jest zorganizowane ;)
    kacpr (1 grudnia 2006)
  • ->kacprno k... jedziemy z jednego miejsca i nie da rady jakoś tego pogodzić (bym się nie wbijał w pojazd swój)?
    rafal_radom (1 grudnia 2006)
  • jade, ale autem tez juz.ps. nie straszcie z tą mgłą !!!
    kacpr (1 grudnia 2006)
  • nie zapominaj o mnie
    deszcz (1 grudnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)