INNE - FORUM
Dlaczego nie lubimy the white stripes?
15 września 2006Powiem Tak:
Jestem wiekowym już starszym panem (20 kilka lat) i kiedyś słuchałem nałogowo rocka ale w pewnym momencie rock mi sie znudził i odkryłem jazz. Słuchając go starzałem sie i starzałem aż po paru latach usłyszałem "Fell In Love With The Girl". Szast prast. Nagle poczułem się młodszy o 10 lat i zachciało znowu mi się szaleć na podwórku, zbić szybę biagać, skakać, ciągnąć dziewczyny za "kucyki". "Kupiłem" całą dyskografię Stripsów a wraz z nim inne garażowo -punkowo- blusowo- łobuziarskie zespoły. W poszukiwaniu innych trafiłem na Porcys i tu sie okazuje że White Stripesy to kupa.
Wiem, odnieśli sukces stali się modni, ale może dlatego że są po prostu tak przekonywujący i ,ówcześnie, świezi.
Zdaję sobie sprawę że to kilka dzwięków na krzyż i po paru przesłuchaniach nudzą, ale jażeli ich krytykujeecie to proszę o jakieś sensowne wytłumaczenie, a nie, że są popularni i basta.
-
(ktoś złośliwy pewnie napisze,ze nie tylko w tej materii jestem zacofany)–camel, 11/1/2007 23:19masz od pewnego czasu(od zawsze?) zwyczaj dissować samego siebie. to taka ochrona przed atakami z zewnątrz:>? heh, chyba nawet działa, szacunek
17 (12 stycznia 2007) -
- tygrysia>z całą pewnością musielibyście mniej palic, żeby zrozumieć to, co napisałem- wayne>dzięki za egzemplifikację poziomu merytorycznych argumentów porcysia.
baba o'riley (12 stycznia 2007) -
>bo spękali i nie zrecenzowali the raconteurs.zastanawiam sie co byśmy musieli palić żeby "spękać przed the raconteurs"?
tygrysia maska (12 stycznia 2007) -
baba daj sobie spokój!przecież White Stripes ssie na maxa!
Wayne (12 stycznia 2007) -
zastanawiając się nad tytułowym pytaniem wątku, doznałem olśnienia. otóż porcys to drętwy żart. jego twórcy mają po 40 lat i są nie tyle niezależni, co niezrealizowani. a szczere oceny płyt z redaktorów serwisu wycisnąć można tylko jedną metodą: odejmując ocenę publikowaną od 10.0. uzasadnień i tak nie ma sensu czytać.mimo wszystko ciekawe to - jest w porcysach trochę człowieka, bo spękali i nie zrecenzowali the raconteurs. pewnie ich ciary załaskotały pod paszkami, he. ale nie, kurwa, oni włosiennice noszą, są uodpornieni na ciary, ziom.
baba o'riley (11 stycznia 2007) -
w sensie, że późno widziałem? ano bywa, facet na angielskim puścił i mi się spodobało po prostu. ale ja w ogóle jestem czasami zacofany jeśli chodzi o znajomość flmów (ktoś złośliwy pewnie napisze,ze nie tylko w tej materii jestem zacofany)
camel (11 stycznia 2007) -
?
camel (11 stycznia 2007) -
camel sprinter z Ciebe!
i c888 (11 stycznia 2007) -
pan kupa dupa!!!i ja pana pozdrawiam, tu inne gusta to niegusta a pokutna chusta.
przeorysza (11 stycznia 2007) -
a widział ktoś epizod z Meg i Jackiem w "Coffee & Cigarates" Jarmuscha? tak abstrahując od kwestii muzycznych...
camel (11 stycznia 2007) -
O ja nie mogę - to tu jeszcze jest.Pozdrawiam wszystkich którycym Porcys nijak nie odpowiada i po prostu przestali się w to bawić.( o kucwa znowu zaczynam się w to bawić )
kupa dupa (11 stycznia 2007) -
zawsze na forach panuje ogólne chamstwo- ktoś o coś zapyta, a odpowie się mu ty cwelu, cieciu, pedale :). zawsze myślałem, że to wina młodego wieku- gówniarze są zawsze bardziej przeintelektualizowani, cyniczni i buńczuczni, ale ty borys do młodzieniaszków już nie należysz. mam pytanie- ktoś cie lubi?
smalec (10 stycznia 2007) -
bo są do dupy!
prosty daj (9 stycznia 2007) -
W jakiej ich piosence jest "tu-tu du" na pianinie?
/ (9 stycznia 2007) -
>Back to onanize with holaback girl, don't botherstary, ale diss, ha ha
usagi (18 września 2006) -
On twierdzić żę wy nie słuchać co on mówić, ale krytykować wszystko co śmie się z wami nie zgadzać.Back to onanize with holaback girl, don't bother.
kups dups (18 września 2006) -
zazdrość...
paweł (18 września 2006) -
on je zmienia jak nazwę ekranową na logowanym forum. zawsze ma aktualnego.
borys d (18 września 2006) -
pytanie za loda: ile nicków uzywa nowotarski?
ryba2801 (18 września 2006) -
white stripes się przebili bo są BIALI
paweł (18 września 2006) -
>ciekawe dlaczego te zajebiste zespoły nie zostały wykreowane, a Stripsy akurat tak,wyryj se to zdanie na czole, powtarzaj codziennie jak modlitwe, jak dojdziesz to daj znac
ryba2801 (18 września 2006) -
abstrahując od tego, że dziś ostatnim kryterium wartości muzyki jest jej powodzenie komercyjne, to nasza "wymiana zdań" dryfuje w stronę marnej komedii i chyba niepotrzebnie się w nią zaangażowałem...ziomuś porównywanie jakigoeś Get Behind do III Zeppelinów kończy dla mnie dyskusje - polecam zimny prysznic i włosiennicę pokutnąpomijam już podstawową dziurę w twej teorii - s/t i De Stilj przeszły wręcz niezauważone, dopiero wokół Cells zrobiło się zamieszanie medialne. to często nie zależy od jakości piosenek, tylko od mody, nastrojów społecznych, zapotrzebowania rynkowego etcobczaj to przed publicznymi polemikami, przyda się
borys d (18 września 2006) -
Dear Mr. Borys D.;Nie rozumiecie o co mi chodzi panie kolego, Primo - to ten średniacki zespól jakim jest The White Stripes sprawił,że będąc znudzony rockiem, na nowo zachciało mi sie poszukiwać nowych zespołów. Secundo - ciekawe dlaczego te zajebiste zespoły nie zostały wykreowane, a Stripsy akurat tak,Tertio - Janis Joplin, Jimi Hendrix, Led Zepp to JEST muzyka pop (czyż nie byli na okładkach, nie puszczano ich w radio, czy nie słuchali ich miliony i tyleż chodziło na ich koncerty).Quarto, czy jak tam kurwa - nie zgadzam się.Pierwsza plyty rożni się zasadniczo od reszty. Po osiągnięciu sukcesu przez Elephanta Get Behind...to chyba próba ucieczki przed schematem ( podobnie jak III Zepplinów też nie dokońca doceniana.)
kupa dupa (18 września 2006) -
>W tym szkopół tkwi ,że w okresie 95-01 istniały fajne zespoly, ale nie były one chyba aż tak "energetyczne i orzeźwiające", żeby przedarzeć się do - nazwijmy to - mainstreamu.hej ale sekundę - nie mozna nobilitować sredniego zespolu tylko dlatego, że jest się na tyle leniwym, by nie szukać muzyki poza mainstreamem!>I tu mi się wydaje leży potęga white stripesów - sprawili, że pop znów stał sie "fajną" muzyka (oczywiście nie cały pop ale przynajmniej jakiśtam procent), jak za dobrych starych czasów janis, doorsów, jimi'ego czy led zeppelinów.nie no ale to że przecietni White Stripes zostali wykreowani przez brytyjskie gazety, a pare lat wcześniej zajebisci Spinanes, Guided By Voices, Chisel, Sleater-Kinney czy Spoon NIE ZOSTALI wykreowani, to naprawdę o żadnej potędze Stripes nie swiadczy, tylko o gównianości masowych gustów na przykład>jak za dobrych starych czasów janis, doorsów, jimi'ego czy led zeppelinów.rozumiem że Janis Joplin, Hendrix i Led Zep to dla ciebie synonim "popu".>Przed Stripesami uznałem wyświechtane hasło "rock is dead" za prawdziwe i straciłem nim zainteresowanie uznając go za nie świeży, lekko trącący rutyną, schematami i bez polotu.ale to już jest twój problem. Stripes są jednym z bardziej schematyczych i trącących rutyną zespołów around, dude!
borys d (18 września 2006) -
Przed Stripesami uznałem wyświechtane hasło "rock is dead" za prawdziwe i straciłem nim zainteresowanie uznając go za nie świeży, lekko trącący rutyną, schematami i bez polotu.
kupa dupa (18 września 2006) -
no ja wiem. tylko przed stripesami gdzie szukałeś takich informacji czy cos się dzieje w muzyce?
Low (18 września 2006) -
do low:nie z teleexpresu tylko dzieki stripesom jak sie możesz zdomyslic z kontekstu nastepnego akapitu
kupa dupa (18 września 2006) -
mansun podchodzi pod tą katgorie, a jakoś cięzko nazwac ten zespół niszowym.>pare lat temu ich nie znalem. Dlaczego? Bo niewidziałem, że coś takiego znów się gra.a skad się dowiadywałeś, z telexpressu?
Low (18 września 2006) -
>to pasjonujace, ale czy moglbys dla kontekstu wymienić 5 ulubionych "orzeźwiających", "energetycznych" rockowych płyt z lat 1995 - 2001? to wyjasniłoby sporo, thanx.W tym szkopół tkwi ,że w okresie 95-01 istniały fajne zespoly, ale nie były one chyba aż tak "energetyczne i orzeźwiające", żeby przedarzeć się do - nazwijmy to - mainstreamu.Dzisiaj grzebiąc w muzyce troche bardziej niz kiedyś, moge wymienic z kilkanaście fajnych zespolow z tego okresu, ale pare lat temu ich nie znalem. Dlaczego? Bo niewidziałem, że coś takiego znów się gra.I tu mi się wydaje leży potęga white stripesów - sprawili, że pop znów stał sie "fajną" muzyka (oczywiście nie cały pop ale przynajmniej jakiśtam procent), jak za dobrych starych czasów janis, doorsów, jimi'ego czy led zeppelinów.
kupa dupa (18 września 2006) -
tool - aenima
dorys b (17 września 2006)