INNE - FORUM

piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010

21 sierpnia 2006

yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.

moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.

osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.

pozdro

tomek wasko
  • z arsenalem ukul, pierwszy raz z glowki, no ale wiadomo, ze nic nie pomoglo na van persi henrysuper ze nastepna kolejka juz jutro/pojutrze - licze na kolejne straty punktow liderow i pogon arsenalu, choc wczoraj z boltonem straszne meczarnie
    krzych (29 stycznia 2007)
  • diss za diss, yeahaha, Eric The King, wiadomo.
    dabljudablju (29 stycznia 2007)
  • chciałem zauważyć, że Wasilewski w pewnym sensie dochował wierności barwom klubowym, bo przecież teraz gra w anderLECHcie
    "dziadzio" mat (29 stycznia 2007)
  • "lizanie po fiutach" mowisz? wiesz, ja to nazywam szacunkiem dla uczestnikow dyskusji, ale to chyba zalezy od jakis tam zasad wpojonych we wczesnym dziecinstwie czy cos. niewazne jakby. i w sumie obstawialem, ze sie oburzysz o to, ze "pewnie tylko tomek pamieta co bylo dalej", hehe. jak to juz Ci kiedys pisalem w innym watku: dziecinada, wojtku, dziecinada. aha, a o tym "assenalu" to mozesz do kumpli w piaskownicy mowic. pozdrawiam
    tomek wasko (29 stycznia 2007)
  • "ktorzy mieli/maja pecha wystepowac w tym zespole"co za tupet, tak to se możesz mówisz o empoli albo innym nancy ."tego forum pewnie tylko tomek pamięta co było dalej"lol, tak chłopaki, tylko wy się tu znacie na EPL.w ogóle taki fajny temat, a lizanie się po fiutach wychodzi. brama Roo jeszcze lepsza w kontekście skandowania przez kiboli od 50 min. "Rooooney! Rooooney!", jego wejścia w 60 min. no i dwie brameczki kilkanaście minut później. dobrze prawił sir Alex mówiąc, że jedna bramka go odblokuje, po tym jak nie strzelał 6 meczy z rzędu. z Assenalem ukłuł, no i wczoraj wszyscy widzieli. Glory Glory!
    dabljudablju (28 stycznia 2007)
  • ten link to ode mnie, bramka roo jesli ktos jeszcze nie widział
    lukki (28 stycznia 2007)
  • http://www.youtube.com/watch?v=Q1_PA71d25E
    l (28 stycznia 2007)
  • (i nie wiem jak "ksiaze zycia", bo tego nie znam, ale refren "i fought in a war" belle & sebastian ma melodie cholernie zblizona do refrenu tego numeru duran duran)
    tomek wasko (28 stycznia 2007)
  • duran duran "ordinary world"
    tomek wasko (28 stycznia 2007)
  • apropos wielkich graczy mających pech występować w ManU, to co za piosenka leci w tej kompilacji? http://www.youtube.com/watch?v=nplemK3Y4ns(George Best)zauważyłem, że myslovitz zerżnęło ten motyw w księciu życia :D
    Orym'phe (28 stycznia 2007)
  • tez sie zgadzam z lukkim. poza ostatnim zdaniem przed PSem. Ksiazka fantastyczna. Czesto do niej wracam by przeczytac jeden rozdzial wybrany na chybil trafil. Ale liga angielska nie jest najlepsza. Jest najfajniejsza, ale nie najlepsza.
    wielki b (28 stycznia 2007)
  • no i bramka dennisa - WIADOMO! dozgonny respekt.
    tomek wasko (28 stycznia 2007)
  • "futbolowa goraczka" to polski tytul tej ksiazki hornby'ego. oczywiscie zajebista rzecz.no celebracja erica po tej bramce - wiadomo, ze klasyk.w ogole - lukki otm, ze wszystkim co napisales o 13:43 sie zgadzam w stu procentach. pozdro
    tomek wasko (28 stycznia 2007)
  • coś jeszcze he he: http://www.youtube.com/watch?v=Zpz9_Qqs1-8
    lukki (28 stycznia 2007)
  • i jeszcze jedno (link od tw): widzicie jak się zachowuje cantona po strzeleniu tej bramki? kurwa on jest boski. to jest osobowość. eric the king po prostu
    lukki (28 stycznia 2007)
  • jestem fanem manU od 17 lat i odkąd im kibicuję nie było dla mnie większych piłkarzy niż cantona i keane. nawet jak eric w meczu z palace wpadł na trybuny i najebał kibica, nie przestałem wierzyć, ze powróci i pokaże że jest wielki. z tego forum pewnie tylko tomek pamięta co było dalej. facet wrócił po zawieszeniu i doprowadził manU do tytułu mistrza anglii strzelając bramki decydujące o zwycięstwie w siedmiu kolejnych meczach. cantona jest dla mnie bogiem piłkarskim i może sobie kolejnych stu brazylijczyków robić kolejne tysiąc sztuczek piłkarskich, ale żaden nie będzie miał trakiej charyzmy i osobowości jak cantona. żaden z polskich piłkarzy nie ma nawet w 1/10 takiego charakteru jak eric the king czy keano. żurawski nigdy nie zrobi kariery na zachodzie bo facet po prostu nie ma jaj.anyway... tak jak przed cantoną, padam na twarz przed denisem bergkampem. geniusz i koniec tematu. uwielbiam tonego adamsa i davida seamana, chociaż ten drugi zaimponował mi dopiero jak zobaczyłem go w epizodzie w "my summer with des". "zeman" to jest gość z klasą. oni wszyscy byli kanonierami, mam do niech pełny szacunek i stawiam ich na równi z moimi innymi idolami.oto co powiedział w jednym z ostatnich wywiadów tony adams:"Nie mówcie tego nikomu w Arsenalu, lecz jestem wielkim fanem United. Mogłem nawet kilka razy do nich dołączyć" - przyznał Adams."Płacono mi w Arsenalu £75 tysięcy na rok, a Bryan Robson powiedział, że w United mogę zarabiać £90 tysięcy. Teraz tyle się dostaje na tydzień! Myślę, że pomiędzy mną a sir Alexem Ferguson zawsze istniał wzajemny szacunek. Lubił sposób, w jaki zajmowałem się swoimi sprawami, a ja to odwzajemniałem.""Raz mi powiedział, że jestem piłkarzem Manchesteru United w złej koszulce. Odpowiedziałem, że on jest trenerem Arsenalu, lecz w złej kurtce. Coś w tym stylu" - wyjawił.arsenalowi i manU wbrew pozorom jest do siebie bliżej niż się komuś wydaje. jedno jest pewne, historia jednego zespołu byłaby o wiele uboższa bez drugiego. kocham manU, ale czym byłby sezon bez meczy z arsenalem? chelsea ze swoim abramowiczem i tymi wszystkimi milionami może kanonierom buty wiązać. a wszystkim fanom manU polecam książkę nicka hornbego "fever pitch" (nie pamiętam tytułu z polskiego tłumaczenia). tam jest wszystko co czyni premiership najlepszą ligą świata.ps. a gol rooneya po prostu piękny.
    lukki (28 stycznia 2007)
  • haha, wiesz, po prostu wnosze sie nad osobista niechec do trykotu man u doceniajac pilkarzy, ktorzy mieli/maja pecha wystepowac w tym zespole. tu jeszcze larsson w tym zestawie by byl. mniej wiecej na tej samej zasadzie potrafie docenic legioniste kucharskiego.
    tomek wasko (28 stycznia 2007)
  • no pewnie. w sumie to nawet nie bardzo ci sie dziwie ze bedac kibicem arsenalu zachwycasz sie golami rooney'a i doceniasz cantone. nie sadze zeby kiedys bylo ci dane wspominac kogos tak wielkiego wsrod gunners.
    hehehe (28 stycznia 2007)
  • dzisiejsza druga bramka rooneya w meczu fa cup vs portsmouth: majsterszyk. widzieliscie? skojarzyla mi sie z tym niezapomnianym golem cantony:http://youtube.com/watch?v=xPSwtiVGFxI
    tomek wasko (28 stycznia 2007)
  • nie ktoś, tylko ja wspominałem. hula znakomicie, jeszcze raz polecam.
    dabljudablju (25 stycznia 2007)
  • heh, no tak. zapomnialem, ze cos bylo takiego.
    tomek wasko (25 stycznia 2007)
  • :> dzieki, z tym ze... jakze nie ma tego, ze nie mam netu :>
    g (25 stycznia 2007)
  • grek, zawsze mozesz korzystac z tej strony "soccer live", o ktorej juz ktos wyzej wspominal. czasem troche przerywa, ale wiekszosc da sie obejrzec.
    tomek wasko (25 stycznia 2007)
  • btw. walka o miszcza pasjonujaco sie zapowiada miedzy wielka czworka..
    g (25 stycznia 2007)
  • ehe... jakze tego nie ma, ze nie mam kablowki.
    g (25 stycznia 2007)
  • 3 gole Baptisty...
    darw (24 stycznia 2007)
  • heh, kolejny dreszczowiec z arsenalem w roli glownej. ale w kontekscie rewanzu wynik dobry.a jeden z moich ziomow ma chyba jakies profetyczne zdolnosci, bo przy stanie 2:0 stwierdzil: "spoko, julio jeszcze odmieni losy".
    tomek wasko (24 stycznia 2007)
  • Ja widziałem i szkoda mi Szkota, ale zupełnie się podpalił w ostatnim secie. Nie wykorzystać czterech brejków w gemie to i się przegrywa. Szkoda. Zapowiada się na finał Federer-Dawidienko i klasyczne 3:1.
    kuba (22 stycznia 2007)
  • tam moze niepotrzebnie sam sprowokowalem haterska wymiane zdan piszac "who the fuck are united", to byl blad, sorry. ale bylem podekscytowany i szczesliwy :)dobra sprawa na tym forum (w zasadzie glownie threadow pilkarskich) jest to, ze nawet kibice legii i lecha moga ze soba dyskutowac bez bluzgow, czego ja z lukkim jestesmy zywym przykladem, tak wiec to "fuck" niepotrzebne, niniejszym sie kajam. ale nadal uwazam, ze arsenal jest duzo bardziej perspektywicznym teamem, zobaczycie wkrotce.strzal larssona nie byl wybity z linii bramkowej, a obroniony przez lehmanna, ktory sekunde wczesniej wyciagnal niesamowicie strzal rooneya.(ale zajebisty mecz murraya z nadalem leci. ktos oglada?)
    tomek wasko (22 stycznia 2007)
  • chyba michał inny mecz oglądałeś.henry - bez niego grali tragicznie, bez ikry. szczytem było przegranie trzech meczy z rzędu z drużynami pokroju fulham. wczoraj nie poznawałem arsenalu. różnica między ich grą w połowie grudnia, a w niedzielę kolosalna.YOU MAY HATE US BUT WE ARE THE BEST 'COUSE WE ARE UNITED!
    lukki (22 stycznia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)