INNE - FORUM

Renton. Mój pies. (czyli pożegnania czworonożnych przyjaciół (czyli komuś zdechł pies))

3 października 2006

Cholera, pożegnałem się dzisiaj z moim psem z którym żyłem w jednym mieszkaniu 16 lat i poszedłem po jego uśpieniu wypić pół litra z płytą "Wish You Were Here" co się nawet udało a tu wracam i patrzę na tych zjebów z Porcysa i widzę początek playlista pod tytułem "A to Heca".

No czemu? Za co?

Mój ukochany pies wabił się Heca. Ronię łzy na klawiaturę.

Kuuuuuuuuurwa, umarł kiedyś komuś pies?????????????

cherry coke
  • http://www.youtube.com/watch?v=DalB-CvO7Qc
    pies przyaktorzył (11 kwietnia 2009)
  • http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=522389
    MAC (5 sierpnia 2008)
  • mało wiecie... bo nie macie uczuć... i w tym tkmi największy problem,nie dziwię się że psy chciały was pogryźdź,skoro bije od was wyłącznie zło... P.S. Pies został zabity na mojej posiadłości,przez znajomego,nigdy nie wybiegał na drogę,czy na ulicę...
    oleńka (5 sierpnia 2008)
  • Trzeba było tego jamniczka trzymać na smyczy, a nie kurwa na ulicę wypuszczać. Jebane psy więcej zagrożenia powodują niż niejeden nawalony kierowca. Mój szanowny tato widział kiedyś jak jakiś krowi owczar wyskoczył przez płot prosto na maskę samochodu, poczym owy samochód zatrzymał się w rowie. Już nie wspomnę ile razy mnie jebane psy chciały pogryźć w czasie jazdy na roweże lub w czasie spacerku.
    Kot (5 sierpnia 2008)
  • Jesteście kurwa pojebani. A mój pies kurwa ma mnie w dupie, jak jest mi źle czy dobrze, zawsze patrzy na mnie tym swoim pogardliwym spojrzeniem. Gdyby mógł napluł by mi w twarz. Pies przyjacielem? Pojebalo? Kiedyś tak mnie upierdolił że do dziś mam blizny. Nie wspominając że zaczął ruchać wcześniej niż ja! I jeśli o mnie chodiz zatańczę na jego pogrzebie! Hell yeah bitch!
    dog eat dog (5 sierpnia 2008)
  • >>A ja...czuję ból,jakby ziarnko piasku wpadło mi do serca,wszystko budzi we mnie tak szaleńczą rozpacz,że pragnę uciec od wszystkich,upaść na ziemię i wyć z bólu,jak ona.... ten watek robi sie coraz bardziej absurdalny, sory ale czytajac nie moglem sie powstrzymac od smiechu
    Tomek (5 sierpnia 2008)
  • if Piesio could sing..
    król karmelu (samozwaniec) (5 sierpnia 2008)
  • 4 sierpnia 2008 roku o godzinie 9. Zginęła nasza najukochańsza jamniczka DONA,we wrześniu skończyłaby 9 lat. Była taka wesoła, zawsze biło od niej tyle energii i ciepła. Zabiły ją koła samochodu,nienawidzę człowieka<który jak się tłumaczy-to był przypadek>-życzę mu podobnej śmierci!!! Moja cała rodzina cierpi!! Mama rozpacza jak po utracie najbliższej osoby,czemu się wcale nie dziwię bo Dunia traktowała ją jak matkę-potrafiła wyć za nią aż nie wróci do domu.... A ja...czuję ból,jakby ziarnko piasku wpadło mi do serca,wszystko budzi we mnie tak szaleńczą rozpacz,że pragnę uciec od wszystkich,upaść na ziemię i wyć z bólu,jak ona.... Moja Dona
    oleńka (4 sierpnia 2008)
  • Nie zrozumie tegoi ten , kto nigdy nie posiadał psa albo zwyczajnie jest pozbawiony uczuć wyższych.. Mój pies podobnie jak pies seweryna , był jedynym moim przyjacielem, zawsze wiedziaa kiedy coś jest ze mną nie tak , zawsze w takich momentach przychodziła i patrzyła na mnie takimi smutnymi oczkami jakby chciała powiedzieć żebym wzieła sie w garść .. Spała ze mną na łóżku i generalnie była ze mną odkąt pamiętam ;( W ogole to było zwierze jedyne w swoim rodzaju , czasem miałam wrażenie że to dobrze ze nie umie mówić ,bo byłaby mądrzejsza od niejednego człowieka.. Niby liczyłam się z takim zakończeniem bo chorowała od dwóch miesięcy, ale w głowie nie mieściło mi się jak to będzie , gdy jej zabraknie .. Tłumaczę sobie , że tam gdzie jest teraz jest jej lepiej, ze sie nie męczy ale to nic nie pomaga.. Czuje taką pustke teraz , że aż boli .. i jest to najmocniejszy ból jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.. ;(
    PaulinaSS (27 kwietnia 2008)
  • A ja byłam w weekend na studiach i wróciłam do domu i również nie zastałam mojego psa ;( Mama zadzwoniła do mnie wczoraj w trakcie zajęć , mało mnie nie zesłabiło.. Mialam pekińczyka , żyła z nami 14 lat , to prawie całe moje życie ;( Normalnie to jak śmierć kogoś z rodziny, ja już płaczę drugi dzien i nie moge sie uspokoic.. Zaraz idę do sklepu po jakis alkohol , musze sie chyba opic bo to nie jest do przezycia kurrde jak strasznie za nią tęsknie ;( Moja Zosia ;(
    PaulinaSS (27 kwietnia 2008)
  • A mi wlasnie zdech pies ..Przyszlam ze szkoly i poprostu nie ma ..A jak rano jechalam to ..Widzialam ,ze jest cos nie tak :(
    pati (10 kwietnia 2008)
  • Zdechł mi pies mialem go 17 lat. Byla mega madra, rozumiala wiele rzeczy. Patrzala sie w twarz czlowiekowi.. rozumiala nawet mimike.. chodz brzmi to dziwnie... duza luka bedzie teraz w moim zyciu. aczkolwiek bylem na to gotowy ze to nadejdzie...
    SZ (13 marca 2008)
  • jestescie banda chuja i nic więcej. seweryn pozdro
    tomek (19 października 2007)
  • ale o co k... chodzi???
    bleeee (18 października 2007)
  • hackenbush - rucham psa jak sra szkoda, że nie renton.
    ppp (18 października 2007)
  • korzystając z okazji, chciałam pożegnać moją papużkę, którą przypadkiem ugotowałam kilka lat temu w rosole bo to niedziela była.
    tak jakoś się stało (18 października 2007)
  • ja zafascynowany magazynem AUTO w telewizji wkręcałem moje resoraki w imadło,że niby im crash test robię. nawet je podpalałem. boże, jaki byłem głupi.
    malutki (18 października 2007)
  • to było dawno temu, byłem małym dzieciakiem, pierwsza klasa podstawówki i miałem g.i. joe. jednym z nich rzucałem o sufit, ale raz spadł bez głowy. było mi bardzo przykro, że umarł, że to ja sam go zabiłem. pochowałem go w pudełku. nie wiem nawet gdzie ono jest, ale oddałbym wszystko by je odnaleźć i przykleić mu głowę tak żeby zawsze już mógł być ze mną.
    jajko (18 października 2007)
  • czymaj sie stary!
    czymatrz (18 października 2007)
  • 17.10.07 Odeszedł mój ukochany pies owczarek niemiecki nazywał sie Diana nie moge sie przyzwyczaić bez niego miałem 4 lata jak go kupili rodzice i tak sie z nim zżyłem przez to 12lat zawsze jak wychodziłem do zerówki podstawówki ona zawsze leżała i sie cieszyła jak nie widziała ciągle płacze za tym psem może niektórym wyda sie to śmieszne bo to tylko pies ale ja go strasznie kochałem jak ide do kuchni to słysze jak piszczy szczeka nie moge bez tego psa żyć jak by mi ktoś wbił nóż w plecy zdechła na moich rękach prawie w płucach najprawdopodobnie zrobił sie krwiak i zaczeła krwią pluć cały byłem we krwi a jak powiedział mi weterynaż ze diana nie żyje to chwila ciszy i musiałem wyjść nie wiem kiedy mi to przejdzie ale na pewno nie prędko nigdy o tym psie nie zapomne to był mój jedyny prawdziwy przyjaciel teraz nie mam nikogo ten pies był wstanie oddać za mnie życie był cudownym przyjacielem zawsze jakmiałem problem to z nią posiedziałem a teraz jej niema i nie bedzie przed smiercią widziałem jaki miała oczy jak by czuła ze odchodzi coś strasznego Diana Zawsze bede o o tobie pamiętał Seweryn.
    Seweryn/Ciumek (18 października 2007)
  • mi nikt nie zdechł.
    m. (21 kwietnia 2007)
  • Mi też zdechł pieeeessss=(=(=(w czwartek.........
    paula (21 kwietnia 2007)
  • cherry coke, nie łam się, twój pies odszedł do domu ojca.
    palczak90 (19 grudnia 2006)
  • ten pies nazywa się kapsel, poważnie
    c-u (19 grudnia 2006)
  • kto dogoni psa, kto dogoni psa ???
    pankracy (18 grudnia 2006)
  • "For Wanda" Silver mt Zion
    jack9 (18 grudnia 2006)
  • Pan Psów do budy!
    Król Psów. (18 grudnia 2006)
  • Patrzcie go, jaki wyszczekany. Do budy, Król!
    Pan Psów (17 grudnia 2006)
  • wy ludzie, jestescie głupi.i bez serca.mam nadzieje, ze upadniecie mordą na jeża.
    Król psów (17 grudnia 2006)
  • mi sie podobalo, moze pare skojarzen z nowymi zespolami z wysp jest, ale nie nachalnie i nie tak widocznie jak sie zdarza wsrod niektorych mlodych polskich zespolów;)Bardzo dobre melodie, swietny wokal no i ogolnie duza energia
    magda (17 grudnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)