INNE - FORUM

piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010

21 sierpnia 2006

yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.

moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.

osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.

pozdro

tomek wasko
  • yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, asshole
    lukki (24 maja 2007)
  • te twoje odzywki do Tottiego,wstyd!
    kacperski (24 maja 2007)
  • zwłaszcza,że dyskusji nie było pajac z ciebie i tyle
    kacperski (24 maja 2007)
  • co do felietonu to trochę poczucia humoru i dystansu. kacperski > poziom twoich wypowiedzi jest łagodnie mówiąc żenujący. w dodatku kompletnie mnie nie obchodzi czy mi wierzysz czy nie. nie mam najmniejszego zamiaru cię do niczego przekonywać, natomiast na pewno skończyłem z tobą dyskusję
    lukki (24 maja 2007)
  • zażeczny to pajac,kazdy to wie
    kacperski (24 maja 2007)
  • i po co wklejacie felieton goscia, ktory raz wypuscil dosc rasistowski felieton?
    eh (24 maja 2007)
  • od 17 lat to rodzyny z dupy wydłubujesz ani słowo ci nie wierzę
    kacperski (24 maja 2007)
  • od 17 lat kibicuję united, a na "mur beton" to się kompromitujesz, więc może już więcej nic nie pisz
    lukki (24 maja 2007)
  • to ty jesteś prymityw kibice MU w Rzymie pokazali pajacostwo,a my w manczesterze pokazaliśmy klasę jakbyś dostał 1:7 pewnie byś od "ulubionego" klubu się na mur beton odwrócił
    kacperski (24 maja 2007)
  • dla twojej wiedzy przygłupie byłem wczoraj całym sercem za milanem i to własnie za ten drugi mecz z MU, za pokaz piłki jakiej nigdy wcześniej nie widziałem i długo pewnie nie zobaczę. ale z tobą prymitywie nie warto o niczym rozmawiać.
    lukki (24 maja 2007)
  • lukki > chyba nie przeszła tobie złość po tym jak was Milan zjadł na San Siro i kości wypluł,MU to gówno i ty to gówno
    kacperski (24 maja 2007)
  • liverpool nie zaslugiwal na lm, milan ich rozwalił w njapiekniejszy sposób jaki mógł, brameczka z niczego, to jak mistrz i uczeń, ach ci profesorzy z mediolanu, jedyny minus meczu to że gatusso trochę zgasł
    nie jestem fanem milanu (24 maja 2007)
  • całkiem zabawny feleiton Zarzecznego No, długo zbierałem się do dzisiejszo-wczorajszych przemyśleń, ale wszystko przez tę Ligę Mistrzów. Te najnudniejsze rozgrywki świata, które u nas reklamowane są jako luksus i cymes razem wzięte. Dość powiedzieć, że długo groziły nam w finale derby północnej Anglii, a w końcu wygrał skorumpowany Milan. Który z tych rozgrywek słusznie za kupowanie meczów wyrzucono, a potem dziwnie jakoś przywrócono - czy nie stał za tym przypadkiem ten łysawy premier, co lubił lepić kulki z nosa? No więc jest to dla mnie skandal i tyle, podobnie jak fakt, że w wielkim finale obie drużyny góra pięć razy pocelowały w bramkę, żadna nie jest mistrzem swego kraju, a Maldini wygrał już chyba po raz piąty - no, emocje jak na rybach prawie. W sumie nowin było mało - ja odpowiedziałem sobie jedynie na pytanie, czy w wielkiej piłce jest jakiś bramkarz gorszy od Dudka. Otóż jest. Jose Reina. I jeszcze ten dziecięcy skowyt Szpakowskiego (ciekawi mnie jak wyje podczas stosunku, musi to być jeszcze bardziej oryginalne zjawisko), który nie pozwalał mi śledzić "transportowania" piłki, jak głosił z kolei Trzeciak, ten dyrektor sportowy Legii, co to wciąż ma inne zajęcia (piłkarzy poszukaj, mądralo), a w ogóle płaci mu ITI, a robi dla TVP. Ja nie znoszę pozorantów, i uważam że lepszym byłbym dyrektorem sportowym dowolnego klubu od niego i od Bednarza (najnowsze, nonsensowne odkrycie Wisły) razem wziętych. Można się ze mną oczywiście nie zgadzać, ale przynajmniej jestem szczery. No więc po Lidze Mistrzów zdenerwowałem się i tyle. Bo Milan to jeszcze długo, długo będą dla mnie "przekupczyki". A ten Liverpool przeraźliwie nudny. To miasto, z którego uciekli nawet Bitlesi.
    lukki (24 maja 2007)
  • i trauma w przerwie - gmoch z engelem ołówek popsuli. –bgsh, 24/5/2007 13:31 raczej piechniczek z engelem
    lukki (24 maja 2007)
  • kisiel> jakieś słupki, poprzeczki, sam na sam z bramkarzem, nieuznane prawidło zdobyte bramki, itd? ja sobie nie przypominam... 17> gerrard na początku drugiej połowy chociażby? jeden na jednego z didą przeczytaj jeszcze raz pierwszy akapit z mojego postu i zgadnij, o którą połowę mi chodziło. z kolei druga połowa już raczej wyrównana była. ogólnie chodzi mi o to, że jak milan strzelił bramkę, to sobie pomyślałem: "kurcze, chyba nigdy nie widziałem bardziej niesprawiedliwego wyniku (po pierwszej połowie)". ale po chwili refleksji doszedłem do wniosku, że na dobrą sprawę liverpool w 1. połowie nie zagroził bramce milanu (choć ogólnie grał dużo lepiej)
    kisiel (24 maja 2007)
  • i trauma w przerwie - gmoch z engelem ołówek popsuli.
    bgsh (24 maja 2007)
  • >jakieś słupki, poprzeczki, sam na sam z bramkarzem, nieuznane prawidło zdobyte bramki, itd? ja sobie nie przypominam... gerrard na początku drugiej połowy chociażby? jeden na jednego z didą >geniuszem był trzeciak który w pierwszej połowie podniecał się, że "Liverpool to taki kosmopolityczny zespół" po czym ten sam tekst w drugiej sadził odnośnie Milanu ta, że międzykulturowy zespół haha. z drugiej strony po spotkaniu, wszyscy jak zwykle pierdolili, że milan zasłużył, tylko trzeciak zauważył, że to liverpool był lepszym teamem (a i twierdzenia(twierdzili bodajże eksperci(heheh) w studio po meczu), że to "milaniści" bardziej walczyli nie jestem w stanie zrozumiec, no przecież co liverpool wyrabiał, szczególnie w pierwszej połowie.) (byłem za milanem)
    17 (24 maja 2007)
  • - "Carragher słynie ze zderzania się z przeciwnikami" - M. Trzeciak - "Premierships" - J. Gmoch - "Crouch na ławce z sześcioma bramkami" - D. Szpakowski - "Nie ma żadnego elaborowania w środku pola" - M. Trzeciak - "Milan nic nie gra, bo grają tylko zawodnicy, którzy nie potrafią grać" - M. Trzeciak - "Liverpool jest bardziej zanurzony w tym spotkaniu" - M. Trzeciak - "Mascherano był niewypałem w Westham" - M. Trzeciak - "Wszedł Xabi Alonso w Kakę" - M. Trzeciak - "Gattuso - włoski rozbójnik Rumcajs" - M. Trzeciak - "Włosi mają mentalność, która nienawidzi przegrywać" - M. Trzeciak - "Kiedyś Ebi Smolarek przetrzymywał piłkę w narożniku boiska tam, skąd wybija się rzuty rożne" - D. Szpakowski - "Inzaghi - on jest taki deptak" - J. Gmoch
    bgsh (24 maja 2007)
  • piękne było jak im się wypowiedzi zmieniały zależnie od wyniku, geniuszem był trzeciak który w pierwszej połowie pod iecał się, że "Liverpool to taki kosmopolityczny zespół" po czym ten sam tekst w drugiej sadził odnośnie Milanu. a tak ogólnie to jestem kontent z wyniku (może nie z samego meczu), razem z bratem mamy sentyment do Milanu z początku lat 90 jak dopiero się wkręcaliśmy w tą całą piłkę nożną
    tygrysia maska (24 maja 2007)
  • perełką wczorajszego meczu był mirek trzeciak, który na piłkarzy milanu mówił "milaniści"
    lukki (24 maja 2007)
  • a tak w ogóle kaka dostanie złotą piłkę i tyle
    Jan (24 maja 2007)
  • pippo kurwa! nie mam słów do tego człowieka, zerowa technika, zerowy strzał, koleś wygląda jakby z 4 ligi polskiego go sprowadzili i strzela wszystko. pierwsza bramka majstersztyk w wykonaniu inzaghiego.
    Jan (24 maja 2007)
  • spójrzcie na ten mecz inaczej liverpool niby w pierwszej połowie grał świetnie, na nic nie pozwolił milanowi (do pamiętnego rzutu wolnego). ale czy przez cały ten czas choć raz poważnie zagrozili bramce didy? jakieś słupki, poprzeczki, sam na sam z bramkarzem, nieuznane prawidło zdobyte bramki, itd? ja sobie nie przypominam... sparaliżowali milan - zgoda. ale na tym w zasadzie poprzestali... dlatego, choć na pewno liverpool był lepszy, to wcale zwycięstwo milanu nie jest aż tak niesprawiedliwe jak to się mogło "na gorąco" wydawać..
    kisiel (24 maja 2007)
  • nie masz racji.
    pan miyagi (24 maja 2007)
  • i jeszcze gol dla Liverpoolu padł ze spalonego, nie zdzierże, co za słaby sędzia.
    opozycjnista (24 maja 2007)
  • brawa dla Milanu - historia oddała im to, co się stało 2 lata temu. trzeba też zauważyć, że liniowy odgwizdał spalonego Milanu (Kaka) przy stanie 1-0, którego nie powinien odgwizdać - Kaka nie był na spalonym, tylko Inzaghi (który nie uczestniczył w akcji). to byłby gol na 90%, bo obok Kaki nie było nikogo. 7 Puchar Europy Milanu, za parę lat pewnie dogodnią Real (który 5 ze swoich 9 PE zdobył w latach 50, hehe) jak ktoś już napisał - ssać Milanowi.
    opozycjonista (23 maja 2007)
  • milan huja grał i wygrał - hujowo Liverpool szacunek za pierwsza połowe >>> ARSENAL <<<
    darw (23 maja 2007)
  • andzelotti
    grossvan (23 maja 2007)
  • sędzia o minutę za wcześnie skończył ten mecz
    panie Turek (23 maja 2007)
  • a engel dalej rysuje te strzałki, kurwa myślałem że zaprzestali już tego haniebnego procederu w tvp, a tu proszę...
    pan miyagi (23 maja 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)