INNE - FORUM
Kubica Rządzi!
11 września 2006Mmmmmmhhhhmmmzzzzziiiiiiąąąąąąąąąąąąą!
-
Wzbudza niechęć, bo jeździ arogancko i niejednokrotnie niebezpieczni. Coś jest na rzeczy, że tylu kierowców go nie lubi. Nawet Bernie Ecclestone wspominał coś o wprowadzeniu żółtych i czerwonych kartek za zbyt niebezpieczną jazdę. I nie wymyślił tego ot tak sobie (co ciekawe sam jest brytolem - to też o czymś świadczy). Czemu tak jest? Może dlatego, że całe UK i McLaren skaczą koło niego i koleś zatracił poczucie rzeczywistości (vide sytuacja z Alonso w zeszłym roku)? A może to tylko plotki, tworzone przez nieprzychylne media? Tym niemniej jeździ niebezpiecznie. Czemu zasłużył mniej niż Massa? W sumie nie ma co podejmować tego tematu, bo za zasługi się (zazwyczaj) w sporcie nic nie dostaje. Dlatego to takie "sranie w banie" i Zientarski mógłby sobie oszczędzić takie komentarze. Ale jeśli o zasługach to rzeczywiście można odrzucić argumenty o słabym początku sezonu Massy (sam sobie winien). Ale na wybuch silnika nie miał wpływu (3 okrążenia przed końcem wyścigu, z wielką przewagą nad drugim), na błąd mechanika też nie (kolejne prawdopodobne 10 punktów uciekło). Ale to on ma punkt mniej i koniec tematu. Ale i tak obydwoje mają problem - Robert będzie tylko mocniejszy. Kto nie wierzy, że stać go na mistrza, ten się nie zna. I niech poczyta to: http://www.sport.pl/moto/1,88648,5874174,Fachowcy_o_Kubicy__czyli____Charakter__regularnosc_.html
H.M. "Howling Mad" Murdock (2 listopada 2008) -
czemu hamilton zasłużył na tytuł mniej niż massa? –17, 2/11/2008 20:26 bo jest głupim chujem
la di da (2 listopada 2008) -
ja na przyklad nie lubie hamiltona, bo jest czarny, ale nie jestem rasista. to taki zart i proba komentarza socjologicznego zarazem, co pewnie nie jest czytelne, wiec uprzejmie informuje. z kandydatow nikomu specjalnie kibicowalem, ale massa naprawde zrobil na mnie wrazenie, jest ZNACZNIE lepszym kierowca, niz myslalem ze jest. ale to fantastyczne ze ostatnie okrazenia wygladaly tak, jak wygladaly!
em c (2 listopada 2008) -
(no chyba że te niebezpieczne manewry rzeczywiście tak częste i chamskie)
17 (2 listopada 2008) -
czemu hamilton wzbudza niechęć? czemu hamilton zasłużył na tytuł mniej niż massa? tłumaczenia w rodzaju uszkodzonego silnika, i zwalonych wyscigów przez masse odrzucam jako bezsensowne. (kibicowałem massie, ale to dlatego że mam zwyczaj kibicować ferrari)
17 (2 listopada 2008) -
natomiast starszy zientarski w tym studiu polsatowym jest niemożebnie wręcz wkurwiający –17, 2/11/2008 20:15 Przez tego, za przeproszeniem, starego fiuta w ogóle nie oglądam studia. Nie mogę zdzierżyć tego słodkiego pieprzenia i tendencyjnych wypowiedzi. Jeśli ktoś nie wie co to znaczyć PIEPRZYĆ, niech posłucha Zientarskiego. No i hasło dnia: Hamilton zasłużył na tytuł. Nosz kurrrrwa!!! Czym? Tym, że wygrał mniej wyścigów niż Massa? Tym, że Massa sam przegrał tytuł początkiem sezonu? Tym, ze mu silnik na Węgrzech wybuchł? Tym, że go z rurą z boksów w Singapurze wypuścili? Wygrał - niech się cieszy. Kto ma więcej punktów, ten lepszy. Ale niech mi nikt nie pierdoli, ze Hamilton zasłużył. Co najwyżej na ciężki wpierdol, za te niebezpieczne manewry.
H.M. "Howling Mad" Murdock (2 listopada 2008) -
ja nie znosze zientarskiego, on kompletnie nie czai co sie dzieje, nigdy. na szczescie na wysokosci drugiego wyscigu odkrylem justin.tv, i ogladalem z komentarzej itv (z jakims 5 sekundowym poslizgiem w stosunku do obrazu) - martin brundle jest genialnym komentatorem a na doddatek spedzil kilkanascie lat w f1 i jakkolwiek sie nazywala seria amerykanska wiele lat temu. cala polska ekipia przy nim samym moze sie schowac, a itv maja tez reporterow w garazach druzyn wiec na bierzaco mowia co sie dzieje. w brzyszlym sezonie bedzie bbc, brundle przypuiszczalnie tam przejdzie, polecam sie pogrzebac w necie, bo o wiele fajniej sie oglada kiedy wiadomo co kiedy i dlaczego.
em c (2 listopada 2008) -
tzn byla to ewidenta pomylka, ale rozumiem - gdyby udalo mu sie przetrwac pierwsze okrazenia to bylby o 25 sekund do przodu w stosunku do wszystkich innych, a startujac z dwunastej pozycji i tak nie mial wiele do stracenia.
em c (2 listopada 2008) -
jesli z suchymi bylo tak jak mowisz, to byla to strategiczna pomylka roku; –main, 2/11/2008 20:12 oj tam. bzdura, nie można wszystkiego przewidzieć, czasem opłaca się ryzykować itd. zauważ, że cała stawka startowała z mokrych. ogólnie jestem negatywnie nastawiony do krytykowania decyzji podejmowanych przez te ekipy, zakładając że jest ich więcej ode mnie i posiadają znacznie większą wiedzę :) natomiast starszy zientarski w tym studiu polsatowym jest niemożebnie wręcz wkurwiający
17 (2 listopada 2008) -
jesli z suchymi bylo tak jak mowisz, to byla to strategiczna pomylka roku;
main (2 listopada 2008) -
jeszcze ani razu nie ogladałem Kubicy
cos stracilem? (2 listopada 2008) -
ty. ale em c śledziłeś to na bieżąco. a ja oglądąłem w tv. ostatnia relacja na temat sytuacji glocka z ust komentujących to było, że zyskuje względem hamiltona i vetella. a tu kurwa patrzę, ostatni zakręt. wyobraź sobie zdziwienie @#$(@#)$*@#)%*@$()*^)@#*%)!#%)!#%@#)*%@#$
17 (2 listopada 2008) -
kubica startowal z boksu wlasnie dlatego ze mial opony suche zalozone przed okrazaniem formujacym, i zorientowal sie ze jest zbyt mokro, i zjechal do boksu przed startem wyscigu zeby zmienic opony na mokre. ale potem przez pol wyscigu nie mogl wyprzedzic sutila bedac o jakies 2 sekundy szybszy na okrezeniu, dupy dal i tyle.
em c (2 listopada 2008) -
"wyskoczyć jak glock zza zakrętu"
17 jebać filipia i jego konopie (2 listopada 2008) -
ale czad! patrzylem na czast glocka i spadaly i spadaly, w pierwszym sektorze ostatniego okrazenia stracil tylko dwie sekudny, ale potem opony musialy stracic cala temperature bo stracil 10 i 6 sekund co akurat wystarczylo zeby lewis wyprzedzil go na ostatnim zakrecie, niesamowite!
em c (2 listopada 2008) -
ale jaka jest szansa, że hamilton nie popełniłby samobójstwa gdyby wyścig zakończył się jakieś pół kilometra wcześniej? w kontekście końcówki ubiegłego sezonu (pamiętam, że przed rokiem też był genialny wyścig kończący)
17 (2 listopada 2008) -
to jest wlasnie esencja f1: spi sie przez wiekszosc wyscigu, a potem 2 gole pod rzad wbite prosto z rzutu roznego w ciagu minuty; zachodze w glowe czemu kubica startowal z boksow i czemu z tej okazji nie zmienil opon na suche; cos czuje ze stratedzy bmw znowu cos zjebali; ale ujecia nicole - bezcenne; powinna czesciej wpadac; i zabierac kolezanki;
main (2 listopada 2008) -
T-O S-I-Ę K-U-R-W-A W G-Ł-O-W-I-E N-I-E M-I-E-Ś-C-I J-A N-I-E R-O-Z-U-M-I-E
17 (2 listopada 2008) -
hahah kubica dal ciala, ale widzieliscie to? malo nie umarlem patrzac na live timing, czasy glocka, hamiltona i vettela. lewis wygral mistrzostwo na doslownie ostatnim zakrecie sezonu!
em c (2 listopada 2008) -
N-I-E-W-I-A-R-Y-G-O-D-N-E O-S-T-A-T-N-I-E D-W-A O-K-R-Ą-Ż-E-N-I-A
17 (2 listopada 2008) -
mowilem o tej drugiej grupie: button, barrichello, coulthard, heidfeld, rosberg, vettel i glock button i nico jezdza w jednej lidze z heikkim ktory jest nr 2 w Mclarenie a co to oznacza przekonal sie sam Alonso pod koniec 2007. Fin jest naparwde szybkim kierowca np. w pierwszych wyscigach jego kwalifikacje biorac pod uwage ladunek paliwa byly np lepsze od Hamiltona dc i rubens to emeryci, sa ciagle w f1 glownie dlatego bo maja ogromne doswiadczenie w pracy z samochodem glock to wanker jak na standarty f1, vettel kolejna niemiecka rewelacja ktora w zeszlym roku nie dawala sobie rady z luzzim a jak heidfeld wypada obecnie na tle kubicy sam widzisz
mc chuj (8 września 2008) -
PS Tak na marginesie Kovalainen jest szybszym kierowca od prawie wszystkich ktorych wymieniles od massy
luk (8 września 2008) -
coulthard raz byl wicemistrzem i raz trzeci odkad pamietam, barrichello wicemistrz w 2002 i 2004. taa, koncowy sukces miejsce na podium w klasyfikacji generalnej. webber i trulli tez, pewnie, poprostu ich nie wymienilem. wiadomo, ze paru ma wyzsze umiejetnosci od pozostalych, ale poziom reszty jest porownywalny i wcale nie odbiega tak mocno od tych paru najlepszych (4-5?) nie uwazam, zeby kovalainen.
luk (8 września 2008) -
co znaczy koncowy sukces? Jesli tytul WDC to to ze wymieniles DC, Rubensa, Glocka a nie np. Webbo czy Jarno świadczy o tym ze nie masz pojecia o czym mowisz, akurat wlasnie Coulthard Barichello (czy Fisichella) to przyklady kierowco ktorzy mieli w rekach mistrzowski samochod przez conajmniej 2 sezony, wygrali w miedzyczasie pare wyscigów i to wszystko. W F1 nie ma slabych wszystcy to niesamowici kierowcy co nie znaczy ze nie ma wsrod nich kilku najlepszych PS Tak na marginesie Kovalainen jest szybszym kierowca od prawie wszystkich ktorych wymieniles
mc chuj (8 września 2008) -
no tak, kovalainen. ale oprócz massy, raikkonena, kubicy, alonso i hamiltona, to button, barrichello, coulthard, heidfeld, rosberg, vettel i glock tez mieli by mniejsze czy wieksze szanse na koncowy sukces w przypadku jezdzenia w najlepszych teamach. bo nie jest przeciez tak, ze ktos przypadkiem trafia do formuly 1. najwyzej jakis nakajima jeden sie trafi.
luk (8 września 2008) -
–luk, 8/9/2008 15:27 spójrz na Kovalainena, który ma zajebistego McLarena a jego wyniki to jakaś porażka, z drugiej strony Alonso w słabym od dwóch sezonów Renault, który jednak daje rade.
fr (8 września 2008) -
Tzn. luk, generalnie to nie jest smutne, że decyduje gdzie jeździsz. Wystarczy uświadomic sobie logike tego sportu. To nie są zawody o to, kto jest najlepszym kierowcą. To są zawody całych zespołów (konstruktorzy, mechanicy, inżynierowie i wreszcie kierowcy). Nie?
quid (8 września 2008) -
tym niezwykle rozbudowanym postem przekonales mnie do swojej racji. powinszowac.
luk (8 września 2008) -
>bo zalozyc sie mozna, ze 75% obecnych kierowcow jezdzacych w mistrzostwach swiata gdyby podrozowalo w ferrari ma pudlo czy tam nawet szczyt. nie jest tak jest nie nie jest tak
mc chuj (8 września 2008) -
NA JAKIEJ STRONIE MOZNA OBEJŻEĆ RETRANSMISJE Z WYŚCIÓW F1
dawid (7 września 2008)