INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
saganowski?? chyba zarty z tym markerem gry :>
g (1 marca 2007) -
a barcelona przymierza sie do kupna Albeldy tzn. ta sobie ubzdurała.. 60 mln musieliby wyłożyć... bylby to chyba najdrozszy defensywny pomocnik w historii jesli by go kupili za ta cenę
wojtek (1 marca 2007) -
ASa cytujesz, ale zapomniales dodac kto to napisal - Tomas Roncero, koles ktory pisze rzeczy wyssane z palca. Do tego kibicuje Realowi, wiec pisze wszystko, by podniesc na duchu kibicow stolecznego klubu, ktory gra od kilku lat padake. A Real byl po slowie juz i z Cescem, Zlatanem, Eto`o, Ronaldinho, Kaka, Robenem. I zadnego nie ma ;)
andfrew (28 lutego 2007) -
Jeden z asystentów trenera Rangers był na sobotnim meczu "Świętych" z Ipswich, ale nie miał okazji, by zobaczyć Polaka, bo ten cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Rasiak stracił miejsce w składzie po przyjściu Marka Saganowskiego z Troyes.- Z Grzegorzem jest problem. Owszem, gra świetnie przez cały sezon, jest najlepszym strzelcem drużyny (19 goli), ale trener George Burley nie ma żadnego napastnika, który mógłby być jego partnerem. A Saganowski po kilku treningach stworzył świetny duet z Kenwynem Jonesem - mówi Adam Leitch z "Southern Daily Echo".Nie oznacza to jednak, że Rasiak na stałe wyleciał z drużyny. - Może zagrać od pierwszej minuty już w następnej kolejce - dodaje Leitch. Wtedy znów ma go obserwować wysłannik Rangers. Trener 51-krotnego mistrza Szkocji Walter Smith szuka napastnika, bo prawdopodobnie po sezonie odejdzie Chorwat Dado Prso.Od kilku dni wiadomo, że jednego z najlepszych strzelców II ligi chciałby mieć też u siebie Mark Hughes z Blackburn. - Wszystko zależy od tego, czy Southampton awansuje do Premier League. Jeśli nie, klub nie będzie miał pieniędzy i Rasiak odejdzie, za blisko 2 mln funtów. Jeśli uda się wywalczyć awans, to nikt nie będzie go chciał sprzedawać, ale jeśli ktoś się uprze, będzie musiał zapłacić 3-4 mln funtów - mówi angielski dziennikarz.Od awansu zależna jest także przyszłość drugiego Polaka w składzie - Marka Saganowskiego. - Bez awansu nie będzie pieniędzy na jego wykupienie i wróci do Troyes - mówi Leitch.
lukki (28 lutego 2007) -
oto co pisze dzisiejszy AS:Tymczasem hiszpański "AS" podaje, iż skrzydłowy Manchesteru United, Cristiano Ronaldo, podjął już decyzję co do swojej przyszłości i widzi ją wyłącznie na Santiago Bernabeu. "Z naszych informacji wynika, że Cristiano chce opuścić Manchester. Według agenta piłkarza, Jorge Mendesa, jedynym celem dla Ronaldo jest gra w Realu" - podaje gazeta. "AS" twierdzi, iż Portugalczyk jest niezadowolony z relacji z sir Alexem Fergusonem, zarobków niższych niż Ferdinand i Rooney. Kolejnym argumentem za przeprowadzką Portugalczyka na Santiago Bernabeu ma być chęć grania w klubie swojego idola - Luisa Figo."AS" donosi, iż prezes Realu Ramon Calderon jest zdecydowany wysupłać na transfer skrzydłowego Man U ponad 50 mln euro. Gazeta już dywaguje, czy kwota transferu będzie bliższa tej zapłaconej za Figo (60 mln), czy też za Zidane'a (75 mln)."Marca" twierdzi, że Real zamierza sprowadzić do Madrytu również pomocnika Arsenalu, Cesca Fabregasa i donosi nawet o odbytym już spotkaniu działaczy "Królewskich" z agentami piłkarza. Tymczasem Katalończyk we wrześniu przedłużył kontrakt z "Kanonierami" do 2014 roku i podkreślał swoje przywiązanie do gry w Premiership.tak jak w przypadku becks'a - nie chce grać, niech spierdala. serio. życzę mu oby nie skończył jak beckham.
lukki (28 lutego 2007) -
heh, boruc prawdopodobnie jeden z nielicznych pilkarzy kojarzonych z legia, ktorych darze sympatia. mysle, ze milan raczej nie wchodzi w rachube, ale juz transfer do premiership moim zdaniem bardzo prawdopodobny. chcialbym, zeby do arsenalu, ale nie wiem, czy wenger jednak nie postawi na alumnie, a dokupi tylko kogos na rezerwe.
tomek wasko (27 lutego 2007) -
spoko ;)a co myslicie o tych rewelacjach o transferze boruca? ze niby do milanu. mi sie to wydaje malo prawdopodobne. z reszta nigdy do konca nie wierzylem w jego niby wielki talent, ale przyznac mu trzeba ze daje rade ostanio w celticu... jak utrzyma forme to kto wie kto wie. ;)
wojtek (27 lutego 2007) -
>nono, bossostwo to było jak się pobili jak szczeniaki w niedzielę, hehe, albo jak totalnie żenadnie zachowali się piłkarze Arsenalu w pamiętnym 0:0 z Manchesterem, gdy Keown i Lauren omal nie pobili na boisku Ruuda.na to tez jest slowo: wola walki. (wojtek, tam pisalem do dabljudablju, sorry ze nie wyrazilem sie jasno)
tomek wasko (27 lutego 2007) -
co niby pieprze??? gadki o radosci pilkarzy nie zaczalem :P–wojtek, 27/2/2007 15:54to było do mnie, ja też jestem wojtek. :)
dabljudablju (27 lutego 2007) -
co niby pieprze??? gadki o radosci pilkarzy nie zaczalem :P
wojtek (27 lutego 2007) -
nono, bossostwo to było jak się pobili jak szczeniaki w niedzielę, hehe, albo jak totalnie żenadnie zachowali się piłkarze Arsenalu w pamiętnym 0:0 z Manchesterem, gdy Keown i Lauren omal nie pobili na boisku Ruuda.bossostwo srosostwo, jakby to Wilq powiedział.
dabljudablju (27 lutego 2007) -
zaraz ktoś napisze "który klub się ładnie cieszy, wpisujmy miasta!"ja wysiadam.
lukki (27 lutego 2007) -
>nie manifestując swojej radości jest na to jedno slowo: bossostwo.
tomek wasko (27 lutego 2007) -
eh ci Francuzi. dobra, przyznaję, wkradł się tu pewien subiektywizm z tym Cantoną (Eric The King!). Henry jednakże grubo przesadza z tym "niecieszeniem".ale musisz przecież przyznać, że gołym okiem widać, jak z reguły cieszą się piłkarze teamu z Londynu i jest to zauważalne, że zachowują się jak banda pedałów i nie manifestując swojej radości (tak jakby mieli w zasadzie w dupie). i to jest wkurwiające.
dabljudablju (27 lutego 2007) -
moim zdaniem villa to napastnik kompletny... ma kapitalny drybling jest szybki co najwazniejsze bardzo skuteczny, nie potrzebuje 10 sytuacji zeby cos strzelic.. ponadto genialnie asystuje bardzo duzo widzi na boisku... no i stale fragmenty gry.. wykonuje prawie wszystkie karne w valencii i czesto rzuty wolne, a ostatnio nawet strzelic chyba najpiekniejsza bramke w tej edycji ligi mistrzów w wlasnie z wolnegojakby ktos jeszcze nie widzial..http://www.youtube.com/watch?v=rwTUeXsgcOYjesli chodzi o np. drogbe i eto'o to zgodze sie ze sa to bardzo dobrzy napastnicy, ale villa nie ustepuje im w niczym...umiejetnosci czysto snajperskie moze sa i na podobnym poziomie, ale david ich imho przewyzsza poniewaz nie wiodzialem zeby drogba czy eto'o tyle pracowali dla druzyby w sensie dogrywali i asystowali... wiadomo rozna jest mentalnosc napastnikow, ale villa potrafi niemal wszystko.. z reszta bez niego i bez albeldy valencia nie jest z miejsca o klase gorsza druzyna ;}
wojtek (27 lutego 2007) -
wojtek co Ty pieprzysz? : ) dyskusja pod tytulem: "ktory klub jest lepszy (czy tez:mniej/bardziej pedalki) ze wzgledu na sposob swietowania zdobytej bramki?" to jak dla mnie zbyt duzy poziom absurdu, wybacz.a tym pisaniem o henrym sie zblazniles i strzeliles samoboja, bo obaj doskonale wiemy, ze cantona bardzo czesto "cieszyl" sie w cholernie podobny sposob. przypuszczam, ze u niego Cie to nie draznilo.
tomek wasko (27 lutego 2007) -
i jeszcze cały arsenal musiałbyś tak nazwać, obczajcie jak chujowo oni się cieszą po zdobytych bramkach, no kuuurwa. i jeszcze ten mega pedalski taniec henry i adebayora, buehehe.radość całego teamu MU po zwycięskiej bramce Cristiano w 89 min. w sobotnim meczu z Fulham - to jest kurde team spirit! a nie jakieś gejowskie poklepywanie się po pleckach i buziaki w policzki, jak to mieli w zwyczaju pires i henry.aa no i te ultra pretensjonalne pozy thierry po golach, że niby "ale jestem zajebisty, że nawet nie będę się cieszył bo po chuj".więc tomek nie wyskakuj z takimi tezami, nawet jeśli specjalnie prowokujesz.
dabljudablju (27 lutego 2007) -
no to tak musiałbys nazwać pół ligi włoskiej i hiszpańskiej :-) taki mental stary.a najlepszy napadzior w tej chwili gra w chelsea niestety. drogba ma jaja.
lukki (27 lutego 2007) -
ronaldo jest pedalem, ktory ma wlasne lutro w szatni. dlatego odpada. najlepszy napastnik swiata na chwile obecna - andrzej juskowiak.
tomek wasko (27 lutego 2007) -
to szacunek, wybacz. z tym najlepszym napastnikiem świata to bym polemizował. a Drogba? Cristiano Ronaldo? wiem, że stricte skrzydłowy, ale Villa też nie gra na szpicy. Eto'o sprzed kontuzji? Ibrahimovic w PES6 (heheehe, wczoraj kumpel strzelił mi tym kolesiem ze 4 bramy, dlatego tak piszę)?może jeszcze kogoś pominąłem, wpisujcie typy, miast nie wpisujcie heh.
dabljudablju (27 lutego 2007) -
aha i mowie to calkiem obiektywnie i jestem w tej kwestii skrajnie sceptyczny ;)z reszta wystarczy ogladac regularnie mecze la liga zeby dojsc do podobnych wnioskow.ale najlepsze jest to, ze sam pilkarz ani mysli odchodzic z klubu.. a jesli nawet to ma przeciez dluuuugii kontrakt z klauzula ktora odstrasza nawet chelsea ;)ale po co mialby odchodzic z klubu w ktorym ma wszysytko czego potrzebuje pilkarz tej klasy... a pierdolenie o wyzszosci molochow pokroju barca i real jest mocno przeklamane... bo to juz kwestia otoczki w okol klubu.. btw nie kazdy transfer musi miec charakter czysto marketingowy najlepszxym przykladem jest wielki real, ktory prowadzi imho najbardziej idiotyczna polityke transferowa w historii zawodowej pilki ;pamunt ches ;]
wojtek (27 lutego 2007) -
>nono, przeczytał sobie wojtek artykuł Steca i go oświeciłopudlo kolego. kibicem valencii jestem od 7 lat także nie trafiles, wiec ville znam bardzo dobrze i nie od dzis mysle ze to obecnie najlepszy napastnik na swiecie niewykluczone ze nawet najbardziej wartosciowy obecnie piłkarz. z zobaczymy pod koniec sezonu ;)
wojtek (27 lutego 2007) -
z mlodym skladem pisalem tez dla Ciebie, bo wyzej wyraziles zdziwienie tym faktem chyba. a z tym czepianiem sie to niezle glupoty piszesz. pozdro
tomek wasko (27 lutego 2007) -
no nie gadaj z tym młodym składem? mam nadzieję że piszesz to dla innych, mniej zorientowanych w temacie (bo to przecież oczywiste).nie wypowiadaj się za wojtka (niezłe imię hehe), niech chłopak sam wyjaśni. ale spoko, rozumiem że masz potrzebę przypierdalania się. z dupy ten tekst o "własnej opinii", naprawdę, tomek. kompletnie od czapy, bo niby co, opinie prezentowane na forum pochodzą od autorów postów, tak? o kurcze, to żeś mnie oświecił, dzięki, muszę przestać przepisywać opinie innych, myślałem że tak wszyscy robią. damn.
dabljudablju (27 lutego 2007) -
a bierzesz pod uwage, ze wojtek sam wpadl na tego ville? bez podszeptow ze strony steca? niektorzy maja swoje wlasne zdanie, wiesz. moze to cos nowego dla Ciebie, ale jest cos takiego jak "wlasna opinia" hehe. moze i dwa tygodnie temu to evra powiedzial, ale nie widzialem dotad, zajebiste przeciez.a ze arsenal gral rezerwami to nic nowego, bo kazdy mecz w carling cup grali tym mlodym skladem. pozdro
tomek wasko (27 lutego 2007) -
nono, przeczytał sobie wojtek artykuł Steca i go oświeciło. tomek, Evra już jakieś dwa tygodnie temu to powiedział w wywiadzie... ale zdupy, że czelski grała w niedzielę najsilniejszym składem, a arsenal wystawił rezerwy, widać że niebiescy mają ciśnienie na trofea, hehe. Terry przyjął buta roku, ale koleś jest chyba ze stali, jak będzie grał w weekend.
dabljudablju (27 lutego 2007) -
Valencia wygra lige mistrzów, a david Villa bedzie piłkarzem roku zobaczycie ;)
wojtek (27 lutego 2007) -
z czuba haha:"Cytat tygodnia: Jako jedyny ma w szatni swoje prywatne lustro. Bardzo kocha swoje ciało i ciągle się mu przygląda - Patrice Evra o Cristiano Ronaldo"
tomek wasko (26 lutego 2007) -
no fakt, tu masz rację. jednak taka była własnie taktyka l'poolu na ten mecz. 0-1 na camp nou pewnie przyjęliby z zadowoleniem.
lukki (22 lutego 2007) -
no ale w sumie to nie wiem, czy tak bardzo przesadzam piszac, ze barca sama sobie winna. liverpool moze i zagral dobrze taktycznie, ale jesli dobrze kojarze, to poza tymi dwoma golami, ktore padly po ewidentnych bledach obrony/bramkarza barcy, nie mial jakis czystych sytuacji do zdobycia bramek. takze wygral tylko dlatego, ze im katalonczycy podarowali dwa trafienia.
tomek wasko (22 lutego 2007)