INNE - FORUM
"Prison break" i inne seriale
29 sierpnia 2006czy moze ktos mial taką przyjemność ogladac plan Michaela Scolfielda w tym serialu?Polecam serial wszystkim faną ksiazki "skazani na shawshank"
-
ja mam np. problem z tą "szybkością" "30 rock". zbyt duże stężenie gagów sprawia, że wiele z nich się nie udaje i za często jest nieśmiesznie niestety. na razie stawiam ten serial gdzieś oczko wyżej niż "better of ted" - dla mnie definicja wymuszonego humoru, ale jestem ciągle po 3 odcinkach więc to pewnie próba niemiarodajna i takie tam. może kiedyś zbiorę się w sobie, obejrzę, wrócę i przeproszę.
krzesło (22 maja 2010) -
HBO wymiata. Zacząłem oglądać True Blood, kolejny tak naprawdę naprawdę zajebsity serial, żeby nie powiedzieć "soczysty" ;)
k (22 maja 2010) -
no w the wire mogłeś widzieć
g-r (22 maja 2010) -
Obejrzałem 1 odcinek 30 Rock. Jeeezu, jakie to szybkie. Kiedyś jak zaczynałem oglądać Family Guy to myślałem, że to jest szybkie (ilość gagów na minutę), ale albo ostatnio FG spowolniał (możliwe, nie jara mnie tak jak kiedyś), albo 30 Rocks zapieprza "jak królik po koksie" (zarówno gagi jak i akcja, jak i kamera, jak i słowa bohaterów). Ale dobre, podoba mi się. Taka rozrywka w pigułce, bierzesz jak potrzebujesz wzwodu. I pytanie, gdzie mogłem wcześniej słyszeć o tym, że czarni kochają nuggetsy? Bo na pewno gdzieś widziałem, ale nie pamiętam gdzie. Nawet jakiś bohater pytał skąd się to wzięło etc.
nieogar (22 maja 2010) -
na bank było późno, nad ranem wręcz.
krzesło (21 maja 2010) -
co do zakonczenia ostatniego odcinka housa - zbyt sielankowe jak na moj gust, rozkminialismy ze znajomymi czy to nie halucynacje ZNOWU, ale ponoc nie, wiec ciekawa jestem jak teraz pociagna ten watek, bo to jakby nie bylo jakas tam "nowosc" a z seriali i tak najbardziej cieszy mnie the office us. co by o carrelu nie mowili i jaki by nie byl 6 sezon - ja i tak goscia uwielbiam.
es (21 maja 2010) -
–krzesło, 21/5/2010 20:15 no nie obejrzałem do końca pierwszego odcinka, ale nie wiem czy późno było czy nuda, sprawdzę jeszcze to.
nieogar (21 maja 2010) -
> zaległe mam: six feet under [choć pilota nie ukończyłem i nie wiem czy wrócę] wtf?
krzesło (21 maja 2010) -
–twitter.com/siedemnastka, 21/5/2010 20:10 ok! też ciężko się przyznać, ale the wire porzuciłem po pierwszym odcinku, a potem stało się moim top 3 seriali, także posłucham się rady twej.
nieogar (21 maja 2010) -
tak jak wcześniej pisałem. 30 rocka nie oceniaj po pilocie. lecz po 4 pierwszych odcinkach. nie będziesz żałował zresztą to sitcom, więc episody 20minutowe
twitter.com/siedemnastka (21 maja 2010) -
i jeszcze ze starszych kompania braci i z archiwum x, nie oglądałem też sopranos. kompania to tak na fali Pacyfiku, który ponoć jest trochę inny no i ładniejszy (efekty poszły do przodu)
nieogar (21 maja 2010) -
pogadamy jak obejrze, aktualnie oglądam tylko na bieżąco the office, house'a (właściwie już sie skonczyl) i breaking bad zaległe mam: six feet under [choć pilota nie ukończyłem i nie wiem czy wrócę], dexter [3 i 4 sezon], 30 rock (zobacze pilota, jak podejdzie to lecimy dalej)
nieogar (21 maja 2010) -
swoją drogą drążenie tego motywu czy house jest rzeczywiście takim skurwysynem, już od samego początku serialu jawiło się dziecinadą. postać była zawsze skrojona na pozornie sukinsyna, ale jednak z dobrym sercem. czyli to co lubimy. >no tak lepiej napieprzać cały czas jeden schemat. oczywiście że nie. o ile ma się coś ciekawszego do powiedzenia. zresztą ja mówię o humorze, a nie zmianie formy. schematy można zmieniać pozostawiając humor na nienaruszonym poziomie. i już pomijając fakt że wyraźne zmiany tegoż schematu są dla mnie w tym przypadku wątpliwe, to humor po prostu zanikł. z grubsza. (ewentualnie ja się uodporniłem na żarty house'a, ale myślę że to jednak one są słabsze) >było kilka fajnych momentów no oczywiście że było. kilka wręcz fenomenalnych. ale wg mnie mniej niż w przeszłości ja lubię house'a, mam spory sentyment, uwielbiam go za wcześniejsze sezony, ale od jakiegoś czasu oglądam tylko z przyzwyczajenia. sporadyczne jakościowe zrywy to za mało. powinniśmy tutaj rozmawiać o zakończeniu 30 rocka (jeszcze nie sprawdziłem ostatniego odcinka, ale musi rządzić, mając na uwadze to co go poprzedziło)
twitter.com/siedemnastka (21 maja 2010) -
będzie jeszcze
na jesień (21 maja 2010) -
to house się kończy? czy kolejny sezon już sie produkuje?
dzieciak (21 maja 2010) -
w relacji wilson-house na pewno nie chodziło mi o psychologizowanie tylko wątki humorystyczne, czyli przynajmniej tu ogarniam. też w 'poznawaniu' house'a nie kręci mnie to 'czy uda mi się naprawić siebie' tylko odruchy dobroci które mu się zdarzają,czy chamówy które odwala (to od początku serialu akurat się działo).
nieogar (21 maja 2010) -
no tak lepiej napieprzać cały czas jeden schemat. było kilka fajnych momentów (początek!). na pewno nie najsłabszy sezon.
k2 (21 maja 2010) -
to ja nie ogarniam chyba rzeczywiście.
nieogar (21 maja 2010) -
sezon zdecydowanie najsłabszy nie wiem, co kogo pociąga w housie. mnie pociągał humor i ciut szerzej pojęta zajebistość/zjawiskowość głównego bohatera. nigdy nie lubiłem psychologizacji tam. a jeśli chodzi o relacje, przykładowo na linii house-wilson. to one były zajebiste właśnie ze względu na humor, wzajemne złośliwości. nic głębszego mnie nie interesuje, żadne rozkminy "straciłem przyjaciela czy nie straciłem go?". a tak przedstawiał się ostatni sezon. a teraz mamy coś bliższego dramatowi niż komedii. nie jaram się. (z kolei trzynastka to fatalna postać, do tego źle mi się na nią patrzy. Kutner miał świetne momenty, szkoda że odszedł)
twitter.com/siedemnastka (21 maja 2010) -
[możliwe spoilery] znaczy tak, relacja House - Wilson zdecydowanie najlepsza dla mnie, a to dla mnie jest motor napędowy tego serialu na minus: Wilson z jego byłą żoną (z dupy w ogóle), Cuddy z Lucasem (to się kupy nie trzyma) na plus odejście Cameron, Trzynastka (to zawsze jest plus), "poznawanie House'a" Scenarzyści na pewno przesadzili motyami typu "Taub proponuje żonie otwarte małżeństwo". Ale mi się oglądało dobrz.e
nieogar (21 maja 2010) -
No właśnie to jest ewidentnie najgorszy sezon House'a. Scenarzyści powoli zabijają ten serial.
elmo (21 maja 2010) -
jakbym nie przeczytał info o kręceniu tego House'a aparatem to bym nie zauważył, dobra robota, fajny sezon (może najlepszy)
nieogar (21 maja 2010) -
http://www.youtube.com/watch?v=Nd6n_5XKVxo&feature=player_embedded to tak na osłodę zakończenia Lostów :)
t_b (19 maja 2010) -
–kapitan planeta, 19/5/2010 16:32 Może dla odmiany obejrzysz jakiś dobry serial...
GM (19 maja 2010) -
Lost się zbliża do końca, co ja ze sobą pocznę
kapitan planeta (19 maja 2010) -
Ano rzeczywiście, youtube (a dokładniej technologia flash) spowalnia te filmy. Pobrałem film 1080p używając wtyczki do Firefoxa Easy Youtube Downloader (polecam, pod filmem na YT pojawia się link do ściągnięcia danego filmu, żadnego czekania na konwersje, od razu ściąga) - odpaliłem plik *.mp4 z dysku i chodzi idealnie. Zagadka rozwiązana, zresztą flash jest zwalczany ostatnio, ale to już inna bajka.
nieogar (19 maja 2010) -
Próbowałem, działają w miarę OK. Szkoda, że do odtwarzania filmów na YT nie można używać wybranych przez siebie kodeków.
Twój Stary (19 maja 2010) -
–Twój Stary, 19/5/2010 15:02 a filmy poza YouTube w tej rozdzielczości próbowałeś? Bo filmy w 1080P są bardzo wymagające dla procesora, także trza mieć sprzęt "w miarę" żeby płynnie chodziły.
nieogar (19 maja 2010) -
BTW: Czy jest ktoś, komu YouTube w 1080P ("1080P") chodzi dobrze?
Twój Stary (19 maja 2010) -
no ja już zbieram na tego Canona 5D od czasu zobaczenia tego: http://www.youtube.com/watch?v=zychqu5CGZ4 i to jest tylko 720 a nie 1080...
Fagerström (19 maja 2010)