INNE - FORUM
Sara May versus Doda
1 września 2006'Jeden z dzienników napisał, że Doda zostanie zdetronizowana przez Sarę May. Druga z wokalistek odniosła się do tego stwierdzenia.'
"Wiem co kręci mężczyzn, znam swoją wartość i mam wiele atutów, których nie mam zamiaru ukrywać. Ale moje warunki zewnętrzne to nie wszystko. Umiem śpiewać, mam fajne piosenki i znam się na muzyce. Jestem w dobrej sytuacji. Na okrągło Doda porównywana jest z Mandaryną i w każdej gazecie można przeczytać o tym, jak prześcigają się w wychwalaniu swoich umiejętności. Jedna tańczy, druga śpiewa itp. A gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta".
"Jestem alternatywą dla inteligentnych słuchaczy, a do tego nie blondynką :) i takie zawody, która jest z nas ładniejsza mnie nie ruszają. Doda to obecnie jedna z niewielu wokalistek w Polsce, która wie, czym rządzi się show-biznes i która robi w życiu to, do czego się nadaje. U nas 99% wokalistek wykonuje ten zawód z przypadku, a nie z powołania. Nie nadają się do tego, po prostu. Na pytanie dlaczego porównywana jestem do J.Lo odpowiadam - z powodu mojego kształtnego tyłka oczywiście :)".
Czekamy na kolejne wiesci z frontu. Moze alternatywa dla intelygentnych słuchaczy podrapie sie Dodom.
-
maja kraft byla lepsza.
bgsh (2 września 2006) -
żenua w czystej postaci.
lol (2 września 2006) -
> zapamiętajcie to sobie...ja tam bym wolała zapomnieć...nie wiem co gorsze sara may czy sonnetowa;|
bogini (1 września 2006) -
"Piosenkarze w Polsce nie wykonują tego typu piosenek, bo są przesiąknięci słowiańszczyzną, lokalnością, a to wcale nie jest proste stworzyć odpowiedni klimat w utworze bez inklinacji typowo słowiańskich."zabójczy fragment. po co ona w ogóle jeszcze w Polsce siedzi?
mw (1 września 2006) -
gosie, srosie, cerekwickie dody i sary mandaryńskie, pizdy i gówno wynaturzone, polski pop tworzony przez karczków w skórzanych spodniach, zapamiętajcie to sobie...
Czesław Małysz (1 września 2006) -
o kurde druga Gosia Andrzejewicz się pojawiła
mailman (1 września 2006) -
był tu dziś wątek 'kurwy' ale go skasowali, ta dyskusja wlasnie mogla w nim się odbywać
Alternatywna Pizda (1 września 2006) -
Hehe!!!"Sara May pokłóciła się z operatoremSara May pokłóciła się z operatorem i opuściła bez słowa plan zdjęciowy. Powodem kłótni była opieszałość ekipy. "Powinno się szanować czas artysty. Rozumiem zapalić kilka papierosów, ale robienie przerw co chwilę na papieroska czy kawkę jest grubą przesadą. Ja przyszłam na plan ciężko pracować a nie czekać na operatora, który rozmawia 20 minut przez telefon komórkowy. Jakbym ja tak pracowała to nagrywałabym jedną piosenkę chyba 5 lat. Opuściłam plan zdjęciowy ,bo nie miałam ochoty dalej tego znosić. Operator powinien wiedzieć gdzie jest jego miejsce-to nie jest dla mnie żaden guru i nie muszę znosić jego kaprysów. To ja mu płacę, więc wymagam. Nie obchodzi mnie też z kim pracował i jaką ma pozycję. Nie będę podawać jego nazwiska, żeby nie robić mu zbędnej reklamy na jaką według mnie nie zasługuje." Nie wiadomo kiedy wznowione zostaną zdjęcia i czy z tą samą ekipą."
>< (1 września 2006) -
Sara to absoult polskiego narcyzmu:http://muzyka.onet.pl/0,1373533,newsy.html"Nie ma w Polsce drugiej takiej wokalistki, która by miała tyle wdzięku, seksapilu i kobiecości co ona. Wszystko na poziomie, z klasą i bez przesady. Próżno by szukać na polskiej scenie kogoś kto posiadałby taki zmysł estetyczny i wiedział co kręci mężczyzn" - mówi Jonathan Cruse. "Klip »7 minut« wciąga, a Sara nie jest banalna, dosłowna. Inteligentna niedostępność to jej główny atut, który powoduje, że teledysk nabiera smaku. Okazuje się, że w Polsce można zrobić coś na wysokim poziomie, będąc popową wokalistką".Jak twierdzi sama piosenkarka robiła ten klip z myślą o mężczyznach, bo to oni powodują, że jej serce bije mocniej i o kobietach, ale tylko tych, co umieją docenić piękno i inteligencję u innych kobiet. Według J. Cruse'a, dotąd w Polsce były piosenkarki ładne lub brzydkie, skromne lub zarozumiałe, mądre i mniej mądre, ale nie było seksownej. "Ona wypełniła tę lukę i można powiedzieć, że to jedna z najseksowniejszych piosenkarek, kwintesencja namiętności i kobiecości" - dodaje producent."7 minut" to pierwszy klip artystki, w którym śpiewa ona po polsku. Utwór zapowiada drugą płytę Sary May. Debiutancka płyta wokalistki, zatytułowana po prostu "Sara May", ukazała się na początku 2006 roku. Znalazło się na niej 11 piosenek zaśpiewanych w języku francuskim, polskim i angielskim. "
>< (1 września 2006) -
http://www.saramay.pl/newsy/kontrowersyjna_polka.html :>
z (1 września 2006) -
http://www.saramay.pl/przepraszam czym ona ma rywalizować z Dodą? wyglądem?
borys d (1 września 2006)