INNE - FORUM
"Prison break" i inne seriale
29 sierpnia 2006czy moze ktos mial taką przyjemność ogladac plan Michaela Scolfielda w tym serialu?Polecam serial wszystkim faną ksiazki "skazani na shawshank"
-
jestem łajzą, bo dopiero teraz odkrywam Arrested Development. kurde, Will Arnett jest bossem do kwadratu, wszyscy w ogóle wymiatają. z nowych seriali: - Sons of Anarchy - harleyowa wersja Rodziny Soprano z Ronem Perlmanem w jednej z głównych ról. po trzech odcinkach mówię, że wpooorzo. - Mentalist - House w wersji policyjnej? ogólnie bardzo w porządku, byłoby świetnie, gdyby nie deficyt fajnych dup - True Blood - szczerze, obejrzałem w całości tylko dlatego, że to Allana "SFU" Balla (no i dlatego, że czołówka naprawdę zajebista). drugi plan jeszcze spoko, z higlightem w postaci czarnego kucharza-geja, ale pierwszy klęska - Paquin się stara, ale ma fatalne dialogi, a gościu grający wampira operuje dwiema minami: z wysuniętymi kłami i bez nich Chucka jeszcze śledziłem, z tych niewymienianych tutaj. bardzo fajna laska gra i chwilami bywa zabawnie, ale po dwóch odcinkach już zaczyna męczyć. po drugim sezonie NBC ma to skasować, dobry ruch
c-u (9 lutego 2009) -
>–szczur, 6/2/2009 16:53 Reklamy na onecie i wp i koniec tematu.
Twój Stary (6 lutego 2009) -
true blood - http://bi.gazeta.pl/im/5/6091/z6091885X.jpg i koniec tematu
szczur (6 lutego 2009) -
WOW, stary!!! dzięki, chciałbym tam być ludzie, oglądajcie The Wire. mogę wam przegrać nawet wszystkie sezony
17 (5 lutego 2009) -
Ciekawostka dla 17: http://filmstudies.berkeley.edu/undergrad%20courses%20Sp2009.html#105
Twój Stary (5 lutego 2009) -
brytyjski serial Skins jest najbardziej indi, nikt nie oglada?
hojrak (5 lutego 2009) -
Ale kurwa wiecie co jest najgorsze? Że ludzie naprawdę to oglądają. I co mnie boli najbardziej, nawet ci, co deklarują się jako 'fani' tworu Camerona. No bez przesady. Klimat jak z 'Pushing Daisies', wątki jak z 'Życia Na Fali', a dialogi jak z..(niech sobie tu każdy wzrokiem umieści jakieś filmowe gówno) I tak btw, co z nowym 'True Blood' Fajnie się pierwszą serię oglądało, postaci drugoplanowe zajebiste.
Pan Mopsik (5 lutego 2009) -
btw, chyba jakos mniej wiecej teraz maja byc odcinki z drugiej czesci drugiego sezonu. oczywiscie sciagne i uwaznie obejrze ta* mega kupe. sprawdzilem, 13 lutego. *chuj mmnie obchodzi, ze byc moze powinno byc "tę". "tą" lepiej mi brzmi.
em c (5 lutego 2009) -
hehe, terminatory straszne, nawet jako fan serii nie wytrzymalem dlugo ale za to nowe bsg - w pyte!
bumbum (5 lutego 2009) -
jakos wczesniej sie o serialowych terminatorach produkowalem. cos strasznego.
em c (5 lutego 2009) -
A ten wyrób serialopodobny - Terminator: The Sarah Connor Chronicles ktoś z pechowców oglądał? Przyznam, że tak traumatycznego doświadczenia dawno nie przeżyłem... Minus na minusie, aktorstwo(a w zasadzie jego brak) rodem z Hirołsów. Dialogi żenujące.
Pan Mopsik (5 lutego 2009) -
UK
sl (4 lutego 2009) -
ale life on mars USA wersje czy UK?
kuba (4 lutego 2009) -
Właśnie skończyłem oglądać "Life on Mars" i teraz wiem czemu nie mogłem się od niego oderwać. Utożsamiam się z głównym bohaterem. Mam dość tej całęj nowoczesności, chciałbym urodzic sie 30- 40 lat wcześniej. Dręczy mnie obsesyjna myśl o podróży w czasie i życia w latach 70. To były świetne czasy, nie to co teraz. Może niekoniecznie interesuje mnie życie w Polsce, ale UK albo USA jak najbardziej. Ktoś też tak ma?
sl (4 lutego 2009) -
Jakiś czas temu skończyłem 1 sezon Damages. Świetny scenariusz + Glenn Close + Zeljko Ivanek. Glenn Close i Rose Byrne są okrutnie podobne do Meryl Streep i Anne Hathaway w "Devil Wears Prada", więc jest to kolejny plus. Minusów jako takich nie odnotowałem, choć czasami postaci poboczne potrafią być nieźle denerwujące. Skończyłem, także jakiś czas temu, 1 sezon Breaking Bad, fajnie opowiedziana historia(50 latek dowiaduje się o raku płuc, pozostają mu tylko 2 lata życia, postanawia produkować metamfetaminę aby po jego śmierci rodzina miała godne życie.) aktor grający głównego bohatera także daje radę. Bardzo solidny serial. Zacząłem niedawno swoją przygodę z "Oz". Spodziewałem się fajnego serialu w więziennym środowisku. To co otrzymałem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Historia więźniów w specjalnym bloku "Em City" bez pudrowania. Jeśli ktoś umieścił by Prison Break na półce z "Oz" urwałbym my jaja. Majkele, Tibegi i inne Linkolny wyglądają przy bohaterach Oz jak rozwoziciele pizzy. Brutalne gwałty, gwałty, zabójstwa, pobicia z częstotliwością mycia zębów, 'kurwa' jako przecinek, itd. Wszystkie te czynniki tworzą najlepszy więzienny serial(to bez dwóch zdań) i moim zdaniem najlepszą produkcję ogólnie, opowiadającą o więzieniu. Realizm i jeszcze raz realizm. A na koniec dodam tylko jeden wyraz - HBO.
era (19 stycznia 2009) -
Nowe postaci, nowe wątki i mnóstwo nowych wrażeń – tego możemy spodziewać się po wieczorze spędzonym w towarzystwie bohaterów "Na Wspólnej" w pierwszych dwóch tygodniach lutego. Już w najbliższym czasie będziemy mieli okazję lepiej poznać Adelę (Izabela Noszczyk) - studentkę Jerzego, zauroczoną nim po uszy. W serialu pojawi się także Oksana Krajewska (Magdalena Nieć) – niedoszła wspólniczka Ewy i Żanety, ale co ważniejsze, była narzeczona Borysa. Trzecia nowa postać najbliższych tygodni to Stefan Maciejewski (Marek Litewka) – znajomy Włodka, który zarazi go miłością do wędkarstwa i który już niebawem przysporzy Ziębie wiele wrażeń… Igor (Jakub Wesołowski) wraca z pracy na platformie wiertniczej. Ewa (Ewa Gawryluk) nie ma złudzeń, że powodem nieoczekiwanego powrotu jej syna jest Maja (Agnieszka Żulewska). Czy to oznacza, że tych dwoje już oficjalnie będzie razem? Nic bardziej mylnego. Po powrocie Igor nie może skontaktować się z Mają. Z pomocą przychodzi mu Iga Konarska (Małgorzata Pieczyńska) i podaje aktualny adres swojej siostrzenicy. Igor postanawia zrobić Mai niespodziankę, ale to, w jakiej sytuacji widzi ją z Nowickim (Jacek Poniedziałek) okazuje się być niespodzianką dla niego… Ewa i Żaneta (Anna Guzik) postanawiają otworzyć biuro podróży specjalizujące się w wycieczkach do Europy Wschodniej. Pomysł ten podsunął im Borys (Oleg Savkin), którego znajomy od wielu lat działa w branży turystycznej. Orłow prosi go o pomoc. Już następnego dnia Ewa i Żaneta spotykają się z kobietą – Oksaną Krajewską (Magdalena Nieć) – która ma pozyskiwać na Ukrainie organizatorów wycieczek do współpracy z ich biurem. Wszystko idzie niemal jak z płatka, dopóki nie okazuje się, że Oksana to była narzeczona Borysa... Orłow, w tajemnicy przed obecną narzeczoną, postanawia zobaczyć się z Krajewską. Po tym spotkaniu kobieta decyduje się zerwać współpracę z Ewą i Żanetą. W relacji Oksany i Borysa daje się zauważyć, coś dziwnego i tajemniczego… W związku Agnieszki (Katarzyna Walter) i Rafała (Lech Mackiewicz), w którym znaczącą rolę odgrywa jego despotyczna matka (Hanna Stankówna), kolejne emocje. Pani Ludwika nigdy nie pogodzi się z tym, że jej dorosły syn ma kobietę. Co ważniejsze, jest gotowa zrobić wszystko, by zniszczyć jego związek z Olszewską. Mało brakowało, a udałoby się jej zrealizować swój plan. Już niebawem okaże się, że uczucie, które łączy Agnieszkę i Rafała jest silniejsze, od manipulacji jego matki. Co więcej, Rafał zdecyduje się podjąć prawdziwą męską decyzję i przeprowadzi się do Agnieszki. Dla obojga będzie to duży sprawdzian… Jak na decyzję syna zareaguje pani Ludwika? Tradycyjnie użyje manipulacji. Tym razem jednak sięgnie po największy kaliber, by wzbudzić w nim wyrzuty sumienia… Kolejne losy mieszkańców ulicy Wspólnej od poniedziałku do czwartku o godzinie 20.05.
daniel, rudy kurwiarz (19 stycznia 2009) -
scrubs nowe jakby lekko stonowane, poczatek - niekomfortowy dla widza, ale dalej jest DOBRZE i w ogóle Battlestar Galactica ostatnia prosta, poziom DRAMA w scifi, jeszcze nigdy nie byl tak wysoki w TV i LOST za kilka dni, hehe
bumbum (18 stycznia 2009) -
zaczął się ósmy sezon scrubs. ja wiem, że to już nie to co kiedyś, że baby fever i banały wkradły się na miejsce absolutnego bossostwa, ale co ja poradzę na to, że to mój ulubiony serial evah i oglądałbym go, nawet gdyby przez cały odcinek dr Cox grał solówkę na basetli. a, big bang theory całkiem wporzo jak na sitcom, choć w kategorii "śmieszne z nerdami" jest sportingiem gijon dla it crowdowej barcelony no i nie pamiętam, czy ktoś tu In Treatment wspominał. gabriel byrne jest psychoanalitykiem, a w każdy dzień tygodnia przychodzi do niego na sesję inny pacjent. siedzą przez pół godziny i gadają i ja się zmieniam w emosa tnącego żyły. mocne gówno.
c-u (18 stycznia 2009) -
a właśnie skończyłem oglądać trzeci sezon i nie wiem co ze sobą zrobić. origami.
szczur (18 stycznia 2009) -
dopóki będą maczali w tym palce mitchell hurwitz, ron howard, i pełna obsada (a będą), nie ma sie co martwić.
szczur (11 stycznia 2009) -
3 sezon "The IT Crowd" najlepszy ze wszystkich. Nie będę się rozpisywał, jak będziecie mieli okazję, to obejrzyjcie. Może niedługo będzie leciał na Comedy Central. Najpierw się wkurzałem na te sześcioodcinkowe sezony, ale teraz to rozumiem. Twórcy nie odwalają fuszerki.
Twój Stary (11 stycznia 2009) -
arrested development to absolutny geniusz. ilość gagów na ujęcie jest zatrważająca. mam nadzieję, że nie spieprzą filmu, który ma powstać.
cromwell (11 stycznia 2009) -
to znaczy o arrested development piszę. było już wspomniane, że najlepszy serial komediowy w historii?
szczur (11 stycznia 2009) -
fenomenalna obsada (9 praktycznie legendarnych ról), powalająco inteligentny humor, najwyraźniej dzieło jakiegoś obłąkanego perfekcjonisty, bo w każdym aspekcie doszlifowany do perfekcji.
szczur (11 stycznia 2009) -
gadaj z idiota dostrzegasz roznice miedzy dzielem a wytworem?
geek (7 stycznia 2009) -
wytworem kultury jest tym bardziej. jak zresztą całość telewizji. dajesz dalej w blamaż, człowieku, zobaczymy jak głęboko zejdziesz.
wyszczerzony (7 stycznia 2009) -
zresztą zacznijmy od tego, że twoje negowanie wartości wszystkich seriali telewizyjnych jest głupie
17 (7 stycznia 2009) -
dzieło 1. «utwór literacki, naukowy lub artystyczny, zwłaszcza dużej wartości» 2. «praca, działanie» 3. «efekt czyjejś pracy lub jakichś procesów» chyba jednak geek przeczytaj coś więcej niż punkt pierwszy
17 (7 stycznia 2009) -
a co do tego ze nie jestem specem-masochista tez nie
geek (7 stycznia 2009) -
> chyba chciałeś powiedzieć - za dzieło sztuki. bo dziełem kultury oczywiście są. blamaż, chłopie http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=dzie%B3o slowo dzielo ma zawarty wymiar aksjologiczny wiec raczej sie nie pomylilem- chyba chciales powiedziec wytwor kultury. blamaz chlopie.
geek (7 stycznia 2009)