INNE - FORUM
Kultowa era magnetowidowa :)
24 sierpnia 2006Napewno pamietacie boom "home video" na przełomie lat 80/90 i gnioty które krązyły wtedy na masowo przegrywanych kasetach...co pamietacie z tamtego okresu ?
-
to ma ktos te "Swieta, ktorych mialo nie byc"? kultowy film mego dziecinstwa, niezaleznie od pory roku
. (13 września 2006) -
albo: "Magda, odslon te cztery litery"
wielki B (13 września 2006) -
Tomasz L. - ten lektor to chyba Tomasz Knapik
wakacje u rzeźnika (13 września 2006) -
Swietny temat, ja dorzucam jeszcze hity typu "Kobieta olbrzym" z Daryl Hannah, obowiązkowo "Aligator" i "Aligator 2", jakoś tak w 1994 wyszedł "Leprechaun - Karzeł" bodaj 1sza część, Akademia Policyjna (najlepsza 4 część), Akademia Wojskowa to musowo, dalej Robocop, Grom w raju, Lody na patyku, Strzelając śmiechem, Nie mów mamie że niania nie żyje, Park jajcarski, Weekend u Berniego. Jeszcze "Robin Hood - faceci w rajtuzach, całe poznańskie osiedle Kopernika oglądało ten film z jednej kopii, zapisy na nią odbywały się z miesięcznym wyprzedzeniem. Generalnie ja gustowałem raczej w komediach. Ale nie moge zaprzeczyć, że poniekąd wypozyczalnie potrafiły czasem ukształtować gust malolata, pomimo tego że okładki brzydkie, jako 8letni gówniarz obejrzałem kilkanaście filmów z "niebieskiej" (od koloru ww okładki) serii polskiego kina. Już wtedy bardzo podobał mi się np. Rejs.Nie można zapomnieć też o ówczesnych aktorach - gwiazdach dolnych półek wypozyczalni: Tom Selleck (pamiętacie "Mr.Baseball"?), Eric Roberts (chyba największa gwiazda), Steve Guttenberg (oprócz Akademii Policyjnej także "Krótkie spięcie"), Rick Moranis, Chevy Chase and many many more. Z polskich gniotów pamiętam "Łowcę - ostatnie starcie" z maloletnim Damięckim, Trzepiecińską w roli mamy, Malajkatem który zawsze grał młodych ojców w filmach dla młodzieży i Tomaszem Saprykiem, któremu nożyk wyskakiwał z buta. I oczywiście na okładce musiała być nalepka: "sugerowana cena wypożyczenia - 30.000 zlotych".Jeśli chodzi o kobiety, których nie ma - przypominam Magdę Masny z "Koła fortuny" Pijanowskiego. Bodaj w drugiej klasie podstawówki po świetlicy szkolnej krążył żart:Pijan: "Jaką literę pan wybiera?"Uczestnik: "C jak cipa"Pijan: "Magda, odsłoń"I takie to były czasy
wakacje u rzeźnika (13 września 2006) -
Film o psie Bingo.over and oner....
E-751 (13 września 2006) -
Aaaaaa i jeszcze do tych wszystkich najbardziej hardkorowych filmów był jeden lektor, miał fenomenalny głos, w sumie bardziej nawet flow niż normalne czytanie, takie skrzyżowanie napakowanego samca z przepitym menelem i jeszcze chyba na przesterze leciał. Genialnie czytał te wszystkie kwestie typu "to twoja ostatnia sekunda", "wkopię ci jaja do płuc" itp. Pamięta go ktoś?
Tomasz L. (13 września 2006) -
C64 na komunię (pierwszy komputer w bloku!), cudowny zielono-czarny monitor (ponoć był zdrowszy dla oczu, ale, Jezu Chryste, to chyba najbardziej hardkorowa rzecz w historii sprzętu RTV), jasne, jasne, ale:czyżby nikt nie kojarzył takiej cudownej gry "Command Cabale" czy jakoś tak? Na środku ekranu był mega-komandos, a zza jakichś kubłów na śmieci wystawiali głowy jego wrogowie i trzeba było ich kosić. A potem był następny etap, z łodzią podwodną, która co chwilę wypływała i rzucała bomby, a komandos do niej strzelał z jakiejś pukawki i robił w niej dziury, tyle że to na nic, bo ta łódź była niezabijalna-niezatapialna i w sumie to do dziś nie wiem o co tam chodziło.A kojarzy ktokolwiek, że w c64 była taka opcja, że wpisywało się jakiś kod i wtedy do każdego klawisza był przypisany dźwięk - i tak z Commodorca można było zrobić syntezator??? Jezu, jaki ja byłem załamany, jak dostałem peceta i nie było tam tego...Całe moje dzieciństwo... Dzięki wam za nagły atak wspomnień...
Tomasz L. (13 września 2006) -
najciekawsze jesto to, ze wszyscy wtedy ogladali te same filmy - od 5 do 65 roku znał wiekszosc filmow Żan Kloda Van Dama, Arnolda i Sylvestra. z kazdym mozna bylo o kinematografii zagaic.mnie jednak najbardziej wrył sie w psyche Mad Max 2 i z wielka checia obejzałbym go jeszcze kilka razy. (ten bumerang co to palce precinał chciał miec kazdy na moim podworku)
no nie moge bo sie popłacze (12 września 2006) -
aimarek kurwa dokladnie pamietam te gre :)
krzych (12 września 2006) -
To byli czasy. Masę mocnych filmów można wtedy było obejrzeć. Pamiętam taki film (a raczej jego fragment) gdzie jeden kolo ganiał z granatnikiem w ręku i rozpierdalał wszystko dookoła. Albo był też taki w klimatach Mad Maxa (pustynne krajobrazy etc.), w którym bandy różnych dziwolągów się zabijały między sobą i między innymi były tam niezłe akcje z uzyciem miotacza ognia. Że też rodzice pozwalali mi wtedy takie filmy oglądać.
Doc (12 września 2006) -
ech, VHS.. pijany mistrz, krwawy sport, szczęśliwa siódemka, maniakalny glina, lewiatan.. długo by wymieniaćA czy pamiętacie reklamy z tamtych lat?Annę Patrycy i Kasię Niekrasz, kobiety, których nie ma? :)
abn (12 września 2006) -
Usagi Yojimbo? To przecie taka postać z komiksów, wielki królik-samuraj :)–i c888, 12/9/2006 13:32 No tak i w grze chodziło się właśnie nim. Walczyło się m.in. z ninjami oraz takimi świnio-ludźmi. Oprócz tego chodziły takie wieśniaki i jak im dałeś ryo (ryż chyba) to dostawałeś dodatkowe punkty karmy. Ale ja zawsze wolałem ich zabijać. Tylko, że jak zabiłeś wieśniaka, a miałeś za mało karmy, to Usagi popełniał sepuku na tle zachodzącego słońca.
aimarek (12 września 2006) -
C64 raczej nieda się zapomnieć. microprose soccer to był chyba najwiekszy przebój dla mnie, qrwa ta gra sie nigdy nie nudziła. Z innych pamiętam Giana Sisters, Montezuma, Boulder Dash. No i polska wytwórnia gier komputerowych śp - LK Avalon. Też mieli swoje hity (robo,czy jakoś tak). Na dodatek miałem do C64 zielony monitor - serio! tak jak czarnobiały działał tylko, że zamiast odcieni szarości były odcienie zielonego.Usagi Yojimbo? To przecie taka postać z komiksów, wielki królik-samuraj :)
i c888 (12 września 2006) -
czy komus udalo sie moze wypozyczyc i nie oddac - jak mi kiedys, ale mama skasowala - "Swieta ktorych mialo nie byc"? jesli ktos z was ma to na kasacie video, proponuje na poczatek 200zl, mozemy sie targowac
. (12 września 2006) -
kumite, kumite ,kumite
ryba2801 (28 sierpnia 2006) -
jakby nie było zapomnieliśmy wspomnieć o jednym baaardzo ważnym tytule....pamiętacie "Muchę" z Jeff'em Goldblum'em?Przez rok spałam z kołdrą naciągniętą na uszy, bo bałam się ,że podczas snu mucha wleci mi do ucha i stanie się ze mną to samo, co z głównym bohaterem filmu(hehehe), brrrr
sivi (28 sierpnia 2006) -
"Bez Odwrotu"-genialny film!Pamiętam,miałem go nagranego z jakiegoś niemieckiego kanału telewizyjnego na satelicie... Nie rozumiałem nic,ale klimat tego dzieła można było odczuć,mimo bariery językowej;)
otto (25 sierpnia 2006) -
dobry temat. starsi mieli wypozyczalnie video w dawnych czasach, wiec zanim jakikolwiek film trafil na polke najpierw przechodzil chrzest bojowy w domu. troche sie naogladalem "hitow" od najmlodszych lat hehe.a najlepiej wypozyczaly sie chyba akademia policyjna i wielka draka w chinskiej dzielnicy z tego co pamietam.
tomek wasko (25 sierpnia 2006) -
"Krwawy sport" zdecydowanie numer 1. Chciałem być Frankiem Duxem.Świetne były też inne filmy z Van Dammem - wspomniany "Karate Tygrys", a także "Bez odwrotu", w którym Van Damme wyjątkowo grał *złego*. Głównym bohaterem był tam młody chłopak trenujący sztuki walki, którego czasem odwiedzał duch Bruce'a Lee.Oprócz tego bliski gatunkowo "Karate Kid".Ogólnie większość w świetnym schemacie: bohater - stary mistrz - ciężkie treningi - laska - turniej - okrutny boss (czasem dochodził tu motyw zemsty; np. boss wcześniej okaleczył lub zabił kumpla głównego bohatera) - dramatyczna walka finałowa, w której bohater dostaje wpierdol, dopóki nie zaczynają mu się przedstawiać *ciężkie treningi*Było też kilka dobrych filmów z Michaelem Dudikoffem, Seagalem, Chuckiem Norrisem i Donem Wilsonem, ale Van Damme był lepszy od nich. Inne hity: "Police Story" z Jackie Chanem, budząca dziś zażenowanie "Akademia policyjna", a także "Akademia wojskowa", "Lody na patyku", "Wolny dzień Ferrisa Buelera".Generalnie oglądałem głównie filmy karate i komedie.Później także horrory, ale Freddy'ego raczej się bałem.No a C-64 i magnetofon regulowany śrubokrętem to oczywiście klasyka. Ulubione gry: "Microprose Soccer", koszykówka "Fast Break", w której grało się 3 na 3 i występowali tacy zawodnicy jak "Skyscraper" Braxton czy "Flash" Jackson, "International Karate", "Usagi Yojimbo", "Dizzy", "Power Drift" i wiele innych.
aimarek (25 sierpnia 2006) -
teraz mi mowisz, ze mozna bylo przegrywac "na dowolnym dwukasetowym magnetofonie"?!?!?!?!
krzych (25 sierpnia 2006) -
akademie policyjne i mistrz kierownicy ucieka. trauma!
mark i smis (25 sierpnia 2006) -
commando, predator - taaak jest! predator niedawno w tv byl."o czym to?" "arnie napierdala sie z kosmita w dzungli""...""nie, ale niezly film to jest"jedna z fajniejszych rzeczy dotyczacych c-64 bylo to ze grt mozna bylo przegrywac na dowolnym dwukasetowym magnetofonie.aaa, o microprose soccer mialem napisac! wielce zajebista gra! ale nigdy nie wygralem w finale - bu.
em c (25 sierpnia 2006) -
Bondy jeszcze wtedy były hitami. Nigdy nie zapomnę jak kolega mnie zaprosił na "a view to kill". Potem przez 2 tygodnie wydawało mi się, że jestem Bondem. Wzruszający wątek.
waj (24 sierpnia 2006) -
A pamięta ktoś rozpowszechnianą na vhs taką głupią komedie "Hotel w Kurorcie"?Film ogólnie beznadziejny,aleto była chyba pierwsza głowna rola Johnny'ego Deepa...Pewnie się teraz chłopina tego wstydzi...
otto (24 sierpnia 2006) -
>> bigos chyba oglądałam embriona-heheheh, ba nawet narysowałam komiks o jego dalszych przygodach ;-)
sivi (24 sierpnia 2006) -
mi utkwila w pamieci koncowa scena z ''commando''arnold odbija porwana corke, robi przy tym chyba najwiekszy rozpierdol w swojej aktorskiej karierze, kiedy jest juz po wszystkim na ratunek pojawiaja sie znajomi z wojska, jeden z ncih sie pyta:-john zostawiles cos dla nas?-tylko ciała
jason (24 sierpnia 2006) -
Ja na kasetach pamietam głownie horrory, np. "To" albo "Opowiesci z krypty". No i oczywiscie takie rzeczy jak "Rocky" i "Terminator". Ehhh... To były czasy. :)
Philly (24 sierpnia 2006) -
A ja pamiętam szczególnie film przygodowy "Goniec" oraz "Czy leci z nami pilot?". Poza tym byl jeszcze taki film (nie pamietam tytulu), w którym koleś (policjant?) obdarzony nadprzyrodzonymi zdolnościami, tracil je, gdy zobaczyl czerwony kolor :)
kisiel (24 sierpnia 2006) -
>Low thx! właśnie o to mi chodziło!"To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Chrisitne i zdecydował, że ona musi należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, przyjaciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć samochód - widmo"Hasła reklamowe:- You don't want to know what he does... You just want to know when he's caught. (Nie chcesz wiedzieć co on zrobił...Chcesz tylko wiedzieć kiedy zostanie złapany.),- 8 years. 52 victims. 1 killer. (8 lat. 52 ofiary. 1 morderca.).
zbulwersowany (24 sierpnia 2006) -
na turnusie letnim w wakacyjnym miasteczko gdzies tak mniej wiecej w 1990 pobierano oplaty za pobyt w swietlicy (w dzien miejscu gry w ping-ponga) i seans "Krwawego sportu" - niestety dzieciakow nie wpuszczano, ale z towarzystwem poradzilismy sobie i rozlozylismy koce przy oknach i ogladalismy w lustrzanym odbiciu i przy minimalnym poziomie dzwieku - to moje pierwsze doswiadczenie z vhs :)))potem to juz poszlo - najlepsi z najlepszych ehhh - wysoki moralny poziom filmu :))poza tym akademia policyjna 4 i 5 na jednej kasecie :)Conan Barbarzynca! Zelazne Orly (wiadomo One Vision - Queen)eh eh - dziwne czasy :)
krzych (24 sierpnia 2006)