INNE - FORUM
Dlaczego nie lubimy the white stripes?
15 września 2006Powiem Tak:
Jestem wiekowym już starszym panem (20 kilka lat) i kiedyś słuchałem nałogowo rocka ale w pewnym momencie rock mi sie znudził i odkryłem jazz. Słuchając go starzałem sie i starzałem aż po paru latach usłyszałem "Fell In Love With The Girl". Szast prast. Nagle poczułem się młodszy o 10 lat i zachciało znowu mi się szaleć na podwórku, zbić szybę biagać, skakać, ciągnąć dziewczyny za "kucyki". "Kupiłem" całą dyskografię Stripsów a wraz z nim inne garażowo -punkowo- blusowo- łobuziarskie zespoły. W poszukiwaniu innych trafiłem na Porcys i tu sie okazuje że White Stripesy to kupa.
Wiem, odnieśli sukces stali się modni, ale może dlatego że są po prostu tak przekonywujący i ,ówcześnie, świezi.
Zdaję sobie sprawę że to kilka dzwięków na krzyż i po paru przesłuchaniach nudzą, ale jażeli ich krytykujeecie to proszę o jakieś sensowne wytłumaczenie, a nie, że są popularni i basta.
-
ja lubię. i najbardziej lubię to forum za to, że wszystkie wątki pt "dlaczego the Beatles są zjebami" są wątkami najpopularniejszymi. uśmiech-klucz, kurwa.
Mroczny Mściciel (22 sierpnia 2007) -
To chodziles do slabego przedszkola.
sz (22 sierpnia 2007) -
Jesteście wafle. Pamiętam jak kiedyś do przedszkola stary mnie zastawą wiózł to zobaczyłem napis Bauhaus na jakimś garażu i już wtedy wiedziałem, że wokalista tego zespołu zawsze prosił o wyłączanie stroboskopów bo taką chorobę miał.
wiciu (22 sierpnia 2007) -
http://greenplastic.com/
lol (21 sierpnia 2007) -
Nie no. Ten nowy singiel jest gównem okrutnym. I zgadzam się, że FUNKCJA a JAKOŚĆ to dwie różne sprawy. Ale chyba można czasem pogadać o funkcji. To drugorzędna, ale ciekawa właściwość muzyki.
NoDobra,JestemNim.Prawie. (27 kwietnia 2007) -
pieeeeeeeeerogi, hehehe btw, dzisiaj się dowiedziałam od profesura, że Paderevianum burzą a "my" idziemy na irgardena :( ujot zakasował euro z unii i będzie stawiał nową wieżę babel :) taki mały offtopic :) a w temacie: nie wiem dlaczego się czepiacie WS, jack ma fajnusi wokal, fajni są, piosenki też fajne
sivi (27 kwietnia 2007) -
ostatnio przeżyłam szok-na ławce w Collegium Paderevianum ktoś maznął markerem: PIXIES; "rety" - pomyślałam-"ktoś na UJocie jeszcze zna ten zespół, wow!" –sivi, 26/4/2007 21:49 dobrze, że na ławce, a nie murze... za kilka lat z paderevianum pozostanie chyba jedynie ta ławka... no..i może kelnerki z dołu (te od pierogów ruskich)
jefferson (26 kwietnia 2007) -
a na Swietokrzyskiej na przeciwko ministerstwa ktos na sciane wrzucil Sonic Youth i caly czas sie zastanawiam jak to sie stalo
w (26 kwietnia 2007) -
ostatnio przeżyłam szok-na ławce w Collegium Paderevianum ktoś maznął markerem: PIXIES; "rety" - pomyślałam-"ktoś na UJocie jeszcze zna ten zespół, wow!"
sivi (26 kwietnia 2007) -
>nie widze chyba zwiazku miedzy sluchaniem "Elephanta" najpierw, a potem MM i Rapture. znasz jakies osoby, ktore przeszly taka droge czy to smiala hipoteza niepoparta zadnymi przykladami z zycia? no dobra, to jest o mnie. kiedyś lubiłam white stripes, nie płakałam po papieżu.
a psik! (26 kwietnia 2007) -
FUNKCJA danej muzyki a jej JAKOSC to 2 różne sprawy. to że ktoś poprzez White Stripes dotarł do Velvet Underground w żaden sposób nie znosi chujowości ich ostatnich nagrań. Porcys to jest portal, na ktorym ocenia sie przede wszystkim JAKOSC, i dziecinadą jest niemożność dopuszczenia tego faktu do swojej mózgownicy
ryba (26 kwietnia 2007) -
>NaprawdęNimNieJestem masz w 100% rację, stripsy to jest taki zespół jakim kiedyś była nirvana,tool czy metallica, itd. czyli proste granie które zachęca do słuchania muzyki w ogóle po poznaniu całej masy niszowych zespołów nie dają już rady do końca taka jest funkcja tej muzyki i dziecinadą jest dla mnie nie zdawanie sobie z tego sprawy i bluzganie na prawo i lewo jakim to chujowymi zespołami jest to i owo ludzie troche szacunku, nie każdy zaczynał od colemana, velvetów innych spacemenów
gościu co założył ten wątek dawno dawno (26 kwietnia 2007) -
Znam sporo. Bo to w Polsce dla wielu młodych ludzi charakterystyczna droga. 1. Lubię rock. Słucham Hendrixa i Led Zeppelin. Ale dziś jest chujnia. Nie ma fajnego rocka. Rock is dead. 2. O kurwa! Ale słyszałem zespół. Czaisz, sama gitara i bębny, takie wiesz, surowe ostre, ja pierdole, w chuj zajebiste - posłuchaj stary, nożesz kurwa. 3. Ty, tego jest więcej. Wogóle czytałem w Teraz Rocku artykuł jakiejś Gacek, że jest w Stanach i w Anglii znowu moda na rocka. Tylko chuj, zanim dojdzie do Polski, to tam się już trzy razy skończy. Ale weź se posłuchaj tych Strokesów. Wiesz, takie cipkowate lekko, nie to co Stripesi, ale ma swój klimat. 4.Co ty kurwa? Słuchasz Radiostacji? Ja słucham Szydłowskiej w Trójce. Zajebista muzyka leci. Wiesz, takie nowe granie. Kojarzysz The Rapture? Gruuuube. Takie wiesz, disco bity i surowe gitary. Masakra. Wymiata nieźle. 5. Skąd to się wzięło? - czas na Pixies, Sonic Youth i The Velvet Underground. 6. Szukamy dalej. Wchodzimy na portale, serwisy, czytamy recenzje. Stary, kurwa, ale na świecie jest muzyki zajebistej - nie wiedziałem o tym. Bardzo często tak jest. Niekoniecznie zaczyna się na Elephancie i niekoniecznie kończy MM. Ale droga 'od paskowego indie w głąb alternatywy' nie jest rzadkością.
NaprawdęNimNieJestem (26 kwietnia 2007) -
nie widze chyba zwiazku miedzy sluchaniem "Elephanta" najpierw, a potem MM i Rapture. znasz jakies osoby, ktore przeszly taka droge czy to smiala hipoteza niepoparta zadnymi przykladami z zycia?
tomek wasko (26 kwietnia 2007) -
Nie no. Singiel chujowy poza dyskusją. Jednakże cały czas wisi w powietrzu pewna dyskusja. Bo mi się jednak wydaje, że można się oburzać, że setki lepszych kapel nie zostały wyciągnięte do mainstreamu,a trafiło się TWS, ale mimo wszystko dzięki całej tej nrr mnóstwo ludzi sięgnęło po alternatywe. Zaczęło szukać. Podniecili się Elephantem w 2003, dziś słuchają Lonesome Crowded i The Rapture. Ja wiem, mniejszość zapewne. Ale jednak wydaje mi się, że cały tem szum przyniósł więcej dobrego niż złego. To jak z Harrym Potterem. Niezbyt wybitny, ale fajnie się czyta i spoko, że się czyta, bo 3 na 10 przeczyta potem coś lepszego.
NieJestemAndrzejem (26 kwietnia 2007) -
0.0 jak nic –ryba, 26/4/2007 12:01 czyli dla baby nieco powyzej w watku dziesiatka?
handinglove (26 kwietnia 2007) -
nooo, kobziarz stanął u wrót bram
mat (26 kwietnia 2007) -
ten utwór
ryba (26 kwietnia 2007) -
0.0 jak nic
ryba (26 kwietnia 2007) -
mysle ze puenta bije 0:40 :)
krewki (26 kwietnia 2007) -
http://www.youtube.com/watch?v=VghCANE7vRw&mode=related&search= oooo looooooooooool 0:40 <= absolut!
bart (26 kwietnia 2007) -
ta, też słyszałem. te wejścia klawiszy, kurde. ale riff ślicznie zerżnięty z black sabbath (tylko nie pamiętam którego). chaos i kabaret.
Low (26 kwietnia 2007) -
jest jest jest! w koncu! najgorszy singiel roku ujawiony! http://jasper.webvomit.com/music/Thump.mp3
tomek wasko (26 kwietnia 2007) -
nie rozwodzmy sie teraz kto jest najleszym ironista na forum porcysu bo to nie ma sensu :P
camel (13 stycznia 2007) -
podwójna dziesionacja potrójna.
kobieta (13 stycznia 2007) -
szkoda, ze 17 mówił z ironią.
Low (13 stycznia 2007) -
17, nie przasadzajmy. może jakąs tam wiedzę mam ale są lepsi, choćby na tym forum. i mówię to bez ironii.
camel (13 stycznia 2007) -
w łajtstrajps jest za mało dżejka dlatego że jest za dużo meg
pelem (12 stycznia 2007) -
stary, więcej wiary w siebie.przecież jesteś najlepszy, każdy ci to powie
17 (12 stycznia 2007) -
17, rozszyfrowalas(es?) mnie. pora umierac.a tak na powazniej mowiac to tak, czasami sie 'zautodissuje' ale to raczej tak dla zachowania pokory ;) bom przecież ciemny typ porownujujac do niektorych pieknych,merytorycznych i przemyslanych wypowiedzi innych forumowiczow , ktorzy wiedza o co tak naprawde w tym wszystkim kaman (zaś ten autodiss, bosz)
camel (12 stycznia 2007)