INNE - FORUM

piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010

21 sierpnia 2006

yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.

moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.

osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.

pozdro

tomek wasko
  • fajny ten nowy fm?bo ja też kiedyś traciłem długie godziny życia na tą gre
    siur (15 lutego 2011)
  • aż zacząłem znowu grać w fm11
    v/a (14 lutego 2011)
  • kurwa - właśnie skojarzyłem, że nie zobaczę meczu! mam nadzieję, że w zamian usłyszę Oblivious, Flowers, Tubgoat, Blue Thunder, Decomposing Trees, Strange czy inne Leave The Planet. ale i tak będę trzymał kciuki hehe
    fuks (14 lutego 2011)
  • Ja tam liczę na świetny występ Szczęsnego, ale wygrana z Barcą raczej mało prawdopodobna. Jakby się jednak udało, to mogliby na tej fali dociągnąć do finału, bo niby czemu nie? Inter to żart, Chelsea nie ma szans, w Man Utd też coś nie wierzę jak Rooney się nie ogarnie(może po tej bombie, którą przylutował). Liczę, że wreszcie będzie ładny mecz w środę i oczywiście w czwartek Lech z Bragą.
    paj (14 lutego 2011)
  • Kościelny miał świetne mecze sparingowe (czytanie gry, o ja pierdolę!), niezły debiut z Liverpoolem, ale dostał - niesłuszną! - drugą żółtą kartkę. tak poza tym bywało różnie, ale generalnie grając z Djou zawsze dawał radę, zaś w duecie z Sebą Squillaccim potrafili spierdolić wszystko i więcej. Seba to taki nowy Silvestre w Arsenalu - no trzymać gościa daleko od boiska, bo tylko psuć potrafi. ale i tak to wszystko jest nieważne, bo kluczem tu będzie środek pola: pytanie brzmi czy Song i Wilshere są w stanie powstrzymać Xavi'ego i spółkę. w ostatnim dwumeczu to właśnie ten element wyglądał najbardziej żałośnie, o ile pominiemy grającego dla Barcy Silvestre'a - o ile pamiętam, Xavi w ciągu tych dwóch meczów wymienił więcej celnych podań niż cała drużyna Arsenalu. no heloł. zobaczymy, zobaczymy. najważniejsze jednak, że ten Carling Cup. serio. Wembley, przybywamy.
    yeti (14 lutego 2011)
  • ale koscielny chyba dopiero ostatnio zaczal grac zajebiscie? przez wiekszosc rundy jesiennej zbieral raczej mierne noty i kibice arsenalu blagali o powrot vermaelena. tak czy owak, obrona kanonierow to jednak nie monolit i moga miec wielkie problemy w srode. chyba, ze od poczatku ostro zaatakuja, nasri znowu zaskoczy jakas piekna prostopadla pilka, a van persie zrobi z nia to, co potrafi najlepiej. a i dla widzow takie rozwiazanie byloby bardzo korzystne. inter poza wczorajsza porazka z juve w kazdym z ostatnich meczow strzelal po kilka bramek (5:3 z roma!), po przyjsciu pazziniego konkurencja w ataku jeszcze sie zwiekszyla. a z interem barcelonie najlepiej nie szlo ostatnio. chelsea faktycznie w obecnej formie raczej male szanse, za to united mogliby toczyc wyrownany boj, byc moze w koncu rooney zaczyna cos grac. a moze po raz kolejny mourinho pokonalby barce? co prawda w lidze dostali srogi lomot, ale to jednak druzyna z wielkim potencjalem. skromna wygrana na santiago bernabeu i autobus na wyjezdzie - to mourinho potrafi doskonale. a co do szczesnego, to chyba nie ma sie o co martwic. chlopak ma w przeciwienstwie do fabiana jaja ze stali, nie popelnia wlasciwie bledow, tylko ostatnio za duzo nie ma okazji sie pokazac. a w tym meczu roboty na pewno mu nie zabraknie. gdyby zatrzymal katalonczykow, to zrobilby nie tyle krok, co wrecz skok w kierunku stalego miejsca w bramce arsenalu.
    pies lampo (14 lutego 2011)
  • Tak, problemy Arsenalu zaczynają się gdy wchodzi Squilaci (nie ma przypadku, to on wszedł za Djourou przy 4-0 w meczu z Newcastle... resztę historii znacie). Inter? C'mon, z Eto'o nie trafiającym na pustą bramkę? Bayern z wracającym na pełnej kurwie Robbenem powinien wziąć na mediolańczykach srogi rewanż, tak to widzę. Chelsea gra w lidze straszną padakę, ogrywają ich izi Arsenal czy Liverpool, nie mówiąc o takim Sunderlandzie, więc baaardzo wątpię... Do tego Torres cup-tied. Manchester ma największe szanse, ale to jest zespół, który pewnie byłby w stanie max przegrać 0-1 po "twardej walce". Ja tam wierzę w magię Cesca i Samira, prędkość Walcotta i formę Van Persiego (btw, podobno Nasri ma być gotowy na środę). No i w środę piłkarskiemu światu objawi się normalnie drugi Casillas w bramce, chciałbym mieć rację.
    kacper b. (14 lutego 2011)
  • Kościelny gra zajebiście, pod warunkiem, że gra z Djourou. Sagna w obronie jest świetny, Djourou to objawienie (obadajcie jego staty - Arsenal jeszcze nie przegrał ligowego starcia z nim w składzie od bodaj roku 2008; nawet jego problemy z kontuzjami nie tłumaczą fenomenu). Clichy jest słaby, ale nie tak słaby, jak w zeszłym roku. czy wystarczy na Barcę? nie sądzę, jestem realistą. chciałbym, oczywiście - z Barcą szczególnie, bo nienawidzę tych chujków, w dupach im się już poprzewracało. acz naprawdę nie rajcuję się zbytnio - rajcować się będę jak wygramy, a jak nie, to sobie po prostu będę żył dalej, bez wielkiej spiny (no chyba, że przegramy przez sędziego czy coś) - i czekał na Carling Cup, którego nie odpuszczę, kurwa, nie odpuszczę. sześć lat głodu robi swoje.
    yeti (13 lutego 2011)
  • inter, united lub chelsea? choc ci drudzy sa zupelnie bez formy. no ale vidic czy ferdinand mysle ze mogliby znalezc sposob na ta genialna trojke ofensywna barcy (a wlasciwie piatke). a arsenal o ile jest dobry w ofensywie, o tyle z obrona maja olbrzymi problem. tzn zalezy od zestawienia i tego, czy maja dobry dzien - sagna, djorou, koscielny i clichy + song jako defensywny to chyba optymalne ustawienie? a koscielny poza ostatnimi meczami raczej chyba nie gra zbyt solidnie, clichy'emu zdarzaja sie glupie bledy. o ile to starczylo na wolverhampton, o tyle serio watpie, ze zatrzymaja akcje takiej piatki jak villa-messi-pedro-xavi-iniesta.
    pies lampo (13 lutego 2011)
  • Arsh niby "bez formy" a obadajcie ile asyst od początku sezonu zaliczył. Taki Nasri dla porównania gra fenomenalnie, a asyst ma dosyć niewiele, więc czasem ten ogólny obraz jest trochę mylny. A co do pudeł, to Walcott też "ładnie" się wczoraj pokazał. Ja się jaram meczem z Barcą, ubiegłoroczne 2-2 na Emirates to jeden z najlepszych meczów jakie w życiu widziałem. Trzymam kciuki za Wojtka, zapowiada się kapitalny dwumecz. Jak nie Arsenal to nie wiem kto ma powstrzymać Messiego i spółkę.
    kacper b. (13 lutego 2011)
  • Carling Cup to nie LM, ale ja jestem głodny pucharów, dat, wygranych finałów i wspomnień - a nie jakichś epickich "bojów Dawida z Goliatem", jakby rzekł Darek Sz.
    yeti (13 lutego 2011)
  • no niby wiadomo, że Barca faworytem jest, ale póki piłka w grze hehe. Arshavin faktycznie trochę lepiej, ale do formy z początku sezonu to jeszcze mu trochę brakuje. Koleś i tak jest chyba na drugim miejscu w asystach w Premiership, ale jednak wczoraj całkiem ładne pudło zaliczył! Ale jak wróci Nasri to raczej Francuz wybiegnie w jedenastce. Arsenal jest nieobliczalny (i za to lubimy), więc nie skreślajmy go tak łatwo! A Carling Cup to jednak nie LM.
    fuks (13 lutego 2011)
  • nie no, ja się nie podpalam na Barcę - i naprawdę bardziej zależy mi na tym, by wygrać z Birmingham i wznieść wreszcie jakiś jebany puchar niż przejść 1/8 Ligi Mistrzów. ale jaram się Jackiem Wilshere'm, bo choć gra on nieco zbyt altruistycznie (ile on 1on1 zepsuł, bo chciał podać koledze!), to autentycznie nie widziałem już dawno postaci, która byłaby tak cool. mały, zwinny, charakterny, ze świetną techniką, pomysłami i równie dobrym odbiorem. kurwa, uwielbiam patrzeć, jak on biegnie z piłką przy nodze, robi to w jakiś taki nonszalancki sposób, jednocześnie zupełnie nie tracąc nad nią kontroli. no i ej, jego wiek i fakt, jak bardzo rywale nie dają mu rady. <3
    yeti (13 lutego 2011)
  • no faktycznie arsenal w tym sezonie naprawde niezle sobie radzi, ale jednak dosc spora ilosc wpadek, takich jak ostatni mecz z newcastle. a barca? wystarczy powiedziec, ze ich remis jest uznawany za sensacje, wynik inny niz zwyciestwo w dwumeczu z arsenalem tez bedzie mozna uznac za niespodzianke. 16 wygranych ligowych z rzedu nie bierze sie z niczego. wczoraj zagral od pierwszej minuty affelay, w srode raczej wroci pedro, moze busquets za mascherano i milito wypadnie, wiec barca w optymalnym skladzie. fajnie by bylo, jakby byl zaciety mecz z duza iloscia bramek, cos jak chelsea-barca kilka lat temu 4-2. ale na camp nou to juz raczej pewne zwyciestwo, zeby nie deklasacja, jak rok temu.
    pies lampo (13 lutego 2011)
  • nie no arshavin zagrał bardzo przyzwoite zawody,możliwe że wraca do formy z czego jestem uradowany,van persi to zajebisty napastnik tylko te kontuzje,jak jest zdrowy to zawsze strzela dużo bramek
    siur (13 lutego 2011)
  • właśnie wyczytałem, że Nasri najprawdopodobniej zagra w środę!
    fuks (13 lutego 2011)
  • Wilshere - kapitalny sezon, choć powinien popracować nad strzałem z dystansu, bo czasem aż się prosi by uderzyć zamiast podawać, Van Persie wreszcie pokazuje na co go stać, Fabregas, Walcott, Song na stałym,wysokim poziomie, martwi trochę słabsza postawa arshavina i kontuzja nasriego, obrona to temat na inną dyskusję po wczorajszym 'sensacyjnym' wyniku Barcy zrobiło się całkiem ciekawie przed środowym meczem - jakieś typy??
    fuks (13 lutego 2011)
  • Jack Wilshere > wszystko; kurwa, jak on wymiata.
    yeti (13 lutego 2011)
  • przewrotka rooneya > underneath the pine
    bezdyskusyjnie (12 lutego 2011)
  • http://www.youtube.com/watch?v=GD4a6i6ulKE
    Jedrzejnzlg (12 lutego 2011)
  • bramka sezonu
    v/a (12 lutego 2011)
  • Rooney...
    Jedrzejnzlg (12 lutego 2011)
  • chelsea - l'pool 0-1 czyli po co ten płacz za Torresem. Polska - Mołdawia tymczasem to jakiś niezrozumiały performance artystyczny, czekam, aż takie mecze będzie można kiedyś obejrzeć w muzeum lub jakiejś galerii sztuki.
    synhenryka (6 lutego 2011)
  • ten wolny co padła po nim wyrównująca bramka też całkowicie z dupy i ponoć jeszcze (akurat tego nie widziałem) Nolan potraktował Szczęsnego podobnie jak Diaby Bartona i tylko żółć zobaczył. sędziowanie fatalne, ale paradokslanie dzięki temu momentami było naprawdę epicko. ten mecz>>>>toro y moi.
    fuks (5 lutego 2011)
  • no fakt sędzia dał dupy i to równo ale kolejny raz moja ukochana ekipa pokazała że nie ma charakteru,nie ma kapitana i straciliśmy obrońce ciekawe na jak długo? ja pierdole i ta filozofia wengera,uwielbiam gościa ale nie kupić obrońcy gdy jest się w potrzebie nie ogarniam,przecież to było pewne że djouru długo nie pogra,gość jest ze szkła,ciekawe ile van persi jeszcze pogra?
    siur (5 lutego 2011)
  • I niech trawia to wilcze gowno
    ja (5 lutego 2011)
  • United w plecy z czerwoną latarnia po 29 meczach bez porażki:)
    synhenryka (5 lutego 2011)
  • "Oho, a póki co Nani nasrał obronie Wolves do ryja i 1-0. Esz."
    so poetic (5 lutego 2011)
  • przed meczem manu już pobito ten rekord :)
    lu_kii (5 lutego 2011)
  • Mnie teraz i kolegów osrało dwa razy bardziej ..
    Nani (5 lutego 2011)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)