INNE - FORUM
Mogwai
1 września 2006czemu ten świetny zespół jest udupiany na porcysie? moim zdaniem każda kolejna płyta jakoś rozwija ich 'myśl' a tu sie raczej jeździ po mogwaiu.... co o tym myślicie?
-
http://www.chthonicionic.net/bile/default.asp?Our+Music+correspondent+
mustaffo (29 października 2007) -
http://www.chthonicionic.net/bile/default.asp?Mogwai+Young+Team
i wszystko jasne (29 października 2007) -
sluchalem sobie jakos calkiem niedawno (choc to moglo byc juz rok temu) young team i calosc spodobala mi sie o polowe mniej niz przed laty. moza to wina klonow, a moze nie bylem w nastroju.
em c (29 października 2007) -
> "osobiście Mogwai Fear Satan od chwili wejścia fletów > uważam za słabszy moment na Young Team" > > to. > > –Low, 28/10/2007 22:08 To pisz jaśniej na przyszłość. Bo skąd my tu możemy wiedzieć, który post dissujesz. Zresztą w ogóle czy post, czy cały wątek, czy szatę graficzną forum? Dla mnie akurat 'Mogwai Fear Satan' jest od początku do końca idealne, a ostatnie 10 minut tego utworu, to najlepsze 10 minut na płycie. Jak wy to mówicie, 'doznaję' dosłownie za każdym razem, gdy tego słucham. Bez tej końcówki nie było by '10.0'. Jakoś ciężko przytoczyć mi wartościowe argumenty, bo nigdy nie myślałem, że komuś może nie podobać się finał 'Mogwai Fear Satan'.
dżdżawka (29 października 2007) -
bo low się wyrobił. jak gówno w betoniarce
bb (29 października 2007) -
>Ale co w tym zabawnego? Serio, upierdoliłbym Mogwai Fear Satan na wysokości ~9:30 i wtedy wystawiłbym płycie prawie 10. no ok, a ja bym nie upierdolił. i mało tego, to dla mnie jeden z najlepszych fragmentów albumu. więc rozbawiło mnie to, żeśmy się tak poróżnili. co do postów o mnie - łał.
Low (28 października 2007) -
Pamiętam, że Low kiedy pojawił się na tym forum był całkiem normalnym ziomkiem poszukującym nowej muzyki. Od tamtego czasu asymilował chyba całą toksyczność tego miejsca i stał się uosobieniem negatywnej części forum. Jeżeli nic się nie zmieni to niedługo zakończy się jego przeistaczanie w klona Michała Zagroby (nie lubię Cię czytać źą) i zrobi się podwójnie pretensjonalnie chujowo.
I (28 października 2007) -
bo low który jawi mi się jako koleś bardziej zjebany niż sławny camel od pewnego czasu aspiruje do bycia forumowiczem opiniotwórczym
low to cipa (28 października 2007) -
Ale co w tym zabawnego? Serio, upierdoliłbym Mogwai Fear Satan na wysokości ~9:30 i wtedy wystawiłbym płycie prawie 10.
I (28 października 2007) -
>dżdżawka, 28/10/2007 20:52 "osobiście Mogwai Fear Satan od chwili wejścia fletów uważam za słabszy moment na Young Team" to.
Low (28 października 2007) -
–dżdżawka, 28/10/2007 20:52 po co głupio pytasz 'co'. To jest Low. wszechwiedzący, który nie musi uzasadniac, wyjasniac. wystarczy ze napisze "zabawne" a wszyscy już wiedza ze to jest 'zabawne', bez zbednych pytań.
ja (28 października 2007) -
Low, co jest zabawne?
dżdżawka (28 października 2007) -
zabawne.
Low (28 października 2007) -
–dżdżawka, 28/10/2007 18:45 Zgadzam się, ale osobiście Mogwai Fear Satan od chwili wejścia fletów uważam za słabszy moment na Young Team - wkurwia mnie przy słuchaniu ta świadomość, że coś tu jest "nie tak", bo resztę materiału uważam za absolut.
I (28 października 2007) -
Czyżby chłopak, który odbił Ci kiedyś dziewczynę słuchał Mogwai? Zerotreściowość tego postu można by było całkiem dobrze w ten sposób uzasadnić. Ja wiem, że fani post-rocka są okropni, że Mogwai zmiękło do granic, i że ostatnia płyta nadaje się do puszczania w sklepie obuwniczym, ale nie da się podważyć wartości takiego Young Team. Perfekcja każdego fragmentu tej płyty, kontrasty (i to nie jakieś oczywiste cicho/głośno w 'Like Herod', tylko na przykład różnica temperatur pomiędzy 'Katrien' a 'Tracy'). Jakieś odwrócone odgłosy rozmów, odjeżdżający pociąg, dwie minuty specjalnie nieznośnie głośne. I 7 bezbłędnych kompozycji. A closer tej płyty to jeden z najlepszych utworów ever. Przecież co tam się dzieje, co bębniarz wyprawia, co daje z siebie flet, co dają gitary. Czyśćmy uszy, świat będzie lepszy. I coraz słabsze nagrania Mogwai i coraz większe ilości ich naśladowców nie zmienią wartości tej płyty.
dżdżawka (28 października 2007) -
muzyka dla dzieci z liceum
scoorva (27 października 2007) -
zespól super ale mógłby sie juz rozpaść
juhu (27 października 2007) -
stanley kubrick jest na "ep + 6" z 1999. zajebiste wydawnictwo, swoją drogą.
Low (6 października 2006) -
dlaczego nikt nie napisał recki "Stanleya Kubricka"?Słyszałem tylko fragmencik z tego na bootlegunikt tu Mogwaiów nie "udupia",jedyne co troche tu śmądzi w ich ocenie to "Happy Songs..." na 5.5,ja bym dał wiecejpoza tym "Mr.Beast" jest tragicznie nierówna,jak sie ma na płycie takie "kotwice-ciagnace-w-dół" jak Emergency Trap czy Acid Food to ciężko dać więcej niż 5.0ja też bardzo ich lubię,ale naprawdę zaczynają zjadać własny ogon
kacperski (6 października 2006) -
>to takie porównanie na oko bez jakiegoś klucza.http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=324>Jeśli "rozwijanie myśli" oznacza powielanie własnych patentów sprzed 10 lat w coraz bardziej miałki i nużący sposób, to spoko.to po pierwsze, a po drugie jeśli dorobek ocenowy w postaci 9.0, 6.4, 7.4, 5.5 i 4.2 oznacza "udupianie", to "spoko" tym bardziej.
borys d (1 września 2006) -
pierwsza plyta wiadomo,epickie rozwiniecie i tak epickiego slint,a dalej szkoda czasu,choc czy agetis>young team to nie wiem,bawienie sie w szczegoly.a,my father my king bardzo fajne.
dys (1 września 2006) -
Jeśli "rozwijanie myśli" oznacza powielanie własnych patentów sprzed 10 lat w coraz bardziej miałki i nużący sposób, to spoko.
elliot crane (1 września 2006) -
mogwai jest super, tylko ostatnia płyta im zupełnie nie wyszła....
qrka wodna (1 września 2006) -
po co porównywać sigur ros z mogwaiem?to tak jak porównywać oasis np z fugazi. inna bajka, inna nuta, inna kultura....
Alternatywna Pizda (1 września 2006) -
hm. nowa płyta mysli mogwai nie rozwinęła. nie zgadzam się chyba tylko z recenzją "happy songs..." z tych tutaj zamieszczonych, reszta to minimalne zmiany bym poczynił, więc się nawet nie mam o co wściekać.a tak w ogóle to ja tu nawet trafiłem za mogwai, przez te relacje z koncertu.mogwai a sigur?von > codyagaetis > young team( ) < happy songstakk > mr. beastto takie porównanie na oko bez jakiegoś klucza. rock action nie uwzględniłem bo nie ma do czego przyrównać z sigurów.
Low (1 września 2006) -
na pewno lepsi od sigur ros
ojro (1 września 2006) -
No i dobrego głosu w tej muzyce mi brakuje
...lka (1 września 2006) -
Lubię Mogwai, ale wyrywkowo.Nie byłabym w stanie przesłuchać za jednym razem całego albumu. Przeszkadza mi tylko jedno.Dlaczego Mogwai tak jedzie po konkurentach, zwłaszcza Rh?
...lka (1 września 2006)