INNE - FORUM

piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010

21 sierpnia 2006

yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.

moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.

osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.

pozdro

tomek wasko
  • tak btw. przecież już w tamtym roku lubin grał z klubem z białorusi w pucharach. *nawet gdyby* zagłębie przeszło rumunów, to jesteście tacy pewni awansu?? już nikt nie pamięta meczów z dynamo, hę?
    lukki (3 sierpnia 2007)
  • jasne... typowo polskie myślenie. ciągle tylko modlitwy o przypadkowe gole czy jakiś cud i potem same kompromitacje. dlatego nasza liga tak wygląda. w grupie też padnie kilka szczęśliwych goli i sędzia da kilka czerwonych kartek? no kurcze to może jakaś 1/4 dla zagłębia? kolego, tak to sobie może lubin grać w polsce i grał zresztą za co może przy dobrych wiatrach wylecą z orange, bo tych cudów to w drugiej lidze przy awansie mieli 3 lata temu mnóstwo w ponad 20 meczach. już dawno droga do LM nie była tak prosta jak w tym roku. problem polega na tym, że już dawno polskie zespoły ligowe nie były tak tragicznie beznadziejne
    lukki (3 sierpnia 2007)
  • III runda LM Hafnarfjordur/Borisov - Zagłebie/Steua trzeba wierzyć, jakaś przypadkowa bramka, czerwona kartka dla steuy i 'jest' faza grupowa
    F.Santoro (3 sierpnia 2007)
  • rzygam na polski futbol klubowy po dzisiejszym dniu. i kurwa, dobrze mi z tym, że nie oglądam już tych błaznów - co kiedyś, gdy nie omijałem żadnego meczu w tv, było nie do pomyślenia. a tak... można wyjść na piwko, z dziewczyną, tudzież samemu pokopać.
    pan miyagi (2 sierpnia 2007)
  • a już mi się nie chce szukać wątku o orange, ale dziś piękna decyzja pzpn'u.... kurwa parodii w lidze ciąg dalszy... tak to ja napisałem i ciągle o tym będę mówił: nie ma polskiej piłki ligowej
    lukki (2 sierpnia 2007)
  • Groclin Żenadobolia - MTK Azar-Kelner 0:0 (karne 4:3) czyli ten dzień przejdzie do historii polskiej piłki kopanej,ciekawe,co o poprzednim wiekopomnym wydarzeniu na "Z czuba" napisali,nie m ogę doczekać się lektury az sobie przypomniałem,jak Wisła Płock odpadła z Ventspilsem mając 500 okazji bramkowych,ciekawe,czy dziś będzie tak samo z Groclinem
    kacperski (2 sierpnia 2007)
  • opis z telemagazyn.pl 20:35 Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski MKT Araz Imiszli - piłka nożna źle przyporządkowali kategorię. powinno być "w krzywym zwierciadle" czy "kabaret"
    lukki (2 sierpnia 2007)
  • jerzy engel boski: "piotr lech ma w tych karnych szanse przejsc do historii tak jak jerzy dudek meczem z milanem" :) –tomek wasko, 2/8/2007 19:39 teraz to przejście 1 rundy el. UEFA jest dla nas wydarzeniem wręcz mistycznym to lukki (chyba) napisał,że polskiej piłki nie ma,jak tak dalej pójdzie to strach się bać
    kacperski (2 sierpnia 2007)
  • i po chuj oni grają w tych pucharach, jeżdżą te kilometrów tysiące i pokazują jakim dnem jest polska liga? to już lepiej udawać że jej nie ma.
    ryba (2 sierpnia 2007)
  • jerzy engel boski: "piotr lech ma w tych karnych szanse przejsc do historii tak jak jerzy dudek meczem z milanem" :)
    tomek wasko (2 sierpnia 2007)
  • żenujące było to ponad 120 minut. mi brakuje słów aby opisać jak nisko upadły polskie kluby. ci ludzie nie mają honoru. co z tego, że przeszli w karnych? zbłaźnili się maksymalnie
    lukki (2 sierpnia 2007)
  • 0.0
    edin (2 sierpnia 2007)
  • o, widze ze belchatow tez wymiata
    tomek wasko (2 sierpnia 2007)
  • no slabo gralismy, nie wychodzila taktyka by w srodku pola grac szybko po ziemi, tylko zalosne od zawsze bezsilne dlugie pilki od obroncow mialy miejsce.. z tego co wiem to ta taktyka niby ma sie opierac na ofensywnych wejsciach bocznych obroncow (tak tlumaczyl Michniewicz przynajmniej). ok, tylko ze ci kolesie - bartczak i thiago - sa niestety zbyt slabi i nawet w samej defensywie mieli problemy. chyba raczej powinien byl postawic na 5 pomocnikow, bo ma sporo dobrych i zrezygnowac z markujacego gre, lub przewracajacego sie o wlasne nogi, lub prowadzacemu bez celu pilke Włodarczyka (ja nie wiem czy ktos naprawde uwaza ze to jest DOBRY napastnik??). wezmy w srodku takich iwanskiego bartczaka i rui miguela, a po bokach lobodzinskiego i kolendowicza - wtedy mialby i srodek pola zageszczony (czyli tak jak chcial) i skrzydlowych ofensywnych do biegania, kreatywnych do tego.. serio - ja nie widze powodu by grac na 2 napastnikow jak sie ma dobrych pomocnikow wiecej. oczywiscie nie chodzi tu o taktyke janasa na mistrzostwach z 2 defensywnymi, bo tak to sobie moga grac wlosi ewentualnie. a propos - to ten gosc drugi w ataku wcale slabo nie gral i mysle ze sam w ataku gralby na podobnym poziomie. tak jak nie widzialem celu w sprowadzaniu wlodara tak nadal nie widze. miejmy nadzieje, ze tak jak mowie wlasnie zagramy w rumunii..
    g (2 sierpnia 2007)
  • *) dlatego (przydałaby się na tym forum edycja własnych tekstów)
    lukki (1 sierpnia 2007)
  • zgodzę się że michniewicz sam nie wiedział już po pierwszej połowie co robić. około 70 minuty bezradność na jego twarzy była bardzo widoczna. on przegrał ten mecz w momencie kiedy myślał, że cos co wypróbował na słabym widzewie, zadziała też na (słabej zresztą) drużynie z bukaresztu. zresztą ja się nie dziwię, że oni nie gryźli trawy. na 25 minut przed końcem każdy był tak spocony i zmęczony, że szok. iwański po pierwszej połowie jak udzielał wywiadu to ledwo mówił. a przecież rumunii zaledwie "chodzili" po boisku. dla tego winię michniewicza za ten mecz bo przed spotkaniem powiedział, że trzeba przede wszystkim gola nie stracić. ale ludzie, żeby pierwszy strzał celny dopiero w 79 minucie? i chyba zresztą to był jedyny celny strzał, bo ten z 90 minuty był w poprzeczkę, a te jak wiemy zalicza się do niecelnych
    lukki (1 sierpnia 2007)
  • e, Szpaku to mistrz... "zawodnicy uzupełniają pierwiastki śladowe" owe pierwiastki to: nikiel, kobalt, brom, molibden cynk, kadm i inne... ale fakt, bez nich żyć się nie da... :)
    a gdzie tupecik panie Dariuszu? (1 sierpnia 2007)
  • uogólniając, to raczej zrąb był niż romb *** i jakoś też zwątpiłem w "polskiego Murinio" - po 10 minutach widać było, że środek jest zapchany, z czym radzili sobie Rumuni (jednemu z polskich piłkarzy "piłka fruwała nad głową") - po czym Pan Czesław w dość komiczny sposób pokazywał zamaszystymi ruchami ręki, co mają czynić jego piłkarze *** i drugie primo, nawet piłkarze hafnarfjordur wykazywali więcej zaangażowania w grę; tutaj topem jest zdanie zacytowanie w relacji zczubaków: Żona moja, muzyk i wybitna znawczyni piłki nożnej, po 30 minutach zadała mi pytanie: "A oni to tylko w piłkę grają, czy pracują gdzieś jeszcze?" *** nie jestem zwolennikiem strategii/motywacji w stylu "dajesz, dajesz, dajesz, dajesz, dajesz, dajesz", ale nieobecność "przysłowiowego" (choć może jest takie przysłowie) gryzienia trawy wyjatkowo jakoś napawa mnie odrazą
    mat (1 sierpnia 2007)
  • Jak dla mnie lol meczu to jednak Szpakowski na dwie minuty do zakończenia meczu:"Jest jeszcze sporo czasu by wyrównać...".
    rudestus (1 sierpnia 2007)
  • co do wczorajszego meczu jeszcze kilka ciekawostek (bo o meczu pisać już nie mam zamiaru, po pierwsze nie ma o czym, po drugie nie kopie się leżącego). 1) zagłębia *bój* o ligę był stuprocentowym oddaniem stanu polskiej piłki AD2007. od bodajże 4 miesięcy trąbię na tym forum (i nie tylko) o swoim swego rodzaju buncie na takowy obraz krajowej ligi. niestety nie zmieni się nic szybko. w piątek znów zacznie się cyrk, bo zapadnie decyzja w/s zagłębia sosnowiec. jakakolwiek by ona nie była, będzie zła. lubin zagrał wczoraj żenująco słabo, tak jak wypadłby każdy zespół na tle rumuńskiej drużyny, nie mówiąc już o zespołach z hiszpanii, anglii czy włoch. obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia ilość ludzi na meczu, stadion ruina itd, itp. w tej chwili tylko dwa zespoły w lidze moim zdaniem mają infrastrukturę na licencję, czyli lech poznań i korona kielce. być może jeszcze wisła kraków, ale ostatnia wizyta w tym mieście wywarła na mnie negatywne wrażenie. tam jeszcze jest dużo do zrobienia, a przynajmniej więcej niż w poznaniu czy kielcach. w niedzielę widziałem na C+ długą rozmowę z panem koźmińskim i panem rusko. ekstraklasa s.a. i pzpn gryzą się jak psy co było widać jak na dłoni, a to na pewno nie pomoże odzyskać polskiej lidze choćby dawnej pozycji. proszę zauważyć, że na tym etapie rok temu legia grała z hafnarfjordurem, dwa lata temu wisła w ogóle nie grała, trzy lata temu rozgromiła w sumie 11-2 mistrza gruzji, a cztery lata temu mistrza Cypru 7-4. pierwszy raz w historii drżeliśmy wczoraj (i słusznie) o wynik rywalizacji polskiego zespołu w II rundzie eliminacyjnej ligi mistrzów. tyle moich przemyśleń. reszta tekstu autorstwa panów z Zczuba.pl 2) Dobry pomysł, zły pomysł: Po Lidze Mistrzów. Dosłownie Dobry pomysł: Być przerażonym. Wczorajszy mecz wyglądał trochę jak spotkanie Wisły Kraków z Realem Madryt z eliminacji sprzed kilku lat (2:0 dla Realu w Krakowie). Goście przyjechali, zrobili swoje i polecieli do domu. Ani przez chwilę nie było momentu, w którym wydawało się, że będzie można powalczyć o awans. Ani przez chwilę bliżej wygranej nie była wtedy Wisła a wczoraj Zagłębie. Ale kilka lat temu różnica kilku klas dzieliła polski klub od Realu. Dziś dzieli od Steauy. Może wymagamy zbyt wiele ale liczyliśmy chociaż na powtórkę z meczów Wisły z Panathinaikosem. Polacy strzelili trzy gole gole, wygrali pierwszy mecz, zmusili Greków do wysiłku, dali nadzieję. Zły pomysł: myśleć, że nie może być gorzej. Lada chwila mistrz Polski będzie zaczynał eliminacje LM od I rundy eliminacyjnej. Razem z klubami z Luksemburga i Czarnogóry. Dawno temu w tyle zostawili nas Hiszpanie i Włosi, teraz połknęli Ukraińcy i Rumuni, jeśli nic się nie zmieni dogonią Cypryjczycy i Islandczycy. Dobry pomysł: zdawać sobie sprawę z realiów. Klub w fazie grupowej LM z budżetem o wysokości 4,5 mln euro? Klub w fazie grupowej LM z największym transferem wartym 300 tys. euro, w dodatku za zawodnika, który nie jest nawet w baaaaardzo szerokiej kadrze reprezentacji Polski (Michał Goliński)? Czy Ligę Mistrzów miał Zagłębiu zapewnić wyrzucony z Legii Piotr Włodarczyk? Tanim kosztem można co najwyżej zawojować Puchar Ekstraklasy. Jeśli PGE było stać na podniesienie budżetu GKS Bełchatów do 10 mln euro (40 mln zł), to dlaczego nie pomyślał o tym nikt w KGHM? Zły pomysł: poddać się bez walki. Operacja Liga Mistrzów wymaga środków nadzwyczajnych. Gdy 10 lat temu Legia walczyła o Ligę Mistrzów specjalnie ściągnięto Cezarego Kucharskiego, Andrzeja Kubicę i Ryszarda Stańka. Może trzeba było chociaż spróbować zadzwonić np. do Radosława Matusiaka i powiedzieć: bierzemy cię na dwa mecze, płacimy tyle ile Palermo, jeśli awansujemy zostajesz, jeśli nie - wracasz do Włoch. Może Włosi zgodziliby się na wypożyczenie, może trzeba było na podobnych zasadach spróbować ściągnąć zawodnika, który rocznie dostaje i 1 mln euro. Po awansie do LM klub byłoby na niego stać. W razie niepowodzenia - wypożyczenie na dwa miesiące nie doprowadziłoby Zaglębia do bankructwa. Inny pomysł? Dlaczego w Zagłębiu nie powalczono o Andrzeja Niedzielana? Dlaczego nie powalczono o Rafała Grzelaka? Dlaczego grał Piotr Włodarczyk? Dobry pomysł: wierzyć w Czesława Michniewicza. Nie mamy do niego pretensji, bo zrobił co mógł. Wiedział, że ma słabszych piłkarzy więc wykombinował nowe ustawienie. Oczywiście, bezpieczniej było zagrać z Wojciechem Łobodzińskim i Robertem Kolendowiczem na skrzydłach, ale co by to dało? Jedyną nadzieją przed rewanżem jest właśnie trener Zagłębia. Zły pomysł: wierzyć Czesławowi Michniewiczowi. Gdy Zagłębie zdobyło mistrzostwo Polski młody szkoleniowiec powiedział, że odejdzie, jeśli drużyna nie zostanie należycie wzmocniona przed meczami eliminacji LM. I? W kraju, w którym wydanie na piłkarza 700 tys. euro nie jest żadnym wydarzeniem (więcej kosztowali np. Ivanovski z Groclinu i Jirsak z Wisły) mistrz nie wydaje na jednego zawodnika nawet połowy tej kwoty. Dobry pomysł: wstydzić się. Atak Zagłębia tworzą dzisiaj Michał Chałbiński, Piotr Włodarczyk i Andre Nunes. To wszystko. Jak przypomnimy sobie, że niegdyś awansu do LM nie wywalczył napad Żurawski-Frankowski, to sami zadajemy sobie pytanie: jak mogliśmy wczoraj wierzyć w awans? Zły pomysł: nie wierzyć. Mimo wszystkiego co napisaliśmy powyżej Zagłębie ciągle ma szansę na awans do III rundy eliminacji. Wystarczy głupi gol na początku spotkania, a potem skuteczna obrona Częstochowy, by doprowadzić do rzutów karnych. Pozostaje wierzyć w cud, porównywalny do wyczynu Artmedii Bratysława, która dwa lata temu w drodze do fazy grupowej wyeliminowała Celtic i Partizan Belgrad. Nam, kibicom wolno w ten cud wierzyć. 3) moim (i Zczuba) zdaniem najlepsza wpadka wczorajszego wieczoru w wykonaniu naszych niesamowitych komentatorów (jedyna atrakcja meczu zresztą): Rafał Patyra: "Miguel to nie jest zawodnik, na którym można polegać jak na portugalskim Zawiszy".
    lukki (1 sierpnia 2007)
  • Wyłączyłem po 20 minutach, bo ciężko się ogląda mecz, kiedy obie drużyny nie mają umiejętności, żeby strzelić gola z akcji.
    PKS (1 sierpnia 2007)
  • van persil ładna brama w sparingu z Interem: http://www.dailymotion.com/relevance/search/van+persie+inter/video/x2nf0u_arsenal-2-1-inter-van-persie_sport
    dabljudablju (1 sierpnia 2007)
  • No to za tydzień o tej porze Iwański będzie podpisywał kontrakt z Wisłą Kraków.
    Quid (31 lipca 2007)
  • tylko czego można było się spodziewać. iwański będzie już zawsze mistrzem tylko w naszej lidze. najgorsze że lubin grał bez jaj. w 70 minucie to już mi było ich żal. a steaua też dramatycznie słaba i to niech będzie najlepszy komentarz
    lukki (31 lipca 2007)
  • no fatalnie, fatalnie. szkoda czesia jedynie.
    tomek wasko (31 lipca 2007)
  • no nie zadzialal romb, nie zadzialal. iwanski z golinskim kleska.
    tomek wasko (31 lipca 2007)
  • ja na prawdę nie chcę wygrać tego zakładu z pierwszym września, ale to co zobaczyłem dziś w tv... szkoda gadać. rumunii wygrali na stojąco.
    lukki (31 lipca 2007)
  • e tam po szparingach to se mozna oceniac, choc slabe wyniki trzeba przyznac..
    g (13 lipca 2007)
  • no comment... :/
    TheMusicLover (13 lipca 2007)
  • pięknie gra zagłębie sparingi z drużynami z rumunii. jestem coraz bliżej zwycięstwa w zakładzie, że polskie zespoły odpadną jeszcze przed 1.09. najpierw z 3 zespołem rumuńskiej ekstraklasy 0-2 w plecy, a dziś to (ósmy zespół): 12 lipca 2007, 14:30 Zagłębie Lubin 0-5 FC Vaslui Mike Temwanjera 15, 29, Marko Ljubinković 23, Adrian Gheorghiu 30, Milorad Bukvić 71
    lukki (13 lipca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)