INNE - FORUM

"Prison break" i inne seriale

29 sierpnia 2006

czy moze ktos mial taką przyjemność ogladac plan Michaela Scolfielda w tym serialu?Polecam serial wszystkim faną ksiazki "skazani na shawshank"

k.
  • 30 Rock rozkurwił [2]
    ii (28 stycznia 2011)
  • –kkk, 23/1/2011 23:46 drugi i trzeci mają momenty niezłe i momenty wyjebane, ale jednak mocno odstają od pierwszego. *** 30 Rock rozkurwił.
    szczur (28 stycznia 2011)
  • –es, 28/1/2011 11:44 byloby cudnie <3
    sivi (28 stycznia 2011)
  • Ricky Gervais pojawił się w openerze najnowszego odcinka amerykańskiego "The Office" jako David Brent! http://www.youtube.com/watch?v=IJ7QM71P5vw Jego "any jobs?" w kontekście odejścia Carella jeszcze przed zakończeniem 7 sezonu może zastanawiać...
    es (28 stycznia 2011)
  • -szczur a, i piękne dzięki za rekomendację deadwood. Po the wire nie miałem co oglądać. –kaligula, 23/1/2011 22:16 ja tak samo, ale jak z kolejnymi sezonami, dają radę?
    kkk (23 stycznia 2011)
  • Entourage to nie warto nawet zaczynać...
    bawidamek (23 stycznia 2011)
  • co zacząc oglądać najpierw: 30 rock czy entourage?
    a. (23 stycznia 2011)
  • –kaligula, 23/1/2011 22:10 Właśnie to jest problem, bo ja od razu jak go zobaczyłem w drugim sezonie to się zacząłem zastanawiać co oni kombinują choć charakteryzatorzy się postarali. A później czekałem na spotkanie z Bullockiem i Utterem i nic. Nadal nie wiem o co chodzi, trzeba będzie doczytać. Postacie fajne choć Wolcotta przez to nie mogłem jakoś do końca strawić. Faktycznie jednak można go nie poznać. W ogóle extra postacie w tym serialu: Jane, doktorek czy też mój "czarny koń" EB Farnum zagrany świetnie. Co do 5 sezonu The Wire podobnie jak 17 wstrzymuję się do obejrzenia ponownie, aczkolwiek już pisałem kiedyś, że ten wątek z Omarem też mi się nie podobał tam, nie tylko to zresztą... A tak już kompletnie od czapy, bo nie widziałem wcześniej: co sądzicie o The Shield, bo kilka miesięcy temu pobiłem rekord jeśli chodzi o najszybsze obejrzenie całego serialu: 7 sezonów w lekko ponad miesiąc(jakieś ostrzeżenie od Ministra Zdrowia przy tym by należało umieścić).
    Rudestus (23 stycznia 2011)
  • –szczur, 23/1/2011 19:59 kserokopiarka w całej swojej przesadzie zawsze mnie śmieszyła :). (ale rozumiem zarzut) fun fact: często krytykowany motyw omara-spidermana był podobno oparty na prawdziwym zdarzeniu z baltimore. (ale rozumiem zarzut#2 i podpinam się pod krytykę) no nic. dotrę do sezonu piątego z powtórką, to może coś więcej powiem. 4.8 wydało się przesadzone, więc szczekam. piąty sezon, mimo że słabszy, to w ogóle nie zepsuł mi wrażenia z serialu, więc nie mogło być aż tak źle. Ed Burns FTW *** szczuru. gdzie te czasy kiedy szukałeś nas w kamieniołomach, ach. teraz tylko seriale i seriale. :*
    17 (23 stycznia 2011)
  • -szczur a, i piękne dzięki za rekomendację deadwood. Po the wire nie miałem co oglądać.
    kaligula (23 stycznia 2011)
  • –Rudestus ja tego aktora nie poznałem. Obie role były zajebiste. -Szczur etam. Wszystkie sezony były 8.0-10.0
    kaligula (23 stycznia 2011)
  • (spojlery) piąty sezon jest źle napisany, yo. wszyscy zachowują się jak przerysowane autoparodie, dialogi to ciąg luźno powiązanych ze sobą aforyzmów, nowe postaci dzielą się na typy jednoznacznie dobre lub typy jednoznacznie złe, fabuła jest nierealistyczna jak nigdy dotąd etc. gdzie podziały się tak fantastycznie rozegrane sceny jak śmierć bodiego, omar wychodzący po cheerios, morderstwo d'angelo, bunk palący swoje ubrania, ostatnie sceny franka sobotki, "fuck, fuck, fuck... oh fuck! oh fuck!", mcnulty rozbijający samochód, proposition joe dzwoniący do herca, "SNITCH BITCH"? trzy sezony the wire praktycznie nie składały się z niczego innego tylko takich cudów. co oferuje season five? mcnulty gada z posągiem, jay używa kserokopiarki jako wykrywacza kłamstw, omar bawi się w spidermana, notatnik złego dziennikarza okazuje się pusty- to jest poziom dextera, sitcomowe sceny wymagające od scenarzystów kreatywności pięciolatka. piąty jest nie tylko najgorszym sezonem the wire ale i zwykle złą telewizją. i to samo tyczy się zresztą treme. ugh. jebany david simon, jebać davida simona. >>30 Rock nadal miecie jak pokurwione no kurwa.
    szczur (23 stycznia 2011)
  • Też ostatnio powtarzam i ostatnio po obejrzeniu drugiego sezonu stwierdziłem, że jednak nie jest tak słaby (na poziomie całego serialu ofc) jak wcześniej myślałem choć i tak umieściłbym go na szarym końcu. Długo ostatnio rozmawialiśmy z kumplem, który ogląda dopiero pierwszy raz o postaci Ziggy'ego np. No i trzeci jednak bardziej mi się podoba niż innym. A po drugim sezonie Deadwood mam mieszane uczucia. Problem z kilkoma bohaterami, no i może czegoś nie kumam, ale z jakiej racji jeden aktor gra dwie postacie w kolejnych sezonach? Tak czy tak: serial jest świetny i nie opiera się tylko na kapitalnej postaci Swerengena czy jak kto woli Swegena :)
    Rudestus (23 stycznia 2011)
  • też jestem w trakcie powtarzania :) jeszcze tam nie doszedłem, ale z piątym sezonem raczej przesadzasz (może nie tak jak McNulty z morderstwami, ale jednak). za sam podjęty temat musiałbym dać więcej. Przy czym minęło sporo czasu od kiedy oglądałem, więc w szczegóły nie potrafię wejść. *** 30 Rock nadal miecie jak pokurwione
    17 (23 stycznia 2011)
  • powtórzyłem sobie całość the wire, jak, w pewnym momencie życia, każdy mężczyzna powinien. więc tak: s1 - 9.8 (grower!) s2 - 9.7 s3 - 7.5 s4 - 10.0 s5 - 4.8
    szczur (23 stycznia 2011)
  • Deadwood miażdży, a rozmowę Ala z Wu można puszczać na poprawę nastroju. Właśnie zacząłem drugi sezon i zobaczymy czy rzeczywiście dorówna The Wire i innym serialom z czołowki.
    Rudestus (9 stycznia 2011)
  • pierwszy sezon deadwood, 10.0, yo. praktycznie zagraża czwartemu sezonowi the wire, łapiecie. al swearengen może być najlepiej napisaną i zagraną postacią w telewizji ever. misfits sritfits, guilty pleasure at best
    szczur (9 stycznia 2011)
  • Widać, że nie widziałeś finału pierwszego sezonu Misfits.
    gawroński (9 stycznia 2011)
  • Nie kumam, po co męczyć cały sezon/serial, skoro nie podoba ci się pierwszych kilka odcinków.
    Twój Stary (9 stycznia 2011)
  • złota zasada misfits: dont judge the series, before the finale!
    k (9 stycznia 2011)
  • "paintball episode" –szczur, 25/11/2010 10:41 to było genialne wrecz! :D misfits zaczelam i oprocz muzyki, to nie powala, no może, że dalej sie robi lepiej, ale pierwszy odcinek jezeli chodzi o fabule, to slabo, slabo.
    sivi (9 stycznia 2011)
  • ‎"Darek, Feliks i kucharz wiozą tort na wieczór autorski. Spiesząc się, wjeżdżają w jednokierunkową ulicę i zostają zatrzymani przez policję. Ciasto omal nie ląduje na podłodze. "
    ii (5 stycznia 2011)
  • Rzeczywiście :(
    Twój Stary (5 stycznia 2011)
  • dzisiaj
    ka (5 stycznia 2011)
  • Jutro 2000 odcinek "Klanu".
    Twój Stary (5 stycznia 2011)
  • "How Not to Live Your Life" trzy odcinki obejrzane, dałem sobie spokój za to "peep show" wymiata
    pingu (30 grudnia 2010)
  • no i oczywiści Misfits
    pingu (30 grudnia 2010)
  • 3. sezon How Not to Live Your Life, anyone?
    don (25 grudnia 2010)
  • 2 odcinki 4 serii californication w sieci
    kkk (25 grudnia 2010)
  • misfits!!!!! mega
    alice (22 grudnia 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)