INNE - FORUM
Kultowa era magnetowidowa :)
24 sierpnia 2006Napewno pamietacie boom "home video" na przełomie lat 80/90 i gnioty które krązyły wtedy na masowo przegrywanych kasetach...co pamietacie z tamtego okresu ?
-
(wybaczcie za mało sensowną wypowiedź, ale się kurwa naprawdę wzryszułem.)
- (24 sierpnia 2006) -
Kurwa, tez miałem Commodore 64 i grałem w gry zapisane na kasetach!Pamiętam jak to było, gdy na giełdzie wujek kupił pierwszy komputer w domu czyli C64 właśnie z 30 kasetami, a na każdej kasecie koło 30 gier!(Tak prawdę mówiąc nie wiem czy przejrzałem wszystkie te kasety, ale na pewno ponad 50%)Potem sie podłączało do telewizora: czerwony monitor i kręcenie tym jebanym śrubokręcikiem żeby podczas odczytywania gier pojawiły się dwie pionowe czarne linie(czy jakoś tak, ale na pewno było cos z liniami że niby trza dostroić głowicę hehe)... A potem się wgrywało grę i jazda! No i autofire, się zgadza zbulwersowany, się zgadza.Tytułów już nie kojarzę, ale jakieś strzelanki, wyścigi formuły 1 itp to cały dzień katowałem.Kurwa, to były piękne czasy: walkmen na kasety, słuchawki w uszach i gramy w gry z kaset...Co do magnetowidów to też pamiętam, a "Krwawy sport" to ja z milion razy widziałem. Powaga. Ulubiony film naszej rodzinki to był, przy każdej okazji się oglądało. Bolo Young(?), ten kumpel filmowego Franka Dux'a(zapaśnik z USA, taki duży, nie pamiętam jak się nazywał), ta dziennikarka która chciała napisać artykuł o tych walkach, koleś który ją zaczepił w barze, motyw z ręką szybszą niż oko, przewodnik dux'a i tych dwóch kolesi z U.S.Army co go ścigają po całym Hong-Kongu a na końcu mu kibicują.no i Cobra z kultową sceną w której przemawia do kolesia z gangu który napadł na sklep. Pierwsza scena zaraz na początku. Pamiętacie co on mówił do tego złoczyńca przez głosnik w sklepie?No i jeszcze "Nico - masakra na Brooklynie"(tak ten film był zatytułowany na *mojej* kasecie) z Segal'em...Kurwa, dzięki porcys.stuff za to że czasami - dzięki forum - można powspominać stare dobre czasy...
- (24 sierpnia 2006) -
Help!Czy ktoś pamięta tytuł horroru o samochodzie który atakował ludzi i chyba nawet ich zjadał? –zbulwersowany, 24/8/2006 21:07 christine na podstawie kinga?
Low (24 sierpnia 2006) -
Help!Czy ktoś pamięta tytuł horroru o samochodzie który atakował ludzi i chyba nawet ich zjadał? Ps. z kultowych filmów video dorzucę jeszcze "Wstrząsy" - wsiekłe dżydżownice na pustyni.
zbulwersowany (24 sierpnia 2006) -
ja musze wspomniec, bo temat miodzio, ze kochalem strasznie filmidlo 'zemsta embriona', z przekosiorskim zwiastunem przed klasą 1984 (skadinad wspanialym reprezentantem tzw. nurtu brutali, vide zyczenia smierci). Aborcja siekiera, zmutowany plod, toksyczne ciecze, zemsta... te slowa mowia wszystko
bigos (24 sierpnia 2006) -
zbulwersowany, montezuma's revenge na atari 65xe to moja gra wszechczasów. szkoda że nie posiadała zakończenia hehea z vhs'ów dobre były produkcje z hong-kongu. np był taki jeden film, gdzie na początku jest jatka, ginie mistrz, główny bohater mówi "pomszczę cię mistrzu", potem przez cały film czyste karate plus wskakiwanie tyłem na wysokie drzewa, i film się kończy drugą kwestią głównego bohatera, czyli "pomściłem cię mistrzu".był też taki film gdzie karateka w pokoju hotelowym czeka na ważny telefon, nagle coś go wyrywa ze skupienia, zbliżenie na telefon, karateka do niego podchodzi, już ma odebrać, i w tym momencie telefon dzwoni. ot, jedna z tych uroczych niedoróbek które były kwintesencją tamtych produkcjino i siedmiogwiazdkowa wielka modliszka (tytuł oryginalny 7-star grand mantis), film który był w wypożyczalni po 50 groszy w czasach kiedy największe gnioty były po 2 złote.
zwobot (24 sierpnia 2006) -
co do tlumaczen to w erze magnetowidow wszystko bylo dozwolone i tak na przyklad nie zapomne jednego dialogu w typowym filmie klasy c, nasyconym ostrymi tekstami doskonale przetluma czonymi bez zadnych sciem typu odwal sie , do diaska, motyla noga itd jak to teraz w tv sie przyjelo , tylko ze tlumacze pojechali w druga strone - slychac oryginalny tekst: lets go! lektor: kurwa mac! musimy stad spierdalac!
jason (24 sierpnia 2006) -
a pamiętacie komendę do wgrywania? LOAD+ENTER, a z kartridżem - strzałka L RETURN i PLAY...i jeszcze pamiętam jakieś dziwne programy które wpisywało się godzinami a potem się pojawiała na ekranie jakaś skacząca piłeczka czy inna atrakcja, ale wystraczyło się pomylić w jakimś wyrazie i gówno(takie rzeczy drukowali w BAJTKU). No i kultowe gry: DIZZY, Midnight Resistance, Trivial Pursuit, Confusion, Giana Sisters i Montezuma(ktoś kojarzy Montezume?-to było COś). No i nieustannie psujące się joysticki. Ja miałem taki z możliwością ustawienia AUTOFIRE...zawsze jak ktoś przeszedł jakąś strzelankę to sie go pytało:"Grałeś z autofierem czy bez?", bo jak ktoś przeszedł 'z' to się takiego kogoś nie szanowało. A ten mały śrubokręcik zawsze gubiłem i musiałem używać pilnika do paznokci.Aaa...i jeszcze pamiętam jak w Bravo drukowali adresy różnych gwiazd i można było do nich napisać i dostać jakieś gadżety...Wysłałem tego masę, nawet pamiętam treśc jednego z nich: "Dear Don Johnson please send me some stickers and an autograf. I like you very much!"(ten cham nigdy nie odpisał!... właściwie to nawiązałem kontakt tylko Różową Panterą i ze Świętym Mikołajem )No i jeszcze 'Bravo Song Books' i kasety magnetofonowe z własnoręcznie wykonanymi okładkami(chyba gdzieś już o tym pisałem).A co się tyczy filmów to pamiętam te pierwsze wypożyczalnie wideo wielkości mojej tolety, na drzwiach obowiązkowo plakat Rambo... U nas bardzo popularna była wypożyczalnia "U Araba", wszystkie kasety były zjechane, ale za to miał bardzo dobre ceny, a na dodatek można się jeszcze było z Panem Arabem targować. Z filmów pamiętam kultowe horrory z początku lat 90 np.'Candyman' czy 'Kosiarz umysłów'.
zbulwersowany (24 sierpnia 2006) -
dobra, samo kopanie, a np. tlumaczenie wszechczasow, czyli "wirujacy seks"?
yeahnot (24 sierpnia 2006) -
Śrubokręty pamiętam. Mocno trzeba było manewrować. No ale komputery Spectrum albo Timex ktoś pamięta?
waj (24 sierpnia 2006) -
commodore 64-to były czasy...Pamiętacie jak sie ustawiało tzw.głowicę?Trzeba było z wielką precyzją kręcić sruborkętem w takiej małej dziurce na środku magnetofonu...
otto (24 sierpnia 2006) -
wielka draka, karete tygrys 3 - paaamietam! commoder 64 z magnetofonem wymiatalo. i kartridz sie dalo podpiac.
em c (24 sierpnia 2006) -
Atari? Spectrum to było coś. Atari było już wyższym szczeblem no ale może ja już jestem stary.
waj (24 sierpnia 2006) -
dołączam sie do wspomnień. Dodam jeszcze Atari 64 i comodore. Wszystko odejdzie do lamusa lada moment - jak juz nie odeszlo.Ciekawe czy ktos gdzieś tam jeszcze używa Atari ?? to dopiero byly zaciecia - wgrywasz gre godzine, wystarczylo tylko mocniej kaszlnąć i już trzeba bylo od nowa zaczynac caly proces. Jak teraz o tym mysle, to milo sie wspomina.A video? - 'wielka draka w chińskiej dzielnicy'!!
KIM (24 sierpnia 2006) -
Kurt Sloan kontra Tong Po...Moja kopia zamiast 'Kickboxer' nazywala sie 'Karate, Tygrys 3'
wielki B (24 sierpnia 2006) -
> "Cobra" wymiatałaNo jasne ze wymiatala. Najbardziej zapamietalem jak podpalil jakiegos klienta rzucajac na niego z gory zapalke.Ja z tej ery najbardziej zapamietalem wszelkie karate gowna stricte dla dzieci - "Niesamowite dzieciaki" (klasyk, dwa tygodnie temu obie czesci na polsacie lecialy - caly czas sie zastanawialem, co ja w tym widzialem), Karate Kid, no a poza tym "Tylko dla najlepszych", no i jeden z najwiekszych hitow mojego dziecinstwa - Mortal Kombat...To byly piekne czasy, heh
Kochany pan Antoni (24 sierpnia 2006) -
zajebisty byl jeszcze bolo yeung, czarny charakter , raczej niewiele mowil, ale za to swietnie skrecal karki, byl zly wiec pod koniec filmu w 15 minutowym krwawym starciu dostawal ciezki wpierdol od tego dobrego...
jason (24 sierpnia 2006) -
Czasy byly klimatyczne. Oprocz magnetowidow byly tez odtwarzacze kaset, odtwarzacze z funkcja nagrywania i telewizory z wbudowanym magnetowidem. Widzialem taki w Pewexie. Aha i jeszcze przewijarki kaset coby sie glowice nie niszczyly podczas przewijania (kasety trzeba bylo raz w roku przewinac zeby sie nie posklejaly).Mi najbardziej w pamieci z czasow kultowej ery magnetowidowej utkwilo mrugajace 00:00 pod telewizorem...
klancyk (24 sierpnia 2006) -
kolega z klasy mial tegho setki. pamietam steven segala w roli nico - prz tym niektore filmy z van dammed okazywaly sie byc niezle. byl micheal dudikoff (pisownia). i filmy z sysnem bruce'a lee. i dolphem lundgrenem (pisownia). cale morze kompletnego gowna.
em c (24 sierpnia 2006) -
pamietam jak sie jezdzilo na gielde i stali tam goscie z pakiem kaset pod pachą. Oczywiscie głownie wymiana.Czasami zamiast nowego filmu byl zjechany pornol, badz film sie urywal w polowie/pod koniec.Co za smieszne i klimatyczne kurwa czasy z perspektywy p2p i dvd.
Jebiedronke (24 sierpnia 2006) -
"Cobra" wymiatała, najbardziej rozpierdalała scena kiedy Stallone, twardy glina wracał do chaty i kroił zimną pizzę nożyczkami :D a pamiętacie "Gremliny" albo jeszcze lepiej "Crittersy" ?
One KIll Wonder (24 sierpnia 2006) -
"Koszmar z ulicy wiązów"; na jednej to mój tata miał takie "kultowe" filmy jak "Kobra" ze S. Stallone, a po nim nagrany był film ze Schwarzenegger'em "Komando"-hehehehe, to były czasy, btw video to jeszcze mam ;-)a czy ktos pamięta taki horror, co pani jest w ciąży i rodzi jakiegoś potworka, który chodzi i zabija? hehehehhe, ale sie tego bałam, niestety nie pamiętam tytułu :/
sivi (24 sierpnia 2006) -
Czerwony skorpion 2, Terminatory, Akademie policyjne, Robocop, Amerykański ninja. I najwiekszy hit "Krwawy Sport" z van Dammem jako Frankiem Duxem.
waj (24 sierpnia 2006) -
rocky 4 i predator na jednej kasecie:) gdy miałem 7 lat doznawałem:)
szafi (24 sierpnia 2006)