INNE - FORUM
converge vs dillinger escape plan
3 października 2006w ramach reakcji na paris hilton zakladam ten watek.
jak dla mnie converge(nawet bardziej you fail me niz jane doe)
-
za 2 tygodnie Converge w Krakowie. jebać OFFa! http://www.youtube.com/watch?v=f33I6CqVjEM !!
mathen (25 lipca 2010) -
Głupio mówić, że ma się eklektyczny gust muzyczny zlewając jeden gatunek, więc się podciągają.
Mam nowy nick. (24 lipca 2010) -
to jakas nowa moda, ze tyle pisze sie o "metalu" na porcysie i screenagers? sorry ze tutaj, ale trudno znalezc odpowiedni topik
szatan (24 lipca 2010) -
Low, bo generalnie muzyka indie jest dla ciot. wystarczy posłuchać brzmienia niektórych zespołów (tu mógłbym wymienić kilkanaście). ale udzielam się tu dlatego że sam jestem indie ciotą i często lubię sobie takich dźwięków. poza tym, niektórzy się strasznie spinają jak przeczytają o sobie takie rzeczy i fajnie się to czyta. pzdr!
qq (5 października 2009) -
dlaczego fani "cięższych dźwięków" zawsze wciskają gdzieś słowo "ciota" lub inne słowa o zabarwieniu homofobicznym? nie macie pomysłów na mniej oczywiste sposoby poniewierania ludzi podkreślające waszą 100% męskośc płynącą z lubienia jak coś napierdala?
Low (5 października 2009) -
doskonały ten nowy kąwerdż.
e (5 października 2009) -
pomijając cięższą część materiału, która jak zawsze jest doskonała, to większość post indie ciot powinno się od nich uczyć jak pisać tak przepiękne numery jak "Wretched World". http://www.youtube.com/watch?v=YojThNUSpkw na wysokości 3:50 świat się zatrzymuje, centralnie.
that's true (5 października 2009) -
piękna płyta.
qq (5 października 2009) -
nowy converge juz "jest".
b'skitu (4 października 2009) -
kawałek axe to fall rozpierdolił mi ryj.
qq (16 września 2009) -
http://www.spin.com/articles/download-awesome-metal-converge kawalek axe to fall do przesluchania pod linkiem
b'skitu (16 września 2009) -
tytuły dość standardowe jak na converge. okładka jedna z lepszych jakie zrobił bannon, ale zgrzytem jest dla mnie ten track. kompletnie nie leży mi ten główny motyw na gitarze. później jest zajebiście, fajny breakdown i w ogóle, ale kurwa, okropnie mnie wkurwia ta gitara. chyba najlżejszy track converge od czasu "ten cents" 10 lat temu. chociaż na płytowego openera sie nawet nadaje. mam nadzieję że reszta to będą bezlitosne ciosy w ryj.
qq (19 sierpnia 2009) -
jest tak zajebisty, że nie potrafię tego opisać słowami. okładka świetna, standard. póki co jedyny zgrzyt, to tytuły piosenek, tutaj już lol, ale poza tym - jezu, nie mogę się doczekać!
e (18 sierpnia 2009) -
nowy kawalek converge na majspejsie
b'skitu (18 sierpnia 2009) -
http://www.lambgoat.com/news/view.aspx?id=13177 jest tytuł, artwork, data premiery i tracklista nowego albumu. okładka najlepsza w tym roku obok nowego baroness.
qq (17 sierpnia 2009) -
fragmenty nowego materiału kąwerż http://www.youtube.com/watch?v=8nkxlq8-gog http://www.youtube.com/watch?v=Dzeli3YxByA na kolana!
kissing you is like licking an ashtray (29 marca 2009) -
Szczerze polecam: www.myspace.com/unitednations Jest to projekt gosci z converge/thursday/glassjaw. Bardzo dobre scierwo, na jesienne wieczory ;)
cursed (29 sierpnia 2008) -
Staje w obronie Today is the day Sadness will prevail jest moją ulubioną płytą i wcale nie uwazam ją za nudną...
charliestinkfist (29 sierpnia 2008) -
...koncert byl na serio bardzo dobry! malo ludzi troche, ale pewnie przez to , ze 3/4 warszawiakow byla w zeszlym roku na fluff fest, gdzie CONVERGE bylo glownym zespolem. perkusista to nad czlowiek. bannon na zywo niszczy! wkurwiony jk zawsze, mowi do siebie niczym mesjasz. ostatni gig ktory zrobil na mnie taie wrazenie, to municipal waste!
cursed (11 lipca 2008) -
ostatnio odpierdolili niezły gig w Wawie. Ludzie latali po ścianach - tak się gra koncerty.
szatan (10 lipca 2008) -
Converge. kurwa, odkrylem ich stosunkowo niedawno i nie moge tego przezalowac. Genialni sa. Homewrecker to totalny rozpierdalacz, z reszta jak cale Jane Doe czy No Heroes. Reszta plyt tez jakos nie odstaje.
qq (10 lipca 2008) -
jane doe, właśnie słucham, masakra.
rojalista (10 lipca 2008) -
Unretrofied, właśnie sobie słucham
Gregoryl (14 października 2006) -
wow, po dziesiątkach widzę, że ktoś tu bardziej lubi Todaya ode mnie, heh. cztery dychy w dyskografii?? to by było drugie miejsce po Beatlesach. co do "męczące"... albo cały Today is the Day jest męczące (jestem w stanie wyobrazić sobie taką "interpretację"), albo bawimy się w ten masochizm na całego. dla mnie "supernova", "today is the day" i "temple..." - wybrać nie potrafię.
yeahnot (12 października 2006) -
Z nurtu ciezko-matematycznego poelcam serdecznie Ion Dissonance. mniej znane, a kto wie czy nie lepsze niz oba wpsomniane w temacie.
AVE (12 października 2006) -
Ojej, wyłapałeś mój błąd. Ojej. Obraziłeś się za Converge? ;)
neurot (12 października 2006) -
a bynajmniej to nie przynajmniej
123 (11 października 2006) -
Kiss The Pig tez jest dobra. Natomiast Supernova meczy...Temple of.. nie znam, Sadness... nie znam
zoltan (11 października 2006) -
Z TITD znam prawie wszystko, bowiem to jeden z moich ulubionych zespołów.Supernova - 8/10Willpower - 10/10Today Is The Day - 10/10 - prawdopodobnie ich najlepszy album, bynajmniej wg. mnie.Temple Of The MOrning Star - 10/10In the eyes of God - 10/10Sadness Will Prevail - fakt, słabe toto 3/10Kiss The Pig - 8/10Posiadam jeszcze koncertówkę Live Till You Die, ale jest chujowa i nie polecam.
neurot (11 października 2006) -
Z TITD znam prawie wszystko, bowiem to jeden z moich ulubionych zespołów.Supernova - 8/10Willpower - 10/10Today Is The Day - 10/10 - prawdopodobnie ich najlepszy album, bynajmniej wg. mnie.Temple Of The MOrning Star - 10/10In the eyes of God - 10/10Sadness Will Prevail - fakt, słabe toto 3/10Kiss The Pig - 8/10Posiadam jeszcze koncertówkę Live Till You Die, ale jest chujowa i nie polecam.
neurot (11 października 2006)