INNE - FORUM

"Prison break" i inne seriale

29 sierpnia 2006

czy moze ktos mial taką przyjemność ogladac plan Michaela Scolfielda w tym serialu?Polecam serial wszystkim faną ksiazki "skazani na shawshank"

k.
  • –szczur, 17/5/2011 00:47 poczekam az sie sezon skonczy, wole jednak hurtem ogladac, hehe ale mowie Wam....BOB'S BURGERS!!!!
    sivi (17 maja 2011)
  • game of thrones zaczyna nabierać wiatru w żagle! btw, nie żeby peter dinklage jakoś specjalniej miażdżył we wczorajszym odcinku, ale man, jak peter dinklage miażdży.
    szczur (17 maja 2011)
  • zachęcona achami i ochami, zamierzam rozpocząć swoją przygodę z p&r. amy poehler kusi jak mało kto, nie wspominając już o rashidzie - obiekcie mojego babskiego zauroczenia poza tym the office wkręcił mnie strasznie w to całe mockumentary. był taki czas, że oglądałam hurtem pierwsze 4 sezony i łapałam się albo na minach w stylu jima za każdym razem kiedy ktoś powiedział/zrobił coś głupiego albo na carellowskim "that's what she said", wiadomo kiedy :) nie mogę pojąć jakim cudem koleś nie zgarnął jeszcze emmy za tak genialnie zagraną postać. co jak co, ale michael scott to majstersztyk
    es (15 maja 2011)
  • Właśnie kończę pierwszy sezon, dobrze się zapowiada.
    plejeru (15 maja 2011)
  • nie no, the office us zaczynało jako serial przepisany słowo w słowo z the office uk i to czuć. pierwsze dwa sezony oglądałem pod rząd i pamiętam swoje zdziwienie napływem chemii między aktorami, ożywieniem się "statystów" (pamiętacie Kelly Kapoor z pierwszego sezonu? A Creeda? Oscara?) i jak śmieszny stał się ten serial od "siódmego odcinka". Przez wcześniejsze sześć epizodów Michael Scott był jednowymiarowym czarnym charakterem, aktorem bezmyślnie powtarzającym teksty Davida Brenta, bam, jedynasty odcinek i czułem do faceta faktyczną sympatię. To co zadziało się w drugim i zwłaszcza trzecim sezonie spokojnie przeskakuje the office uk, ale wcześniej- damn.
    szczur (15 maja 2011)
  • zdecydowanie wszystkie śmieszą, ale typ humoru trochę się zmieniał. w tym serialu zawsze mnie zachwycało jak łatwo potrafią widzem rzucić od ścianę i od naturalnej sympatii do Jima zrobić tak, że wychodzi on na frajera, czy w ogóle najgorszego kolesia.
    nieogar (15 maja 2011)
  • Mnie tam pierwszy Office śmieszył, wszystkie śmieszyły. Ostatni odcinek super, taki jakiś oldskulowy się wydawał, dawno nie było akcji Jim vs Dwight.
    plejeru (15 maja 2011)
  • tylko się nie zraź, pierwsze sezony p&r i the office us trapi podobny problem- nie są śmieszne. po czwartkowych dwóch odcinkach (dwóch odcinkach!) zastanawiam się nad 9.7 dla trzeciej serii.
    szczur (15 maja 2011)
  • –szczur, 6/5/2011 18:43 przekonales mnie :) odpaalam pilota, hehe
    sivi (15 maja 2011)
  • aaaaaaaa p&r
    szczur (15 maja 2011)
  • trzecia seria PARKS AND RECREATION to najrówniejszy "sitcom" od czasów Arrested Development, The Office nie miało tak dobrych sezonów. 9.2 CONAJMNIEJ (drugi 7.5). Było KILKA odcinków dziesiątkowych. KILKA.
    szczur (6 maja 2011)
  • teraz akurat? rozwiń man.
    szczur (6 maja 2011)
  • śmiem twierdzić, że community się skończyło
    17 (6 maja 2011)
  • http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/Fanservice
    szczur (6 maja 2011)
  • :*
    snape (4 maja 2011)
  • dobra, pisane o 4:10, wiadomo. Śliczna i tyla, yo.
    nieogar (4 maja 2011)
  • głupi jesteś
    snape (4 maja 2011)
  • Alison Brie = dekolt. Żyje z dekoltu.
    nieogar (3 maja 2011)
  • "A Fist Full of Paintballs" (Part 1) - ten "For a Few Paintballs More" (Part 2) - i przyszły czwartek (feat. Sawyer z Lostów) (jara się)
    szczur (2 maja 2011)
  • z okazji końca sezonu Community: http://www.youtube.com/watch?v=doDO5rub6T4&feature=player_embedded Annie jest śliczna, a Britta wygląda jak późny Michael Jackson.
    snape (2 maja 2011)
  • Petyr Baelish budzi się z krzywymi zębami w mieście prostych #gameofthrones
    szczur (2 maja 2011)
  • BOB'S BURGERS moje nowe odkrycie. jak dla mnie ta kreskowka jest smieszniejsza od family guy! niech jej nie sciagaja z anteny :(
    sivi (1 maja 2011)
  • Community.
    ef (22 kwietnia 2011)
  • wow, zajebiście, że nie jestem tu sam z moimi zajawkami :)
    mja (21 kwietnia 2011)
  • (ja się jaram, że taki serial powstał niż samym serialem, bo go jeszcze nie widziałem :) )
    gawroński (20 kwietnia 2011)
  • zacząłem czytać książkę i ciężko mi nie podzielać entuzjazmu autora współpracującego gawrońskiego, może być fajnie. #white&nerdy –szczur, 19/4/2011 15:36 Te opasłe tomiszcza sagi Martina to do tej pory w sumie jakieś 4000 stron najciekawszego fantasy/nie-fantasy od czasów nie-pamiętam-kogo. W ogóle, ciekawa sprawa z najnowszym tomem cyklu - masa fanów ( w tym ja) miała przez dłuższą chwile stracha, że autor na sposób Jordana kopnie w kalendarz i cyklu nie dokończy. Szczęśliwie okazało się, że premiera już w lipcu a kontynuacje najprawdopodobniej w produkcji. A serial - ciekawy trzeba przyznać - ale po pierwszym odcinku nie oddaje epickości oryginału. Pewnie dlatego, że odcinki musiały by być jakąś godzinę dłuższe.
    Ogar (19 kwietnia 2011)
  • w ogóle peter dinklage boss
    szczur (19 kwietnia 2011)
  • zacząłem czytać książkę i ciężko mi nie podzielać entuzjazmu autora współpracującego gawrońskiego, może być fajnie. #white&nerdy
    szczur (19 kwietnia 2011)
  • ja się jaram!
    gawroński (19 kwietnia 2011)
  • no, hbo znowu urywa. ja wiem, że porcysowość i fantastyka to trochę jak kiełbasa z dżemem, ale ja nigdy nie byłem specjalnie koherentny wewnętrznie i z serca radzę wam przeczyć książki. nawet mnie, fana HP, na dźwięk słowa 'seria fantasy' zbiera na rzyga, ale tym razem warto się przełamać. dobra rzecz.
    mja (19 kwietnia 2011)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)