INNE - FORUM

Homo twist - Demonologic

5 września 2006

Słyszeli?
Doznali?
Recenzję napiszą?

Pat e Mat
  • Demonologic jest mroczny, z knajpą nie ma nic wspólnego!! To nie sa pierdolone Leszcze!!!
    Wayne (6 września 2006)
  • A czy wydać kasę... Jeśli ktoś naprawdę bardzo lubi Homo T, to tak. Jeżeli nie, to można sobie darować.
    Tomasz L. (6 września 2006)
  • No kiepskawo jest, na pewno najsłabsza ze znanych mi HT (nie słyszałem tylko Live). Niby mieli pójść w stronę metalu, ale (piszę to jako bezwstydnie zagorzały metal) ten kierunek zjebała produkcja - połowa dźwięku to wokal, a reszta to jakaś plaskata żaba. No kurde, nawet Cały ten sex brzmiał ostrzej, o Moniti już nie wspominając. Kompozycje takie sobie, nic epokowo-porywającego, porządnego kopa ma tylko Me, może jeszcze Power i Heraklit. Naprawdę ciekawie brzmi tylko Poeta, jakby krzyżyk rocka latino z indie, okolice Mars Volta, tylko bez pierdzenia na pół godziny. Wycieczek industral w 90Z *nie ma*. Z drugiej strony jakichś epokowych obsuw nie zanotowałem, solidne drewno z elementami gwoździ.Tekstowo widać, że pan M cierpi na syndrom łysej kury, w sensie że seks mnie nie łechce i ogólna anemia. Nawet Dickinsonki nie chciało mu się tym razem tłumaczyć - a szkoda, bo te jego parafrazy były momentami ciekawsze od błyskotek Barańczaka. Ratuje się jakimiś Finami, wysysa zwrotki z Chamstwa w państwie, ale cienizna straszna pod tym względem.Ogólnie to piątkowe rejony. Jak na Polskę wysoko, ale jak na HT to takie e-e. A tak w ogóle to najciekawsze są reprodukcję Beksińskiego w książeczce. I tyle.
    Tomasz L. (6 września 2006)
  • wlasnie wlasnie. Warto wydac pieniadza ?
    psck (5 września 2006)
  • przyznam, że nie miałem na razie okazji posłuchać, ale przeczuwam nie przypadnięcie mi nowego oblicza maleńczuka do gustu. wnioskuję po transformacji Pudelsów w pastiszowy band na poziomie ruskiej knajpy i chujowym MM solo.
    mz (5 września 2006)
  • ja nawet kupiłem... ale nie doznałem... może poza "Lwem Szablastym"... a reszta średnio mi podeszła... najlepszą ich płytą jest i bedzie "Live After Death" z Olasem na basie...
    i raz i dwa i raz dwa trzy cztery (5 września 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)