INNE - FORUM

Hot Emo Boys Kissing

22 sierpnia 2006

Wpisałem w wyszukiwarkę hasło "emo boys" i pierwszą pozycją na licie była nastepująca strona :
http://s4.photobucket.com/albums/y118/EmoBoysKissing/

Co czujecie patrząc na te zdjęcia ?

emo boys kissing

When two guys, who can be described as emo make out and kiss. This is not because they are gay and NOT for publicity. Its hard to know why unless you ask them yourself but they mainly just do it because they feel like it and fair enough.

just take a look at the photos of emo boys kissing *woooah* hot.
============
Are those kids bi or gay or WHATthefuck?

Dude, that's just emo boys kissing.

=========
Girl 1- Oh look over there! two emo boys kissing!!
Girl 2- OMG!
Girl 1- I know!!! Hot!
Girl 2- *drool* I must have one!

emo boy
  • heh emo jest przereklamowane ,byc moze.. ale przez pseudo pozerów :| i głupia mode.. coz paski z cwiekami,trampki,paski,fryzury emo...wiele osob sie tak ubiera i styl zaczal sie rozpowszechniac...nie biorac pod uwage muzyki,czy stylu zycia,emo stało się moda ubioru.. :| bez sens... m co Ty tu dupisz Tokio hotel metal :| ani zespol ani fani nigdy TH metalem nie nazywali i nie wiem co tu za glupoty pociskasz:/ podobnie jak nie emo !:/ nie wiem skad sie to bierze,ale coz... :/ TH to rock,moze pierwsza płyta była pop -rock!
    marta (21 lutego 2007)
  • cześć, jestem ryba. kiedyś byłem młodym punkiem a teraz słucham post-punka, ominęło mnie stadium normalnego punka. ale nie o tym, nie o tym, nie o tym. chciałbym o coś zapytać.
    ryba (21 lutego 2007)
  • dokładnie Hahaha! najlepiej założyć własny unikatowy styl i nie dać się przekonać wrogiej opinii publicznej że sie jest jakimś dziwolągiem, alienem, kimś gorszym, nie potrafiącym bądź nie chcącym dopasować się do narzucanych nam odgórnie przez innych norm, zachowań, zakazów, nakazów, przykazań, dekalogów itp... po co to komu?!?! każdy ma prawo do bycia takim jakim chciałby być i nikt nie może mu w tym przeszkadzać, nawet jeśli mu się to co robi ta inna osoba nie podoba, a wręcz wydaje gorszące i nie zgodne z niczym. ja na przykład jestem emo już od dłuższego czasu, od dziecka nią byłam - emo_princessą. zawsze czułam, że to jest gatunek dla mnie, że ta niemal niczym namacalna dla mnie subkultura zawsze we mnie żyła, gdzieś tam głęboko tkwiła we mnie, w mojej duszy. dzisiaj kiedy mam już kolczyk w dolnej wardze, odpalam papierosa od papierosa, ubieram się jak się ubieram (tak jak emo oczywiście) i mam kolegów, którzy się między sobą czasami całują z języczkiem bądź bez, jak mają ochotę (i prawo do tego, bo chyba żyjemy w wolnym świecie i nikt nie musi się z niczego nikomu tłumaczyć)i chodzę na te wszystkie emo imprezy, gdzie razem ze swoimi pokrewnymi emo-duszami słuchamy dobrej emo muzyki, to powiem wam jedno: jak ktoś tego nie rozumie, to już tego nie zrozumie. to nie jest rzecz dla każdego, a już na pewno nie dla was snoby. ja ściągam muzykę z internetu i się do tego przyznaję, a wy nie. dlatego jesteśce snobami i nigdy emo nie zrozumiecie, bo to nie jest gatunek dla snobów. wy nawet pewnie nie płaczecie przy muzyce której słuchacie, was interesuje tylko czy perkusja dobrze chodzi, czy mostek im fajnie wyszedł, czy wokalistka ma fajne cyce... aż płakać mi się chce jak wiem, że tacy ludzie jak wy istnieją i zwalczają naszą zacną subkulturę, która stanowi o wszystki i o niczym zarazem. zastanawialiście się kiedyś jakie to jest głebokie i jak potrafi poruszyć człowieka dogłębnie? pomyślcie nad tym i nie róbcie więcej wiochy, bo moi wszyscy emo-znajomi śmieją się z was jak im teraz pokazałam tą beznadziejną dysputę. chcecie tego, chcecie żeby się was śmiano, wyszydzano was? widzicie - nie chcecie. my tego samego chcemy od reszty społeczeństwa, dlatego skasujcie ten wątek, albo odszczekajcie to wszystko co tutaj napisaliście, bo chyba siła moich argumenacji jest wystarczająca i nikt już się nie zdziwi na widok całujących się emo albo kolczyka w dolnej wardze emo_princessy, bo to tylko moja sprawa. żegnamp.s. jeśli dalej będziecie wypisywali te głupoty to moi znajomi też się tutaj wypowiedzą, a zapewniam was, że się na emo znają i potrafią zgładzić wszystkich przeciwników w konwersacji, bo jednak są już na studiach i potrafią użyć kulturalnego i inteligentnego języka, w przeciwienśtwie do was, matoły.p.s.2 jak nie wiecie nic o emo i ono was nie interesuje i nawet nie wiecie jak to się poprawnie nazywa i piszecie emu i emule (to jest program do ściągania muzy,a nie gatunek muzyczno-subkulturowy!) to jeszcze bardziej się błaźnicie, ale co ja się będę męczyć i tak już was wystarczająco uświadomiłam:p–emo_princessa, 20/2/2007 11:04 wez idź stąd emo princesso.(jakis nowy smak?)twoja ksywa mowi sama za się.emo już jest przereklamowane przez te wszystkie nastolatki (patrz: emo_princessa) ktore dają sobie opisy na gadu: hi, i'm emo girl. ja pierdole w ogole mam dosc. nie wiem, jak slucham piosenki to raczej nie licze czy perkusja jest w rytmie czy nie.emo... wg ciebie co to za zespoły? tokio hotel, ten alternatywny zespo,, grający metal?taking back sunday?dlatego jesteśce snobami i nigdy emo nie zrozumiecie, bo to nie jest gatunek dla snobów - alez to poprawne jeżykowo.. emo-znajomi.czy twoja kupa tez jest emo? pewno stoisz nad nią w kiblu i płaczesz, ze ją musisz pożegnac, czyli inaczej spuścic.
    m. (21 lutego 2007)
  • wiem ,że Tokio Hotel to nie emo! :) uwazam ze graja fajna muze,idzie sie fajnie pobawic i mile dla ucha:) a DDM jak dla mnie nie ma nic z emo,wiec nawet jakby takich utworow nagrali wiecej nic by nie dało:) nowa płyta zimmer 483 jest rewelacyjna i mysle ,że siwtenie sie przy nie niej pl fani pobawimy 5.04 kiedy zawitaja do PL xD a emo..hm... stałe sie modne,za bardzo... wszyscy chca byc emo nie wiedzac co to jest... az trudno teraz zdefiniowac ten gatunek ,bo wiele zespolow daje sobie tytuł emo band,bo tak jest modnie... czesto wogole na forach pojawiaja sie wpisy "chce byc emo,jak mam sie ubierac" załosne! wkoncu to nie tylko ubior ,ale tez muza i styl bycia... no coz..nie wszyscy to wiedza.. ;P
    marta (21 lutego 2007)
  • > ja mam już prawie 18 lat i trochę już o życiu wiemto jest boring? To jest zajeebiste! Wiecej takich kwiatkow prosze. Prosze.
    Kid B (21 lutego 2007)
  • boooooooring.
    Low (21 lutego 2007)
  • widzę że wy nadal tkiwcie w tym swoim maraźmie i nic się u was nie zmienia... z (beznadziejne pseudo, swoją drogą)- ja mam już prawie 18 lat i trochę już o życiu wiem, więc daruj sobie tą gadkę, bo ja akurat się nie spinam i to wszystko co robię jest bardzo dojrzałe i przemyślane. jestem emo dłużej niż sobie możecie to wyobrazić, a tak naprawdę to jestem emo od dziecka, kiedy jeszcze nikt o tym gatunku nic w polsce nie wiedział, ani nie słyszał żadnej dobrej emo płyty, których ja już dużo znam, a już z pewnością dużo więcej niż wy. nie wiem kim jest zosia wymieniona przez tygrysią maskę (kolejne beznadziejne peudo, gratuluję), ale jeśli naprawdę była ona cheerleadeeką to jej współczuję, bo to nawet nie jest subkultura, tylko zawód dla sztucznych i plastikowych dziewcząt, które często kończą jako bulimiczki, mają anoreksję i problemy na tle depresyjnym oraz emocjonalnym. camel ty się zastanów dobrze czy dalej chcesz być hipisem, bo ja mam paru znajomych, którzy kiedyś hipisowali i teraz ciężko tego żałują i to hipisowanie prędzej czy później zawsze wychodziło im bokiem. bycie hipisem może rzutować na całą twoją przyszłość i nie myśl, że tak łatwo to pokonasz, bo ja wiem ile trudu i wysiłku to kosztuje. Beno ty nic o mnie nie wiesz i nigdy się nie dowiesz, bo nie chcę cię już więcej znać za to co napisałeś. powiedz mi gdzie jest napisane, że prawdziwa emo nie może ściągać muzy z internetu? szafi ty masz za to rację, bo chciałam sprowokować jakąś głębszą debatę na temat emo i tego jak bardzo jest wartościowym gatunkiem muzycznym i subkulturowym, ale widzę że moje trudy i poświęcenia poszły na marne - chyba dałam z siebie za wiele i zapłaciłam za to za dużo jak zwykle, ale w tym świecie już tak jest i zawsze było i niestety będzie i lepiej, żebyście to zapamiętali, bo życie często potrafi strasznie człowieka potraktować, zwłaszcza jeśli jest emo i jeszcze żyje w takim zacofanym społeczeństwie. a co do ciebie marta - tokio hotel nie są emo, ale ich jedna piosenka(durch den monsun) która leciała często na mtv i mi ją raz kumpel z mp3 puszczał to był taki zmarnowany potencjał z ich strony, bo oni mogli więcej nagrać takiego materiału, to wtedy możnaby o byciu emo pogadać. a co do twojego ostatniego zdania to się zgadzam w stu procentach;p
    emo_princessa (21 lutego 2007)
  • a ja nie jestem emo,ale uwazam ,że ta muzyka ,jka i styl sa super :) slucham tez Tokio Hotel i mam was głeboko gdzies... jestescie tu jakos niezle zryci...
    marta (21 lutego 2007)
  • mistrzowska prowokacja:)
    szafi (20 lutego 2007)
  • 1). ja na przykład jestem emo już od dłuższego czasu, od dziecka nią byłam - emo_princessą. zawsze czułam, że to jest gatunek dla mnie, że ta niemal niczym namacalna dla mnie subkultura zawsze we mnie żyła2). ja ściągam muzykę z internetu i się do tego przyznaję–emo_princessa, 20/2/2007 11:04 dwa zupełnie sobie zaprzeczające twierdzenia.. taa.. wielka fanka heh..
    Beno (20 lutego 2007)
  • 'it`s easier not to think of that when you stand up'ps. ja co najwyżej to byłem hipisem i nadal jestem
    camel (20 lutego 2007)
  • zosiu, a ty kim byłaś? cheerleaderką?
    tygrysia maska (20 lutego 2007)
  • oj nie smiejcie sie z nich, przeciez oni maja pewnie po 15 lat czy cos takiego, po co sie spinac, nigdy w mlodosci nie byliscie jakimis pseudopunkami itp? zawsze sa jakies takie subkultury no:>
    z (20 lutego 2007)
  • zbulwersowany przestań już, właśnie się z ziemi podnoszę
    złoty (20 lutego 2007)
  • dokładnie Hahaha! najlepiej założyć własny unikatowy styl i nie dać się przekonać wrogiej opinii publicznej że sie jest jakimś dziwolągiem, alienem, kimś gorszym, nie potrafiącym bądź nie chcącym dopasować się do narzucanych nam odgórnie przez innych norm, zachowań, zakazów, nakazów, przykazań, dekalogów itp... po co to komu?!?! każdy ma prawo do bycia takim jakim chciałby być i nikt nie może mu w tym przeszkadzać, nawet jeśli mu się to co robi ta inna osoba nie podoba, a wręcz wydaje gorszące i nie zgodne z niczym. ja na przykład jestem emo już od dłuższego czasu, od dziecka nią byłam - emo_princessą. zawsze czułam, że to jest gatunek dla mnie, że ta niemal niczym namacalna dla mnie subkultura zawsze we mnie żyła, gdzieś tam głęboko tkwiła we mnie, w mojej duszy. dzisiaj kiedy mam już kolczyk w dolnej wardze, odpalam papierosa od papierosa, ubieram się jak się ubieram (tak jak emo oczywiście) i mam kolegów, którzy się między sobą czasami całują z języczkiem bądź bez, jak mają ochotę (i prawo do tego, bo chyba żyjemy w wolnym świecie i nikt nie musi się z niczego nikomu tłumaczyć)i chodzę na te wszystkie emo imprezy, gdzie razem ze swoimi pokrewnymi emo-duszami słuchamy dobrej emo muzyki, to powiem wam jedno: jak ktoś tego nie rozumie, to już tego nie zrozumie. to nie jest rzecz dla każdego, a już na pewno nie dla was snoby. ja ściągam muzykę z internetu i się do tego przyznaję, a wy nie. dlatego jesteśce snobami i nigdy emo nie zrozumiecie, bo to nie jest gatunek dla snobów. wy nawet pewnie nie płaczecie przy muzyce której słuchacie, was interesuje tylko czy perkusja dobrze chodzi, czy mostek im fajnie wyszedł, czy wokalistka ma fajne cyce... aż płakać mi się chce jak wiem, że tacy ludzie jak wy istnieją i zwalczają naszą zacną subkulturę, która stanowi o wszystki i o niczym zarazem. zastanawialiście się kiedyś jakie to jest głebokie i jak potrafi poruszyć człowieka dogłębnie? pomyślcie nad tym i nie róbcie więcej wiochy, bo moi wszyscy emo-znajomi śmieją się z was jak im teraz pokazałam tą beznadziejną dysputę. chcecie tego, chcecie żeby się was śmiano, wyszydzano was? widzicie - nie chcecie. my tego samego chcemy od reszty społeczeństwa, dlatego skasujcie ten wątek, albo odszczekajcie to wszystko co tutaj napisaliście, bo chyba siła moich argumenacji jest wystarczająca i nikt już się nie zdziwi na widok całujących się emo albo kolczyka w dolnej wardze emo_princessy, bo to tylko moja sprawa. żegnamp.s. jeśli dalej będziecie wypisywali te głupoty to moi znajomi też się tutaj wypowiedzą, a zapewniam was, że się na emo znają i potrafią zgładzić wszystkich przeciwników w konwersacji, bo jednak są już na studiach i potrafią użyć kulturalnego i inteligentnego języka, w przeciwienśtwie do was, matoły. p.s.2 jak nie wiecie nic o emo i ono was nie interesuje i nawet nie wiecie jak to się poprawnie nazywa i piszecie emu i emule (to jest program do ściągania muzy,a nie gatunek muzyczno-subkulturowy!) to jeszcze bardziej się błaźnicie, ale co ja się będę męczyć i tak już was wystarczająco uświadomiłam:p
    emo_princessa (20 lutego 2007)
  • ej ludzie wy jestescienaprawde pokurwieni :D nie lepiej stworzyc wlasny unikatowy styl, a nizeli kopiowac od jakiejs grupy ten sam szit!! zreszta obejrzyjcie fotki...gosc w spodniczceo_O!!!???
    hahaha (20 lutego 2007)
  • Szatow jestem z Toba i jestem jedna z Twoich <3
    EmoLady (19 lutego 2007)
  • czesc, jestem emil, nie jestem debil
    szatow (19 lutego 2007)
  • wyrobu pffff chyba chodzilo ci o wyboru !!!!!!!! buehehehehehehehehhee
    olo (18 lutego 2007)
  • bardzo sie kurwa przejalem tym calym emu. odkrylem ze sam jestem emi i tak postanowilem wygladac jak wygladam. i mam swoje zasady, ze zawsze bede pierdzial w lewa nogawke i czy wam sie to podoba czy nie, nie mozecie nic z tym zrobic. nawet jezeli jestescie tacy super hiper nie-lansiarze, to nie mozecie wiedziec jak to jest nosic kozie gowno w pokrowcu do okularow, bo to kwestia patrzenia na swiat i calego lifestylu a nie tylko jakies dziecinne zabawy jak Tokio Hotel lansowane dla dzieciekow a tak naprawde to produkt obliczony tylko na kase a nie prawdziwe emu. nie denerwujcie sie, wystarczy nas zaakceptowac bo kazdy ma prawo do swojego wyrobu trybu zycia.
    szatow (18 lutego 2007)
  • Jako ptak jestem totalnie zdegustowany.
    emu (18 lutego 2007)
  • albo EMI..
    szatow (18 lutego 2007)
  • boje sie ze jestem emo...
    szatow (18 lutego 2007)
  • kurwa co za jebane pedały i żydy
    emu-boy (18 lutego 2007)
  • kurwa, emo sremo. jak ktos nie ma w glowie, to musi pokazac na zewnątrz i manifestowac. banda ekstrawertyków kserujących siebie nawzajem.
    bgsh (18 lutego 2007)
  • czy emo = dobre ciągnięcie laski?
    pan zajac (18 lutego 2007)
  • A co do Tokio Hotel? Nie są emo i nie będą.Veet x*–EmoLady, 18/2/2007 12:27 No właśnie!Tylko Reznor jest emo i już!
    g (18 lutego 2007)
  • heh. Przeszukiwałam internet i natrafiłam na to forum.Jestem Emo. Taką z krwi i kości.Mam swoje zasady, cele. Wyglądam tak, bo chciałam.Do nas można się przyzwyczaić. Nie trzeba patrzeć jak na 'dziwoląga' . Jeśli ktoś jest tolerancyjny, to zrozumie... :Pieprzone Homofoby: - eh. Tak, wiecej chlopców jest emo. I większość z nich to homoseksualisci.Ujawniam Wam ten kawalek zamkniety dla innych, bo tak trudno jest Wam to pojąć...A co do Tokio Hotel? Nie są emo i nie będą.Veet x*
    EmoLady (18 lutego 2007)
  • To, że ten dupek z Tokio Hotel nosił kiedyś grzyweczke, która zakrywała jego oczko, to nie znaczy od razu, że jest EMO! Ja pier*** skoro nie masz pojęcia o tym kim jest Emo, a zwłaszcza w porównaniu do Tokio Hotel, nie pisz takich hgłupstw. Przez ludzi takich jak ty Emo traci opinie, chociaż i tak jej już nie ma, przez to, że jest powszechnie kojarzone z tymi gnojkami z TH!! –Emoprincess, 4/2/2007 18:45 kurde... poziom swiata...
    szatow (17 lutego 2007)
  • mi nawet stanął ;s
    piotrw (17 lutego 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)