INNE - FORUM

piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010

21 sierpnia 2006

yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.

moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.

osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.

pozdro

tomek wasko
  • reaguję identycznie
    mz (4 lutego 2007)
  • taa... ale np. widziałeś chelsea - arsenal ostatnio? lehmann leżał w ten sposób w tym meczu jakieś 5 razy. zastanawiam się jak wtedy reagujesz? drogba sam go dwa razy próbował podnieść.
    lukki (4 lutego 2007)
  • bramkarzowi szczególnie , ponieważ symulacja bramkarska jest dwa razy bardziej wkurzająca - jego nie można znieść z boiska. i edwin to wykorzystywał zawsze jak mógł. nie usprawiedliwiam sytuacji odwetowych, tylko wskazuję na pewną "sprawiedliwość", która go spotkała
    mz (4 lutego 2007)
  • no i Bogu dziękować.zgadzam się, że nie godzi się udawać żadnemu piłkarzowi, nie tylko bramkarzowi, ale nie zgodzę się, że jakikolwiek symulant powinien za to dostać w łeb, nos czy kolano. ja grałem do 2006 roku na trawiastych w ligach od okręgówki w dół i wiele razy dostałem po nogach. piłka to ma być zabawa, jeśli do tego dochodzi brutalność to sprawa już nie jest sympatyczna. ja przez całe życie kieruję się tą dewizą i choć kumple z hali pewnie w to nie uwierzą, na trawiastych boiskach nigdy nie dostałem nawet żółtej kartki.mnie też najbardziej irytuje inzaghi, facet który pada od podmuchu wiatru, ale nigdy bym mu za to nie połamał nogi chociaż wielokrotnie miałem na to ochotę.choć nie lubię chelsea, historia cech'a to dramat z happy endem na szczęście.
    lukki (4 lutego 2007)
  • lukki ty się za bardzo chyba przejmujesz, to nie była jakaś pęknięta czaszka czy upadek mazocha, tylko w ryj dostał kolanem, nawet mu zęba nie wybili. jak najbardziej nos złamany mu się należał za te godziny (a nawet czerwone kartki), które wymuszał symulując niczym portugalczycy. bramkarzowi po prostu nie godzi się to co robił edwin. na marginesie lubię van der sara, lubię arsenal, nie lubię man u ale kibicuje im w tym sezonie, bo jeszcze bardziej nie lubię chelsea. zawiści nie czuję - moje bramkarskie lata świetności w Hejnale Wierzbno mam już za sobą, do 5 klasy podstawówki było jeszcze nieźle, później zrobiłem się słaby
    mz (4 lutego 2007)
  • (kto mi powie, że prship nie jest... najatrakcyjniejszą ligą świata? http://super.druzyna.patrz.pl/ ja głosuję, za tottenhamem)
    lukki (4 lutego 2007)
  • oczywiście, ale napisanie, że "dobrze, że ktoś mu coś wreszcie zrobił na serio" to dostosowanie się do poziomu forum, czyż nie? przykład idzie z "góry" he hedobra kończmy temat.ps. doszło do mnie przed chwilą mailem: http://bilety.na.lige.mistrzow.patrz.pl/
    lukki (4 lutego 2007)
  • no i zapomnialem odpisac, a skoro to do mnie bylo to sie ustosunkuje, choc przerasta mnie momentami debilizm niektorzych postaci wpisujacych sie na tym forum, naprawde van der sar. czy ja gdzies napisalem ze van der sar gral DZISIAJ na czas? albo michal tak napisal? kurwa, ja tego meczu nie widzialem, co rowniez wyzej zauwazylem. to byla tylko i wylacznie uwaga ogolna, ze edwin zwykl czesto krasc cenne minuty czy to opozniajac rozpoczecie gry, czy zwijajac sie na boisku symulujac powazne klopoty ze zdrowiem, zarowno grajac dla oranje, jak i dla czerwonych diablow. wiec swoista ironia jest to, ze mial dzis w koncy okazje pozwijac sie, bo naprawde cos sie stalo. oczywiscie jest mi go szkoda i keane chuj i w ogole, ale jednak jakis komizm tej sytuacji zauwazam.takze naprawde niektorzy niech najpierw przeczytaja co bylo napisane, a dopiero potem jakies smieszne uwagi formuluja. pozdro
    tomek wasko (4 lutego 2007)
  • (a, to do mnie bylo, sorry)
    tomek wasko (4 lutego 2007)
  • ale zaraz, czy michal gdzies kiedys deklarowal, ze jest kibicem arsenalu? bo jesli tak, to mi to umknelo jakby.
    tomek wasko (4 lutego 2007)
  • mowa o broniacym O'Shea. nie rozumiem dlaczego mieliby bronic wyniku 4:0 grajac na czas ale skoro kibicujesz arsenalowi to wszystko staje sie jasne. mz lepiej nie dyskutuj o sprawach, o ktorych nie masz zielonego pojecia
    van der Sar (4 lutego 2007)
  • nie żenua... to zawiść, typowa cecha polaków
    lukki (4 lutego 2007)
  • no troche racja z tym van der sarem, ze nikt tak jak on nie umiec grac na czas. po pietach depcze mu jeszcze cristiano ronaldo, pewnie na treningach sie wymieniaja pomyslami na to, jak ukrasc jak najwiecej minut ze spotkania hehe. (tam w ogole zle napisalem: to jest jonny wilkinson, a nie johnny, nie znam sie na rugby no. a powyzej jakis fan tego sportu?)
    tomek wasko (4 lutego 2007)
  • najpierw jeszcze ferdinanda chcial bic. a johny wymiatal
    mz zenua (4 lutego 2007)
  • dobra tam van der saar największy bramkarski symulant jakiego pamiętam, więc dobrze, że ktoś mu coś wreszcie zrobił na serio. przynajmniej mógł tym razem poleżeć tak jak lubi i nie udawać
    mz (4 lutego 2007)
  • robbie keane sam na sam z johnem o'shea i obrońca manU jak rasowy bramkarz he he.tak btw. może powinno się wprowadzić przepis o przymusie gry bramkarzy w takich kaskach jak ma w tej chwili petr cech? przecież to co dzieje się w tym sezonie to skandal. albo karać czerwonymi kartami takich skurwieli. w piątce bramkarz jest nietykalny.koniec. 4-0. glory glory manUnited. żeby oddać sprawiedliwość spurs to gdyby berbatow miał lepiej ustawiony celownik to tottenham strzeliłby co najmniej gola. poza tym w pierwszej połowie był ewidentny karny dla united (niepodyktowany) i ewidentny karny dla spurs (również faul bez konsekwencji).
    lukki (4 lutego 2007)
  • no mecz arsenalu z boro rzeczywiscie nie za dobry, przyznaje. z tym ze jest jedno male "ale" - nie wiem czy senderos faulowal, a nawet jesli tak, to moim zdaniem kontakt byl przed polem karnym, czli najwyzej wolnego mogl arbiter podyktowac, nie karnego. w jedenastu skonczyloby sie pewnie inaczej.z kolei chelsea moglo wygrac wyzej, ale zajebisty mecz gral carson w bramce charltonu (choc w sumie i cech pare razy wybronil chelsea).(liverpoolu i man u nie widzialem. zreszta sami anglicy w ten weekend jakby mieli premiership troche w dupie - wczoraj rozjebali jakos wysoko szkotow w rugby i teraz johnny wilkinson, ktory wrocil do skladu po dlugiej przerwie i rozegral jakis mecz zycia czy cos straszy z kazdej gazety i z kazdego kanalu telewizyjnego hehe)
    tomek wasko (4 lutego 2007)
  • kurwa mać... skurwiel robbie keane. 4-0 a ten chuj nokautuje van der sara. o'shea do bramki, bo wszystkie zmiany wykorzystane. z tego co widzę van der sar ma nos złamany.
    lukki (4 lutego 2007)
  • ps. 76 minuta 4-0 giggs
    lukki (4 lutego 2007)
  • w ten weekend miałem okazję obejrzeć czołową czwórkę w premiership i bez żadnej stronniczości małe podsumowanie:1) l'pool - everton 0-0, derby w którym przeważali gospodarze, ale najlepszą akcję zmarnowali goście (bodajże andy johnson). generalnie jednak liverpool zagrał co najwyżej średnią ligową i tak pewnie będzie do końca sezonu. według mnie arsenal gra lepiej, ale...2) boro - arsenal 1-1, mecz dowodzi, że dwie rzeczy: bez henrego byłoby w plecy, a dwa, że arsenal w tym sezonie umie się co najwyżej spiąć na dwa góra trzy mecze do poziomu chelsea lub united. bardzo przeciętne spotkanie3) charlton - chelsea, wymęczone 0-1 z charltonem który jest jedną nogą w drugiej lidze4) tottenham - manU, (mecz jeszcze trwa 69 minuta), w momencie w którym pisze te słowa jest 0-3 dla united. ferguson zdjął już rooneya i ronaldo (asysta przy golu paul'a - cudo), bo spurs nawet nie zagrozili przez chwilę czerwonym diabłom. w tygodniu 4-0 z watford, teraz już 3-0 ze spurs. oglądając ten mecz z przerwami na piłkarzy ręcznych i małysza nie mam żadnych wątpliwości, że tylko cud odbierze nam tytuł. mimo tak świetnej postawy uważam, że mimo wszystko powinniśmy mieć 6 punktów więcej (frajersko przegrane mecze z west hamem i arsenalem na wyjeździe).
    lukki (4 lutego 2007)
  • hehe, zerknijcie sobie na główną stronę AC Milan. ta stylizowana czcionka, ten złoty kolor... nieźleeeehttp://www.acmilan.com/
    dabljudablju (31 stycznia 2007)
  • Naprawdę kibice Realu mają taki argument ? heh.ale on dowodzi także tego, jak mocna jest liga angielska, skoro nawet w 3 lidze są tak utytułowane drużyny.
    Orym'phe (29 stycznia 2007)
  • no ba, ale teraz bede mial podwojna przyjemnosc jak sie jeszcze kiedys wybiore na st. mary's. "saganowski chlopak z wioski" dolacza do ekipy hehe:http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65080,3883903.htmldotad dwa razy bylem na meczu, ale niespecjalnie mi sie podobalo, do bulgarskiej startu nie ma. pozdro
    tomek wasko (29 stycznia 2007)
  • a Ty Tomnek na Sokraresie w Southampton jesteś czy mi sie zle wydaje? rasiakowi na meczu byles kibicowac?
    Texas Ranger (29 stycznia 2007)
  • nie musiales tego pisac. wystarczylo, ze podales argument z nottingham. ulubiony przez kibicow realu po 17 maja tego roku.
    wielki b (29 stycznia 2007)
  • Ale ja nie kibicuję ani "wspaniałej" barcy, ani Arsenalowi... Ja jestem kibicem Królewkskich :P
    Orym'phe (29 stycznia 2007)
  • tak jak pisalem wyzej: niedlugo ten zgrany team przestanie byc zgranym teamem, bo wiekszosc ekipy pojdzie na emeryture, a nastepcow nie widac (w przeciwienstwie do mlodych zdolnych w arsenalu). a zmieniajac temat: fajny artykul dzisiaj na stylusie. http://www.stylusmagazine.com/articles/weekly_article/shall-we-sing-a-song-for-you-footballers-on-record.htmprzeczytajcie.nie znalem tego teledysku new order z angielskimi pilkarzami.no i przypuszczam, ze wszyscy widzieli ten filmik ktory jest tam zalinkowany przy okazji bergkampa, ale jesli nie, to polecam. jak juz kiedys gdzies pisalem - holendrzy tez maja swojego zimocha hehe. pozdro
    tomek wasko (29 stycznia 2007)
  • wiem, że prowokujesz, ale odpowiem: a ile Pucharów Europy zdobył Arsenal? hmm? a ile mistrzostw Anglii? tylko L'pool ma więcej od MU (o 3), ale jakby nie patrzeć, oni czekają na mistrza już ładnych kilkanaście lat... a wielce wynoszona pod niebiosa Barca? 2 PE, tyle samo co my (lubię ten team, ale trochę przesada z tym chwaleniem od 2 sezonów). wolę przemyślaną politykę transferową Manchesteru, niż bomby-niewypały w stylu Cassano, Denilsona, Mendiety, Morientesa, Teveza... spoko, za niewypał za wielkie pieniądze można uznać Verona, ale to jednostkowy przypadek. po co nam drogie gwiazdy, skoro jest taki zgrany team?
    dabljudablju (29 stycznia 2007)
  • Oczywiście. Kto by chciał występować w ManU. Drugorzędny klubik. Ma tyle samo zdobytych pucharów europy co Nottingham Forest.Ogólnie, ManU ssie.
    Orym'phe (29 stycznia 2007)
  • aha - we wtorek arsne 1/2 curling cup
    krzych (29 stycznia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)