INNE - FORUM

lektury z podstawówki - sie powzruszajmy

14 września 2006

jako ze zaczelo sie robic nie na temat w pewnym watku, przenosze dyskusje nt. naszych szkolnych lektur tu.
ktos wspomnial "Ucho, dynia 125" - ta ksiazka rzadzila! uwielbialam "Szatana z siodmej klasy" i "Wakacje z duchami" i chyba jako jedyna w klasie lubilam "Pana Tadeusza". "Stara basn" i "Atlandyna, wyspa ognia" - ledwo zaczete, zabily moj czytelniczy zapal na ladnych pare lat... Marzy mi sie przeczytanie - moze nie wszystkich, ale czesci z tych dawnych lektur ponownie. Niedawno czytalam znow "Dzieci z Bullerbyn" i jak wiekszosc ksiazek niby dla dzieci okazala sie wcale nie dla dzieci (cos jak "Maly ksiaze" lub "Shrek" - dzieciom sie podoba, ale tylko dorosli moga w pelni doznac). Usmialam sie.

jakie byly Wasze ulubione lektury, jakich nie cierpieliscie? powspominajmy, moze ktos lze uroni.

.
  • Część druga nazywała się "Inna".
    radek (7 września 2007)
  • obie*
    f4 (7 września 2007)
  • >>> janko muzykant mnie przerażał. dzieci z bulerbyn mnie nudziły niemiłosiernie. o psie, który jeździł koleją - to pamiętam że mnie wciągnęło. nie pamiętam czy to była lektura, ale doznałem w podstawówce przy "innym" czy jakoś tak. ale chyba była, bo nadprogramowo się nie panoszyłem raczej. –Low, 14/9/2006 14:29 ten obcy to była częsc pierwsza inny - część druga, także Jurgielewiczowej tez przeczytałam obje, tez sie podobały, szczególnie ten obcy, to jakis troche kryminalny klimat miało.
    f4 (7 września 2007)
  • >jacek, wacek i pankracek - to było chyba coś o tolerancji O, to akurat pamiętam. Pankracek był nowym uczniem, a jego nowi koledzy - Jacek i Wacek nie słyszeli wcześniej takiego dziwnego imienia i myśleli, że mówią na niego "pan Kracek". Postanowili więc przejść na "ty", ale gdy powiedzieli do niego "Kracek" ten się rozpłakał i pobiegł do pani. Pani wytłumaczyła chłopcom, jak to jest i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Swoją drogą głupia ciota z tego Pankracka, heh. Już wtedy (w drugiej klasie? trzeciej?) się z niego śmiałem ;) Z lektur, które mi się podobały: np. "Spotkanie nad morzem", "Dzieci z Bullerbyn", "Ludzie Bezdomni". Bardzo nie podobały mi się: "Krzyżacy" (nie dotrwałem do trzeciej strony), i właściwie wszystkie historyczne, jakieś takie nadęte były.
    Twój Stary (7 września 2007)
  • "no i jak byłem maly to strasznie podniecałem się Hitchcockiem i jego trzema detektywami (jak ktoś pamięta to ja utożsamiałem sie z niejakim Jupiterem tylko że nigdy nie byłem gruby ;p)" okurwa, to są dopiero zajebiste ksiazkI!!! mam cala serie nadal na regale, łacznie z "nowymi przygodami" i sobie odświezam od czasu do czasu. Wogóle jak je czytąłem pierwszy raz gdzies tak w połowie lat 90 to myslałem ze akcja dzieje sie współczesnie, a kilka miechów temu dopiero zauwązyłem ze były pisane w latach 60:)
    Jack the Ripper (7 września 2007)
  • Pana Samochodzika przeczytałem bodajże 10 lub 11 części - czyli wszystkie dostępne w bibliotekach w moim mieście. uwielbiam go, choć był ORMOwcem!
    pan miyagi (7 września 2007)
  • Szklarski był świetny. Ostatnia książka trochę gorsza, ale nic dziwnego (inny autor). Z Niziurskiego pamiętam "Sposób na Alcybiadesa" i "Siódme Wtajemniczenie" dosyć mgliście. Z książek czytanych w podstawówce, pamięta ktoś może "Tajemnicę Zielonej Pieczęci"? Albo książki Nienackiego o Panu Samochodziku... Co do "Trzech Detektywów"; no ba, każdy się z Jupe'em utożsamiał, w końcu to on rozwiązywał wszystkie zagadki. ;)
    radek (7 września 2007)
  • no sokole oko - klasa. winetou tez.ale tomki najlepsze. "Wśród Łowców głów" - mój ulubiony. no i pierwsza ważna lektura,jakies 5-6 lat, taka kilkusetstronnicowa - tarzan burroughsa. nie wiem jakim cudem żadna tam lektura, gdzieś jak byłem z tatem w bibliotece zobaczyłem i później przeczytałem tego kilka tomów. ksiega dżunglii troche mniej mi sie podobała. aaa no i "przygody baltazara gąbki" pagaczewskiego. ksiażka i film.
    mrowkaweed (7 września 2007)
  • Tylko raz ktoś wspomniał o Szklarskim, fakt lekturą to chyba to nie było jakąś obowiązkową, ale przeczytałem wszystkie części (a było chyba 9) a jak miałem 9 czy 10 lat to w pewien weekend to przeczytałem ze cztery części... no i jak byłem maly to strasznie podniecałem się Hitchcockiem i jego trzema detektywami (jak ktoś pamięta to ja utożsamiałem sie z niejakim Jupiterem tylko że nigdy nie byłem gruby ;p) Chłopcy z placu broni, pamiętam było wzruszające, i uwielbiałem Lalkę - przecież Wokulski to, kurcze, ja!
    dzieciak (7 września 2007)
  • ewa szelburg-zarebina - "Najmilsi". pani nam czytała na zajęciach w zerówce, o dzieciach co przygarniały zwierzątka jeże, wiewiorki itp. ładne.
    mrowkaweed (7 września 2007)
  • Timur I jego drużyna ( Propaganda ) Czuk i Hek ( propaganda ale ciekawa ) Janko muzykant ( dla współczesnych nie polecam ) Antek ( dziś to chyba bardziej rozśmiesza niż wzrusza ) Nasza szkapa (jest ponadczasowa i wzruszająca ) Krzyżacy ( fajna ale troche naiwna ) W pustyni i w puszczy (dobra książka ; film tylko w pierwszej wersji) Syzyfowe prace (najlepsza lektura w podstawówce"starej") Dywizjon 303 ( bardzo dobra literatura ) Chłopcy ze starówki ( propaganda ) Ślady rysich pazurów ( propaganda ; ale dla bieszczadników ciekawa ) Akademia Pana Kleksa ( film extra ; książka beznadziejna ) Dzieci z Bulerbyn ( bardzo dobra )
    dąb (7 września 2007)
  • Timur I jego drużyna ( Propaganda ) Czuk i Hek ( propaganda ale ciekawa ) Janko muzykant ( dla współczesnych nie polecam ) Antek ( dziś to chyba bardziej rozśmiesza niż wzrusza ) Nasza szkapa (jest ponadczasowa i wzruszająca ) Krzyżacy ( fajna ale troche naiwna ) W pustyni i w puszczy (dobra książka ; film tylko w pierwszej wersji) Syzyfowe prace (najlepsza lektura w podstawówce"starej") Dywizjon 303 ( bardzo dobra literatura ) Chłopcy ze starówki ( propaganda ) Ślady rysich pazurów ( propaganda ; ale dla bieszczadników ciekawa ) Akademia Pana Kleksa ( film extra ; książka beznadziejna ) Dzieci z Bulerbyn ( bardzo dobra )
    dąb (7 września 2007)
  • a ciszej nie można?
    krip (12 października 2006)
  • ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA
    AGA (12 października 2006)
  • 'o psie, który jeździł koleją' biedna psina (chlip, chlip...)'łysek z pokładu idy'biedny konik (chlip, chlip..)zoo martyrologia w podstawówce potrafiła popsuć dzień
    abn (29 września 2006)
  • jacek, wacek i pankracek - to było chyba coś o tolerancji
    shlam mcaaron (29 września 2006)
  • Czuk i HekPuc, Bursztyn i gościei długo, długo nic...
    zbulwersowany (29 września 2006)
  • Król Macius I - zjebane po calosci
    ale jestem fajna (29 września 2006)
  • a kubus puchatek, wy glaby?! to byla pierwsza ksiazka, ktora przeczytalam! a kajtek! co to byl za syf!!!!! podniecali sie, ze bocian ma nogi czerwone jak trakto!!!!! ble
    gosiusiunia (29 września 2006)
  • o, racja, kajam się. książki niziurskiego sprawiały, że uznawałem moje wczesnopodstawówkowe życie towarzysko-koleżeńskie za nieciekawe, bo jak to, w "siódmym wtajemniczeniu" jakieś walki o twierdzę persil, spiski różnorakie, a ja tylko gram w piłkę od południa do wieczora. trauma
    russell (17 września 2006)
  • >z astrid lindgren to pamiętam jeszcze... karolcię?to była raczej Maria Kruger a nie Astrid
    dobko (17 września 2006)
  • wszystkie 'tomki' szklarskiego. zdychałem czytając przypisy na całą stronę, ale to najbardziej ogólnorozwojowa lektura w życiu chyba.z astrid lindgren to pamiętam jeszcze... karolcię? w każdym razie dziewczynka miała jakieś wybujane kulki, dzięki którym... latała? była niewidzialna? nie wiem, nie wiem, ale dobre to było. winnetou wiadomo, klasyk, ale ja chyba wolałem książki o sokolim oku - ostatni mohikanin, tropiciel zwierząt, ostry klimat wyalienowanego bohatera. idol, no.
    russell (17 września 2006)
  • kolejny suchar to był "Timur i jego drużyna", naprawde okropny propagandowy syf
    Onion Tears (17 września 2006)
  • najleszy szatan z siodmej klasy by.Koles wymiatal z tymi sztuczkami.Wiekszosc lektur bylo zasuszające wprost np chlopcy z placu broni albo krol macius pierwszy.o kurwa to byl suchar jak cholera
    komandor (17 września 2006)
  • racja, racja. nawet sam chcialem zaznaczyc, ze nie jestem pewien, ale niesamowicie podekscytowalem sie wizja plonacej dziewczynki.buhaha, co za zdanie.
    em c (15 września 2006)
  • >janko muzykant - co za motyw z wsadzaniem dziecka do pieca! czytam sobie ta ksiazke myslac o czym innym (wiadomo: lektura) a tu nagle ktos kogos do pieca wsadza? bo mial goraczke? nie wiem jak adekwatnie wyrazic moje oslupienie.Ta akcja była raczej w "Antku". "Janko" to o takim biednym chłopcu co wszędzie słyszał muzykę i pewnej nocy zakradł się do domu pewnego burżuja bo chciał sobie pograć na skrzypcach, ale został nakryty i dostał konkretny wpierdol, którego nie przeżył. Nie było tam żadnej sceny z piecem.
    Doc (15 września 2006)
  • wlasnie, od lat poszukuje ksiazeczki '3 dziarskie ziarenka grochu'. to bylo cos jak gra w klasy, czytanie nie strona po stronie tylko cos w rodzaju - a jezeli chcesz zeby ziarenka zrobily to, idz do strony 2, a jak nie, to do strony 3. i pamietam ze czytalam to mnostwo razy i zawsze mialam nadzieje ze jeszcze jakiejs kombinacji nie sprobowalam chociaz to byla b. cienka ksiazeczka.
    z (15 września 2006)
  • blogowatoscia.
    em c (15 września 2006)
  • na mnie polonistka spojrzala dziwnnie kiedy w osmej klasie zaczalem opowiadac o kreciku w miescie jako o swojej ulubionej ksiazce.z blogowoscia to nie calkiem rozumiem, ale chyba o to wlasnie chodzi ("powzruszajmy sie")?
    em c (15 września 2006)
  • troche blogowo sie robi w tym watku, wiec co mi tam: jak bylem bardzo maly (chyba 5 czy 6 lat mialem ) pani w przedszkolu kazala przyniesc dzieciom swoja ulubiona ksiazke. na szczescie mieszkalem 10m od kindegarten, wiec jakos udalo mi sie wziac ze soba trzy tomu winnetou. dzieci patrzyly na mnie conajmniej dziwnie hehe, a pani nie chciala mi uwierzyc ze to przeczytalem. koniec bloga, elo.
    tomek wasko (15 września 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)