INNE - FORUM

Łossskot!

13 września 2006

najwyższy czas poswiecic watek temu programowi kulturalnemu TVP 1 - tydzien temu w czwartek byl odcinek 1-szy, jutro jest 2-gi regularny epizod o 23:25, ale z programu wynika że DZIS o godzinie 23:30 jest specjalne wydanie festiwalowe z Gdyni.

program prowadzą - Tymon, jakis łysy gość ktorego nie kojarze oraz koleś pamiętany przeze mnie i Tomka Gwarę z zajęć "HKP XX wiek - Film", kiedy miał jeszcze długie włosy, laseczkę przy boku i nieformalny wsrod wspolstudentow pseudonim "hrabia".

borys d
  • Takie tam sobie ble,ble .............
    ralf (2 marca 2007)
  • przynajmniej je opchna i beda mieli na winkopodobnie radio
    eref (2 marca 2007)
  • Dehnel to gej. Jak można napisać powieść o swojej babci i koralikach :o Tymon wymiata.
    lolo (2 marca 2007)
  • Ogólnie Dehnel trochę jakiś taki marudzący i trudno mu się przebić przy Tymonie i Chmielu, a nawet jak nie ma jednego z nich, czego przykładem była rozmowa z Vargą. Z tym rozdawaniem płyt (i w Afryce i na dworcu) to faktycznie troche niesmaczne. Po za tym motyw Afryki będzie się chyba powtarzać, bo w tamtym tygodniu też już był.... Rozmowa z kotem jednym z lepszych momentów programu.
    macki (2 marca 2007)
  • Może i ciekawy pomysł z butem, który "zawędrował i na dworzec i do Afryki", ale dla mnie rozdawanie płyt bezdomnym był jednak żenujący. Widać zresztą było, że bardziej interesowały ich buty na nogi, niż te z płyty, co chyba nie powinno nikogo dziwić...Najlepsze dwa punkty programu to rozmowa Tymona z kotem oraz Chmiela z Vargą (Dehnel został zdominowany przez obu Panów i wypadł blado).Ja im daję jeszcze szansę i na pewno będę oglądała następne odcinki.Jeżeli program wzbudza jakieś pozytywne lub nawet negatywne emocje, to już jest sukces.
    Peta (2 marca 2007)
  • nie wiem, mi sie podobal ten motyw z plyta. but z okladki zawedrowal i na dworzec i do afryki. ciekawe.
    nowhereman (2 marca 2007)
  • za tydzien ma rozdawać cd-playery, za dwa bateryjki
    to be determined (2 marca 2007)
  • to ja się zastanawiałam, co mogą zrobić z tą płytą te afrykańskie dzieci
    sivi (2 marca 2007)
  • Po zabawach w klasztorze kolejna głupota zgadzam się rozdawanie płyt bezdomnym totalnie niesmaczne.
    mares (2 marca 2007)
  • ktorys z kolei odcinek, ktory juz nie robi na mnie takiego wielkiego wrazenia. Motyw z rozdawaniem Pink Freudow bezdomnym niesmaczny.
    glosniejodbmb (2 marca 2007)
  • Wanat dokładnie nudy i po co dalej pisać. Chmiel słabo bez przekonania, Tymański naiwnie, Dehnel tez jakis śpiący, mam wrazenie ze chłopakom ktos powietrze wypuscił.
    andy (2 marca 2007)
  • Nudno, bardzo nudno i tak jakos bez pomysłu na calość. Nawet nie chce się pisać.
    wanat (2 marca 2007)
  • a dla mnie wypas - varga chmiel zajebisty...
    koala (2 marca 2007)
  • dla mnie dzisiaj tylko spoko
    sivi (1 marca 2007)
  • odcinek średni, niczego ciekawego nie dostrzegłem
    17 (1 marca 2007)
  • spoko - gotować czy grilować - ok
    ok (1 marca 2007)
  • Tymon jest Bogiem i wymiata, rozmowa z kotem była piękna. odcinek ok, dobra rozmowa z Vargą :)
    macki (1 marca 2007)
  • nierówno. pomysł z afryką i rozdawaniem frojdów - bardzo przebojowy, ale przywodzi na myśl jackassa. za to varga zajebisty.
    zn (1 marca 2007)
  • rozmowa z kotem przeszla do historii jako najlepszy moment wszystkich loskotow do tej pory!
    krewki (1 marca 2007)
  • motyw z froydami żenadny w odbiorze
    tas (1 marca 2007)
  • zajebisty odcinek szacun, naprawde fajnie...pozdro
    gw (1 marca 2007)
  • oprócz labiryntu elfa, sztandary chwały też były trochę inaczej przetłumaczone, na jakieś chorągwie czegos tam ?najlepszy momnet był jak ta babka, co za muzyke zgarnęła zaczęła dziękować ŻONIE i dzieciom, a pan tłumacz nagle zamilkł i tak to cichcem wypowiedział to "żonie" hehe, dodam, ze zanim podniosła się z krzesła siarczyście wymieniła pocałunek z panią obok i na pewno nie była to siostra, haha.prowadząca była spox, szkoda, ze w tv nie pokazywali więcej czerwonego dywanu i kreacji :( penelope od tygodnia chwaliła się, ze bedzie miała super fryzure a tu takie rozczarowanie, zwykły kok :(dehnel był najlepszy, tymon nie potrzebnie obnażył się i powiedział, ze nie widział żadnego z tych filmów, sorrry za co mu płacą? numer z popkornem jak dla mnie był mało śmieszny, a chmiel-przysnął...wiem, wiem w jego wieku i do tej pory...
    sivi (27 lutego 2007)
  • przeczytałem wczoraj na wikipedii że dehnel jest gejem
    taka_ciekawostka (27 lutego 2007)
  • Nie byli zli, akcja z wywaleniem drzwi i spacerami z domu do lozy była ok, chmiel trochę drętwy jakby mu sie nie chciało.Tymanski jak zawsze nie obliczalny, Dehnel spoko, tylko Chmiel zlewał wszystko.Osoby z lozy konkretne i merytoryczne, nawet Kłopotowskiemu udzielił się klimat luzu.Same Oskary jak zawsze, trochę pieknych kobiet i łysy joker a dalej nuda.
    wanat (26 lutego 2007)
  • z "labiryntem elfa" juz mi ktos mowil, w ogole rano wszedlem na dziennik.pl i tam tez bylo, ze "labirynt elfa" triumfatorem gali, wiec widac tlumacz z tvp to dosc opiniotworcza persona.
    tomek wasko (26 lutego 2007)
  • albo notorycznie powtarzal 'labirynt elfa'
    krewki (26 lutego 2007)
  • tlumacz przetlumaczyl jako 'w domu' gdy ellen mowila cos o ludziach ktorzy sa na oscarach uzywajac 'in the house'
    z (26 lutego 2007)
  • najfajniejsze podziekowania, w sensie jakies takie widac, ze najbardziej szczere, chyba jessica hudson zaproponowala. oszalamiajaca kariera tej laski w ogole, wolalbym zebysmy mieli w pl takich laureatow idola jak ona, a nie ale j. czy krzyska z.tam jeszce jakas azjatka byla, ktora w swoim jezyku mowila. (delikatnie rozmywamy temat losskotowy, ale nie moge sie powstrzymac, musze spytac - jakies spektakularne wpadki tlumacza byly? bo to zawsze dodatkowa atrakcja ogladania gali na tvp byla dla mnie)
    tomek wasko (26 lutego 2007)
  • Wg spisali sie ok, byli w opozycji do tradycyjnie dretwych gadek tych panów z lozy. Zawsze Grazyna Torbicka rozmawiała z gośćmi w studiu (i z sobolewskim)teraz to wyglądało troche bardziej niezobowiazujaco i bez takiego spiecia jakiegoś, bo w sumie co tam można komentować. Dobre wejscie tymanskiego przez te dzwi. Chmiel spoks.Dehnal uzywa chujowego słowa "pociumkane"Chyba lepiej że ktos cos mówi a nie leca reklamy tak sądze (a nie leca bo ogladalnosc w PL chyba niewielka)Tez nie wiem po co to oglądam,raczej przyzwyczjeniePlus dla Morriconne ze tylko Lady`s and gentelman`s po angielsku, gadka wajdy zaczyna nabierac nowego wymiaru. Whitaker odleciał troche przy tych podziekowaniach.
    tZ (26 lutego 2007)
  • w polskiej wersji jezykowej mozna jednak czasem sie bylo posmiac z tlumaczenia symultanicznego - ja wiem, ze to trudne i w ogole, ale kwiatki czasem byly urocze (tzn dali by sobie spokoj); i jak szydlowska myslac ze jej nie slychac stwierdzila,ze widziala swoja grzywke; a ellen byla sympatyczna, choc dzieki tlumaczowi nie slyszalem wlasciwie zadnego jej tekstu, za to odkurzacz byl ok jak pierwszy rzad podnosil nogi (tak, wiem, niewiele mi trzeba)
    krewki (26 lutego 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)