INNE - FORUM
"Prison break" i inne seriale
29 sierpnia 2006czy moze ktos mial taką przyjemność ogladac plan Michaela Scolfielda w tym serialu?Polecam serial wszystkim faną ksiazki "skazani na shawshank"
-
już trójka Skinsów była słaba, teraz to już tylko dla posłuchania akcentu można sobie oglądać czasem. –nieogar, 31/1/2010 18:24 juz pierwszy odcinek pierwszego sezonu byl slaby :> ej no, Lost - MOC!!! 2 sezon IT Crowed - miazga!
sivi (31 stycznia 2010) -
toro y moi w trailerze do następnego odcinka skins. generalnie powtórka z rozrywki się zapowiada i po zapoznawczym sezonie przyszedł czas na dramatyczny.
ks (31 stycznia 2010) -
>>w którym momencie? w kólko to samo: kazdy sypia z kazdym, wprowadzaja sie nowi, dziwni sasiedzi, ktorzy kryja w sobie tajemnice, bla bla bla... –IV Kampus UJ, 31/1/2010 17:58 nie mogę się zgodzić. no nie mogę. fakt - główny wątek taki sam, jednak problemy przed jakimi stają starzy bohaterowie ciągle wciągają. co najważniejsze - nie są ciągle takie same. obejrzałem sobie niedawno pilot 'bananowego doktora' śmieszy mnie trochę ten cały blichtr amerykańskich wyższych sfer, motyw wtargnięcia na salony itd. itp. taki se.
dzieciak (31 stycznia 2010) -
już trójka Skinsów była słaba, teraz to już tylko dla posłuchania akcentu można sobie oglądać czasem.
nieogar (31 stycznia 2010) -
>>a z brytyjskich co polecacie ? Psychoville z dramatów: Prime Suspect >>oglądam sobie szósty sezon desperate housewives. i niesamowite jak wysoki poziom ten serial cały czas utrzymuje. w którym momencie? w kólko to samo: kazdy sypia z kazdym, wprowadzaja sie nowi, dziwni sasiedzi, ktorzy kryja w sobie tajemnice, bla bla bla... 4. sezon Skins do dupy, nawet czolowke zjebali. Nowe Damages trzyma poziom, ale czegos brakuje; caly pomysl serialu chyba juz sie troche przejadl.
IV Kampus UJ (31 stycznia 2010) -
za dużo naoglądali sie jona lajoie. to tak jakby przyjść na koncert japandroids w kominiarce
smrs (29 stycznia 2010) -
–male primadonna, 29/1/2010 04:08 hicior jest, ale czy ktoś lubi Kelly Kapoor? :> Co innego Erin ;]
nieogar (29 stycznia 2010) -
a z brytyjskich co polecacie ? –arturo, 27/1/2010 00:35 The Mighty Boosh
b (29 stycznia 2010) -
coś dla sympatyków the office (us), a zwłaszcza kelly kapoor:) http://www.subtlesexuality.com/main.shtml
male primadonna (29 stycznia 2010) -
wczorajsze House - Wilson znowu miazga, jak będą utrzymywać taki poziom to te przerwy mi nie przeszkadzają
k (27 stycznia 2010) -
Mała Brytania
... (27 stycznia 2010) -
a z brytyjskich co polecacie ?
arturo (27 stycznia 2010) -
nie wierzę w arrested development. porcysie, dziękuję ci za wątek o serialach!
outer space (26 stycznia 2010) -
oglądam sobie szósty sezon desperate housewives. i niesamowite jak wysoki poziom ten serial cały czas utrzymuje.
17 (20 stycznia 2010) -
dexter chory na raka http://www.pudelek.pl/artykul/22249/dexter_chory_na_raka/ btw-zlote globy w niedziele
sivi (14 stycznia 2010) -
Dziękuję bardzo za opinie na temat "Przystanku Alaska". No to kolejny tytuł: "Ja, Klaudiusz". Widział to ktoś?
Twój Stary (14 stycznia 2010) -
Czy tylko ja z ostatniego odcinka kojarzę House/Wilson = Joey/Chandler? Tzn najlepsi kumple na fotelach przed tv z wysuwanym podnóżkiem. Pamiętam jak w Friends Joey i Chandler "pojedynkowali się" na te podnóżki. "Już to gdzieś widziałam", ale to dobrze. No.
waleń (14 stycznia 2010) -
>Co do Przystanku Alaska można kupić chyba wszystkie odcinki na płytach, kiedyś chyba Agora to wydała. http://amercom.com.pl/strony.php?kod=as1 55 płyt. Ale z Maciejem Gudowskim jako lektorem, a nie tym z TV.
Twój Stary (13 stycznia 2010) -
oj musisz mieć rację, em c. ja pamiętam mgliście alaskę.pamiętam żeśmy wszyscy na osiedlu oglądali, bo fajny serial leciał, nikt wtedy nie rzucał tekstami, "ej ta scena była mega" czy "a ten tekst..." zwykły serial, który oglądało się, bo był wpisany w jakiś tam schemat danego dnia, nie były to czas kiedy na każdym kanale dziennie,leciało po kilka seriali na dzień. nikt nie znał słowa "sezon" w odniesieniu do seriali itp. stad może dla mnie alaska to serial obyczajowy bez rozkminy i błyskotliwych dialogów.
sivi (13 stycznia 2010) -
Co do Przystanku Alaska można kupić chyba wszystkie odcinki na płytach, kiedyś chyba Agora to wydała, więc raczej można zamówić na stronie Gazety jeśli ktoś by chciał. Pewnie Andrzej już ma na półce ale się odo tego nie przyzna ;) Kilka odcinków PA widziałem w tv, jak to jako premiera w tv publicznej ale to było wieku temu. Ogólnie wrażenie pozytywne, taki hmmm 'ciepły', rodzinny serial.
camel (13 stycznia 2010) -
nie, nie telenowela, ale tez nie ma jakis blyskotliwych dialogow, czy rozkminy :> zwykle zycie :) –sivi, 12/1/2010 20:22 nie zgadzam sie tak bardzo ze zbudowalem miedzy soba a monitorem barykade z kubkow, papierow i roznego badziewia, a zaraz bede probowal na nia wejsc i machac flaga ze skarpetki z losiem. dialogi sa zajebiste i blyskotliwe, z tym ze sa napisane wg zupelnie innego paradygmatu (brzmie jakbym pisal dla porcys, boze!) niz w obecnie-wspolczesnych serialach, bo i caly serial jest kompletnie inny: obecnie prawie wszystko* jest krecone dla widza ktory choruje na intenret wiec zeby utrzymac jego uwage trzeba mu raz na 10 sekund przypomniec dlaczego serial ktory teraz oglada jest super fajny. w 'alasce' narracja byla wolna, dialogi rozwijaly sie wolno, ludzie pili kawe i nawet chodzili wolno (alaska jest blizej jadra ziemi, wiec grawitacja jest mocniejsza, logiczne). ale 'rozkmina' i 'blyskotliwosc' byly, 'rozkimna' w szczegolnosci, tyle ze w wydaniu subtelnym i bardzo dalekim od obecnego podejscia pokazywania na prosto-wam-twarz sposob tego jak bardzo tworcy sa inteligentni, sarkastyczni i swiadomi tego, ze wszystko jest meta. alaska uber alles. * tzn. wszystkie seriale ktorych przynajmniej pol odcinka widzialem, czyli i tak prawie nic - nie strzelajcie.
em c (13 stycznia 2010) -
–mrowkaweed, 12/1/2010 23:31 hahaha! no dobra, no :) Men in Trees (też na Alasce, połowa postaci bezczelnie zerżnięta), a to był naprawdę chujowiutki serial –c-u, 13/1/2010 00:10 ej no, men in trees nie znowu takie złeeee, hehe w ogole na iitv moglibyscie wrzucic, bo znalazma tylko na jakis japonskich stronkach, ktore sie u mnie wooooolno bufruja :>
sivi (13 stycznia 2010) -
moim zdaniem drugi momentami jeszcze lepszy (braciak, braciak!)
camel (13 stycznia 2010) -
>–camel, 13/1/2010 00:43 jestem po pierwszym sezonie, kawał dobrego gówna, ale trzeba się wciągnąć
flach (13 stycznia 2010) -
@48 dzięki za info. a propos oglądał ktoś już glinę? waarto.
camel (13 stycznia 2010) -
aa. już wiem. koszula house'a w tej scenie! BEZ JAJ.
17 (13 stycznia 2010) -
a która to była scena z "unexpected"? –17, 13/1/2010 00:25 najważniejsza, jakbym napisał to byłby to największy spoiler chyba, bo motyw jest dobry.
nieogar (13 stycznia 2010) -
a która to była scena z "unexpected"?
17 (13 stycznia 2010) -
damn you, Twój Stary. przypomniałeś mi przedszkolną miłość do Maggie (tylko Sherylin Fenn w serialach z pierwszej połowy lat 90-tych była bardziej zajebista) i już trzy odcinki sobie dzisiaj wrzuciłem. Przystanek Alaska rządzi naprawdę, klasyczny klasyk, z sentymentu dla którego obejrzałem kiedyś półtora sezonu Men in Trees (też na Alasce, połowa postaci bezczelnie zerżnięta), a to był naprawdę chujowiutki serial --- (nowy house! "wow... this is unexpected" i wszystkie miny w tej scenie rekompensują cipowatość chase'a czy chujowość wątków z cuddy)
c-u (13 stycznia 2010) -
Alaska. jak pisal em-c jeden z lepszych seriali. do regularnego ogladania. dla mnie podium obok Twin Peaks i jakiejs proukcji HBO. wszystkie housy i hajpy nie maja startu. brak rozkminy? blagam sivi. God hates fangs ;)
mrowkaweed (12 stycznia 2010)