INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
lukki, wyluzuj. To ja pisałem o rykoszecie a nie vkash. I brama Naniego śliczna, wykurwista wręcz. Tylko nie wiem czy tam rykoszetu nie było. Nie kwestionuję jej urody. Ale jak na moje oko obrońca trącił tę piłkę. Zastanawiam się po prostu i nie wiem czy bramę po rykoszecie można nazwać bramką sezonu. O ile tam był w ogóle rykoszet bo nie jestem pewien. Powtórki niestety niczego nie wyjaśniają.
a nazwisko? (1 listopada 2007) -
krolewscy ladnie sie po valenci przejechali! 1:5 i to jeszcze na mestalla! szczegolnie w pierwszej polowie pilkarze valenci byli zagubieni jak dzieci we mgle. co akcja to bramka. a te byly calkiem niezle. szczegolnie ta ramosa (kurwa! naprawde imponuje mi ten pilkarz ostatnio. najpierw sliczna brama z dania, teraz taki strzal. a to jest prawy obronca...). lobik konskiej mordy (van nistelrooy) nad hildebrandem tez klasa.
vkasz (31 października 2007) -
no na Valencia - Real sie nie zawiodlem ;]
qqrq (31 października 2007) -
dla mnie taki strzał wymaga niesamowitych umiejętności technicznych. takich bramek nie pada za wiele. oglądałem ten mecz na żywo i wbiło mnie w fotel. kocham takie niespodziewane gole. jako anegdotę powiem, że ten strzał wymagał również... odwagi :) pamiętam jak beckham w meczu z wimbledonem strzelił gola z połowy boiska: http://www.youtube.com/watch?v=RC8xwQ6G2RQ ferguson nie cierpi niesubordynacji na boisku. w historii klubu chyba tylko keano, giggs i może teraz ronaldo mają tak zwaną "free role". po meczu sir alex powiedział: gdyby becks nie trafił, zdjąłbym go z boiska.
lukki (31 października 2007) -
a teraz ide obejrzec real - valencia, w oczekiwaniu na jakies ladne bramki robinho, raula, morientesa czy angulo...
vkasz (31 października 2007) -
nie pojales lukki. nie mowie tutaj o nanim! bramka z middlesbrough jest mega miodna. czy najlepsza w tym sezonie? ten dopiero sie zaczal, nie odbierajmy sobie przyjemnosci czekania na jeszcze lepsze! jestem wielbicielem jego talentu i zajebiscie sie cieszylem, ze przeszedl do man u ze sportingu. w swojej wypowiedzi nawiazalem do tych wszystkich bramek w ktorych jeden zawodnik kiwa w mniej lub bardziej finezyjny sposob kilkunastu pilkarzy przeciwnika i strzela kolo bezradnego bramkarza. i nie odmawiam w tym miejscu pilkarzom, ktorzy zdobywaja takie bramki umiejetnosci, talentu i cholera wie czego tam jeszcze. wiem, ze na takie zagrania pozwolic sobie moga tylko best of the best, a nie powiedzmy jan wos czy adrian sikora, bo poprostu pan bog nie dal im na tyle talentu i brazylijskiego paszportu, zeby takie zagrywki mogli prezentowac na boiskach orange ekstraklasy. poprostu nie rusza mnie az tak bardzo, jak messi a'la boski diego przebiegnie pol boiska i strzeli bramke. nie wiem, moze jestem trendowaty, moze winienem byc wyklety, moze opanowaly mnie demony (w koncu to halloween) i potrzebny mi egzorcysta. duzo bardziej jara mnie chociazby zalaczona wyzej przeze mnie bramka bergkampa, czy gol zidana z finalu ligi mistrzow z bayerem w 2002. tak mam no i trudno. kwestia estetyki. na tej samej zasadzie wole premiership od primera division. nikomu nie odbieram jednak prawa do zachwycania sie bramkami ronaldinho, rivaldo, ronaldo i spolki. i soczystosc strzalu tez nie ma nic do rzeczy! bo przeciez bramka zeby byla ladna, nie musi leciec 150 km/h. jakby tak bylo to bym sie rozplywal nad kazdym strzalem roberto carlosa, a jakos za tym biegajacym dzikiem nie przepadam.
vkasz (31 października 2007) -
"tak szczerze mowiac to nie jaraja mnie specjalnie bramki w stylu - okiwal pietnastu i strzelil do pustej bramki." do jakiej pustej bramki? ah, rozumiem, że na twoim podwórku strzela się takie bramki na codzień. no cóż, faktycznie nani nie zrobił niczego wielkiego. a rykoszet to miał matusiak z serbią. tu strzał jest czysty.
lukki (31 października 2007) -
tak szczerze mowiac to nie jaraja mnie specjalnie bramki w stylu - okiwal pietnastu i strzelil do pustej bramki. wole cos takiego chociazby: bergkamp - przy calym szacunku dla ronniego czy messiego, ich sztuczki nijak sie maja do tego jednego zagrania. pure magic. http://pl.youtube.com/watch?v=waWxBUPc8hE paulo di canio - kurwa, cos niesamowitego! chyba najbardziej filmowa bramka ever. wszystko jest tutaj idealne. jakby powiedzial szaranowicz: swietny timing. no ale bramka z pogranicza futbolu i mortal kombat. takich rzeczy to nawet w pes'a nie potrafie! http://pl.youtube.com/watch?v=ezfOlus9Cdw mancini - najfajniejsza bramka zeszlego sezonu jak dla mnie. cos w niej jest. ten przekladaniec, szybszego chyba nie widzialem. na miekkiej gumie, zero spinki. takie niby proste... http://pl.youtube.com/watch?v=R-8dJC7zNhg a w odniesieniu do zlatana: kurwa, moglby byc ikona, bo technika jaka on posiada nie moze poszczycic sie zaden pilkarz na ziemii. w dodatku jest zajebiscie silny. zjada wszystkich brazylijczykow i argentynczykow wedlug mnie. niestety ma do tego wszystkiego charakter ktory sprawia, ze jest bardzo dobrym pilkarzem, ale nigdy nie bedzie wielki.
vkasz (31 października 2007) -
A skoro już mowa o ładnych bramkach to może pomówimy o ładnych bramkach. Może mi cos umknęło i było to już poruszone jednak ja sobie nie przypominam. Emocje chowam do kieszeni bo tych frajerów co to strzelili nie lubię, ale chylę czoła. I nie ogarniam jak to młodzież teraz mówi. Dwie pierwsze liny są z kategorii "zrobił w chuja wielu obrońców przeciwnej drużyny a potem se na luzaku kopnął" http://www.youtube.com/watch?v=ZgqsaDnsEq8 http://www.youtube.com/watch?v=U2HWUbFGHMU Trzecia jest z kategorii "strzał wykurwiacz". http://www.youtube.com/watch?v=KNs4w2k6qNo Same klasyki w sumie, ale skeczu z Maradoną nie będzie.
a nazwisko? (29 października 2007) -
No no. I klasa z jaką ograł 3 gości i zimna krew jest niesamowita. Tylko jest pewna skaza w tym golu. Coś mi się wydaje, że tam był rykoszet. No i nie wiem jak to interpretować.
a nazwisko? (29 października 2007) -
http://www.youtube.com/watch?v=qO7y6JNvX-A gol naniego. bramka sezonu.
lukki (29 października 2007) -
the reds vs gunners 1-1. this is football! naprawde dobry, godny mecz. aresnal mial chyba wiecej z gry, ale liverpool gral u siebie i mial pare kontratakow z ktorych mogly pasc bramki. boje sie teraz ogladac mecz legii i wisly z uwagi na poziom jaki prezentuje oe. zobaczymy jak gra naszych najlepszych klubow bedzie wygladac na tle tego spotkania.
vkasz (28 października 2007) -
kochani, mamy dziś 28 października a w lidze angielskiej już padła bramka sezonu. to co zrobił nani w 3 minucie meczu man united - boro to jest czysta magia.
lukki (28 października 2007) -
pewnie tak. w koncu lata leca, zdrowie juz nie to co kiedys. ferguson chce przedluzyc z edwinem kontrakt o kolejny rok. holender na razie sie nie zdecydowal, wlasnie ze wzgledu na coraz czestsze kontuzje. szkoda, ze jego kariera dobiega konca ale z drugiej strony fajnie jakby kuszczak zostal pierwszym bramkarzem man u. ciekawe jak to bedzie, gdy van der sar zakonczy kariere? czy polak faktycznie wskoczy na jego miejsce, czy sciagna kogos innego (fostera). no i mamy tez kaspera schmeichela. wprawdzie gra w manchester city ale kto wie, moze pojdzie kiedys w slady ojca...
vkasz (25 października 2007) -
podtekstu nie ma. moim zdaniem facet znów ma kłopoty z plecami
lukki (25 października 2007) -
moim zdaniem to ma podtekst rasistowski.
czarny (25 października 2007) -
mecz realu calkiem w cipe! spodziewalem sie jednostronnego widowiska. zreszta pierwsze minuty to potwierdzily. po bramce raula juz czekalem na nastepne, a tutaj niespodzianka! olimpiakos strzela wyrownujaca bramke. chociaz mecz byl zaciety a grecy swietnie (w dziesiatke!} sie bronili to jakos bylem spokojny oto, ze krolewscy wygraja te spotkanie. tak tez sie ostatecznie stalo. chociaz gdyby nie casillas w paru akcjach nie pokazal jakim jest kocurem moglo byc roznie. naprawde rispekt za pare interwencji. absolutna klasa swiatowa. robinho tez pokazal sie z dobrej strony pare razy. chyba sluza mu jednak te melanze i najebka do rana z kolegami z kanarkowej. z piciem jednak (albo z komentowaniem) powinien skonczyc szpaku. to co wczoraj wygadywal, to juz nawet nie wywolywalo u mnie usmiechu politowania tylko autentyczne wkurwienie. nie razi az tak jak komentuje repre, bo wtedy jest zupelnie inna atmosfera, ale jak sie oglada mecz bez tego patriotycznego podloza i slucha dokladnie tych pierdol, to sie zle robi. jakichs wiekszych niespodzianek generalnie wczoraj nie bylo. no poza liverpoolem. kurwa, straszny piach graja! nie wiem co jest z ta druzyna. o ile jeszcze jako tako idzie im w premiership, o tyle w cl ssa palke. jak nie zdobeda kompletu punktow w rundzie rewanzowej to moga zapomniec o nastepnej fazie, ba o pucharze uefa nawet. fajnie, ze rosenborg wygral. podziwiam ta druzyne. mieli kryzys przez ostatnie dwa sezony, ale teraz wszystko wraca na miejsce. pewnie nie zajda dalej niz poza awans z grupy, ale zawsze stac ich na jakas niespodzianke i dobra, rowna gre, szczegolnie u siebie. kurwa, caly czas to bede mowil: jak slaby jest ten celtic, to az zeby bola. jezeli boruc naprawde chce sie stawiac w jednym rzedzie z casillasem, buffonem, cechem czy van der sarem (najlepszy wg mnie bramkarz dekady i moj bramkarski idol generalnie) to musi zmienic klub! anglia, wlochy, hiszpania. a jak juz przy bramkarzach jestesmy, to jak odbieracie zmiane jaka przeprowadzil ferguson we wtorek? mowie o wejsciu kuszczaka na ostatnie dziesiec minut meczu. ma to jakis podtekst?
vkasz (25 października 2007) -
no dobra. tylko jako że nie posiadam canalu+, a programy netowe mi niestety nie działają, no to dupa. i faktycznie mało oglądam. ale przyjemnie się patrzyło na olympiakos grający w dziesiątkę i stawiający takie warunki. czy tam problemy realu
17 (25 października 2007) -
dawno nie widziałeś tak pięknego spotkania? oj za mało lub w ogóle nie oglądasz Premiership. polecam, tam takie thrillery co kolejkę. (dla porządku: United 4 gole na wyjeździe, freakin' sweet!)
dabljudablju (25 października 2007) -
Real - Olympiakos dawno nie widziałem tak pięknego spotkania, grecy mogli spokojnie wygrać. mieli masę sytuacji. niewykorzystany karny realu. wynik. cudo. ostatnie dwie minuty. kontry olympiakosu
17 (24 października 2007) -
nie umniejszając tego 7-0, nie podniecałbym się tak tym zwyciestwem. 4 gole to takie czyste rasowe prezenty. niezaprzeczalnie jednak arsenal w tym sezonie jest kurewsko silny. ja natomiast oglądałem wczoraj united w kijowie i jakim cudem tam nie padł wynik dwucyfrowy to nie wiem. machester grał pięknie z polotem i gdyby wpadło wszystko co powinno to wynik powinien brzmieć jakieś 4-10 :) –lukki, 24/10/2007 10:15 bardzo możliwe,Roma z Dynamem obstrzeliła słupki rasowo i 2:0 to był najniższy wymiar kary Roma nie da rady jednak MU przeszkodzic w wyjściu z 1 miejsca z grupy
kacperski (24 października 2007) -
arsenal - "to swieze" :)
g (24 października 2007) -
nie umniejszając tego 7-0, nie podniecałbym się tak tym zwyciestwem. 4 gole to takie czyste rasowe prezenty. niezaprzeczalnie jednak arsenal w tym sezonie jest kurewsko silny. ja natomiast oglądałem wczoraj united w kijowie i jakim cudem tam nie padł wynik dwucyfrowy to nie wiem. machester grał pięknie z polotem i gdyby wpadło wszystko co powinno to wynik powinien brzmieć jakieś 4-10 :)
lukki (24 października 2007) -
szkoda, że nie pokazali meczu Arsenalu w publicznej by każdy mógł się przekonać o sile tego zespołu.
dw (24 października 2007) -
arsenal :* :* :* arsene wenger :* :* :* czuję, że piłka nożna powstaje z grobu, ach
17 (24 października 2007) -
już jutro 18.15 tralalalala
dabljudablju (19 października 2007) -
ogladalem mecz rosji z anglia na eurosporcie. ja p*dole! rosjanie ich po prostu rozjechali. Wlasciwie to przez caly czas czulo sie, ze bramki dla Rosjan sa jedynie kwestia czasu (choc komentator uwazal inaczej). Szkoda, ze Anglicy sie tak cofneli po bramce.
ttttt (19 października 2007) -
może jeszcze szkoci będą reprezantami wysp na euro...
wiktor (19 października 2007) -
szkoci tak dzielnie radzili sobie w tych eliminacjach i na koniec sami strzelili sobie w stope. debile! dopiero bylaby sensacja jakby mistrz albo v-ce mistrz swiata nie zagralby w mistrzostwach europy. synowie albionu chyba faktycznie nie pojada do austrii i szwajcarii. w sumie to wolalbym ogladac na euro ich anizeli ruskich ludzi. chociaz wcale nie jest powiedziane, ze rusowie pocisna izrael. poczekamy zobaczymy.
vkasz (18 października 2007) -
szafi, 18/10/2007 01:09 o czym piszesz, przeciez mamy pierwsze miejsce w grupie ?
grossvan (18 października 2007)